Binding and Loosing - Polish

April 3, 2025

Scripture: Daniel 10

In many areas the church is trying to use biblical teaching about binding and loosing as an instrument to deal with something it was not designed to deal with.

Związywanie i rozwiązywanie

Niewłaściwa broń

Jeśli weźmiesz do ręki widelec, to jak myślisz, ile zupy będziesz w stanie nim zjeść? Nie za dużo. Oczywiście mogłeś tego spróbować, ale wiesz, że to nie działało. Zatem odłóż widelec i weź do ręki łyżkę – użyj odpowiedniego przyboru kuchennego – a będziesz w stanie zjeść zupę.

Obecnie, kładziony jest duży nacisk na tak zwaną Walkę Duchową. Pan dał nam wiele rodzajów broni oraz różne strategie, mnóstwo taktyk prowadzenia bitew jak i narzędzi do osiągnięcia celów, do których zostaliśmy powołani. Aktualnie, znajdziesz ludzi, którzy używają niewłaściwej broni w odniesieniu do zagadnień cielesności, szatana oraz świata.

Czy pomyślałbyś, że ludzie nie mają na tyle zdrowego rozsądku, żeby po kilku minutach jedzenia zupy widelcem, zdać sobie sprawę z tego, że coś jest nie tak, coś tu nie działa, coś robię niewłaściwie?

W wielu dziedzinach Kościół próbuje używać biblijnego nauczania o związywaniu i rozwiązywaniu jako instrumentu do radzenia sobie z czymś, do czego nie zostało to przeznaczone.

Używają oni niewłaściwego narzędzia, czegoś, co nigdy nie przyniesie pożądanego efektu, który jak myślą, mają nadzieję osiągnąć.

Oczywiście istnieje biblijne nauczanie o związywaniu i rozwiązywaniu, i jest to właściwe nauczanie, broń oraz strategia, wobec tego, do czego zostało to przeznaczone.

Ale zwierzchności? A władze w niebiosach? A grzech? A złe duchy w okręgach niebieskich i na świecie? Nie zostało to przeznaczone do tych rzeczy! Staraliśmy się jeść zupę widelcem!

Niepowodzenie ruchu charyzmatycznego

Po trzydziestu latach Odnowa Charyzmatyczna (The Charismatic Renewal) odniosła niepowodzenie w przeciwdziałaniu moralnemu upadkowi naszego społeczeństwa. Zamiast tego, w ciągu ostatnich trzydziestu lat ruch New Age zastąpił chrześcijaństwo jako duchową świadomość zachodniego społeczeństwa. Ruchowi charyzmatycznemu nie udało się doprowadzić do Przebudzenia.

Mamy więcej przestępstw, więcej rozwodów, więcej homoseksualizmu, więcej wykorzystanych dzieci, więcej uzależnień, i mamy teraz więcej wszystkiego, co jest złe, niż mieliśmy te trzydzieści lat temu, właśnie przed tak zwaną Odnową Charyzmatyczną.

Sam Kościół jest teraz znacznie słabszy i jest w dużo gorszym stanie niż był te trzydzieści lat temu. I wciąż widzisz nas z widelcem w ręku, usilnie starających się jeść zupę. Wciąż niewłaściwie używamy tych samych narzędzi.

Trzeźwo myśląca osoba wiedziałaby, że jest tu jakiś problem.

Nie ma nic złego w związywaniu i rozwiązywaniu. Problem nie tkwi w instrumentach i narzędziach.

Padanie pod mocą (lub w Duchu)?

„W owym czasie ja, Daniel, byłem w żałobie przez trzy tygodnie. Nie jadłem smacznych potraw, ani mięsa, ani wina nie brałem do ust, nie namaszczałem się olejkiem, aż upłynęły trzy tygodnie” – Księga Daniela 10:2-3

Daniel pościł przez trzy tygodnie. Przyszedł anioł i Daniel upadł przerażony.

„I usłyszałem dźwięk jego słów; a gdy usłyszałem dźwięk jego słów, padłem na twarz nieprzytomny i leżałem twarzą ku ziemi” – Księga Daniela 10:9

On nie tarzał się po podłodze w ataku histerii, jak działo się to w Toronto. To nie miało nic wspólnego z tym, co oni nazywają „padaniem pod mocą (lub w Duchu)”. Zarówno Daniel jak i Jan byli przerażeni. Ludzie, którzy przyszli aresztować Jezusa upadli do tyłu, lecz we wszystkich innych przypadkach padali oni do przodu, patrz Ewangelia św. Jana 18:4-6. Anioł powiedział:

„Danielu, mężu miły, uważaj na słowa, które ja mówię do ciebie, i stań tam, gdzie stoisz, bo teraz jestem posłany do ciebie! A gdy wypowiedział do mnie te słowa, powstałem drżąc. Wtedy rzekł do mnie: Nie bój się, Danielu, gdyż od pierwszego dnia, gdy postanowiłeś zrozumieć i ukorzyć się przed swoim Bogiem, słowa twoje zostały wysłuchane, a ja przyszedłem z powodu twoich słów! Lecz książę anielski królestwa perskiego sprzeciwiał mi się przez dwadzieścia jeden dni, lecz oto Michał, jeden z pierwszych książąt anielskich, przyszedł mi na pomoc, dlatego ja zostawiłem go tam przy księciu anielskim królestwa perskiego” – Księga Daniela 10:11-13

Biblia zawsze łączy duchowe bitwy w niebie, z tym, co jest widoczne na Ziemi. W wizji Zachariasza, arcykapłan stał przed aniołem Pana oraz szatan stał przed tronem Bożym, wysuwając oskarżenia – zobacz Księga Zachariasza 3:1. To samo było i z Jobem – Księga Joba 1:9-11. Cokolwiek działo się w niebiosach było odzwierciedlone w tym, co działo się na Ziemi.

Teraz szatan został strącony na Ziemię. Księga Objawienia mówi o bitwie mającej miejsce w niebiosach i to samo dzieje się na Ziemi. To zawsze ma miejsce w walce duchowej.

Biblia używa terminu „zwierzchności”; nie mówi duchy terytorialne, chociaż można użyć tego określenia. Daniel widział demoniczną siłę nad współczesnym Iranem – „księcia Persji”. W Gerarze, gdy Jezus wypędził demony z opętanego człowieka, demony prosiły go, aby „ich nie wyganiał z tej krainy” – Ewangelia św. Marka 5:10 oraz Ewangelia św. Łukasza 8:31.

Te duchy są terytorialne, podlegają im konkretne obszary jako ich księstwa. Oczywiście istnieje biblijna podstawa do tego, ale w jaki sposób się do tego odnieść?

Po pierwsze, musimy zrozumieć, w jaki sposób nie powinniśmy się do tego odnosić.

Niebiblijne pomysły

Nie mam wątpliwości, że ta sama siła duchowa, jak ta, którą widział Daniel, oddziałuje dzisiaj na współczesny Iran. Daniel pościł i modlił się przez trzy tygodnie przed otrzymaniem pomocy.

Dzisiaj chrześcijanie czytają sobie książkę Petera Wagnera i decydują się wziąć autorytet nad tym samym duchem. I wierzą oni, że problem po prostu zniknie w ciągu trzech sekund. Uważają oni, że jest to takie proste.

Nie, to nie jest takie proste. Demony są potężne. Niektóre są potężniejsze od innych, a Jezus powiedział:

„Ale ten rodzaj nie wychodzi inaczej, jak tylko przez modlitwę i post” – Ewangelia św. Mateusza 17:21

Dzisiejszy Kościół jest przytłoczony ciężarem nie biblijnych idei. Zanim dowiemy się, co jest biblijne, dowiedzmy się, co biblijne nie jest. Dowiedzmy się zatem, co Biblia mówi o związywaniu i rozwiązywaniu.

Paweł w Atenach

Rozdział 17 Dziejów Apostolskich opowiada historię Pawła w Atenach. Ateny były europejskim centrum pogańskiej religii. Rzym zapożyczył z Aten swoją kulturę, wierzenia religijne oraz swoją filozofię.

Pogańska religia wzięła swój początek od Nimroda w Babilonie, trafiła przez Pergamon do grecko-rzymskich kultur, a stamtąd do zachodniej kultury.

„Czekając na nich w Atenach, obruszał się Paweł w duchu swoim na widok miasta oddanego bałwochwalstwu” –

Dzieje Apostolskie 17:16

Widział on świątynie demonów oraz miejsca ich kultu.

„Rozprawiał więc w synagodze z Żydami i z pobożnymi, a na rynku każdego dnia z tymi, którzy się tam przypadkiem znaleźli” – Dzieje Apostolskie 17:17

„Z tymi, którzy się tam przypadkiem znaleźli” obejmowało wyznawców Zeusa, Apollo, Artemidy, Astarte, Hermesa, i tak dalej. Ci ludzie byli pod wpływem demonów. Co zrobił Paweł? Czy on zarecytował formułę nauczaną przez Johna Dawsona i Petera Wagnera: „Związuję was, rozwiązuję was, biorę władzę nad wami w imieniu Jezusa?”

Są ludzie w tak zwanej „służbie uwalniania”, którzy używają tej formuły, aby zachować reputację i zbić fortunę.

Ich „służba” oraz dochód zależą od „przeoczenia” faktu, że to w ogóle nie działa. To jest zwiedzenie, które jest znane jako Dominionizm czy Triumfalizm lub teologia „Królestwa Teraz” (Kingdom Now).

Pogląd, że my zdobędziemy świat dla Jezusa Chrystusa zanim On powróci i ustanowi Swoje Królestwo jest fałszywy.

Nie z tego świata

Pogląd, że możemy wykorzystać zasady Pisma Świętego oraz modlitwy świętych, aby przynieść moralne zmiany do naszego upadłego świata i ustanowić Królestwo Jezusa jest absurdem. Kiedykolwiek Prawo Boże było wykorzystywane do odbudowania społeczeństwa, przynosiło to duchową i teologiczną śmierć do Kościoła oraz ogólny upadek do społeczeństwa, rządu i kultury – Ewangelia św. Jana 18:36.

Dwie hiper-charyzmatyczne skrajności – z jednej strony przejęcie kontroli nad planetą, z drugiej zaś zamknięcie się w bunkrze ze strachu – to główne filary, na których została zbudowana większość tej błędnej teologii.

