Antichrist - Polish

April 3, 2025
Antychryst – spojrzenie na Biblię oraz proroctwa z hebrajskiego punktu widzenia

Zapis kazania, które zostało wygłoszone ustnie.

Pan Jezus przyszedł w łasce i prawdzie. Mówił prawdę w miłości. Widzimy to w Ewangelii św. Mateusza rozdział 23, kiedy zwracał się do ówczesnych hipokrytów religijnych. Odnosił się do nich w bardzo mocnych słowach.

W Ewangelii św. Mateusza 23:14 czytamy:

„Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że pożeracie domy wdów i to pod pokrywką długich modlitw; dlatego otrzymacie surowszy wyrok”.

Pan Jezus mówi o ludziach, którzy pożerają domy wdów. Mówi o ludziach, którzy żerują na staruszkach dla pieniędzy. Werset 25:

„Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, że oczyszczacie z zewnątrz kielich i misę, wewnątrz zaś są one pełne łupiestwa i pożądliwości”.

Mówi im wyraźnie, że na zewnątrz wyglądają oni czysto i przyjemnie, lecz wewnątrz są wypełnieni łupiestwem i pożądliwościami. Biada wam. Pan nasz nazywa ich pokoleniem „żmij”. Bardzo mocne słowa. Podobnie też, dużo słyszymy o tym, żeby nie sądzić, nie sądzić, nie sądzić. Apostoł Jakub mówi o tym, żeby nie sądzić. Ten sam apostoł Jakub, który mówi, żeby nie sądzić, nazywa wiarołomnymi te Kościoły, które są w przyjaźni z tym światem. On rzeczywiście to mówi. Faktem jest, że w języku greckim i hebrajskim istnieją różne słowa określające sądzenie. Krites (sędzia lub sędzia nieprawości), diakrino (osądzony), anakrino (rozeznawać, rozróżniać, decydować, sądzić). W podstawowym sensie Biblia mówi, że ja nie mogę sądzić, ani ty nie możesz sądzić, ale jeżeli Słowo Boże mówi, że coś jest złe, wówczas nie jest to sądzeniem. Wówczas ty nie jesteś tym, który sądzi. Pan Bóg jest tym, który sądzi przez Swoje Słowo. Jeżeli my pokazujemy coś, o czym Pismo Święte mówi, że jest to złe, wówczas my sami nie sądzimy, to sądzi Słowo Boże. Co więcej, jesteśmy powołani, żeby to czynić. Mamy patrzeć na to, co Pan Bóg powiedział.

Myślę o Berejczykach z Dziejów Apostolskich rozdział 17, którzy sprawdzali to, co usłyszeli, nawet od samego apostoła Pawła. Bardzo mnie smuci fakt, że w Stanach Zjednoczonych prezes sieci telewizyjnej Trinity Broadcasting Network, Paul Crouch, powiedział: „Nie mów mi o doktrynie. Nie chcę tego słyszeć, a ci którzy krytykują ewangelistów sukcesu idą prosto do piekła”. Faktem jednak jest, że nie możemy wierzyć i jemu (Paul Crouch) i Słowu Bożemu. Słowo Boże mówi bowiem wyraźnie, że Pan Jezus modlił się, aby ich uświęcić w prawdzie. Twoje Słowo jest prawdą.

Jeżeli cokolwiek nie zgadza się doktrynalnie z prawdą, wówczas nie pochodzi to od Boga. Nowy Testament mówi dwa razy więcej o właściwej doktrynie, niż o właściwym zachowaniu. Dwa razy więcej? Dlaczego? Jeżeli nie mamy właściwej doktryny, wówczas nie będziemy wiedzieli, jakie powinno być właściwe zachowanie. Nie będziemy po prostu mieli żadnych podstaw, aby potrafić rozróżniać słuszne od złego, dopóki nie będziemy wprowadzeni we właściwą doktrynę.

Apostołowie oraz żydowscy prorocy mieli taką zasadę, że jeżeli ktoś kontynuował nauczanie fałszywej doktryny, wówczas apostołowie piętnowali go z imienia. Na przykład, w drugim Liście apostoła Pawła do Tymoteusza, rozdział 4, wersety 14‐15, Paweł mówi co następuje:

„Aleksander, kotlarz, wyrządził mi wiele złego; odda mu Pan według uczynków jego; Jego i ty się strzeż; albowiem bardzo się sprzeciwił słowom naszym”.

Paweł nie zaatakował go za jego zachowanie, ale za jego złą doktrynę, która doprowadziła do tego złego zachowania. Podobnie, w trzecim Liście św. Jana w wersetach 9‐10 apostoł Jan mówi:

„Napisałem do zboru krótki list, lecz Diotrefes, który lubi odgrywać wśród nich kierowniczą rolę, nie uznaje nas. Dlatego, jeśli przyjdę, przypomnę uczynki jego, że złośliwymi słowy nas obmawia i nie zadowalając się tym, nie tylko sam nie przyjmuje braci, lecz nawet zabrania to czynić tym, którzy chcą ich przyjąć, i usuwa ich ze zboru”.

Jego złe zachowanie było wynikiem złej doktryny. Apostołowie wymieniali ich z imienia. Co więcej, nawet Piotr został napomniany przez Pawła w obecności wszystkich. Niektórzy ludzie będą się powoływać na dwa fragmenty w celu przeciwstawienia się temu, żeby to czynić. Jeden z tych fragmentów to ten z Psalmu 105:15, gdzie napisano:

„Nie tykajcie pomazańców moich”.

Przede wszystkim, jak to zobaczymy w tym nauczaniu, to Pan Jezus jest Pomazańcem Bożym. Mesjasz, po hebrajsku HaMaszijach właśnie znaczy pomazaniec. Nasze pomazanie jest tylko tym cennym olejkiem spływającym z głowy Pana Jezusa na nas, tak, jak to ilustruje Psalm 133.

On jest tym Pomazańcem, którego nie należy tykać. Co więcej, urywek ten wywodzi się z historii o Saulu i Dawidzie. Król Dawid oraz Samuel nie tknęliby Saula, ponieważ Saul, też był pomazańcem Bożym. To prawda, Saul był złym królem. Był zepsuty. Zszedł na złą drogę. Stał się mordercą, a jednak, ani Dawid, ani prorok Samuel nie uczyniliby mu krzywdy. To jednak nie znaczyło, żeby zarówno Samuel, jak i Dawid nie powiedzieli prawdy o tym, jak złym był Saul. Ja nie dotykam nikogo, ale nie przestanę piętnować ich, dopóty to, co mówią, jest niezgodne ze Słowem Bożym. Drugi fragment, to ten z Ewangelii św. Mateusza 18:15, gdzie napisano:

„A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam”.

Jak to słusznie wykazuje F. Bruce w swoim komentarzu, rozdział 18 Ewangelii św. Mateusza nie mówi o tym, żeby pójść do brata swego w sprawie doktryny. Urywek ten mówi o tym, żeby pójść do brata swego w sprawie złego zachowania. Nie wymienia on kim są ci ludzie. Apostoł Paweł wymienia ich z nazwiska. Tak też czynili żydowscy prorocy. Prorok Jeremiasz był prawdziwym prorokiem Bożym, który wiódł spór z wieloma fałszywymi prorokami. Prorocy ci przepowiadali wydarzenia, które nigdy się nie spełniły. Powodowali oni, że lud Boży ufał rzeczom, które się nie wypełniały, ponieważ Pan Bóg nigdy nie przemawiał przez tych złych proroków. Czytamy o tym w Księdze Jeremiasza 28:15, gdzie jest napisane:

„… Słuchajże, Chananiaszu: Nie posłał cię Pan, a ty wywołujesz w tym ludzie fałszywą ufność”.

Żydowscy prorocy oraz apostołowie wymieniali fałszywych nauczycieli i proroków z imienia. Kiedy lud przy tym nalegał, Pan Jezus nie mówił o nich w łagodnych słowach. Dlaczego? W rozdziale 23 Ewangelii św. Mateusza mówi nam, dlaczego nie mówił On o nich nic łagodnego. Oni żerowali na niewinnych. Ja znam ludzi, którzy umarli, bo wierzyli słowom takich ludzi jak: Kenneth Copeland, Kenneth Hagin i Frederick K. Price. Moje ciało mi kłamie, moje ciało mi kłamie, to właśnie nauka, która wywodzi się od Christian Science. Ludzie ci po prostu odmówili opieki lekarskiej i umarli.

Znam jeden taki przypadek w Izraelu, dotyczący młodej wierzącej Żydówki z czworgiem maleńkich dzieci, które płacząc wołały: „Mamo, proszę, nie umieraj”. Mama jednak umarła, bo odmówiła przyjmowania lekarstw w wyniku nauczania tak zwanej nadzwyczajnej wiary (Hyper Faith). To nie jest zgodne ze Słowem Bożym. Tak jest, Pan Jezus potrafi i uzdrawia ludzi, ale żeby mówić ludziom, że branie lekarstw jest dla niewierzących lub tych ze słabą wiarą jest po prostu niebiblijne.

Widzimy bardzo wyraźnie w rozdziale 5 Ewangelii św. Łukasza, że Pan Jezus uzdrawiał jedynie wtedy, kiedy moc (greckie dunamis) od Ojca niebieskiego była obecna, aby to czynił. W wersecie 17, tak jest napisane:

„… Moc Pana była przy Nim ku uzdrawianiu”.

Kiedy ktoś jest chory i umierający, to nie zawsze jest to wola Pana, żeby tę osobę uzdrowić, czasami tak bywa. Paweł pozostawiał ludzi chorymi. Co to jest, co ci ludzie wiedzą, a czego święty Paweł nie wiedział??? Kiedy Pan Bóg nie uzdrawia kogoś lub kiedy jest to czas, żeby ktoś miał umrzeć, jedyną rzeczą, którą taka osoba posiada, to jej wiara w Pana Jezusa; to jedyne, co jeszcze posiada. Kiedy widzę ludzi takich jak: Freddy Price, Kenneth Copeland i Kenneth Hagin, którzy chcą odebrać tym ludziom tę jedyną rzecz, którą jeszcze posiadają, to żal mi tych ludzi, których oni tak okaleczają. To ich doktryna zabija takich biednych ludzi. Ich nauka zabija ludzi! Myślę o tym niedawnym przypadku w Londynie, kiedy przeprowadzono dochodzenie w sprawie śmierci pewnej młodej niewiasty, która wyszła do przodu w czasie krucjaty prowadzonej przez Morrisa Cerullo i która zaczęła tańczyć na scenie twierdząc, że została całkowicie uzdrowiona. Wróciła do domu i przestała brać swoje lekarstwa na padaczkę i utonęła w wannie, ponieważ wierzyła nauczaniu Morrisa Cerullo. Biuro prokuratora, które przeprowadzało to dochodzenie stwierdziło, że było to tragedią, że ta kobieta poszła na tę krucjatę Morrisa Cerullo, ponieważ to ją zabiło.

Nie chcę zachowywać się niegrzecznie względem takich ludzi jak: Kenneth Hagin, Benny Hinn czy Morris Cerullo, lecz tak, jak Pan Jezus, w rozdziale 23 Ewangelii św. Mateusza troszczył się o lud, ja również troszczę się o tych ludzi, których oni tak krzywdzą. To są fałszywe doktryny!