Jest taki czas, kiedy drzwi Arki są zamknięte (Genesis 7:16 czyli I Księga Mojżeszowa) i jest też taki czas, kiedy możemy jedynie utwierdzać pozostałych (Objawienie św. Jana 3:2). Ale w tych ostatnich dniach nie powinniśmy przyjmować postawy defensywnej. Wręcz przeciwnie, powinniśmy być szczęśliwi, patrzący w górę, gdyż zbliża się odkupienie nasze (Ewangelia św. Łukasza 21:28). Zanim nadejdzie koniec, najpierw ewangelia o Królestwie musi być głoszona wszystkim narodom (Ewangelia św. Mateusza 24:14).

Ewangelizacja: broń numer 1!

Paweł głosił Ewangelię w cieniu demonów w Atenach.

Pierwszą bronią do pokonania mocy ciemności w naszym społeczeństwie jest ewangelizacja. Mamy przekonywać do Ewangelii i dawać świadectwo Prawdzie. Przywódcy Marszu dla Jezusa myślą, że maszerowanie pohamuje siły ciemności. Jednakże Marsz dla Jezusa jest prowadzony przez fałszywych nauczycieli. Oni wierzą we „współ- odkupicieli” i „współ-zbawców”. Modlą się do umarłych. Wierzą oni, że idą do czyśćca za swoje grzechy, chociaż krew Jezusa oczyszcza nas od wszelkiego grzechu. Roger Forster uczy, że nie możemy być pewni tego, czy wieczne piekło istnieje.

W Stanach Zjednoczonych występuje przemoc, przestępczość, pornografia w telewizji, zalegalizowana aborcja, oraz chrześcijańscy duchowni mówiący, aby nie wierzyć w narodziny Jezusa z dziewicy i wzywający, abyśmy wyświęcali homoseksualistów oraz lesbijki.

Islam otwarcie twierdzi, że ma misję od boga, aby odnowić moralny stan tego społeczeństwa i położyć kres przestępczości. Twierdzą oni, że judaizm i chrześcijaństwo są moralnie i duchowo upadłe. Islam twierdzi, że może uczynić to, czego nie udało się zrobić chrześcijaństwu.

Niektórzy ludzie myślą, że możemy tarzać się po podłodze i śmiać, ponieważ Bóg robi wspaniałe rzeczy w naszym narodzie. To jest mentalność Rodney Howard-Browne’ów i John Kilpatrick’ów tego świata. Pytanie tylko brzmi: który Bóg?

Inni mówią: „związujcie i rozwiązujcie”, „ogłaszajcie panowanie”, „idźcie w marszach władzy”.

Mogą twierdzić cokolwiek chcą. Lecz to New Age, islam, homoseksualizm, przestępczość, czary oraz religie plemienne, są tymi, które wzrastają w mocy, a nie Kościół. Potrzebujemy marszu skruchy i rzeczywistego zbawienia. Krew Jezusa Chrystusa odkupuje od wszelkiego grzechu. Idź w mocy krzyża. Wyraź skruchę, pokutuj i bądź zbawiony. Bez właściwej teologii, nie będzie doksologii.

Związywanie mocarza

„A Jezus, znając ich myśli, rzekł im: Każde królestwo, rozdwojone samo w sobie, pustoszeje, i żadne miasto czy dom, rozdwojony sam w sobie, nie ostoi się. A jeśli szatan szatana wygania, sam z sobą jest rozdwojony; jakże więc ostoi się królestwo jego? A jeśli Ja przez Belzebuba wyganiam demony, synowie wasi przez kogo wyganiają? Dlatego oni będą sędziami waszymi. A jeśli Ja wyganiam demony Duchem Bożym, tedy nadeszło do was Królestwo

Boże. Albo jak może kto wejść do domu mocarza i jego sprzęty zagrabić, jeśli pierwej nie zwiąże mocarza; wtedy dopiero dom jego ograbi?” – Ewangelia św. Mateusza 12:25-29

Wyrywanie wersetów z kontekstu

W kuszeniu Chrystusa zapisanym w Ewangelii św. Mateusza 4:1-11, szatan przekręca wersety Pisma Świętego wyrywając je z kontekstu. W Genesis 3:1-7 (I Księga Mojżeszowa) uczynił to samo z Ewą, wzbudzając w niej wątpliwości. „Czy rzeczywiście Bóg powiedział?” Szatan zrobił to z Ewą, zrobił to z Adamem, nawet próbował to zrobić z Jezusem.

W jaki sposób Jezus zareagował? Cała polemika pomiędzy szatanem a Jezusem pochodziła z Deuteronomium (V Księgi Mojżeszowej). Szatan cytował z Deuteronomium wersety wyrwane z kontekstu, natomiast Jezus cytował z Deuteronomium wersety w ich kontekście. „Jest napisane”. „To prawda, ale jest również napisane”.

Szatan śmieje się z chrześcijan, którzy próbują używać wersetów z Ewangelii św. Mateusza 12:29 poza jego kontekstem. Jaki jest kontekst „związania mocarza” – Ewangelia św. Mateusza 12:29? Kontekst mówi nam, że faryzeusze oskarżyli Jezusa o wypędzanie demonów mocą szatana. Kontekst dotyczy egzorcyzmu, wypędzania demonów.

Mamy tutaj najdokładniejszy w Nowym Testamencie opis grzechu bluźnierstwa przeciwko Duchowi Świętemu. Nie definicję, lecz ilustrację tego.

Przywódcy religijni przypisywali szatanowi to, co wiedzieli, że pochodziło od Boga, w celu utrzymania się na pozycji władzy oraz dla własnej korzyści finansowej jak i też społecznej.

Świadomie nadużyli swojej pozycji, aby zwrócić ludzi przeciwko prawdzie.

To samo dzieje się dzisiaj, gdy przywódcy religijni odwodzą innych od prawdy. To dzieje się, gdy na przykład, mówią oni ludziom: „Nie czytaj tej książki Christianity in Crisis”, napisanej przez Hanka Hanegraaffa, wiedząc, że ta książka mówi prawdę.

Rozróżnianie duchów

W przypadkach prawdziwego demonicznego opętania, osoba nie może zostać zbawiona, zanim najpierw nie wypędzisz z niej demonów. Nowy Testament pomoże Ci biblijnie określić oraz rozpoznać czy masz do czynienia z rzeczywistym demonem czy też nie. Jeśli posługujesz się darem rozróżniania duchów, zawsze czyń to w zgodzie z Biblią jako twoim przewodnikiem.

Opętaniu demonicznemu towarzyszy irracjonalne zachowanie. Ludzie skaczą w ogień, okaleczają się, żyją w grobowcach, wykazują nadludzką siłę czy nawet nadludzką inteligencję, podrabiają również dary Ducha Świętego. Znaki i cuda mogą być demonstrowane przez demony. Innym znakiem na przykład jest obecność fizycznej choroby bez żadnej klinicznej podstawy dla niej (to znaczy schorzenia bez ich medycznej przyczyny).

Czytaj prace dr Kurta Kocha. Czytaj dobre książki na ten temat. W przypadku opętania demonicznego, duch człowieka jest zamieszkany przez złego ducha. Duch Święty nie może wejść do ducha człowieczego, dopóki demon nie zostanie wyrzucony. Nie możesz uwolnić demonicznie opętanej osoby tylko przez głoszenie jej ewangelii.

Jezus jest Skałą

„A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. A ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go. I dam ci klucze Królestwa Niebios; i cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane i w niebie, a cokolwiek rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie. Wtedy przykazał uczniom swoim, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem” – Ewangelia św. Mateusza 16:17-20

Wersety te są wykorzystywane jako podstawa rzymskokatolickiej herezji, jakoby Piotr był pierwszym papieżem, i że Piotr był tą skałą. Papież twierdzi, że może robić cokolwiek zechce, ponieważ jedynie on ma klucze. Cokolwiek on zwiąże jest związane, a co rozwiąże jest rozwiązane. Jednakże Piotr w języku greckim znaczy kamyk (pebble). Zaś „Kamieniem” (Skałą) jest Chrystus.

„A chcę, bracia, abyście dobrze wiedzieli, że ojcowie nasi wszyscy byli pod obłokiem i wszyscy przez morze przeszli. I wszyscy w Mojżesza ochrzczeni zostali w obłoku i w morzu, i wszyscy ten sam pokarm duchowy jedli, i wszyscy

ten sam napój duchowy pili; pili bowiem z duchowej skały, która im towarzyszyła, a skałą tą był Chrystus” – 1 List św. Pawła do Koryntian 10:1-4

Żaden z wczesnych Ojców Kościoła nigdy nie powiedział, że Piotr był skałą. Natomiast każdy z nich mówił, że to właśnie Chrystus był tą Skałą.

List św. Pawła do Galacjan 2:11 odnotowuje fakt, że Paweł w obecności Piotra przeciwstawił mu się, z powodu jego hipokryzji. Co? Paweł zgromił papieża? To jest absurdem. Kto przewodził pierwszemu Synodowi Kościoła w Jerozolimie, odnotowanemu w Dziejach Apostolskich rozdział 15? Piotr? Nie, to był Jakub. Jakub zwołał pierwszy synod, nie Piotr. Katolicy nie mają biblijnych czy nawet historycznych dowodów na poparcie swojej doktryny.

Jeżeli rzeczywiście Piotr był pierwszym biskupem Rzymu, to jak to się stało, że to właśnie Paweł napisał List do Rzymian, a nie Piotr? Jak jest napisane w Liście św. Pawła do Galacjan 2:7, posługa Piotra była skierowana głównie do Żydów. Danie tych kluczy nie ma nic wspólnego z „autorytetem papieskim”. To jest niedorzeczne.

Kto ma klucze?

„A do anioła zboru w Filadelfii napisz: To mówi Święty, prawdziwy, Ten, który ma klucz Dawida, Ten, który otwiera, a nikt nie zamknie, i Ten, który zamyka, a nikt nie otworzy. Znam uczynki twoje; oto sprawiłem, że przed tobą otwarte drzwi, których nikt nie może zamknąć; bo choć niewielką masz moc, jednak zachowałeś moje Słowo i nie zaparłeś się mojego imienia. Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są, lecz kłamią, oto sprawię, że będą musieli przyjść i pokłonić się tobie do nóg, i poznają, że Ja ciebie umiłowałem. Ponieważ zachowałeś nakaz mój, by przy mnie wytrwać, przeto i Ja zachowam cię w godzinie próby, jaka przyjdzie na cały świat, by doświadczyć mieszkańców ziemi. Przyjdę rychło; trzymaj, co masz, aby nikt nie wziął korony twojej” – Objawienie św. Jana 3:7-11

Filadelfia była dobrym kościołem o niewielkiej mocy; nie jak te wielkie kościoły współcześnie, które są prowadzone przez sławnych na cały świat, bogatych oraz wpływowych ludzi, z których wszyscy dążą do zdobycia jeszcze większej władzy. Pan Jezus Chrystus sprawił, że przed kościołem w Filadelfii były otwarte drzwi, których nikt nie może zamknąć, ponieważ mieli oni niewiele mocy. Byli oni wiernymi chrześcijanami, tworzącymi jeden z najlepszych kościołów, to nie był zawodny kościół.

Jezus powiedział do nich: „Wy nie macie mocy; Ja muszę otworzyć wam drzwi”. Jezus ma te klucze. On nigdy nie dał ich nikomu innemu.

„Toteż gdy go ujrzałem, padłem do nóg jego jakby umarły. On zaś położył na mnie swoją prawicę i rzekł: Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i ostatni, i żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła. Napisz więc, co widziałeś i co jest, i co się stanie potem. Co do tajemnicy siedmiu gwiazd, które widziałeś w prawej dłoni mojej, i siedmiu złotych świeczników: siedem gwiazd, to aniołowie siedmiu zborów, a siedem świeczników, to siedem zborów” – Objawienie św. Jana 1:17-20

A w wersecie 18 jest napisane:

„Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła”.

Ten, który żyje na wieki wieków ma klucze śmierci i piekła.

Jezus ma klucze śmierci i piekła. Jezus ma moc, aby powiedzieć, kto pójdzie do piekła, a kto nie. Papież twierdzi, że ma klucze. Lecz on ich nie ma. Tylko Jezus Chrystus ma te klucze. Klucze śmierci i piekła.

„Biada wam, zakonoznawcy, że pochwyciliście klucz poznania; sami nie weszliście, a tym, którzy chcieliby wejść, zabroniliście” – Ewangelia św. Łukasza 11:52

Faryzeusze sprzeniewierzali swoją wiedzę o Piśmie Świętym do zapewnienia sobie podstawy wpływu, tak politycznego jak i finansowego. Trzymali oni nad ludźmi władzę śmierci i piekła, w takim stopniu, jak w średniowieczu papieże, a dzisiaj niektórzy przywódcy bardzo charyzmatycznego odłamu zielonoświątkowego.

Duch antychrysta

Z duchem antychrysta mamy do czynienia tam, gdzie człowiek stawia siebie na miejscu Boga. Jeden z najbardziej niebezpiecznych duchów antychrysta we współczesnym świecie, nie jest w katolicyzmie, lecz w teologii

„Królestwa Teraz” (Kingdom Now).

Grecki termin antychryst nie oznacza przeciwko Chrystusowi, lecz znaczy w miejsce Chrystusa, ten, który działa w zastępstwie Chrystusa.

W języku angielskim, ten, który działa w zastępstwie kogoś drugiego (one who acts vicariously) – jest określany jako wikariusz (vicar).

Prawdziwym Wikariuszem Chrystusa jest Duch Boga Najwyższego, Duch Prawdy, Pocieszyciel (Ewangelia św. Jana 14:15-17; 16:7-11). On działa w miejsce Jezusa. Kiedy umieścicie kogoś innego w miejsce Ducha Świętego i powiecie, że on jest Wikariuszem Chrystusa, on staje się antychrystem, podróbką Ducha Świętego.

Papieski tytuł Wikariusz Chrystusa jest przetłumaczony w grece jako antichristos. Każdy papież, który używa tego tytułu mówi de facto: „Ja jestem antychrystem”. Duch Święty jest prawdziwym Wikariuszem Chrystusa.

Modlitwa do zmarłych

To nie jest tylko katolickim fenomenem. Earl Paulk ze Stanów Zjednoczonych komunikuje się ze zmarłymi. Mówi on: „Wiem czego Biblia uczy na temat czarów, seansów spirytystycznych i towarzyszących temu duchów, lecz dla każdego falsyfikatu, istnieje autentyk”. Zauważ tylko, że Paulk zaczyna od falsyfikatu, a nie autentyku.

Słowo Boże jest prawdą. Zacznijmy od autentyku. Cokolwiek nie zgadza się ze Słowem Bożym jest fałszem. Wiemy, że w Piśmie Świętym mamy to, co jest prawdziwe.

Ludzie tacy jak Earl Paulk, Kenneth Copeland, Rodney Howard-Browne posługują się falsyfikatem, w celu odnalezienia tego, co jest prawdziwe. Rozmawiają ze zmarłymi jako „obłokiem świadków”, de facto wyrywając ten werset z kontekstu, argumentują, że możesz rozmawiać ze zmarłymi. Jest to przecież obrzydliwością dla Boga. Katolicy rozmawiają ze zmarłymi świętymi i towarzyszącymi im duchami. Kiedy król Saul wywołał złe duchy i rozmawiał ze zmarłymi (1 Księga Samuela 28:7-19) było to obrzydliwością dla Boga. Za uczynienie tego, Saul został skazany na zagładę.

Ludzie, którzy twierdzą, że otrzymali objawienie od zmarłych osób, jak chociażby Earl Paulk od swojej zmarłej siostry, popełniają obrzydliwość. Kiedy Benny Hinn będąc na grobach Aimee Semple McPherson i Kathryn Kuhlman otrzymuje namaszczenie z kości ich martwych ciał, popełnia tym obrzydliwość.

Tylko Biblia

Każda fałszywa religia na świecie mówi: „Biblia i coś jeszcze”, „Słowo Boże i ludzkie koncepcje”.

A co Pan Jezus powiedział o ludzkich koncepcjach? Potępił je. Zawsze powinno być Słowo Boże i nic więcej!!! Faryzeusze zostali potępieni za to, że głosili

„nauki, które są nakazami ludzkimi” – Ewangelia św. Mateusza 15:9

Szatan wpierw próbował zjudaizować Kościół zanim go spoganizował. Religie prawosławna i rzymskokatolicka spoganizowały wszystko poprzez zjudaizowanie w pierwszej kolejności, zmuszając ludzi z powrotem do wypełniania Prawa.

Earl Paulk twierdzi, że jest to głos starożytnych proroków mówiących do niego słowa Boga, a zatem jest to Bóg, który mówi do niego. Ci fałszywi nauczyciele i prorocy mówią, że ktokolwiek jest im przeciwny jest antychrystem. Oral Roberts, Earl Paulk, Jim Bakker, Kenneth Copeland – każdy z nich mówi, że mógłby umrzeć na krzyżu w miejsce Jezusa Chrystusa – a jeśli sprzeciwiasz się ich fałszywym naukom, to mówią, że działasz w duchu antychrysta.

Mówią, że to Bóg mówi, a nie oni. Morris Cerullo mówi, że gdy spojrzysz na niego, nie patrzysz na człowieka, patrzysz na Jezusa Chrystusa.

„Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do niego podobni, gdyż ujrzymy go takim, jakim jest” – 1 List św. Jana 3:2

„Chrystus w was, nadzieja chwały” – List św. Pawła do Kolosan 1:27

Tak, ale „Jesteśmy Chrystusami”? Nie!!! To jest duch antychrysta.

Zaczęło się to w katolicyzmie, ale dziś występuje w bardzo charyzmatycznym odłamie ruchu zielonoświątkowego. Istnieje wielu antychrystów. Każdy, kto stawia siebie w miejsce Chrystusa jest antychrystem. Ale jest tylko jeden prawdziwy Wikariusz Chrystusa, i jest nim Duch Święty. I jest tylko jedna prawdziwa podstawa autorytetu – Święte Słowo Boga.

Co ci religijni kłamcy starają się zrobić, to użyć tego autorytetu dla własnych celów – definiując doktrynę w taki sposób, aby zapewnić sobie społeczną, finansową i polityczną podstawę wpływu. Katolicyzm zawsze tak czynił. Ale

„Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że zamykacie Królestwo Niebios przed ludźmi, albowiem sami nie wchodzicie ani nie pozwalacie wejść tym, którzy wchodzą. Tak i wy na zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, wewnątrz zaś jesteście pełni obłudy i bezprawia” – Ewangelia św. Mateusza 23:13.28

Opieka nad winnicą

„Innego podobieństwa wysłuchajcie: Był pewien gospodarz, który zasadził winnicę, ogrodził ją płotem, wkopał w nią prasę i zbudował wieżę, i wydzierżawił ją wieśniakom, i odjechał. A gdy nastał czas winobrania, posłał sługi swoje do wieśniaków, aby odebrali jego owoce. Ale wieśniacy pojmali sługi jego; jednego zbili, drugiego zabili, a trzeciego ukamienowali. Znowu posłał inne sługi w większej liczbie niż za pierwszym razem, ale im uczynili to samo. A w końcu posłał do nich syna swego, mówiąc: Uszanują syna mego. Ale gdy wieśniacy ujrzeli syna, mówili między sobą: To jest dziedzic; nuże, zabijmy go, a posiądziemy dziedzictwo jego. I pochwycili go, wyrzucili poza winnicę i zabili. Gdy więc przyjdzie pan winnicy, co uczyni owym wieśniakom? Mówią mu: Wytraci sromotnie tych złoczyńców, a winnicę wydzierżawi innym wieśniakom, którzy mu we właściwym czasie będą oddawać owoce. Rzecze im Jezus: Czy nie czytaliście nigdy w Pismach: Kamień, który odrzucili budowniczowie, stał się kamieniem węgielnym; Pan to sprawił i to jest cudowne w oczach naszych. Dlatego powiadam wam, że Królestwo Boże zostanie wam zabrane, a dane narodowi, który będzie wydawał jego owoce. I kto by upadł na ten kamień, roztrzaska się, a na kogo by on upadł, zmiażdży go. A gdy arcykapłani i faryzeusze wysłuchali jego podobieństw, zrozumieli, że o nich mówi” – Ewangelia św. Mateusza 21:33-45

Jezus obiecał, że ludzie, którzy używają winnicy do swoich własnych samolubnych celów stracą wszystkie prawa do niej.