Ja nie mogę sądzić, ty nie możesz sądzić, jedynie Pan Bóg może sądzić. Nikt nie usłyszy ode mnie niczego, co nie jest suwerennie oparte na Słowie Bożym. Spójrzcie na to sami. Niech Pan Bóg wam błogosławi.

Zanim rozpoczniemy rozpatrywanie zagadnienia antychrysta z perspektywy hebrajskiej, musimy zrozumieć jak patrzeć na Pismo Święte i proroków z perspektywy hebrajskiej. Musimy przedstawić tu nieco tła. A wygląda to w następujący sposób.

Jeżeli zobaczymy w jaki sposób Nowy Testament cytuje Stary Testament (Tanach – w języku hebrajskim), wówczas staje się to całkiem wyraźne, że apostołowie nie używali zachodnio‐protestanckich metod egzegezy lub interpretacji Pisma. Pan Jezus był rabinem, apostoł Paweł był rabinem i oni interpretowali Biblię w taki sam sposób, jak czynili to inni rabini, czyli według metody zwanej w języku hebrajskim midrasz. Coś poszło nie tą drogą, jak powinno we wczesnym Kościele. Odeszli oni od swych żydowskich korzeni. Gdy coraz więcej pogan stawało się chrześcijanami, wydarzyło się coś, przed czym przestrzegał święty Paweł w Liście do Rzymian rozdział

11. Ludzie utracili zrozumienie greckiego słowa riza – korzenie. Gdy kiedykolwiek zaobserwujemy zmianę w światopoglądzie, zauważymy też zmianę w teologii. Pozytywny sposób, w który traktować należy taką zmianę nazywa się „kontekstualizacja”.

Kiedy misjonarze Wycliffe'a tłumaczyli Biblię dla pewnych szczepów zamieszkujących Afrykę równikową, gdzie ludzie nigdy nie widzieli śniegu, urywek z Księgi Izajasza 1:18 mówiący: „grzechy twoje wybieleją jak śnieg”, przetłumaczyli oni jako: „grzechy twoje wybieleją jak orzech kokosowy”, ponieważ miejscowi ludzie nie mieliby pojęcia, jak wygląda śnieg. W takiej sytuacji nie ma tutaj żadnego problemu. To nazywa się kontekstualizacja lub rekontekstualizacja.

Biorą oni po prostu tę samą prawdę i umieszczają ją w kontekście innej kultury lub języka czy światopoglądu. Nie ma tutaj problemu, jest to całkowicie uzasadniony sposób, żeby to czynić. Jednak kiedy to nie wychodzi, wówczas staje się to redefiniowaniem. To jest zły sposób. To właśnie wydarzyło się we wczesnym Kościele. Kiedy Konstantyn Wielki uczynił chrześcijaństwo religią państwową, wówczas ludzie zaczęli coraz częściej i bardziej radykalnie redefiniować Ewangelię, zamiast ją kontekstualizować. Ojcowie wczesnego Kościoła, ludzie najbliżsi apostołom – tak, jak na przykład Justyn Męczennik – wierzyli, że można było przyjąć to, co było najlepszego w teozofii greckiej, jak Platon, Sokrates oraz ich idee o jednym bogu. Wierzyli, że monoteistyczne idee greckie pomogłyby przygotować świat grecki na przyjście Jezusa, w taki sam sposób, jak Tora, Stary Testament przygotowała świat hebrajski. Jest to słuszne stwierdzenie, ale tylko do pewnego stopnia. Istnieje sposób myślenia greckiego i istnieje sposób myślenia hebrajskiego. Apostoł Paweł stosował obydwa. Kiedy przemawiał do Żydów, używał on sposobu myślenia hebrajskiego. W Atenach, kiedy głosił on Ewangelię Areopagejczykom, używał on greckiego sposobu myślenia. Żydzi szukali znaku. Grecy szukali mądrości. Oba sposoby myślenia są słuszne, jeżeli używane są zgodnie z Biblią.

Problem zaczął występować, kiedy ludzie zaczęli hellenizować wiarę żydowską. Zamiast jej kontekstualizowania dla Greków, zaczęto redefiniować Ewangelię w terminologii greckiej. Problem na większą skalę rozpoczął się w Aleksandrii za czasów Orygenesa. Problem urósł do ogromnych rozmiarów po Konstantynie za sprawą nauczania pewnego Augustyna z Hippony oraz tych, którzy mieli na niego wpływ. Światopogląd grecki opierał się na dualizmie. Grecy nauczyli się wielu rzeczy od Platona i Sokratesa, które były prawdą. Człowiek stworzony jest na

podobieństwo Boże i każdy nawet bez tła judeochrześcijańskiego może zrozumieć, że istnieje tylko jeden prawdziwy Bóg. Czytamy o tym w Liście do Rzymian. Ktoś, kto nigdy nie czytał Biblii może poznać, że istnieje tylko jeden prawdziwy Bóg oraz, że człowiek jest pełen grzechu. Ludzie rozumieją to z naturalnych powodów, ponieważ jesteśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boże, tak też mówi Paweł w Liście do Rzymian. Platon powiedział:

„Człowiek jest jak szereg ludzi związanych razem łańcuchem w ciemnej jaskini. Jeden z ludzi zrywa łańcuch i wybiega z tej ciemnej jaskini i nagle widzi drzewa, trawę, kwiaty i zwierzęta i płynącą rzekę. Biegnie z powrotem do tej ciemnej jaskini i próbuje opisać tym ludziom, co widział. Mówi im: Musicie zerwać się z tego łańcucha, uwolnić się z tej ciemnej jaskini. Musicie wyjść na zewnątrz i zobaczyć stworzenie. Oni wszyscy odpowiadają mu jednak: Ty jesteś szalony”. Podobnie dzieje się, kiedy ktoś staje się narodzonym na nowo chrześcijaninem. Idziesz z powrotem i próbujesz powiedzieć ludziom, że istnieje zupełnie nowe życie, lecz oni są w niewoli, oni o tym nie wiedzą i nie potrafią tego pojąć. Możemy się zgodzić z grecką teozofią tylko do tego stopnia, do którego zgadza się ona z Biblią. Kiedy jednak zaczynasz interpretować i redefiniować Ewangelię w świetle światopoglądu greckiego, wówczas masz dopiero problem. Grecy wyznawali dualizm, wszystko co było cielesne było złe, a wszystko co było duchowe było dobre. Grek czytający Ewangelię św. Jana rozdział 1, która mówi:

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo”.

Grek mógł się zgodzić z tym, że Logos było na początku oraz że było ono Bogiem, jednak kiedy przeczytał, że Słowo stało się ciałem, wówczas nie mógł tego przyjąć. Nie mógł się z tym w żaden sposób zgodzić. Grecy uważali, że coś było złe, ponieważ było to fizyczne. Biblia jednak uczy, że zarówno rzeczy fizyczne jak i duchowe miały ze sobą harmonijnie współpracować. Nie miało być między nimi żadnych antagonizmów lub konfliktu. Miały ze sobą współpracować w harmonii. Fizyczne, czyli ciało, jest upadłe i to jest problem. Nie ma jednak nic złego w tym fakcie, że coś jest po prostu fizyczne. Kiedy przyszedł Augustyn, nie zaczął on kontekstualizować chrześcijaństwa, ale je redefiniować jako religię grecką, religię platoniczną. Augustyn wyraził się, że jedyną dobrą rzeczą, która może wyniknąć z małżeństwa, to dzieci zrodzone do życia w celibacie. Właśnie dlatego, aż do dnia dzisiejszego, Kościół rzymskokatolicki nie potrafi zajmować się sprawami płciowości. Dlatego mają oni tyle restrykcji i problemów w kwestiach uczuciowych. Wszystko to pochodzi od owych idei platonicznych świata greckiego. Idei, które mówiły, że pierwszym grzechem było to, że ludzie mieli stosunki w małżeństwie. Ludzie zaczęli przyjmować takie twierdzenia od Greków i wprowadzać je do rzymskiego katolicyzmu. Ludzie zaczęli re‐interpretować Biblię, zamiast używać metody hebrajskiej zwanej midrasz. Zaczęli po prostu używać metod greckich.

W midrasz natomiast, używa się takich rzeczy jak typologia i alegoria oraz symbolika w celu zilustrowania i naświetlenia doktryny. Przykład: Pan Jezus jest Barankiem Paschalnym. Symbolizm żydowskiej Paschy idealnie ilustruje doktrynę odkupienia. Nigdy jednak nie opieramy doktryny odkupienia na symbolizmie, lecz używamy symbolizmu w celu zilustrowania doktryny. W gnostyckim świecie myślenia greckiego działo się zupełnie odwrotnie. Powoływano się na subiektywne wejrzenie mistyczne zwane gnosis, które wprowadzano do symboli i przez to re‐interpretowano owo proste znaczenie w świetle tego gnosis. Tak więc symbolizm stał się dla nich podstawą doktryny. Jest to zupełnie przeciwne metodom hebrajskim.

Idee te najpierw wprowadzane były przez takich ludzi, na których swój wpływ wywarł Filon z Aleksandrii. Stały się one popularne w Aleksandrii. Następnie, sukcesywnie były one wprowadzane do rzymskiego katolicyzmu, aż do tego stopnia, że kiedy nastał Augustyn, mówił on: „No cóż, skoro Bóg użył przemocy, żeby nawrócić Pawła, tak też i Kościół może użyć przemocy, żeby nawracać ludzi”. Później widzieliśmy Wyprawy Krzyżowe, Hiszpańską Inkwizycję i inne wydarzenia. Zamiast kontekstualizacji, widzimy tutaj redefinicję. Zaczęło się to od Augustyna na Zachodzie, lecz pogarszało się coraz bardziej i bardziej.

Kiedy zaczynasz czytać księgę hebrajską jako księgę grecką, tym samym popełniasz wielki błąd. W celu zrozumienia dni ostatecznych, musimy rozumieć Biblię jako księgę hebrajską. Kiedy przyszli reformatorzy, próbowali oni poprawić to, co zepsute zostało przez średniowieczny rzymski katolicyzm i wszystkie złe rzeczy, które z tego wyniknęły.

Problem naprawdę rozpoczął się od ludzi takich jak Orygenes na Wschodzie oraz Augustyn na Zachodzie. Znacznie pogorszyła się sytuacja w średniowieczu wraz z nadejściem czegoś co nazywało się scholastyka, w czasie renesansu. Lawina idei Arystotelesa, zamiast Platona, zaczęła napływać do średniowiecznego rzymskiego katolicyzmu. Najpierw idee te objęły islam, a Wyprawy Krzyżowe przyniosły ich wpływ do Europy zachodniej.

Judaizm został „przepisany” jako arystotelesowska religia przez człowieka, który nazywał się Mojżesz Majmonides (Mosze ben Majmon zwany też Rambam). Tomasz z Akwinu „przepisał” chrześcijaństwo jako religię arystotelesowską w swej znanej pracy pod tytułem Summa Theologiae, która jest absurdalna, całkowicie absurdalna. Scholastycy średniowieczni oraz Tomasz z Akwinu mówili, między innymi, że owe 70 lat, na które papież został wygnany do Awinionu we Francji, było okresem „Wygnania Babilońskiego” oraz inne tego typu niedorzeczności. Reformatorzy zareagowali na takie nauczanie. Reformatorzy nie byli jednak dynamicznymi myślicielami, mieli oni natomiast dynamiczne osobowości.