Pierwszy Synod Kościelny

„A gdy ci umilkli, odezwał się Jakub, mówiąc: Mężowie bracia, posłuchajcie mnie! Szymon opowiedział, jak to Bóg pierwszy zatroszczył się o to, aby spomiędzy pogan wybrać lud dla imienia swego. A z tym zgadzają się słowa proroków, jak napisano: [i cytuje on tutaj z Księgi Amosa 9:11-12] Dlatego sądzę, że nie należy czynić trudności tym spośród pogan, którzy nawracają się do Boga …” – Dzieje Apostolskie 15:13-15.19

Ten, który przemawiał, to był Jakub, nie Piotr, więc niby skąd Kościół rzymskokatolicki wziął to, że Piotr był przywódcą? To również wyjaśnia, dlaczego Kościół rzymskokatolicki umieścił Biblię na swoim Indeksie Ksiąg Zakazanych.

„Wówczas postanowili apostołowie i starsi razem z całym zborem posłać do Antiochii wraz z Pawłem i Barnabą wybranych spośród siebie mężów: Judę, zwanego Barsabaszem, i Sylasa, zajmujących wśród braci przodujące stanowisko, dając im do ręki następujące pismo: Apostołowie i starsi, bracia braciom, pochodzącym z pogan w Antiochii i w Syrii, i w Cylicji, przesyłają pozdrowienie” – Dzieje Apostolskie 15:22-23

Bracia apostołowie mówili zespołowo. Jezus dał klucze poznania apostołom, aby wiedzieli, o czym Pisma Święte mówią. Rozdział 15 Dziejów Apostolskich jest apostolskim związywaniem i rozwiązywaniem w działaniu. Rozdział 15 Dziejów Apostolskich przedstawia, w jaki sposób apostołowie używają tych kluczy do interpretacji z Księgi Amosa 9:11-12.

Określanie doktryny

Rozdział 15 Dziejów Apostolskich wyraźnie opisuje używanie tych kluczy. Co oni związali? Zachowujcie te cztery przykazania. Co oni rozwiązali? Zdjęli ciężar Prawa Mojżeszowego z ludzkich barków, ponieważ Mesjasz wypełnił to Prawo.

Oni zdefiniowali doktrynę. Wyjaśnili że: „To jest to, o czym Jeremiasz mówił, to jest to, o czym Amos mówił. Teraz my mamy klucze poznania, my rozumiemy Pisma Święte. Rabini odrzucili ich Mesjasza i tkwią w błędzie. Ale my mamy autorytet, my związujemy i my rozwiązujemy”.

Apostołowie nie użyli tego autorytetu dla autorytarnego pasterzowania (pastorowania), oni użyli go do korygowania błędnej doktryny.

Autorytet apostolski zawsze dotyczy doktryny

Jest on zawsze użyty do korygowania błędnej doktryny. Autorytet apostolski był zawsze zbiorowy i zawsze dotyczył doktryny.

„A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego. Jeśliby zaś nie usłuchał, weź z sobą jeszcze jednego lub dwóch, aby na oświadczeniu dwu lub trzech świadków była oparta każda sprawa. A jeśliby ich nie usłuchał, powiedz zborowi; a jeśliby zboru nie usłuchał, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik. Zaprawdę powiadam wam: Cokolwiek byście związali na ziemi, będzie związane i w niebie; i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie. Nadto powiadam wam, że jeśliby dwaj z was na ziemi uzgodnili swe prośby o jakąkolwiek rzecz, otrzymają ją od Ojca mojego, który jest w niebie. Albowiem gdzie są dwaj lub trzej zgromadzeni w imię moje, tam jestem pośród nich” – Ewangelia św. Mateusza 18:15-20

Spójrzmy na kontekst. Jest tutaj mowa o pójściu do brata w sprawie jego grzechu, a nie doktryny. Jeśli ktoś nie chce żałować i odwrócić się od swojego grzechu, możesz związywać i rozwiązywać. Co to znaczy i jak apostołowie to stosowali?

Nie w ten sposób, w jaki ludzie czynią to dzisiaj; to nie jest sposób, w jaki apostołowie to stosowali. Czytamy nauki Jezusa oraz resztę Biblii poprzez pryzmat nauk apostołów.

Myśl o Listach jako o inspirowanych komentarzach, komentarzach Boga. Listy są pryzmatami apostołów. Mówią ci w jasny i najbardziej praktyczny sposób, czego reszta Biblii uczy oraz czego przesłanie Jezusa uczy.

Radzenie sobie z trwałym grzechem w Ciele Chrystusa

„Słyszy się powszechnie o wszeteczeństwie między wami i to takim wszeteczeństwie, jakiego nie ma nawet między poganami, mianowicie, że ktoś żyje z żoną ojca swego. A wyście wzbili się w pychę, zamiast się raczej zasmucić i wykluczyć spośród siebie tego, kto takiego uczynku się dopuścił. Lecz ja, choć nieobecny ciałem, ale obecny duchem, już osądziłem tego, który to uczynił, tak jak bym był obecny: Gdy się zgromadzicie w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa, wy i duch mój z mocą Pana naszego, Jezusa, oddajcie takiego szatanowi na zatracenie ciała, aby duch był zbawiony w dzień Pański” – 1 List św. Pawła do Koryntian 5:1-5

Co zrobił Paweł? Użył swojego autorytetu, aby „związać” samowolnego wierzącego. Jaki jest tego kontekst w odniesieniu do związywania i rozwiązywania w Ewangelii św. Mateusza rozdział 18? W przypadku, kiedy człowiek nie pokutował ze swoich grzechów, Kościół miał prawo do „związania” go z myślą o jego nawróceniu.

Patrz na kontekst. Wypowiadali oni osąd na duszę ku nawróceniu. Patrzyliśmy na to, w jaki sposób Jezus dwukrotnie użył określenia wiązać – greckie słowo deo – i nie ma to nic wspólnego z tym, co tak wielu kaznodziei dzisiaj mówi nam, abyśmy robili. Autorytet apostolski istnieje, aby określać doktrynę i zajmować się niemoralnością i perwersyjnym grzechem w ciele Chrystusa.

Ewangelia uwalnia

„Albowiem zamężna kobieta za życia męża jest z nim związana prawem; ale gdy mąż umrze, wolna jest od związku prawnego z mężem. A zatem, jeśli za życia męża przystanie do innego mężczyzny, będzie nazwana

cudzołożnicą, jeśliby jednak mąż zmarł, wolna jest od przepisów prawa i nie jest cudzołożnicą, gdy zostanie żoną drugiego męża” – List św. Pawła do Rzymian 7:2-3

Cała ludzkość jest pod prawem grzechu i śmierci, którego prawo Mojżeszowe jest symbolem. Zrozum, co znaczyło Prawo Mojżeszowe. Od Żydów jest więcej wymagane, ponieważ to im Prawo zostało powierzone. Wyrocznie Boże oraz zbawienie były dostępne w pierwszej kolejności Żydom, i w pierwszej kolejności ta właśnie odpowiedzialność spoczywała na nich.

Mam tutaj balon. Jeżeli go puszczę to prawo grawitacji mówi, że balon spadnie. Ale jeżeli wypełnię balon helem zanim go puszczę, prawo lotności spowoduje, że balon uniesie się w górę i nie spadnie. Prawo lotności jest silniejsze od prawa grawitacji. Zastąpi ono prawo grawitacji.

Prawo Mojżesza uczy, że mamy upadłą naturę. Nie ma nic złego w prawie. Uczy ono, że potrzebujemy Mesjasza; potrzebujemy silniejszego prawa, aby chroniło nas od upadania.

Chrześcijanie grzeszą, ale oni mają wybór, którego niezbawieni ludzie nie mają. My mamy prawo lotności, my mamy hel. Nie musimy grzeszyć, ponieważ mamy Ducha Świętego. Dlatego też, podobnie jak Żydzi, jesteśmy bardziej odpowiedzialni za nasze grzechy niż niezbawione osoby.

Prawo jest naszym nauczycielem. Uczy nas o potrzebie Mesjasza, aby nas zbawił. Celem prawa jest pokazanie nam, że nie jesteśmy w stanie przestrzegać prawa. Ewangelia uwalnia, przebacza, oswobadza ludzi spod prawa grzechu i śmierci. Ewangelia wyzwala.

„Pokuta”?

„Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane” – Ewangelia św. Jana 20:23

Pomysł, że przez te słowa, Jezus wprowadził rzymskokatolicki sakrament „Pokuty” jest absurdalny. Nie ma czegoś takiego jak „Sakrament Pokuty” w Biblii, ani nie ma żadnych dowodów, że było to praktykowane przez wczesnych Ojców Kościoła. Wyznawanie własnych grzechów kapłanowi było babilońskim zwyczajem. We wczesnym Kościele nie było modlitw do zmarłych, nie było modlitw do Maryi, ani do papieża. Nie było „pokuty za grzechy”, ale było nawrócenie. Ludzie zwracali się do siebie nawzajem z prośbą o przebaczenie za wyrządzone krzywdy, ale nigdy nie chodzili do „księdza” w tej sprawie. Te wszystkie rzeczy przyszły dużo później.

To są ludzkie wymysły, wprowadzone z tego samego powodu, co nauki faryzeuszy: dla pieniędzy i władzy; z tego samego powodu i dzisiaj, bardzo charyzmatyczne kościoły wynajdują nowe doktryny: właśnie dla pieniędzy i władzy.

Uwalnianie ludzi

„A nauczał w jednej z synagog w sabat. A oto była tam kobieta, od osiemnastu lat cierpiąca, pochylona tak, że zupełnie nie mogła się wyprostować. A Jezus, ujrzawszy ją, przywołał ją i rzekł do niej: Kobieto, uwolniona jesteś od choroby swojej. I położył na nią ręce; i zaraz wyprostowała się, i chwaliła Boga. A odpowiadając, przełożony bożnicy, oburzony, że Jezus uzdrowił w sabat, rzekł do ludu: Jest sześć dni, kiedy należy pracować. W te dni przychodźcie i dajcie się uzdrawiać, a nie w dzień sabatu. Odpowiedział mu Pan i rzekł: Obłudnicy! Czy nie każdy z was odwiązuje w dzień sabatu swego wołu czy osła od żłobu i nie wyprowadza ich do wodopoju? A czy tej córki Abrahama, którą szatan związał już od osiemnastu lat, nie należało rozwiązać od tych pęt w dniu sabatu? A gdy On to mówił, zawstydzili się wszyscy przeciwnicy jego, natomiast lud cały radował się ze wszystkich chwalebnych czynów, jakich dokonywał” – Ewangelia św. Łukasza 13:10-17

Demoniczna opresja może związywać ludzi. Ta kobieta nie była opętana przez demona; jej cierpienie było spowodowane demoniczną opresją. To może sprawić, że ludzie stają się chorzy.