Ruch reformacji zrodzony został z czegoś, co nazywało się humanizmem.

Pierwsi humaniści nie byli świeckimi ludźmi, lecz chrześcijanami. Jednym z najlepszych z nich, był niejaki Tomasz

A. Kempis, który napisał książkę pod tytułem „O naśladowaniu Chrystusa”. Największym z humanistów był jednak Erazm z Rotterdamu. Luter, Kalwin, Zwingli, wszyscy oni czerpali swoje idee od Erazma. Erazm oraz humaniści chcieli uczynić to, żeby napiętnować nadużycia średniowiecznego rzymskiego katolicyzmu, ażeby to osiągnąć, zaczęli pilnie studiować Pismo Święte w jego prostym znaczeniu literackim. Czytali oni Biblię jako literaturę i historię. Wystarczy przeczytać komentarz Jana Kalwina do De Clementia Seneki, która była jego pracą świecką, a zobaczymy zaraz te same zasady egzegezy.

Protestanckie chrześcijaństwo przyjęło ten sam sposób interpretowania Biblii, jaki stosowali humaniści do interpretowania klasycznej literatury świeckiej. Czytanie Biblii jako historii oraz literatury nie jest złe. Problem reformatorów polegał jednak na tym, że nie posunęli się oni dalej. Ustanowili oni pewne gramatyczno‐historyczne metody oraz zasady w celu odparcia średniowiecznej nauki rzymskiego katolicyzmu. Wiele z tych zasad pozostaje aktualnych do dzisiaj i nadal wykładane są one w naszych seminariach teologicznych. Jedna z tych zasad twierdzi, że istnieje wiele zastosowań Pisma Świętego; wiele zastosowań, ale jest tylko jedna interpretacja. To jest absolutna bzdura. Talmud mówi nam, że jest wiele interpretacji Pisma. Z kim zgadzał się Pan Jezus? Czy Pan Jezus zgadzał się z reformatorami, czy też zgadzał się z rabinami? Zgadzał się On z rabinami.

Pan Jezus powiedział wyraźnie, że żaden znak nie będzie dany temu pokoleniu z wyjątkiem znaku proroka Jonasza. W jednym miejscu Pan Jezus mówi, że znakiem proroka Jonasza jest to, że: Jak Jonasz był trzy dni w brzuchu wielkiej ryby, tak też Syn Człowieczy będzie trzy dni w grobie, to jest jeden znak. W tym samym czasie Pan Jezus mówi, że: Niniwijczycy pokutowali, podczas gdy Żydzi nie pokutowali za grzechy. To również jest znakiem Jonasza. Podaje On dwie równoważne interpretacje tego samego znaku.

Umysł zachodni mówi: „Jest tylko jedna interpretacja, a wszystko inne to zastosowanie”. Pan Jezus się z tym nie zgadzał. Inna zasada twierdzi, że: jeżeli proste znaczenie Pisma Świętego ma sens, to nie należy szukać innego znaczenia. To również jest nonsensem.

Spójrzmy jeszcze raz na to, jak żydowski chrześcijanin czytający rozdział 1, 2 i 3 Ewangelii świętego Jana powiedziałby, że są one narracją nowego stworzenia. Historią nowego stworzenia. Osoba ta powiedziałaby, że jest to midrasz do pierwszej Księgi Mojżeszowej (po hebrajsku B'reszit) rozdział 1, 2 i 3, czyli historia stworzenia. Żydowski chrześcijanin z pierwszego czy drugiego wieku powiedziałby, że Pan Bóg chodził po ziemi w stworzeniu w Genesis (I Księga Mojżeszowa). Obecnie Pan Bóg chodził po ziemi w nowym stworzeniu w Ewangelii św. Jana. Powiedziałby on, że Duch unosił się nad wodami czyniąc stworzenie w Genesis. Teraz Duch unosi się nad wodą czyniąc nowe stworzenie w Ewangelii św. Jana. Zauważyłby on, że Pan Bóg rozdzielił światło od ciemności w stworzeniu w Genesis, a teraz rozdziela On światło od ciemności w nowym stworzeniu w Ewangelii św. Jana. Powiedziałby on, że w stworzeniu w Genesis mamy światło mniejsze i światło większe. Teraz mamy Jana Chrzciciela oraz Jeszua HaMaszijach (Jezusa Mesjasza) w Ewangelii św. Jana. Jan Chrzciciel, mniejsze światło, Jezus Mesjasz, wielkie światło nowego stworzenia w Ewangelii św. Jana. Drzewo figowe według midrasz w metaforze hebrajskiej przedstawia drzewo żywota, które widzimy w ogrodzie w Genesis, jak również w Księdze Ezechiela w rozdziale 47 oraz w Objawieniu św. Jana. Według midrasz w rozdziale 1 Ewangelii św. Jana, gdzie Pan Jezus mówi Natanaelowi, że widział go pod drzewem figowym, nie mówi mu tylko, że widział go pod dosłownym drzewem figowym, chociaż oczywiście go tam widział, lecz ważniejsze, co mówił Pan Jezus jest to, że widział On Natanaela pod drzewem żywota w ogrodzie w Genesis, od założenia świata.

Midrasz daje całkowicie inne spojrzenie na Pismo Święte. Czytając Biblię jako literaturę i historię – jak to czynili humaniści – widzimy tylko jej część. Humaniści robili to, ponieważ sprzeciwiali się oni średniowiecznemu scholastycyzmowi i gnostycyzmowi, na których opiera się rzymski katolicyzm. Tak czy owak, daje to nam tylko

ograniczone spojrzenie. Na przykład, reformatorzy potrafili na nowo odkryć takie prawdy jak usprawiedliwienie poprzez wiarę oraz autorytet Pisma Świętego, chociaż czytali Biblię tylko jako historię i literaturę. Lecz to było wszystko, co potrafili odkryć. Nie potrafili oni spojrzeć głębiej. Luter uważał List św. Pawła do Rzymian za najważniejszą księgę Biblii, natomiast całkowicie odrzucił on Objawienie św. Jana. Jednak Objawienie św. Jana jest księgą dotyczącą dni ostatecznych i Luter sam przyznał, że nie można jej zrozumieć umysłem protestanckim. Gdzie tkwi błąd? Czy Objawienie św. Jana jest błędne, czy to myśl protestancka jest w błędzie? Oczywiście, to myśl protestancka jest w błędzie. To Pan Bóg umieścił Księgę Objawienia w Biblii. W języku greckim nazywa się ona apocalypsis, czyli odsłonięcie i będzie ona odsłonięta. Bądźcie bardzo ostrożni; zarówno Daniel jak i Jan otrzymali polecenie, aby zapieczętować te rzeczy, aż do czasów ostatecznych. W pełni czasu Bożego interpretacja tych ksiąg zostanie objawiona Jego wiernym. Kiedy widzicie ludzi przygotowujących wykresy, diagramy i mapy oraz mówiących, że rozpracowali oni już cały program eschatologiczny i rozumieją Księgę Objawienia, wówczas bądźcie ostrożni. Zostało to zapieczętowane, aż do odpowiedniego czasu. Pan Bóg odsłoni to w Swoim czasie oraz Swoim sposobem i nastąpi to krok po kroku.

Pierwszym krokiem jest to, abyśmy cofnęli się i rozpoczęli czytać Biblię jako księgę hebrajską, a nie grecką; mam nadzieję, że to rozumiecie. Listy apostołów są komentarzem na pozostałe Pismo Święte. Wyjaśniają one, co mówią inne fragmenty Pisma na poziomie praktycznym. Cudownie jest czytać listy apostolskie metodą gramatyczno‐historyczną. Dobrze jest czytać listy apostolskie jako literaturę i historię. Istnieją różne gatunki literatury w Biblii, o różnym znaczeniu literackim, które Pan Bóg umieścił tam z różnych powodów. Psalmy – są poezją hebrajską. Objawienie św. Jana jest apokaliptyczne. Ewangelie są narracjami. Jest też literatura mądrości. Listu nie czyta się w taki sam sposób, w jaki czyta się poezję. List czyta się w jeden sposób, a poezję w inny sposób.

Tak samo jak pełna natura Ojca ukazana była w Jezusie, tak też natura szatana ukazana będzie w antychryście, odnośnie którego, Biblia przestrzega wielokrotnie o jego podstępie duchowym. Podkreślić należy, że powinniśmy być przebiegłymi, jeżeli chodzi o odwieczny podstęp skierowany przeciw Kościołowi. Aby zrozumieć naturę kłamstwa, musimy najpierw zrozumieć naturę kłamcy.

„I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim nasieniem a jej nasieniem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę”.

To cytat wzięty z Genesis 3:15. Bądźcie bardzo ostrożni przed fałszywym i błędnym nauczaniem o tak zwanym

„odnowieniu”, które twierdzi, ze Kościół podbije cały świat dla Jezusa, zanim On powróci. Czytałem książkę napisaną przez pewnego Australijczyka, który nazywa się Kevin Connors, i który dał się w to wplątać. Pisze on w oparciu o tekst z Genesis rozdział 3, że Kościół zwycięży szatana. Kobieta w kontekście rozdziału 3 Genesis przedstawia Ewę, jak również Kościół. Ewa przedstawia Izrael, jak również Kościół. Pan Jezus jest owym nasieniem kobiety i On zdepcze głowę szatana, a nie kobieta. W Liście św. Pawła do Rzymian czytamy, że: Pan Chwały zdepcze go pod stopami Swymi. Trzymajcie się z daleka od teologii „Królestwa Teraz” (Kingdom Now) oraz

„Odnowienia” (Restorationism). Wąż oszukał kobietę, która przedstawia Ewę. Ewa przedstawia Izrael i Kościół. Musimy zrozumieć coś, co dotyczy natury kobiet, żebyśmy mogli zrozumieć naturę Kościoła.

Kościół jest oblubienicą Chrystusa. Izrael jest oblubienicą Bożą. Kiedy Paweł mówi, że chce, aby kobiety miały nakryte głowy przez wzgląd na aniołów, musimy zrozumieć, co to znaczy w odniesieniu do zwiedzenia duchowego. Kiedy Pan Bóg stworzył człowieka na obraz i podobieństwo Swoje, dał On mężczyźnie pewne aspekty Swojej natury Bożej oraz kobiecie pewne aspekty Swojej natury. Ponieważ kobiety są bardziej uczuciowe, dlatego łatwiej jest kobietom być zbawionymi. Ponieważ kobiety są bardziej uczuciowe, dlatego również łatwiej jest je oszukać. Cokolwiek Pan Bóg zamierza ku dobremu, diabeł użyje tego ku złemu. Kiedy widzimy pary małżeńskie przyjmujące zbawienie, wtedy zwykle jest to kobieta, która zostaje zbawiona najpierw. Kiedy mąż i żona modlą się razem o przewodnictwo, wówczas zwykle przez kobietę Pan przemawia najpierw. Jednak cokolwiek Bóg desygnuje ku dobremu, diabeł będzie próbował użyć to ku złemu. Kobiety są bardziej podatne na zwiedzenie duchowe i to jest właśnie to, co oznacza, żeby miały swoje głowy nakryte. Nie mówi to o dosłownym nakryciu głowy chustą lub kapeluszem, jak to czynią Menonici; to było po prostu symbolem społeczeństwa greckiego. Zasada ta jest słuszna w jakimkolwiek społeczeństwie, jeżeli chodzi o kobietę z nakrytą głową, jeżeli przedstawia to kobietę będącą pod ochroną, osłoną jej męża. Mąż jest głową kobiety, tak jak Chrystus jest głową Kościoła. Wąż oszukał kobietę. Szatan ma dwa sposoby ataku, które przedstawione są w Biblii – jako wąż i jako smok. W Objawieniu św. Jana czytamy jak wąż i smok zrzucone są na ziemię. Smok przedstawia szatana dręczyciela, wąż

przedstawia szatana zwodziciela lub oszusta. Co dzieje się w dniach ostatecznych to to, że atak przychodzi z obydwu stron. Kościół prześladowany jest z zewnątrz i jednocześnie zwodzony lub oszukiwany jest od wewnątrz, czyli przez smoka i węża. Spójrzcie jak wąż oszukał kobietę – Ewę. On nie powiedział jej całkowitego kłamstwa. Wziął on coś co było prawdą, coś co powiedział Pan Bóg, a następnie przekręcił to i zniekształcił. Szatan jest zbyt przebiegły, żeby mówić ludziom same kłamstwa. On przekręca rzeczy, które są prawdą. Sposoby jakimi szatan zawsze oszukiwał Kościół, są tymi samymi sposobami, którymi oszukuje on Kościół dzisiaj i będzie kontynuował oszukiwanie Kościoła zanim Pan Jezus powróci, a są to właśnie sposoby węża. Będzie on zniekształcał prawdę. Na przykład ekumenizm, który dąży do pojednania ewangelicznych chrześcijan z Rzymem. Jest to przekręcenie tego, co jest prawdą. Biblia mówi, żeby „tęsknić” za jednością ducha. Duch Święty jest Duchem świątobliwości oraz Duchem prawdy. Duch Święty nie jest duchem błędu. Kiedy weźmiesz Kościół taki jak rzymskokatolicki, który uczy, że zbawienie uzyskuje się poprzez sakramenty oraz uczy swój lud, żeby angażował się w grzech bałwochwalstwa i zabobony wraz z przeistoczeniem i modlitwami do zmarłych oraz wiele innych spraw, to zobaczysz, że praktyki te nie są święte.

Jedność duchową możną budować jedynie na „prawdzie, a nie na błędzie”, ponieważ Duch Święty jest Duchem prawdy oraz Duchem świątobliwości. To zniekształca prawdę biblijną. Królestwo jest tutaj, lecz jeszcze nie; nazywa się to eschatologia inauguracyjna. W Księdze Daniela 7:21‐22 Daniel mówi:

„A gdy patrzyłem, wtedy ów róg [który przedstawia antychrysta, Antioch przedstawia antychrysta] prowadził wojnę ze świętymi i przemógł ich, aż przyszedł Sędziwy i odbył się sąd i prawo zostało przyznane świętym Najwyższego i nadszedł czas, że Święci otrzymali królestwo”.

Kiedy otrzymali oni królestwo? Kiedy przyszedł Sędziwy. Za Triumfalizmem kryje się kłamliwa teologia „Królestwa Teraz”. Ludzie tacy jak Graham Kendrick, którzy zorganizowali tak zwany „Marsz dla Jezusa” (March for Jesus), propagują doktrynę Triumfalizmu i Odnowienia. To nie jest biblijne. Co wywodzi się od tak zwanych proroków z Kansas City jest to, że uczą oni, że jakimś sposobem Pan powróci do Swego Kościoła, zanim powróci On po Swój Kościół. Ostatnią rzeczą, przed którą przestrzegał Pan Jezus było to, że mówił uczniom swoim, iż nadejdą dni, że będą mówić wam, oto Chrystus jest na pustyni – nie wychodźcie; oto jest w kryjówce – nie wierzcie. Oni jednak mówią zupełnie coś innego. Twierdzą oni, że ponowne przyjście Chrystusa nie będzie takie jak Jego odejście. Mówią, że oni podbiją cały świat dla Niego przed Jego powrotem. Pan Jezus zapytał retorycznie: Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi kiedy powróci. Odpowiedź jest, że znajdzie On resztkę. Nie znajdzie On wiary na ziemi. Bo jak było za dni Noego, tak też będzie kiedy Pan powróci. Pan Jezus powiedział to wyraźnie. Resztka weszła do arki i byli zbawieni. Resztka wejdzie do Kościoła i będzie zbawiona. Ci ludzie, którzy uczą o Odnowieniu, przygotowują Kościół na straszne oszustwo, straszne oszustwo. Jest to kłamstwem oraz jest to niebezpieczne.

Innym kłamstwem jest Ewangelia Sukcesu (Faith Prosperity). Pan Bóg może błogosławić i daje błogosławieństwo Swojemu ludowi. Zasady życia biblijnego przynoszą sukces, to prawda. Kraje zachodnie mają dostatek i wolność, ponieważ zasady biblijne miały wpływ na te kraje. Teraz jednak, kiedy odeszły one od tych biblijnych zasad, nie mam najmniejszych wątpliwości, że ich dostatek oraz wolność również będą utracone. Faktycznie można by argumentować, że już obecnie zaczyna się to dziać. John Wesley powiedział to, co kiedyś powiedział Mojżesz w Deuteronomium 8 (V Księga Mojżeszowa): Wprowadzę was do ziemi, którą wam pokazałem, wasze trzody się rozmnożą, wasz dostatek się pomnoży, lecz wy pójdziecie za cudzymi bogami. Zapomnicie Pana, waszego Boga.

Wesley powiedział, że jeżeli przebudzenie religijne nastąpi w Wielkiej Brytanii lub w innym społeczeństwie, wówczas zasady biblijne będą miały wpływ na ekonomię, społeczeństwo oraz rząd. Zamożność będzie wzrastała i Kościół stanie się zamożny. Kiedy Kościół stanie się zamożny, wówczas ostygnie i stanie się „letni” i porzuci swe zasady. On miał rację. Ludzie mają tendencję, żeby re‐interpretować Biblię w świetle swojego światopoglądu, zapamiętajcie to sobie.

W świecie widzimy panujący feminizm i widzimy też, jak on wkrada się do Kościoła. Ludzie czytają Pismo Święte, żeby tylko służyło ich celom. Żyjemy w społeczeństwie konsumpcyjnym. Znajdujemy ludzi, którzy re‐interpretują Biblię w świetle zachodniego konsumpcjonizmu. Teologia „Nazwij to czego chcesz i rość sobie prawo do tego” (tak zwane Name it and claim it). Zgodnie z nią Bóg chce, żebyś był bogaty; zamożność, to jest to. Żyjemy w społeczeństwie high‐tech. Kup odpowiedni software do swojego komputera, a twój hardware przyniesie ci wyniki takie jakich oczekujesz. Po prostu weź odpowiedni program. Ludzie nawet wymyślą formułę wzrostu dla Kościoła. Większość z nich pochodzi z Fuller Theological Seminary w Kalifornii. Jeżeli weźmiesz odpowiedni program, gwarantujemy wzrost twojego Kościoła. Lecz statystyka pokazuje, że tak się nie dzieje i że to nie działa.

Łaska Boża jest w końcu suwerenna. Ów ruch wzrastania Kościoła, rzeczywiście mówi pewne rzeczy, które są prawdą, to trzeba przyznać. Jednak ten pomysł, że wzrost Kościoła można zredukować do jakiejś formułki jest całkowicie niebiblijny. Ludzie, którzy to mówią, re‐interpretują po prostu Biblię, żeby dopasować ją do swego własnego światopoglądu. Innym sposobem – przy pomocy którego wąż oszukuje dzisiaj Kościół – jest nadzwyczajne podkreślanie wpływów demonicznych oraz uwalniania chrześcijan od tych wpływów. Człowiek jest cielesny, rozum jest duchowy. Jesteśmy świątynią. Apostoł Paweł mówi: Czy nie pamiętacie, że jesteście świątynią Ducha Świętego? Twoje ciało jest jak zewnętrzny podwórzec świątyni. Wygląda to, jak gdyby było pudełko w pudełku i w pudełku. Nasze dusze lub uczucia lub rozum, są jak miejsce Święte w świątyni. Najgłębiej umieszczone jest miejsce Najświętsze, gdzie zamieszkiwał Bóg w świątyni w Jerozolimie, a obecnie zamieszkuje w naszym duchu. Chrześcijanie mogą być w pewnym stopniu prześladowani w ciele, w ich zewnętrznym dworcu, nawet na duszy, lecz nie w ich duchu. Chrześcijanin narodzony na nowo nie może być opętany, chyba, żeby odpadł od wiary. Greckie słowo wypędzać znaczy ekballo, jest to bardzo mocne słowo. Ek – znaczy z, na zewnątrz oraz ballo – od którego wywodzi się nasze słowo balistyczny lub wystrzelić. Słowo to nie jest użyte nigdzie w Piśmie Świętym w odniesieniu do chrześcijan.

Listy apostolskie interpretują dla nas pozostałe Pismo. Jeżeli chcesz zrozumieć, co Pan Jezus miał na myśli, kiedy nauczał w Ewangeliach, spójrz co pisali o tym apostołowie. Spójrz na Dzieje Apostolskie i listy. Mamy różnego rodzaju listy, listy pasterskie, listy osobiste, listy do Kościołów. Listy uczą nas jak rozumieć pozostałe części Biblii, w jak najbardziej praktycznym aspekcie. List do Hebrajczyków jest komentarzem do Leviticus (III Księga Mojżeszowa). List św. Pawła do Rzymian i Galacjan wyjaśnia cel prawa. Listy mówią nam, jak podchodzić do wszelkiego rodzaju spraw. Zajmują się one sprawami służby Bożej, darami, rodziną, ewangelizacją, jak przezwyciężać świat, ciało i diabła. Listy przedstawiają rozmaite podkreślenie tych spraw. W żadnym miejscu, ze wszystkich instrukcji, które apostołowie dają chrześcijanom lub Kościołom, dosłownie w żadnym miejscu, a mówią wiele na temat tego jak należy przezwyciężać świat, ciało i diabła, jednak w żadnym miejscu nie użyto słowa ekballo w odniesieniu do wypędzania demonów z chrześcijan. Jeśli byłoby to prawdą – czego ci fałszywi nauczyciele uczą – to chciałbym wiedzieć, dlaczego we wszystkich swoich instrukcjach apostołowie nigdy tego nie uczyli. Widzi się ludzi, którzy się w te sprawy wplątali, że każdego tygodnia jeżdżą oni, aby z nich wypędzano demony. Nie pomaga im to wcale na dłuższą metę. Jeżeli wierzysz w sercu swoim i wyznasz Pana ustami swymi, wówczas będziesz zbawiony. Jeżeli jednak wierzysz w sercu swoim i wyznajesz swoimi ustami, że jesteś opętany przez demona, wówczas dajesz złemu duchowi dostęp, którego inaczej nie miałby do ciebie. Dlaczego dzieją się te rzeczy?