Tak, są dary uzdrawiania. Tak, możemy namaszczać chorych. Tak, możemy się modlić. Jak również, możemy robić to, co robił Pan Jezus. Położył na nią ręce, i została ona natychmiast uwolniona. Nikt nie mówi tego, że nie możemy uwalniać w tej sytuacji. Jezus nie czynił niczego, czego nie czynił Jego Ojciec.

Moc była obecna

„I stało się pewnego dnia, gdy nauczał, a siedzieli tam faryzeusze i nauczyciele zakonu, którzy przybyli ze wszystkich wiosek galilejskich i judzkich, i z Jerozolimy, a w Nim była moc Pana ku uzdrawianiu” – Ewangelia św. Łukasza 5:17

Możemy modlić się o uzdrowienie i namaszczać olejem. Jeśli ktoś ma chorobę spowodowaną przez grzech (jak ta opisana w Liście św. Jakuba 5:14-15 oraz w Psalmie 32:3-5), to jeśli ta osoba wyrazi skruchę i biblijnie pokutuje choroba odejdzie, bo jest konsekwencją grzechu. Możemy modlić się za chorych, ale jeśli masz zamiar powiedzieć ludziom, aby wstali z tego „łoża śmierci”, albo, aby wstali z tego wózka inwalidzkiego, albo powstali z tej trumny, to lepiej, żeby dunamis (w grece moc) była obecna, jak właśnie miało to miejsce w przypadku Pana Jezusa.

Paweł modlił się trzy razy o wolność od demonicznej opresji (2 List św. Pawła do Koryntian 12:7-9), lecz Bóg powiedział: Nie.

„Bym się więc z nadzwyczajności objawień zbytnio nie wynosił, wbity został cierń w ciało moje, jakby posłaniec szatana, by mnie policzkował, abym się zbytnio nie wynosił. W tej sprawie trzy razy prosiłem Pana, by on odstąpił ode mnie. Lecz powiedział do mnie: Dosyć masz, gdy masz łaskę moją, albowiem pełnia mej mocy okazuje się w słabości. Najchętniej więc chlubić się będę słabościami, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusowa”.

Bóg powiedział, że pozostawi Pawła z tym dla swoich własnych celów. Możesz zrobić tylko to, co Pan mówi ci, abyś zrobił.

On nigdy nie pozwoli nam doświadczyć więcej pokus czy problemów, niż jesteśmy w stanie znieść.

„Dotąd nie przyszło na was pokuszenie, które by przekraczało siły ludzkie; lecz Bóg jest wierny i nie dopuści, abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście, abyście je mogli znieść” – 1 List św. Pawła do Koryntian 10:13

Możesz modlić się, wyrazić skruchę i być zbawionym. Jeśli naprawdę wierzysz w swoim sercu, będziesz zbawiony. Jego łaska będzie tam; pewne rzeczy, zawsze będą tam dla nas. Ale pewne rzeczy nie są zapewnione w każdej sytuacji. Zależy to od sposobu, w jaki Bóg prowadzi nas w danej sytuacji. Nie możemy sobie związać lub rozwiązać każdej okoliczności, według naszego uznania czy widzimisię.

Łazarz wskrzeszony z martwych

„I wyszedł umarły, mając nogi i ręce powiązane opaskami, a twarz jego była owinięta chustą. Rzekł do nich Jezus: Rozwiążcie go i pozwólcie mu odejść” – Ewangelia św. Jana 11:44

Jest to doskonały obraz tego, co dzieje się podczas zbawienia. Kiedy byłem w Izraelu, w Betanii, gdzie Łazarz został pochowany, Pan pokazał mi to. Okazuje się, że nie jestem tak duchowy, jak myślałem, ponieważ Pan pokazał to samo George’owi Whitfield’owi jakieś dwieście lat wcześniej.

„Usuńcie ten kamień. Łazarzu, wyjdź! Rozwiążcie go i pozwólcie mu odejść” – Ewangelia św. Jana 11:39.43.44

To jest właśnie midrasz. Kiedy głosimy ewangelię niezbawionej osobie, jedyną rzeczą jaką robimy jest odsuwanie kamienia. Czynimy możliwym to, aby niezbawieni usłyszeli głos Jezusa. Możesz głosić i głosić komuś, kto nie jest zbawiony, aż do znudzenia, ale dopóki nie usłyszy on głosu Jezusa, jest to bezużyteczne. Kiedy głosimy, to jedyna rzecz jaką robimy to odsuwanie kamienia.

„Ja jestem dobry pasterz i znam swoje owce, i moje mnie znają. Jak Ojciec mnie zna i Ja znam Ojca, i życie swoje kładę za owce. Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną. I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki, i nikt nie wydrze ich z ręki mojej. Ojciec mój, który mi je dał, jest większy nad wszystkich i nikt nie może wydrzeć ich z ręki Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy” – Ewangelia św. Jana 10:14-15.27-30

Wszystko co możemy zrobić, to odsunąć kamień; głosić niezbawionym i modlić się. I to już wszystko. Przychodzi taki czas, gdy uczyniłeś wszystko, co tylko mogłeś. Wtedy wszystko pozostałe zależy już tylko od Boga. Tylko Syn Człowieczy może przywołać do życia to, co jest martwe.

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto słucha słowa mego i wierzy temu, który mnie posłał, ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem, lecz przeszedł ze śmierci do żywota. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, zbliża się godzina, owszem już nadeszła, kiedy umarli usłyszą głos Syna Bożego i ci, co usłyszą, żyć będą. Jak bowiem Ojciec ma żywot sam w sobie, tak dał i Synowi, by miał żywot sam w sobie” – Ewangelia św. Jana 5:24-26

Jeśli nie jesteś narodzony na nowo, jesteś już duchowo martwy. Jezus chce przywołać cię ze śmierci do życia, aby przebaczyć Twoje grzechy i dać ci życie wieczne. Tylko Syn Człowieczy może przywołać do życia to, co jest martwe.

„Łazarzu, wyjdź!” Ale, gdy już Łazarz wyszedł, Jezus powiedział: „Rozwiążcie go”.

Czym jest to, co rozwiązujemy?

To uczniostwo, chrzest, doradztwo.

Czy rozumiesz? Ty rozwiązujesz jego. To jest „wspólnota świętych”.

Wszyscy wchodzimy do Królestwa Bożego z bagażem ze świata. Kiedy ludzie stają się chrześcijanami, to przychodzą oni do Boga duchowo uciśnieni, emocjonalnie związani, z różnego rodzaju problemami. Potrzebują przejść przez proces uczniostwa.

Modlitwa za tych u władzy

Istnieją biblijne i niebiblijne wersje „związywania i rozwiązywania”. Jak widać, te biblijne mają nie wiele wspólnego z tym, czego uczy współcześnie większość kościołów zielonoświątkowych. Głoszenie Ewangelii ZAWSZE powinno być na PIERWSZYM miejscu. (Paweł głosił Ewangelię.) NASTĘPNIE jest modlitwa i post. (Co zrobiła Estera i Daniel?) I na TRZECIM miejscu jest wstawiennictwo oraz modlitwa za tych u władzy, za przywódców politycznych, którzy mają władzę nad ludem Bożym.

„Polecam więc przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi, za królów i za wszystkich sprawujących władzę, abyśmy mogli prowadzić życie ciche i spokojne z całą pobożnością i godnością. Jest to bowiem dobre i miłe w oczach Zbawiciela naszego, Boga, który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy” – 1 List św. Pawła do Tymoteusza 2:1-4 (tłumaczenie z Biblii Tysiąclecia)

Możesz nie lubić polityki czy polityków, ale jeśli oni nie będą pozostawać pod wpływem naszych modlitw, to będą pod wpływem czegoś innego.

Utrata wpływów przez chrześcijan

Kiedy ogłoszono powstanie III Rzeszy w Niemczech? Wtedy, gdy ewangeliczne chrześcijaństwo podupadło i zastąpił je „wyższy krytycyzm”. Co zrobili Niemcy? Stali się ludobójcami, rzeźnikami całych cywilizacji. Niemcy powrócili do tych samych rzeczy, które czynili w przedchrześcijańskich czasach. Zaprzestano głoszenia Ewangelii. Kościół poszedł na kompromis. Następnie rząd uległ wpływowi niegodziwości.

Obecnie w Anglii powraca się do obchodzenia pogańskich świąt. Gdzie? Stonehenge, Glastonbury, w tych samych miejscach, w których druidzi kultywowali swoje religijne praktyki, w tych samych miejscach, w których wyznawcy kultu o nazwie Wicca (rodzaj magii uprawiany przez Anglosasów) odprawiali swoje religijne obrzędy oraz w tych samych miejscach, w których mieszkańcy przedchrześcijańskiej Brytanii odprawiali swoje religijne rytuały. Nie ma znaczenia jak są nazywani, są oni druidzkimi arcykapłanami. To są te same rzeczy, dziejące się w tym samym miejscu.

Kiedy do głoszenia Ewangelii wkrada się kompromis poprzez fałszywych liderów (takich jak chociażby George Carey), starożytne duchy terytorialne – jeżeli użyć tego terminu – pojawiają się na nowo. Rząd dostaje się pod wpływ nikczemności i bezbożności.

Na zewnątrz budynku angielskiego parlamentu widnieje napis, „Ojcze nasz, któryś jest w niebie”. Natomiast wewnątrz znajdują się muzułmanie, ateiści, masoni, i tylko Bóg jeden wie, kto jeszcze, nominujący poprzez swoje głosowanie biskupów anglikańskich.

W Japonii filozofia korporacji opiera się na starym szogunowskim modelu religii szintoizmu. To zawsze było w pobliżu.

Po pierwsze, głoszenie Ewangelii. Po drugie, modlitwa i post oraz wstawiennictwo, szczególnie za tych u władzy.

Ten, który powstrzymuje zło

Bóg nakazał ludzkiemu rządowi powstrzymywać zło, ale jeśli nasze modlitwy nie wywierają na niego wpływu, z pewnością sam stanie się narzędziem zła. Pierwsi chrześcijanie modlili się nawet za cesarzy rzymskich, aby Ewangelia mogła rozwijać się pod ich panowaniem.

Kiedy antychryst objawi się otwarcie? Gdy panowanie nad historią zostanie oddane w ręce szatana na wyznaczony okres trzech i pół roku.

„A wiecie, co go teraz powstrzymuje, tak iż się objawi dopiero we właściwym czasie. Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola. A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego. A ów niegodziwiec przyjdzie za sprawą szatana z wszelką mocą, wśród znaków i rzekomych cudów, i wśród wszelkich podstępnych oszustw wobec tych, którzy mają zginąć, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, która mogła ich zbawić. I dlatego zsyła Bóg na nich ostry obłęd, tak iż wierzą kłamstwu, aby zostali osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, lecz znaleźli upodobanie w nieprawości” – 2 List św. Pawła do Tesaloniczan 2:6-12

Duch antychrysta już teraz jest tutaj. Ale Ten, który powstrzymuje, będzie to czynił, dopóki nie zostanie usunięty z drogi. Duch Święty nie zawsze będzie funkcjonować w sposób, w jaki czyni to teraz. Łaska dobiegnie końca. Musimy być ostrożni ze stosowaniem zbyt daleko idącego dyspensacjonalizmu, jednakże wiek łaski dobiegnie końca.

W Księdze Objawienia, Bóg powraca do sposobów, w jakich zajmował się ludźmi w Starym Testamencie. Gniew. Sąd. Łaska nie będzie obecna. Moc Ducha Świętego, aby przekonywać niezbawionych i uzdalniać Kościół do głoszenia Ewangelii nie będzie obecna.

Duch Prawdy

Ale gdy Duch Święty zostanie zasmucony przez grzech w Kościele, gdy światło zostanie przyćmione i sól utraci swój smak, co będziemy mieli? Odrodzenie niegodziwości. To dzięki przekonywującej (o grzechu, sprawiedliwości, i sądzie) mocy Ducha Świętego, wiek Kościoła jest możliwy. Gdy zostanie On zasmucony i zabrany, wrodzone zło światowego systemu szybko pojawi się ponownie.

„Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie. Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha Prawdy …” – Ewangelia św. Jana 14:15-17

„Lecz ja wam mówię prawdę: Lepiej dla was, żebym ja odszedł. Bo jeśli nie odejdę, Pocieszyciel do was nie przyjdzie, jeśli zaś odejdę, poślę go do was. A On, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu i o sprawiedliwości, i o sądzie; O grzechu, gdyż nie uwierzyli we mnie; O sprawiedliwości, gdyż odchodzę do Ojca i już mnie nie ujrzycie; O sądzie zaś, gdyż książę tego świata został osądzony. To powiedziałem wam, abyście we mnie pokój mieli. Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat” – Ewangelia św. Jana 16:7-11.33

To właśnie modlitwa i post ludu Bożego za tych u władzy oraz głoszenie Ewangelii, jest tym, co powstrzymuje nieprawość.

Powstrzymywanie niegodziwości

Tylko te trzy rzeczy powstrzymują nikczemność w dzisiejszym świecie:

  1. Głoszenie Ewangelii;
  2. Modlitwa i post, zwłaszcza modlitwa wstawiennicza za przywódców u władzy;
  3. Przekonywująca moc Ducha Świętego.

To są właściwe sposoby używania instrumentów związywania i rozwiązywania. Jeśli chcesz dostać się gdzieś, użyj odpowiedniego narzędzia – zatem odłóż widelec i weź łyżkę.