Żyjemy w społeczeństwie, gdzie wszystko musi być natychmiastowe. Chcemy mieć zdjęcia wywołane na poczekaniu, jedzenie na poczekaniu, kawę na poczekaniu. Dlatego również na poczekaniu chcemy mieć rozwiązanie naszych problemów. Nie chcemy wytrwałości w modlitwie, dźwigania swego krzyża, prowadzenia życia chrześcijańskiego i zwyciężania ciała w taki sposób, w jaki uczy nas Biblia. Pojadę tam, żeby wypędzili ze mnie demona. Jeżdżą tam co tydzień, ale czy to tym ludziom cokolwiek pomoże? Z pewnością nie pomoże, są oni przegrani. Biedni ludzie, którzy są tak oszukani. Dlaczego apostołowie nigdy tak nie nauczali? Ludzie re‐interpretują Biblię według swojego własnego światopoglądu, a szatan to wykorzystuje. Wszystkie te rzeczy zniekształcają prawdę biblijną w taki czy inny sposób. To prawda, że chrześcijanie mogą być w pewnym sensie dręczeni przez demona. To prawda, że istnieje jedność duchowa. To prawda, że istnieją powody, dla których Pan Bóg pragnie błogosławić Swój lud. Powody te opisane są w Deuteronomium, w rozdziale 8, aby ustanowić przymierze z ludem. Nie, żeby dać im darmowy bilet na ten świat. Jakub mówi: Prosicie, a nie otrzymujecie, ponieważ macie złe motywy materialne. Jest to całkowicie przeciwne do tego, czego nauczają ci fałszywi nauczyciele w Ameryce. Diabeł zniekształca prawdę. Kiedy diabeł kusił Pana Jezusa, używał on cytatów z Deuteronomium (V Księga Mojżeszowa). Argumentuje on egzegetycznie. Biorąc jeden werset próbuje argumentować swoją całą teologię z tego jednego wersetu. Diabeł mówił: Napisano bowiem, napisano bowiem. Pan Jezus odpowiadał: Tak, lecz napisano również.

Fałszywi nauczyciele z Ameryki zawsze wyrywają jeden werset z kontekstu i budują na tym wszystko. Na przykład:

„Pan Jezus miał bogatą szatę”. Człowieku, cóż oni z tym nie wyprawiają? Nie dotykaj mego pomazańca. Nie dotykaj mnie, jestem pomazańcem Bożym. Skąd to pochodzi? Nie dotykaj mego pomazańca. Gdzie to znajdujemy? Pochodzi to od tego, że król Saul był pomazańcem Bożym, a Dawid ani Samuel nie uczyniliby mu krzywdy. Dawid ani Samuel nie tknęliby Saula, ponieważ był on pomazańcem Bożym. To jednak nie oznaczało, żeby Dawid i Samuel nie powiedzieli prawdy kim był Saul i co on robił, że był on odstępcą. Pomimo swego

odstępstwa, Saul nadal używał darów duchowych, czyż nie? Kiedy Pan Jezus nauczał, mówił: Albowiem napisano i następnie podałby cytat z Księgi Izajasza, mówiłby dalej: Albowiem napisano i podałby cytat z Psalmów. Aby przedstawić Swoją sprawę, Pan Jezus brał pod uwagę wszystko, co Pismo Święte mówi na dany temat.

Egzegeza protestancka bardziej wzoruje się na tym systemie podejścia do Biblii, którego używał diabeł, aniżeli na tym systemie, którego używał Pan Jezus. Ta myśl, żeby studiować Biblię egzegetycznie, werset po wersecie, rozdział po rozdziale, księga po księdze jest dobra. Epistoły są listami, więc powinno się je czytać jak listy. Ewangelie są narracjami, więc powinno się je czytać jak narracje. Nie powinny nigdy być one podstawą do konkluzji doktrynalnych. Gdy ludzie to przyjmują, wówczas co robią? Patrzą na jakąś poszczególną księgę, co ona mówi i to staje się ich całą teologią.

W Liście św. Pawła do Rzymian, w rozdziale 8, czytamy, że: Nic nie może nas odłączyć od miłości Bożej. Hiper Kalwiniści mówią, że nie możesz popaść w odstępstwo od Boga, a jeżeli byś odpadł, to tak czy owak jesteś nadal zbawiony. Można też powiedzieć, że w takim przypadku nigdy nie byłeś zbawiony. List do Hebrajczyków rozdział 6 i 10 naucza zupełnie czego innego.

Skrajni zielonoświątkowcy lubią brać jeden lub dwa odizolowane przypadki z Dziejów Apostolskich i mówią, że jeżeli nie modlisz się językami, to znaczy, że nie jesteś ochrzczony w Duchu Świętym. W Dziejach Apostolskich jest wiele miejsc, gdzie nie wspomina się o tym, że ludzie modlą się językami, a jednak są ochrzczeni w Duchu Świętym. To niczemu nie pomaga, a tylko wiedzie do chaosu i podstępu. Naturę kłamstwa należy zrozumieć przez zrozumienie natury kłamcy.

Fałszywa nauka, która zwiedzie wielu chrześcijan dni ostatecznych nie polega na absurdalnych kłamstwach, lecz na zniekształceniu rzeczy, które są prawdą.

Inaczej, któż by temu uwierzył? Szatan jest zbyt przebiegły, żeby tak kłamać. Ktoś pokazał mi książkę napisaną przez Kennetha Hagina, w której mówi on, że: „Wiara widzi rozwiązanie”. Ja natomiast pokazałem tej osobie, że Biblia mówi w drugim Liście św. Pawła do Koryntian 5:7, że:

„Gdyż w wierze, a nie w oglądaniu pielgrzymujemy”.

Której książce chcesz wierzyć? Jego książce czy Biblii? Oszustwo wzrasta w dniach ostatecznych. Ludzie, którzy nie posiadają mądrości, zostaną zwiedzeni.

W dniach ostatecznych wierność staje się blisko związana ze zrozumieniem i mądrością.

Laodycea, która była Kościołem letnim, otrzymała polecenie, żeby: Zakupić maści, aby namaścić oczy swoje, aby przejrzeć. Niech ten, który posiada mądrość obliczy liczbę zwierzęcia. Wielka metafora biblijna przedstawiająca wielki ucisk oraz to, co dziać się będzie w czasie wielkiego ucisku i czas poprzedzający ten ucisk, symbol „nocy”.

Stróżu, stróżu, jak daleko jest noc? On przychodzi jak złodziej w nocy. Czy przyjdzie On za drugiej straży czy w czasie trzeciej straży? Pracujcie dopóki macie światło, albowiem nadchodzi noc, kiedy żaden człowiek nie będzie mógł pracować.

Nie mogę tego teraz wyjaśnić, ale Żydzi przejdą przez cały wielki ucisk. Jakub utożsamia Izrael, naród izraelski, Żydów według ciała. Jakub walczył do końca nocy. Kościół wychodzi z tego ucisku, lecz Jakub przechodzi przez cały ucisk. Nazywa się to w Biblii udręką, utrapieniem Jakuba. W Starym Testamencie widzimy proroctwa dotyczące dni ostatecznych. W Starym Testamencie powtarza się, Izrael i Jakub, Izrael i Jakub. Pan Bóg zajmuje się Kościołem oraz Żydami. Izrael obejmuje Żydów, którzy przyjęli Pana Jezusa oraz pogan, którzy zostali wszczepieni. Kościół nie zastępuje Izraela; chrześcijanie z pogan są wszczepieni. Są oni Izraelem Bożym. Jakub natomiast przechodzi przez cały wielki ucisk.

Płyn przedstawia rozmaite aspekty Ducha Świętego: noc, mądre panny zaopatrzyły się w olej do lamp, tak, żeby widzieć w nocy. Rozmaite płyny uczą o Duchu Świętym w różnych postaciach.

W Piśmie Świętym nigdy modlitwa nie jest kierowana bezpośrednio do Ducha Świętego, nigdy. Jedyne przykłady, kiedy Duch Święty jest uwielbiany w Biblii, to wtedy kiedy otrzymuje hołd w kontekście Trójcy Bożej. Modlitwy nigdy nie są kierowane do Ducha Świętego.

Żywa woda (po hebrajsku Majim Hajim) w Ewangelii św. Jana w rozdziale 7:38‐39 obrazuje Ducha Świętego. Ten kto wierzy we mnie, mówi Pismo Święte, z najgłębszego jego wnętrza wypłynie woda żywota. Oparte to jest na tle Święta Namiotów (szałasów).

„A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli”.

Jest to również tło Księgi Ezechiela 47:1‐12, gdzie owa uzdrawiająca woda (Majim Hajim) jest Duchem Świętym. To samo czytamy w Księdze Izajasza 44:3, gdzie jest napisane:

„Gdyż wyleję wody na spieczoną ziemię i strumienie na suchy ląd; wyleję mojego Ducha na twoje potomstwo i moje błogosławieństwo na twoje latorośle”.

Woda Żywota jest wylaniem Ducha Świętego, po hebrajsku Majim Hajim. Radość Ducha Świętego w oddawaniu czci Bogu jest „młodym winem”, które widzimy w Księdze Izajasza 24:11, który również uczy o innym aspekcie Ducha Świętego. Jeżeli chcecie wiedzieć co się stanie z ruchem charyzmatycznym, przeczytajcie 24 rozdział Księgi Izajasza. Pamiętajcie, że ruch charyzmatyczny ma tylko 30 lat, a społeczeństwo jest dzisiaj w daleko gorszej sytuacji, niż było ono 30 lat temu. Odnowa charyzmatyczna stanowczo zawiodła, żeby przywieść świat zachodni do pokuty i przebudzenia. Czy widzimy dzisiaj mniej przypadków usuwania ciąży, mniej rozwodów, mniej zbrodni, mniej homoseksualistów, mniej nadużywania narkotyków, mniej niesprawiedliwości społecznej, niż 30 lat temu??? Nie, jest tego wszystkiego dużo więcej. Ruch charyzmatyczny zawiódł. Okazał się całkowitym niepowodzeniem. Jego przełożeni są w błędzie. Ruch ten mógł mieć wpływ na indywidualnych ludzi tu i ówdzie, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie może powiedzieć, że ruch charyzmatyczny spowodował gdziekolwiek w społeczeństwie przebudzenie i pokutę. Nie spowodował przebudzenia nawet w Kościele. Spójrzcie na Kościoły, które były i nadal są zaangażowane w ruch charyzmatyczny. Spójrzcie na Kościół anglikański. Czy 30 lat temu znalazłby ktoś biskupów, którzy zaprzeczaliby zmartwychwstaniu Pana Jezusa albo czy tolerowano by otwarcie wyświęcanie praktykujących homoseksualistów na kapłanów Kościoła anglikańskiego? Czy 30 lat temu zobaczyłbyś w Kościołach anglikańskich, że cześć oddawana jest demonom hinduskim. Nie, z pewnością NIE. W Księdze Izajasza 24, wersety 7 i 8 czytamy:

„Młode wino [moszcz] jest w żałobie, latorośl usycha, wzdychają wszyscy wesołkowie, ustało wesołe bicie w bębny, skończyły się krzyki weselących się, ustały wesołe dźwięki lutni”.