October 12, 2026
Written by - Rubin Rothler LLB, LLM Examples abound in history of how the responses to innovations in technology that disrupted and transformed the nature of warfare have taken a delayed time to be adapted. Chain mail and armour had to be altered and bolstered to repel arrows from the English Longbow in Medieval Europe, but this didn't occur in time to the dismay of the French at Agincourt. It took the Spanish decades to redesign their cumbersome Galleons that lay prey to the swifter English ships. Napoleonic era field tactics were still being employed during the American Civil War, with mass charges mowed down by the Gatling barrel machine gun. Trench warfare was only later embraced during WWI. With the cheap manufacture of drones and the advances in AI a new chapter has opened in how war is waged in our own time. The conflicts in Ukraine and Iran have demonstrated how asymmetric warfare has become as much an economic calculation as a game of cat and mouse. Drones (and relatively cheaply manufactured ballistic missiles by Iran) are being shot down at great expense. AI which has been extensively deployed for target identification in Gaza is also proving to be a vital tool in hunting incoming drones. But as in the delayed development of military countermeasures historically, drones are ahead of AI in the battlefield. This is reflected in the enormity of Russian military casualties that have fallen victim to Ukrainian drones. AI is able to cut through the 'background noise' of distracting projectiles, birds and other debris to home in efforts to eliminate the actual drone target. The magic formula is speed and precision. Humans can detect and assess a threat, but AI can process radar, cameras and other sensors almost instantly, and with increasing accuracy predict where a drone intends to strike. When swamped with a wave drone attack, AI acts to identify and track the multiple threats. AI can also help decide how to respond. Depending on the system, the response could involve electronic warfare, an interceptor drone, a missile or a gun-based system. Ukraine has installed automated machine gun turrets instructed by AI to protect Kiev. In some cases, humans still make the final decision to engage, while AI handles the calculations and tracking required to make that decision quickly. More broadly, drone warfare is becoming a contest between autonomous systems. The challenge is no longer simply building a better missile or a better drone. It is building a system that can see the threat first, understand it quickly and respond before the drone reaches its target. In that sense, AI is becoming a critical part of air defence. The advantage may increasingly belong to whoever can make the fastest and most accurate decisions—not necessarily whoever manufactures the most expensive weapons. AI's pace of progress is exponential. It is beyond comprehension what capacity could be realized in even the next 2-3 years. The combination of drones, robotics and AI may render the traditional military hardware of tanks, frigates and fighter jets almost functionally obsolete. The development of AI's course of military application will be largely directed by the conflicts where it is deployed. In the pre-AI world of 1987, the black Friday market crash during the Reagan Administration saw a dangerous drop in the Dow, where computer analysis issued sell orders against a background of Reagan's massive budget deficits. Amidst Reagan's budget deficits this created an environment where social security was looted to fund defence spending. A supposed conservative President ran a fiscal policy with simultaneous increases in the Pentagon budget, coupled with tax cuts. The computer generated sell off was beyond the functional control of brokers and market makers, while the Soviets attempted to engineer market irregularities affecting the American economy which had further global ramifications due to massive American trade deficits with Japan under Reagan. The current Securities exchange environment is at best no less complex now. Given the spectre of what transpired in 1987 with computerised over control of stock exchange trading, and a shadow hanging over the bond market we are left to ponder could another such scenario be triggered in the age of AI? And even more illuminous prospect over shadows us now with the question can AI gain a decision-making operational capacity over command-and-control decisions. Certainly, for tactical weapons systems or even a doomsday scenario with Russia, China, India or Pakistan placing nuclear launch control in the hands of AI that could result in an exchange that either the US, Britain, France or Israel would be forced to react to. Without scaremongering it is necessary for strategic planners to prevent the nuclear powers that be from arriving at the precipice of such an abyss.
September 21, 2026
The interlinked nature of third-party involvement in the ongoing conflicts in Iran and Ukraine has increasingly come to the fore in recent weeks. It emerged that China has not only been providing Iran with radar systems, navigation tools, and electronic warfare technology, but also high-resolution satellite imagery and geospatial data to direct its rockets. The same great-power relationships that are shaping the Middle East are affecting the conduct and constraints of the war in Ukraine. It is apparent that a reciprocation in kind is dictating Russia's conduct towards the US in Iran. Intelligence and targeting support mirror similar U.S. assistance to Ukraine. But this picture becomes murkier when considering the backroom accommodations Trump is willing to give Putin. Recently, Trump pressured Zelensky to stop targeting Russian diesel infrastructure, saying the attacks were causing a shortage of the fuel that is "hurting the world." The U.S. national average price for diesel, which is used by trucks, trains, ships, and farm equipment, rose above six dollars a gallon for the first time last Thursday. Such interventions demonstrate how developments on the battlefield in Ukraine can no longer be considered independently of wider economic and geopolitical calculations. China has been using tankers that are already at sea, when that runs out the American blockade will create shortage problems for the Chinese economy, as China no longer gets Venezuelan oil and is reliant on Iran and international spot market prices. The war with Iran is now spreading to Yemen, with the Houthis attempting to replicate the Iranian chokehold model perfected in the Strait of Hormuz. The strategic importance of controlling or threatening critical maritime chokepoints is central to the wider contest. What happens in the Gulf can therefore have consequences for shipping, energy markets, and military calculations far beyond the immediate theatre. So far, the US has declined Saudi requests to slow the Houthi advance. Neither Turkey nor Egypt seems inclined to come to Saudi Arabia's aid. This is despite the signing of a very recent mutual defence pact between Saudi Arabia, Turkey, and Pakistan. More developments can happen in these conflicts on an average day than can be afforded mention, but they should be increasingly understood as interconnected parts of a wider geopolitical confrontation. Assistance in one theatre triggers reciprocal action in another. Consequently, these cease to be discrete, containable conflicts and are extending into prolonged multinational conflicts. There is a distinct possibility that these may become frozen conflicts over time. A more terrifying eventuality is something more akin to the Thirty Years' War, which was fought in the first half of the 17th century in Europe. It is important to remember that this calamity, which ravaged Europe, began as a localized rebellion that gradually drew in more and more powers. The initial religious nature of the fighting gave way to political struggles. The mechanism by which a localized conflict becomes a multinational struggle offers a historical warning worth considering. The danger today is that a collection of individually distinct conflicts could become sufficiently interconnected that containing any one of them becomes increasingly difficult. Iran, Ukraine, Russia, China, the United States, and the conflict involving the Houthis are already linked by military assistance, intelligence, energy, trade, and strategic competition. The question, therefore, is no longer simply how any one of these conflicts ends. It is whether they can remain separate conflicts at all.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore • September 12, 2026
Moriel & Jacob Prasch request prayer for our sister in Jesus - Wendy Blomkamp, widow of Brother Fred Blomkamp (now with The Lord), the founder of Moriel South Africa Branch (not to be confused with Moriel's Ebyown Aids Children's Mission in South Africa founded by David Royle). Wendy, (an equestrian rider of all things) is originally from West Yorkshire, England but has lived most of her life in South Africa and is currently in retirement in the USA. Unfortunately, Wendy is diagnosed with inoperable pre terminal cancer with cardio pullmonary complications. The Lord will either intervene supernaturally or call her home. We request prayer for Wendy and her beloved family and wisdom for her physicians. In Christ, All at Moriel
By David Passmore • September 7, 2026
The US midterm elections are around the corner and the results could have profound effects on US foreign policy concerning Israel. Much has been said about this vote being a referendum on Trump's unpopular war with Iran. But it can equally be said to be about Trump's other foreign policy engagements that are viewed rather more favourably like the overthrow of Maduro in Venezuela and his replacement with a pro-American regime. With Israel the picture is less clear. It used to be a given that Israel enjoyed bipartisan support on the Hill. You could count on the fingers of one hand the number of politicians opposed to supporting Israel - the occasional fringe Democrat representing a singular Michigan constituency with a high Arab origin demographic, or a rare odd ball Republican preaching strict isolationism. This dynamic has shifted quickly in the last decade. The Democrats have all but abandoned any inclination of a pro-Israel position. Even establishment figures like Chuck Schumer have been pressured to side with the Party's radical left wing. With 60-80% of Democrats now anti-Israel, Israel can no longer rely on Jewish Democrats to oppose anti-Zionism or antisemitism. The most outspoken Democratic member of the Senate advocating a pro-Israel position, Senator John Fetterman of Pennsylvania is being pressured to resign and leave the party even by Pennsylvania's Jewish Governor Shapiro and Soros sponsored Philadelphia Prosecutor Krasner. This is happening concurrently with mass endorsement from 170 leading Hollywood Jewish actors writing a letter of support for Mark Ruffallo - despite his antisemitic comments naming Jewish investors supporting a Hollywood studio mega merger as being associated with apartheid genocide. However most shocking, were the comments by Michigan Attorney General Dana Nessel who stood before an audience of Jewish Democrats last weekend telling them they may need to sacrifice the safety, and even the future, of their own people in exchange for saving the rest of humanity. Such rhetoric is contrary to basic human instincts of survival and self-preservation. If any other nation were suggested this course of action, I wonder what their response would be? On the Republican side the foreboding sense of an altering course towards Israel no longer seems so distant. The anti-Israel faction in the Republican party led by Tucker Carlson, Candace Owens and Nick Fuentes are now being supported by Vice President Vance. Jewish kingpins in the Trump Administration such as Witkoff and Kushner have been tied to business dealings in N.Y. with the Muslim Brotherhood controlled Qatari government through its business holdings. Should Republicans lose control of the Senate while Democrats take the House, Israel could find itself having to drastically re-access its relationship with Washington. We wouldn't see an immediate break in ties. American military, intelligence, technological and strategic cooperation with Israel is too integrated into the core of US institutions and corporations that would take a protracted period to dismantle. However, the power of Congress is in no way feeble. Congress controls funding, foreign-assistance legislation, sanctions, arms-related legislation and, perhaps most importantly, the political milieu in which an administration operates. A Democratic House combined with a Senate no longer controlled by Republicans could place enormous pressure on Trump to alter his attitude towards Israel. Practically this could entail demanding further accountability from Israel over military operations in Gaza, and the West Bank Settlers causing civilian casualties and property damage. Military aid could face more conditions or restrictions, but an immediate cutoff is unlikely. Israel has historically depended upon the presumption that regardless of who was President, there would be a robust enough bipartisan coalition in Congress to prevent a major deterioration in the relationship. Now the opposite appears true. Israel is taking the gamble of solely relying on a friendly President like Trump getting elected to maintain cordial relations. With the erosion of even much of Jewish American support for Israel and the hijacking of the Democratic party by a pro Islamist socialist left seen in Mamdani and others, Israel is forced to confront the inescapable reality that the last strong bastion of support for it is the Republican Party's evangelical base. But even younger voters in this key demographic are beginning to question support for Israel. The hostility displayed by the Haredim in Jerusalem and elsewhere against Christians including evangelicals, is to say the least counter-productive to the national interest. To attack the one friend Israel has left with a proven track record of loyalty and is vital to pro-Zionism internationally, is particularly detrimental to the national interest. It is Iran with its Mahdiist interpretations of jihad and sharia as a religious ideology that drives its hatred of Israel and the USA, and The West, to the detriment of the interests of the majority of the Iranian populace who want non hostile co-existence.  Such religious fanaticism and ideologically fuelled hatred ought not be given place in Israeli Judaism. It too, will generate adverse consequences for the majority of Israelis, including religious moderates, who desire an ongoing friendship with Evangelical Christians whose theology is not one of anti Semitism, but of proven Philo-Semitism and pro Zionism.
By David Passmore • August 21, 2026
Don't bite the hand that feeds you - Irish hypocrisy towards Israel Rubin Rothler LLB, LLM Amongst European nations, Ireland in recent years has gained the reputation as being the leading anti-Zionist country. The Irish Republic has never been favourably inclined to Israel. It only established an Embassy in Tel Aviv in 1996. In poll after poll the vast majority of the Irish public have indicated hostility towards Zionism and strong support for Palestinian Statehood. The curious aberration to this is that in British Ruled Northern Ireland support is demarcated along sectarian lines. Catholic Republican areas predictably tend to ardently support the Palestinian cause, while Protestant Unionist communities are overwhelmingly pro-Israel. Perhaps some credence can be given to sentiments of traditional Catholic antisemitism hardwired into the Irish psyche as contributing towards this disposition. It was certainly odd that the Irish government promptly sent a delegation to the Nazi German Ambassador in Dublin to convey condolences after news of Hitler's suicide broke at the end of WW2. But more concretely if you were to ask the average Irish protester on a pro-Palestine march the basis of their empathy for the Palestinian cause, they would point to the ostensible parallels between the Irish experience of fighting for independence from British colonial oppression to the plight of Palestinians living under Israeli occupation. Further remonstrations on a diplomatic level concern the actions of the IDF interreacting with Irish Peace Keepers in Southern Lebanon that have caused the deaths of several Irish Peace Keepers over the decades in friendly fire incidents. Ireland has contributed the most peace keepers to this mission per capita and the government has condemned Israel for these deaths that they view as avoidable. This animosity towards Israel is unbalanced. There are reasons to consider that Ireland and Israel have a shared experience of national liberation. Both countries fought the British in the pursuit of independence. Both countries made great efforts to resurrect their ancient languages for modern wide scale use. Both the Irish and Jews form major diaspora communities in New York. Despite all this Ireland ranks as Israel's second largest export market after the US. The preponderance of Israeli exports to Ireland comprises electronic integrated circuits, micro-assemblies, and tech manufacturing components. American multinational colossal tech corporations like Intel are substantially engrossed in this trade through the chain of supply. Ireland and Israel are hubs for design and manufacture of high-tech hardware components for US corporations. So, due to the nature of the most prosperous and competitive sectors of their respective economies, Israel and Ireland are inextricably bound in bilateral trade ties. Resolutions from the Irish government to impose sanctions on West Bank originating produce is merely perfunctory rhetoric. Such actions amount to a drop in the bucket in terms of impact to overall trade. The stark reliance of Ireland on advanced Israeli aviation equipment recently caused a spectacle when Ireland's new government jet struggled to land in heavy fog due to it being ordered without an advanced Israeli made navigation system. This was directly due to a short-sighted government decision not to buy Israeli military technology. There is a marked disparity between the official position of the Irish government designed for domestic public consumption and the economic policies that it actually pursues towards Israel. The government is acutely aware that the US is massively invested in the Irish economy and they don't want to do anything to jeopardise this. Washington demands that their enterprises in Dublin are intertwined with operations in Israel. The Irish government dare not even prevent US military supply flights refuelling at Shannon Airport on their way to Tel Aviv. The Irish government knows that times change and now the gripping social issue is the anti-immigrant/anti-Islam popular street protests. Soon the anti-Israel protests could become a mere side show only really promoted by Sinn Fein given the pressing ramifications of mass migration. So, in the meantime certain politicians will rile against the occupation, purported genocide and pass paltry sanctions against insignificant produce from the West Bank. All the while making hand over fist in money with the Israelis where it really matters in tech.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore • July 31, 2026