Młode wino w żałobie, latorośl usycha. Następnym płynem, który uczy o Duchu Świętym jest szemen, po hebrajsku olej. Namaszczenie Duchem Świętym. Ludzie, którzy mówią wam dzisiaj o namaszczeniu, mylą namaszczenie z podekscytowaniem. Nie rozumieją oni niczego, co się wiąże z namaszczeniem. On jest namaszczony. Nie, nie, nikt nie jest namaszczony z wyjątkiem Jezusa Chrystusa. Nikt nie jest namaszczony z wyjątkiem Jezusa!!! W Dziejach Apostolskich słowo Chrystus znaczy właśnie namaszczony. Jezus Chrystus jest Panem wszystkiego. Dzieje Apostolskie 2:33.36:

„Wywyższony tedy prawicą Bożą i otrzymawszy od Ojca obietnicę Ducha Świętego, sprawił to, co wy teraz widzicie i słyszycie”.

Czyli Duch Święty zostaje wylany:

„Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem [czyli namaszczonym] uczynił go Bóg, tego Jezusa, którego wy ukrzyżowaliście”.

Przede wszystkim Pan Jezus został namaszczony na pogrzeb, zanim został namaszczony mocą. Jeżeli ktoś twierdzi, że jest namaszczonym sługą Bożym, to czy wiedzie ten ktoś życie ukrzyżowane? Jeżeli nie widzisz kogoś, kto jest namaszczony na pogrzeb, wówczas nie patrzysz na tego, który namaszczony jest mocą. Oni nie mają pojęcia, co to jest moc. Prawdziwa moc, dunamis, podkreślam jeszcze raz, nie polega na tym, ile cudów potrafisz dokonać, lecz polega na tym, jak potrafisz wytrwać w prześladowaniu. Jak wiernym potrafisz być opierając się pokusie; to jest prawdziwa próba. Wielu przyjdzie w moim imieniu mówiąc, Panie czyniliśmy cuda w Twoim imieniu. Pan Jezus odpowie im, idźcie precz ode mnie, to nie jest żadna próba.

W Liście do Hebrajczyków czytamy, że Pan Jezus jest naszym Najwyższym Kapłanem, nieprawdaż? On jest Najwyższym Kapłanem. On jest namaszczony. Żydzi nie koronowali swoich królów, lecz namaszczali ich. Podobnie, jak to mówi List do Hebrajczyków, namaszczali oni swoich najwyższych kapłanów. Pan Jezus został namaszczony w dniu Pięćdziesiątnicy. Psalm 133 rozpoczyna się mówiąc o jedności. W Liście do Hebrajczyków mamy pieśń, która pochodzi z tego Psalmu:

„O, jak dobrze i miło, gdy bracia w zgodzie mieszkają!”

Spójrzcie co dalej mówi:

„Jest to jak cenny olejek na głowie, który spływa na brodę Aarona, spływający do brzegu jego szaty”.

Kiedy Mojżesz namaścił Aarona na najwyższego kapłana, olejek spływał z jego głowy poprzez całe jego ciało. Ciało jego było namaszczone, ponieważ znajduje się poniżej głowy. W Dniu Pięćdziesiątnicy, olejek był wylany na Pana Jezusa. My jesteśmy Jego ciałem. W celu, żeby zostać namaszczonym, musisz być dołączony do ciała oraz znajdować się pod zwierzchnictwem (głową) Chrystusa. Chrystus jest głową Kościoła. Olejek został wylany na Niego. Nikt inny nie został namaszczony. Pan Jezus jest namaszczony, to właśnie znaczy Mesjasz. Ci inni, oni nie są namaszczeni. Podekscytowanie jest podekscytowaniem, a namaszczenie jest namaszczeniem. Wiele z tego, co dzisiaj nazywają namaszczeniem nie jest wcale namaszczeniem, lecz tylko podekscytowaniem. Ci, którzy tego nie rozumieją będą zwiedzeni.

Spójrzcie na Księgę Daniela 12:10, gdzie jest napisane:

„Wielu będzie oczyszczonych, wybielonych i wypławionych, lecz bezbożni będą postępować bezbożnie. Żaden bezbożny nie będzie miał poznania, lecz roztropni będą mieli poznanie”.

Bez wnikliwości nie ma zrozumienia. A nastanie wielka ciemność, dlatego bez oleju w swoich lampach nie będziecie mogli nic widzieć. Pieśń nad Pieśniami Salomona, czytana jest w synagogach w czasie tygodnia Paschy. Jest to alegoria Jezusa przychodzącego po Swoją Oblubienicę. Jest to Salomon oraz jego wzajemne więzy z Sulamitką, a z tekstu hebrajskiego wiemy czym jest oblubienica, bo wynika to z rodzaju żeńskiego, wiemy czym jest oblubieniec, bo wynika to z rodzaju męskiego, czym są zastępy niebieskie lub świadkowie, bo wynika to z liczby mnogiej. Pieśń nad Pieśniami obraca się wokół dwóch snów. Rozdział 3 jest jej najpiękniejszym snem, jest ona gotowa przyjąć oblubieńca. Rozdział 5 jest jej najgorszą marą. Było to właśnie w czasie Paschy, kiedy Pieśń nad Pieśniami czytana jest w synagogach, kiedy Pan Jezus wyjaśniał przypowieść o głupich i mądrych pannach.

Będzie to dla ciebie albo najpiękniejszym snem albo najgorszą marą nocną. Ci, dla których będzie to najpiękniejszym snem, są tymi, którzy mają olej w swoich lampach. Jeszcze do tego powrócimy.

Księga Daniela 11:33‐35. Pamiętajmy, że antychryst powtórnie odegra to, co uczynił Antioch Epifanes. Aż dojdziemy do końca rozdziału 11, widzimy dopiero resztę tego, co czyni Antioch. Po rozdziale 11 wszystko jest już opisem antychrysta. Wszystko co robi antychryst jest odegrane przez Antiocha. Machabeusze rozumieli, co się wydarzyło, bo mieli zrozumienie. Jak to się stało z Machabeuszami i jak Epifanes wzniósł posąg w świątyni? Jest to całkiem proste: LUD BOŻY POSZEDŁ NA KOMPROMIS!!! Jak ta ohyda została umieszczona w świątyni? Nie nastąpiło to w jednym dniu, Antioch nie wmaszerował po prostu do Jerozolimy i nie ustawił posągu od razu. Następowało to stopniowo, krok po kroku. Najpierw zaczęli oni wprowadzać pogańskie zwyczaje z kultury hellenistycznej do religii żydowskiej. Żydzi szli na kompromis, bo nie chcieli stawiać oporu, włącznie z ich przywódcami religijnymi. Następnie ustępowali nieco więcej i nieco więcej, aż w końcu niemożliwe było zatrzymanie Ohydy Spustoszenia. Machabeusze to zrozumieli i przeciwstawili się temu. Prowadzili oni wojnę partyzancką przeciwko wrogowi, aż w końcu świątynia została ponownie poświęcona. To dokładnie obrazuje, co dziać się będzie na końcu. Machabeusze mieli ludzi, którzy się do nich przyłączali, ale faktycznie byli fałszywymi braćmi, którzy przez swoją hipokryzję zdradzili ich i Machabeusze zapłacili za to straszną cenę. Prześladowani oni byli zarówno z zewnątrz, jak i od wewnątrz. Opisane to jest w pierwszej oraz drugiej Księdze Machabejskiej. To samo dziać się będzie w dniach ostatecznych. Przejdźmy więc teraz do Księgi Daniela 11:33‐35. Od wersetu 33:

„A roztropni wśród ludu doprowadzą wielu do właściwego poznania; lecz przez pewien czas padać będą od miecza i ognia, od uprowadzenia i rabunku. A gdy będą padać, doznają małej pomocy; i wielu przyłączy się do nich obłudnie. Nawet niektórzy spośród roztropnych upadną, aby wśród nich nastąpiło wypławienie, oczyszczenie i wybielenie aż do czasu ostatecznego, gdyż to jeszcze potrwa pewien czas”.

Nieco kwasu zakwasza całe ciasto. Najpierw mamy ekumenizm czyli połączenie się z Rzymem. Następnie widzimy to, co wydarzyło się na Sycylii we Włoszech oraz w Katedrze Canterbury. Papież oraz arcybiskup Canterbury spotkali się z Dalajlamą, który otrzymuje hołd jako bóg od tybetańskich buddystów. Zoroastriańscy kapłani, szamani plemienni, muzułmańscy imami i inni, spotykają się na wspólnych nabożeństwach w kościołach

chrześcijańskich. To jest Ohyda Spustoszenia, która ustawiana jest w miejscach świętych. Kiedy biskup w Anglii zaprzeczył zmartwychwstaniu Chrystusa, a dwie trzecie innych biskupów wystąpiło w jego obronie, ewangeliczni chrześcijanie bali się to krytykować, więc ustąpili nieco więcej. Wyświęcanie homoseksualistów, więc ustąpili jeszcze trochę. Teologia wyższego krytycyzmu, więc znowu nieco ustąpili. Ekumeniczna jedność z Rzymem, ponownie nieco ustąpili. Na czym się to kończy? Obrzydliwość Spustoszenia. To się stało z Machabeuszami za Antiocha Epifanesa i to samo widzimy zaczyna się dziać dzisiaj.

Były to po prostu niewierność i tchórzostwo przywódców religijnych owego czasu, które pozwoliły, że do tego doszło. Kościół nie posunąłby się aż tak daleko w przyjmowaniu pogańskich zwyczajów, ekumenizmu, homoseksualizmu i kto wie czego jeszcze, gdyby nie było aż tyle niewierności wśród kleru oraz gdyby nie było tyle tchórzostwa wśród tych z duchowieństwa, którzy wiedzą co jest złem, lecz nie mają odwagi się temu wszystkiemu przeciwstawić. Machabeusze mieli odwagę się przeciwstawić złu. W dniach ostatecznych znajdą się ludzie, którzy będą mieli odwagę stawić opór złu, tak, jak to uczynili Machabeusze i dadzą zrozumienie wielu ludziom. Zwróćcie uwagę, że potrzebne jest zrozumienie. Księga Daniela 11:23‐25, gdzie jest napisane:

„Od chwili sprzymierzenia się z nim będzie postępował zdradliwie; wyruszy, będzie silny mimo małego zastępu. Wpadnie niespodzianie do najżyźniejszych części krainy i uczyni to, czego nie czynili jego ojcowie ani jego praojcowie; łup i zdobycz i mienie hojnie rozdzieli między nich; uknuje plany przeciwko twierdzom, lecz tylko na krótki czas. Wzbudzi swoją siłę i swoją odwagę z wielkim wojskiem przeciwko królowi południa; a król południa przygotuje się do walki z wielkim i bardzo potężnym wojskiem, lecz nic nie wskóra, gdyż plany uknują przeciwko niemu”.