The Tide Has Changed Rubin Rothler LLB, LLM The America that Netanyahu touched down on is a changed America. The death of Lindsey Graham represents a changing of the guard. Graham was a staunch Israeli ally who will most probably become an increasingly rare breed in Washington. Sixty percent of Americans now hold a unfavourable view of Israel which politicians are finding difficult to ignore. It was once unthinkable to believe that New York City with such a strong Jewish electoral base and influence on all sectors of economic and cultural life would have a mayor that is so hostile to Israel to such an extent that he is calling for the arrest of its Prime Minister. From all accounts Netanyahu was cordially welcomed at the White House. The official press release stated that the talks were constructive. What is more telling is what was left unsaid particularly concerning the proposed sale of F35's to Israel's new regional adversary -Turkey. Trump is keen to find a swift resolution to the Iran War, while Netanyahu is opposed to a premature departure. When the US and Israel initiated their attacks on Iran over five months ago, Trump and Netanyahu appeared united in the War's goals and purpose. But as the protracted conflict has staggered to topple the Iranian regime fractures have emerged. Much has been said about the imminent political realities both leaders face. The Republicans could take a big hit in the November midterm elections should the war continue and global energy markets be negatively impacted. Netanyahu is anxious to demonstrate a big win to the Israeli public with the upcoming October election. In Israel, the Iran War is not viewed in isolation, but rather as an extension of the response to the colossal disaster of the October 7th massacre. Netanyahu must rehabilitate his reputation as a competent steward of national security having had the greatest loss of civilian life in an attack happening under his watch. Aside from the Iran issue, Trump is being pressured by Erdogan to insist upon Israeli withdrawal from Syrian territory pre-emptively seized by Israel following the toppling of Assad. Trump has also indicated disapproval of the extent of continuing Israeli measures against Hezbollah in southern Lebanon, questioning the proportionality employed. Netanyahu is not in an envious position. Throughout his tenure and political career, he lauded his ability to engage successfully with the American public by zealously advocating Israel's position. Yet under his government Israel's reputation has plummeted in the US. Trump may be the last US President to extend such overwhelming bilateral support to Israel. The days of politicians like Lindsey Graham are fast ending. While John Fetteman and Marco Rubio appear to be remaining more solid, even some of the most warmly inclined leading Republican and Democrat voices like Donald Trump and Rahm Emanuel have nuanced their support for Israel. The tide has shifted and will at best level off if not continuing to shift further.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore • July 24, 2026
The Saudi Nuclear Deal: An attempt to alter the Regional Balance of Power Rubin Rothler LLB, LLM The initiative to develop a civilian nuclear program in Saudi Arabia with US assistance isn't new. There were concrete plans discussed towards these ends during the first Trump Administration. The recent announcement to actualize this deal follows the geo-political regional tumult in the wake of the Iran War. Several dimensions of motivation underlie the US decision. An overarching US strategic agenda is to keep the Saudis firmly in the American sphere of influence. Washington knows all too well that the Chinese and Russians are eager to offer their nuclear technical assistance to the Saudis in order to draw them closer to their camp. On a personal note, the nuclear agreement is a significant achievement for Bin Salaman. The Saudis have long had designs to diversify their energy supplies. Having a civilian nuclear program also adds prestige to Saudi Arabia as an emerging market economy. For the US, a monopoly on contracting companies for the requisite construction offers lucrative economic opportunities. Although the Civilian Nuclear deal does not allow the enrichment of Uranium, the Saudis will be in a position to do so if Washington gives the green light. This will act as a counterbalanced threat hanging over the Iranians. After the recent flare up of renewed fighting with Iran due to their lack of adherence to the moratorium of understanding, something had to budge in Trump's estimation. A reconfiguration of the power balance in the Gulf by introducing the potential of Saudi Arabia to be able to acquire nuclear weapons shifts the dynamic and places further pressure on Iran to strictly abstain from nuclear proliferation. Despite Israeli concerns about the agreement, Trump sought to assuage their alarm by making it contingent upon Saudi Arabia normalizing relations with them. Given the inherently unstable nature of an autocratic Saudi regime Israel views a diplomatic relationship with the Saudis as being on precarious footing in the long term. Israel is already forced to contend with the implications of one nuclear armed Muslim state - Pakistan and it will further weaken its own deterrent capability if another similarly capable hostile neighbour were to emerge in the future. The roles of Turkey and Qatar in all this foray are a wild card. Officially Turkey is served under the NATO nuclear umbrella for defence that is subject to US control. However, its civilian nuclear program remains in its infancy. Now with the Saudi deal, Erdogan may be inclined to exert pressure on the US to help accelerate his own nuclear program. Just as Erdogan's efforts to acquire F35 fighter jets from the US greatly disturbed Israeli military planners, a heightened Turkish nuclear ability will intensify this fear. Qatar views itself as pursuing its own independent foreign policy that has managed to remain rather neutral during the current war, thereby escaping the ire of Iran's strikes on US regional assets. Overall, the Qatari government has grown closer to the Turkish vision for the region and so likely isn't particularly amiable to the Saudi agreement. Ultimately the Saudi deal is a gamble. Many will see it as throwing more fuel on the fire which will further imperil the tinder box region and heighten tensions. But Trump finds himself at a continuing impasse with a stubborn regime in Tehran that is leveraging their geographic hold on the straits of Hormuz to inflict damage on the global energy markets. Iranian strikes upon US Arab regional allies have underscored the de facto alliance between Israel and the Arabs against Iran and its Shia proxies. The US hopes to use the Saudi nuclear deal as a means of making this alliance official by having Saudi Arabia joining the Abraham Accords as a pre-condition.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore • July 14, 2026
Circling the wagons Ruben Rothler LLB, LLM Israel is a society riddled with tension and division. It is sociologically, if not politically miraculous that a country drawing Jews from all over the world is able to exist at all. The army affords a degree of integration as a melting pot. But this is only a marginal source of national unity in the overall scheme of things. More so are the myriads of external threats that face this small country. In the former generation the Ashkenazi (Jews of European descent) - Sephardic (Jews of Oriental descent) divide was far more pronounced. The dominant Ashkenazi establishment held the reins of political and economic power which was resented by the Sephardim. However, due to a combination of inter-marriage and political accommodation much of the chasm that separated these distinct groups was forged. Menachem Begin (an Ashkenazi politician) in 1970 successfully ran on the Likud Party ticket with a campaign that brought Sephardic Jews under his conservative political umbrella. Later the immigration of Russian Jews following the end of Communism would add a whole new dimension to the Israeli demographic milieu. The younger generation of these immigrants tended to adapt well to Israeli society and contributed much to the economy. The wider division in Israeli society that crosses ethnic lines concerns that between religious and secular Jews. This can be further bifurcated to the clash between the secular and specifically ultra-orthodox Jews (Haredim) as distinguished from the national religious Jews (Dati Leumi). The Secular and the Religious generally part on what they envisage a Jewish State to entail. Religious Jews desire the State to strictly adhere to the stipulations of Jewish Law (Halacha), while at present Halakhic influence is largely limited to certain areas of Family Law concerning Jewish citizens. Wider considerations of promoting a socially conservative political agenda would also be forefront amongst the religious mindset broadly. Secular Jews view the imposition of such proposed measures as a serious infringement of their civil rights. With regard to the Haredim, the bone of contention looms larger, in that this group is fundamentally opposed to participating in society at large. This is acutely manifested in diminished contribution to the work force and a refusal to be conscripted into the army. The 2023 judicial reform protests posed a significant threat to social civil order. The nation appeared to be bitterly divided into two opposing camps. This split reflected broader divisions concerning visions of how the country should be governed. The judicial reforms would have weakened the Supreme Court's ability to render the Executive branch accountable. However, the Supreme Court was also accused of using its considerable powers to promote a socially liberal agenda. Left wing secular Israelis tended to oppose the proposed reforms while those on the right (which included the majority of Religious Jews) supported the reforms. Every weekend droves of protesters were brought onto the streets causing major disturbances to traffic. The polarising nature of this impasse threatened the future of Israeli democracy. It was the October 7th attack that brought a swift end to this public debate and civil strife. The nation instinctually united in response to this common existential threat. The judicial reforms were shelved for a future point when the urgent security threats subsided. However, as the war dragged on the enduring issue of Haredi refusal to conscript into the army became more pronounced. Mounting casualties combined with ever increasing manpower demands to field troops on the multiple theatres of action on which the IDF is engaged has depleted the ranks, and the army is now in much need of fresh conscripts. Haredi belligerent refusal to participate in the pressing national defence has escalated from being a political debate to a matter of very practical vital importance. Overall we can observe that the challenges to national unity in successive generations since the establishment of Israel has recurrently been ameliorated by the common necessity of defence towards outside threats. Most recently we can see this happening with regard to the global anti Semitism and anti-Zionism that has been raging since the October 7th atrocities. These hostile attitudes have paradoxically acted as a force which promotes nationalism and a sense of national cohesion in Israel that otherwise might not functionally exist.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore • July 8, 2026
A Divided Nation Rubin Rothler LLB, LLM The Haredi community has had a complicated, paradoxical relationship with the State since its founding. Rooted in a Talmudic precept that the Jews are forbidden to resettle the land of Israel en masse by force before the coming of the Messiah, the secular democratic State of Israel presents itself as blasphemous by its mere existence. Yet due to practical considerations such as the need to obtain funding for its religious academies the Haredi leadership reached a settlement with the State's founders that exempted Haredi men from being conscripted for military service. This was at a time when the Haredi population in Israel was relatively small. Over the past decades this demographic ballooned until the point that soon the majority of Jewish children in Israel will be born into Haredi families. Such a situation is clearly unsustainable. Recently the Knesset's (Parliament's) Haredi parties have pressured their coalition partners in government to codify Torah Study as part of the Country's Basic Laws. This was purposefully done to elevate the status of their institutions to be on parity with service in the IDF. Israel is yet to promulgate a written Constitution, so legislation classed as a Basic Law holds Constitutional status for all intents and purposes. These moves by the religious parties represent a back door power grab to enshrine in law very significant hurdles to prevent the enlistment of Haredi men. The burden of Israel's defence is comparatively massive for a country its size and it is vastly disproportionately shouldered by the secular population. Until now there have been political initiatives to conscript the Haredim. But given the huge manpower shortages emerging in the wake of near continual conflict on multiple fronts since the events of October 7th this matter has become urgent and not merely a theoretical discussion of what is fair and equitable. It is important to draw a distinction between the Haredim and national religious Jews (Dati Leumi). The Haredim adhere to a lifestyle entirely committed to observance of Jewish Law and Talmudic study. This is embraced to the exclusion of gainful employment and participation in wider society. They are either outrightly opposed to Zionism or consider themselves non-Zionist. Conversely, followers of the national religious movement in Israel although being observant of Jewish law and learning would alongside this pursue secular professions. Furthermore, they are ardently Zionist and disproportionately serve in IDF combat units. This is often done within the framework of a program called Hesder Yeshiva that combines religious learning with military service. Efforts to cater a similar model for accommodating Haredi participation in the IDF have so far failed to make substantial gains. Such measures designed to override Haredi objections to service based upon modesty concerns by strict segregation of the sexes in these specially formed units have failed to appease the Haredi leadership. For them, any form of military service is considered a dereliction of their duty to fully devote themselves to a Torah lifestyle. They argue that their Talmudic learning and prayers are in itself a form of national service and act to protect the Jewish people spiritually from enemy attack. It is as if two parallel societies exist within Israel. And the trajectory of separation between the two is only growing. The Haredim are cloistered away in their Yeshivas, immersed in lives devoted to adhering to the stipulations of Jewish law. While the particulars of actually running the State is left to the Secular. The Haredim desire all the benefits of subsidizing their lifestyle without contributing to society. What we really have going on here at source is two profoundly different and opposing ideological visions of what is important in life and what is the purpose of a Jewish State. At the State's founding these divergent perspectives were more manageable. Ben Gurion only had to contend with one religious party –the National Religious Party. Later in 1970 Begin aligned with the NRP to form a coalition government that also brought Sephardic Jews under the Likud umbrella which had the effect of bringing unity to the country by bridging the Ashkenazi-Sephardi divide. However, over time Israeli politics has seen a proliferation of religious parties, gaining further leverage as king brokers in forming governments due to the proportionate representation voting system which secular Israelis not uncommonly view as political blackmail. (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).