Werset 37 mówi:

„Ani o Boga swoich ojców nie będzie się troszczył”.

W języku hebrajskim jest to bardzo wyraźne. Osoba ta będzie musiała być Żydem, który nie troszczy się o Boga Żydów. Są dwie bestie, a jedna z nich jest Żydem. Ten konflikt jest pomiędzy Północą, a Południem. Nawet zanim mur berliński został zburzony, nawet zanim żelazna kurtyna zaczęła się rozpadać, już wówczas było bardzo jasne, że geopolityczny konflikt w przyszłości nie będzie pomiędzy Wschodem a Zachodem, pomiędzy kapitalizmem na Zachodzie, a komunizmem na Wschodzie. Konflikt ten będzie między Północą, a Południem, między rozwiniętymi krajami, a krajami rozwijającymi się. Wojna Falklandzka była pierwszą wojną Nowego Światowego Porządku (czyli New World Order). W Zatoce Perskiej (odebranie Kuwejtu) była drugą wojną przed powtórnym przyjściem Pana Jezusa, a konflikt ten będzie się tylko powiększał. Pomiędzy krajami Północy, które już zniszczyły swoje środowisko, a krajami Południa, które są w trakcie niszczenia swojego środowiska. Pomiędzy krajami Północy udzielającymi kredytu, a krajami Południa, które są dłużnikami. Pomiędzy krajami Północy, w których chrześcijaństwo zanika oraz krajami Południa, w których chrześcijaństwo wzrasta. To będzie w przyszłości oś konfliktu światowego. Będzie to scenariusz Północy i Południa.

Istnieją dobre kobiety i złe kobiety. Dobre kobiety w Biblii uczą czegoś o Oblubienicy Chrystusa oraz o Izraelu w sensie duchowym. Sulamitka z Pieśni nad Pieśniami, Ewa, Sara, Rachela, Lea, Maria matka Jezusa, Debora, Estera, Rut, Hanna, wszystkie te kobiety w pewien sposób, uczą czegoś o Oblubienicy Chrystusa. W Ewangelii św. Łukasza, Pan Jezus mówi do Żydów: Królowa Południa, Saby przybyła, aby usłyszeć mądrość Salomona, lecz ja wam mówię, oto więcej niż Salomon tutaj. W Ewangelii św. Łukasza, rozdział 11, gdzie Pan Jezus to mówi, w tym samym kontekście mówi też o Niniwie. Poganie pokutowali za grzechy, lecz Żydzi nie pokutowali. Wielokrotnie Pan Jezus próbował ostrzec Żydów, że poganie przyjdą do pokuty, lecz Żydzi nie. Tak, jak było z Jonaszem i Niniwą, jak było z Królową Południa, która przybyła słuchać mądrości Salomona, wielu przybędzie ze Wschodu i z Zachodu, lecz wy wyrzuceni będziecie w skrajną ciemność. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Królowa Saby przedstawia Kościół z pogan, kiedy Pan Jezus mówi o niej. Dobre kobiety uczą czegoś o Oblubienicy Chrystusa. Złe kobiety w Biblii przedstawiają coś, co można by nazwać oblubienice szatana.

Zwróćmy się teraz do Przypowieści Salomona rozdział 31. Zaczniemy patrzeć na Biblię według hebrajskiego midrasz. Może nigdy przedtem nie czyniliście tego, więc będziecie musieli dostosować swoje myślenie do tego, co będę robił. Przypowieści Salomona rozdział 31, od wersetu 10:

„Dzielna kobieta – trudno o taką – jej wartość przewyższa perły, serce małżonka ufa jej, nie brak mu niczego [małżonkiem jest Pan Jezus], gdyż wyświadcza mu dobro, a nie zło, po wszystkie dni swojego życia; dba o wełnę i len i pracuje żwawo swoimi rękami [wszystkie te rzeczy są symbolami], podobna jest do okrętów handlowych, z daleka przywozi żywność. Wstaje wcześnie, gdy jeszcze jest noc, daje żywność swoim domownikom, a swoim służącym, co im się należy. Gdy zechce mieć rolę, nabywa ją, pracą swoich rąk zasadza winnicę. Mocą przepasuje swoje biodra i rześko porusza ramionami”.

Zwróćcie uwagę na werset 18:

„Wyczuwa pożytek ze swojej pracy, jej lampa także w nocy nie gaśnie”.

Czyja lampa nie gaśnie w nocy? Lampa wspaniałej małżonki. Gdzie jeszcze widzimy to w Biblii? W przypowieści o mądrych i głupich pannach. Te, które mają olej duchowy w swoich lampach, będą widzieć w nocy. Są dobre kobiety i są złe kobiety. Przyjrzymy się tym złym kobietom. Wydawałoby się, że z nimi można się lepiej bawić, lecz to nieprawda. Spójrzmy na Księgę Kaznodziei Salomona rozdział 7, wersety 25 i 26:

„Gdy zwróciłem swoją uwagę na poznanie, badanie i szukanie mądrości i właściwego sądu, aby poznać, że bezbożność jest głupotą, a głupota szaleństwem: odkryłem, że bardziej gorzka niż śmierć jest kobieta, której serce jest pułapką i siecią, a ręce więzami. Kto się Bogu podoba, ten ujdzie przed nią, lecz kto grzeszy, tego ona usidli”.

Objawienie św. Jana mówi o kobiecie Jezabel. Jest ona symbolem ducha fałszywej religii. Przedstawiona jest ona wcześniej w Księdze Królewskiej. Charakter, zachowanie, oraz natura Jezabel przedstawiają lub portretują ducha fałszywej religii. Spójrzmy na Przypowieści Salomona rozdział 5, od wersetu 1:

„Synu mój, zwróć uwagę na moją mądrość, nakłoń ucha na moją roztropność, abyś zachował mądre rady i aby twoje wargi utrzymały rozwagę. Gdyż wargi cudzej żony ociekają miodem i gładsze niż oliwa jest jej podniebienie, lecz w końcu jest gorzka jak piołun, ostra jak miecz obosieczny”.

Czy odnosi się to tylko do dosłownej prostytutki? Tak, odnosi się to do pijanego marynarza idącego na przepustce ulicą. Tak, odnosi się to do dosłownej prostytutki, lecz w znaczeniu midrasz, tekst ten porusza coś znacznie głębszego. Spójrzmy tylko, co ona robi. Jej usta ociekają miodem. Jej mowa jest gładka. Ostra jak miecz obosieczny. Słowo Boże jest ostrzejsze niż miecz obosieczny.

Kłamstwa szatana, propagowane przez fałszywą religię mogą wyglądać tak atrakcyjnie, są one ostre. Te kłamstwa są ostre, lecz Słowo Boże jest ostrzejsze. Jeżeli nie znasz Słowa Bożego, nie będziesz w stanie dostrzec różnicy. Pomyślcie o pszenicy i kąkolu. W Izraelu, wzdłuż północnych wybrzeży Jeziora Galilejskiego nadal można zobaczyć pszenicę rosnącą razem z kąkolem. Nie można wcale ich odróżnić, aż przyjrzysz się z bardzo bliska. Jej kroki prowadzą do śmierci. Kroki jej dosięgają Szeolu. Ona nie zaprasza do ścieżki żywota. Jej droga jest niestabilna, a ona nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Fałszywa religia nie zdaje sobie sprawy, że jest fałszywa. Czytajmy dalej, od wersetu 7 do 10:

„Teraz więc synowie, słuchajcie mnie i nie oddalajcie się od moich słów! Daleko od niej chodź swoją drogą i nie zbliżaj się do drzwi jej domu, abyś nie musiał oddać innym swojej sławy, a człowiekowi okrutnemu swoich lat, aby obcy nie nasycili się twoim mieniem, a ciężko zdobyty twój dorobek nie dostał się do cudzego domu”.

Czyj ciężko zdobyty dorobek dostaje się do cudzego domu?

Pamiętacie jak król Hiskiasz pokazał skarby królowi babilońskiemu? [2 Księga Królewska rozdział 20] Co mu powiedział Izajasz? Pokazałeś swoje skarby królowi Babilonu. Któregoś dnia on nadciągnie i zabierze twoje skarby. Kiedy widzisz wierzących ewangelicznych chrześcijan zadających się z Babilonem, z jednością ekumeniczną, z Rzymem, wówczas wiedz, że oni pokazują swoje skarby królowi babilońskiemu. Ten król chce przyjść i zabrać twoje skarby. Kościół rzymski otwarcie przyznaje, że widzi ścieżkę jedności ekumenicznej, która prowadzi z powrotem do Rzymu. Oni otwarcie przyznają się do tego. I dalej, wersety 11 i 12:

„Abyś pod koniec życia nie narzekał, gdy zwiędnie twoje ciało i twoja skóra i nie musiał powiedzieć: o jakże mogłem nienawidzić karności i moje serce lekceważyło przestrogę”.

Słyszałem jak Paul Crouch z Trinity Broadcasting Network w Kalifornii mówił: „Mnie nie obchodzi doktryna, nie chcę nic słyszeć o doktrynie. Ludzie, którzy krytykują Kennetha Copelanda i Kennetha Hagina idą prosto do piekła. Nie chcę słyszeć nic o doktrynie!!!”

Nowy Testament natomiast mówi dwa razy więcej na temat prawdziwej doktryny, niż mówi na temat słusznego zachowania. W Ewangelii św. Jana 17:17 Pan Jezus powiedział:

„Poświęć ich w Prawdzie Twojej; Słowo Twoje jest prawdą”.

Twoje Słowo jest prawdą. Paweł mówi, że całe Pismo jest pożyteczne. Paul Crouch mówi, mnie nie obchodzi doktryna. Nie możesz wierzyć obydwóm. Co staje się z ludźmi, którzy słuchają takich jak Paul Crouch? Przypowieści Salomona, rozdział 5, wersety 13 i 14:

„I nie słuchałem moich wychowawców i nie nadstawiałem ucha moim nauczycielom! O mało co nie wpadłem w nieszczęście wśród zebranego ludu wiernego!”

Następnie, przechodzi on do opisu dobrej kobiety, wersety 15 i 16:

„Pij wodę z własnej cysterny i wodę świeżą z własnej studni! [Majim Hajim – Duch Święty] Czy twoje źródła mają wylewać się na zewnętrz, a twoje strumienie na place?”

To jest marnotrawstwo. Ruch charyzmatyczny pozwala wodzie wylewać się na ulicach. Kiedy dali się oni zaangażować w ekumenizm z Rzymem, to po prostu wylewali oni żywą wodę i tylko powstawało błoto. Czytajmy dalej, wersety 17 do 19:

„Do ciebie samego mają należeć, a nie do obcych równocześnie z tobą! Niech będzie błogosławiony twój zdrój, a raduj się z żony twojej młodości! Miłej jak łania, powabnej jak gazela! Niech jej piersi zawsze ci sprawiają rozkosz, upajaj się ustawicznie jej miłością!”

Nie mówię, że nie jest to opis chrześcijańskiego małżeństwa. To mówi o chrześcijańskim małżeństwie, ale jest to jeszcze coś dużo głębszego. Werset 20:

„Dlaczego, synu mój, masz się rozkoszować obcą i ściskać pierś cudzej?”

To jego własna nieprawość go chwyci w sidła i będzie on związany pętami swego grzechu. Widzicie jak związany jest pętami? Kto był tak związany pętami z powodu zadawania się z upadłą kobietą? To był Samson. Otwórzmy Przypowieści Salomona rozdział 7, od wersetu 1 do 27:

„Synu mój! Strzeż moich słów i zachowuj moje przykazania u siebie! Strzeż moich przykazań, a będziesz żył, strzeż mojego wskazania jak swej źrenicy!”

Paul Crouch mówi, nie rób tego, ja nie chce słyszeć o doktrynie. Pan Bóg mówi strzeż mojej nauki, jak swej źrenicy.

„Przywiąż je do swoich palców i wypisz je na tablicy swojego serca!”

Odnosi się to do zwyczaju w wierze żydowskiej, co po hebrajsku nazywa się Mezuzah i Tefilin.

„Mów do mądrości: jesteś moją siostrą, a rozum nazwij przyjacielem”.

Dlaczego?

„Aby cię ustrzegły przed cudzą żoną, przed obcą, która mówi słodkie słowa”.

Jeżeli nie masz zrozumienia, będziesz zwiedziony i oszukany przez fałszywą religię.

„Gdy wyglądałem oknem mojego domu i patrzyłem przez kratę, zobaczyłem wśród prostaczków i zauważyłem wśród chłopców nierozumnego młodzieńca”.

To właśnie tacy nierozumni chrześcijanie, którzy nie pojmują Słowa Bożego są tymi, którzy zawsze dają się w to wciągnąć. Kim są ci ludzie, którzy idą za Copelandem, Haginen oraz Benny Hinnem i całym tym ich nonsensem? Ludzie, którzy nie znają Biblii.

„Który szedł ulicą blisko jej narożnika i zboczył na drogę ku jej domowi”.

A kiedy to było?

„O zmierzchu, pod wieczór, z nastaniem nocy i mroku ...”

W dniach ostatecznych, gdy nastawać będą coraz ciemniejsze czasy, wówczas duchowe zwiedzenie będzie się stale powiększać.

„I oto spotyka go kobieta w stroju nierządnicy, podstępna”.

Fałszywa religia jest podstępna. Jest ostra jak obosieczny miecz. Jest gładsza niż olejek. To jest to, czego uczy Księga Przypowieści Salomona. Gładsza niż olejek jest jej mowa. Olejek oznacza namaszczenie, a ci ludzie potrafią mówić tak gładko, że myślisz, że to jest namaszczeniem, lecz faktycznie ono nim nie jest. Jest to tylko gładka mowa!!! I co się następnie dzieje? Pamiętajmy, ona jest podstępna.

„Jest podniecona i niepohamowana, nie może spokojnie ustać w domu”.

Spójrzcie tylko na tych „ewangelistów sukcesu” jak są oni podekscytowani. Mówią oni, Bóg mi to pokazał lub Bóg mi to powiedział. Benny Hinn powiedział, że Bóg pokazał mu, że jest aż dziewięć bóstw. Każda osoba Trójcy posiada trzy bóstwa. I on mówi, że to mu pokazał Pan Bóg. Tak, bóg mu to pokazał, ale KTÓRY BÓG???

„To jest na ulicy, to znowu na placach, wyczekuje przy każdym narożniku. Obejmuje go i całuje, z zuchwałą twarzą mówi do niego: miałam złożyć ofiarę dziękczynną, dzisiaj spełniłam swoje śluby, dlatego wyszłam, aby cię spotkać; gorliwie cię szukałam i znalazłam. Moje łoże okryłam kobiercami, barwnymi prześcieradłami z płótna egipskiego, [pamiętamy, że Egipt przedstawia ten świat] moje posłanie skropiłam mirrą, aloesem i cynamonem”.

Jedynym zastosowanie mirry na Bliskim Wschodzie było namaszczenie na pogrzeb. To cię zabije!!!

„Chodź! Upoimy się miłością aż do rana, użyjemy pieszczot do syta, [zauważcie co ona teraz mówi] gdyż męża nie ma w domu, udał się w podróż daleką. Wziął z sobą kiesę z pieniędzmi, wróci dopiero w dzień pełni”.

Człowiek udał się w daleką podróż i wróci dopiero w dzień pełni Księżyca.

Wszystkie cztery Ewangelie mówią, że Pan Jezus powstał z martwych o wschodzie Słońca. Wschód Słońca jest metaforą wzejścia Syna Człowieczego. Księżyc nie posiada swojego własnego światła, lecz tylko odbija światło słoneczne. Kiedy widzimy w Biblii takie rzeczy, jak krew na Księżycu, oznaczają one prześladowanie Kościoła oraz jego przełożonych. Kiedy Księżyc będzie ciemny, oznacza to, że Kościół nie będzie odbijał ŚWIATŁA JEZUSOWEGO. Wcale nie mówię, że to nie spełni się dosłownie, jako zjawisko astrofizyczne. Jednak, gdy to nastąpi, wówczas będzie to tylko odzwierciedlało coś głębszego, duchowego. Zrozumcie to. Ona wie, że Pan Jezus powróci.

„Uwiodła go wielu zwodniczymi słowami, swoją gładką mową usidliła go”.

Jeżeli przyjmujesz naukę tych fałszywych doktryn, wówczas jesteś usidlony, jak ten naiwny młodzieniec.

„Omamiony poszedł tuż za nią jak wół, który idzie na rzeź, jak jeleń, którego spętano powrozem, aż strzała przeszyje mu wątrobę; jak ptak który leci prosto w sidło, nie przeczuwając, że chodzi o jego życie. Otóż teraz synowie, słuchajcie mnie, uważajcie na słowa moich ust! Niech twoje serce nie zbacza na jej drogi, nie błądź jej

ścieżkami! Gdyż wiele ofiar doprowadziła do upadku i liczni są ci, których zamordowała. Jej dom – to drogi do krainy umarłych, które wiodą do komór śmierci”.

To jest śmierć! Nie oddawaj swojej siły upadłej kobiecie. Kto oddał swoją siłę zdradliwej kobiecie? Przypadek Samsona uczy nas dużo o tym, co będzie się działo z Kościołem w dniach ostatecznych. Bardzo silny, lecz bardzo naiwny. Naiwniak dla nierządnicy! W rezultacie tego traci swoją siłę i traci swój wzrok. Lecz na końcu, przez Łaskę Bożą, siła jego zostaje odrestaurowana do zwycięstwa. Tak będzie.

ZŁA KOBIETA: Objawienie św. Jana 2:20 – tolerujesz niewiastę Jezabel, którą później widzimy znowu w Objawieniu św. Jana rozdział 18. Występuje ona również w Księdze Nahuma, gdzie ma ona związek z Niniwą. Gdziekolwiek widzimy zepsutą kobietę jak ta, szczególnie w połączeniu z miastami, to uczy to o tej Jezabel. Wszystko rozpoczyna się od Jezabel. Jezabel była żoną Achaba. Achab chciał winnicę Nabota. Jezabel przygotowała podstęp, żeby dostać tę winnicę Nabota. To spowodowało, że weszła ona w konflikt z Eliaszem. Ta zła kobieta następnie nastawia króla oraz całą strukturę polityczną przeciwko Eliaszowi. Jetro powiedział Mojżeszowi, że Pan Bóg weźmie z Ducha, który był na Mojżeszu i włoży go na siedemdziesięciu jego pomocników. Pan Bóg potrafi wziąć z charakteru jednego człowieka i przekazać go innemu.

Samuel i Jan Chrzciciel idą w parze. Według midrasz, jeżeli widzisz dwóch ludzi o podobnych okolicznościach narodzenia, to istnieje między nimi w sensie midrasz połączenie. Na przykład, zarówno Dawid jak i Pan Jezus urodzili się w Betlejem. Pan Jezus nazwany jest Synem Dawida, ponieważ Dawid jest symbolem Mesjasza. Samuel miał rodziców, którzy byli w podeszłym wieku. Samuel urodził się, kiedy jego rodzice byli staruszkami, tak też było z Janem Chrzcicielem. Rodzice Samuela i Jana byli staruszkami, a więc ich dzieci urodziły się w sposób cudowny. Samuel był ostatnim z sędziów Izraela i pierwszym z proroków. Jan był ostatnim ze Starego Testamentu i pierwszym z Nowego Testamentu. Pamiętacie, kiedy apostołowie szukali kogoś, kto by zastąpił Judasza, musieli szukać kogoś, kto był wśród nich od chrztu Jana. Jan Chrzciciel był tym punktem kluczowym. Prawo i prorocy prorokowali aż do Jana, który był tym punktem osiowym. Nikt zrodzony z kobiety nie jest większym niż Jan. Po Panu Jezusie, Jan jest najbardziej unikalnym człowiekiem, który się kiedykolwiek narodził. Adam, Jan Chrzciciel i Pan Jezus nie są takimi, jak inni ludzie, ale to już zupełnie oddzielny temat.

Istnieje grupa heretyków, którzy nazywają się ebionici, którzy mówią, że Pan Jezus nie jest Bogiem, lecz tylko wyjątkowo uduchowionym człowiekiem. To, co oni błędnie mówią o Panu Jezusie, jest faktycznie prawdą w odniesieniu do Jana Chrzciciela. Eliasz, Elizeusz i Jan Chrzciciel posiadali tego samego Ducha. Zła kobieta Jezabel nastawia króla Achaba przeciwko Eliaszowi. Zła kobieta Herodiada nastawia króla Heroda przeciwko Janowi. To uczy o tym, co wydarza się w Objawieniu św. Jana. Fałszywy system religijny tego świata w jakiś sposób nastawia układ polityczny przeciwko Eliaszowi. Czyli, pożądając winnicy, przyprowadza go w konflikt ze służbą Eliasza. W pewnym sensie zostaje to odegrane ponownie. Kiedy myślisz o dniach ostatecznych, myśl zawsze według sposobu midrasz. Niełatwo tę zdolność nabyć, ja jeszcze ciągle się uczę i pracuję nad tym. Na przykład w Objawieniu św. Jana w rozdziałach 10 i 11, tam gdzie mowa jest o siedmiu pieczęciach i siedmiu trąbach, o ile ja wiem, to nie ma żadnego komentarza, który by wyjaśniał te rozdziały w systemie midrasz, co się tam dzieje. Z perspektywy hebrajskiej, to, co mamy tutaj, jest ponownym odegraniem historii Jerycha z Księgi Jozuego rozdział 6. W Księdze Jozuego czytamy, że Lewici musieli prowadzić lud w procesji wokół Jerycha przez siedem dni. Siódmego dnia musieli to uczynić siedem razy. W Objawieniu św. Jana mamy siedem pieczęci, lecz siódma pieczęć posiada zestaw siedmiu. Kiedy lud maszerował wokół Jerycha musieli zachowywać się absolutnie cicho. Jak można zastosować ludzki czas do wieczności, tego nie wiem; werset ten w tym miejscu jest dla mnie niezrozumiały. Nastąpiła w niebie cisza na pół godziny zanim pieczęć została złamana. Maszerując wokół Jerycha zatrąbili w ostatnią trąbę, która łączy się z żydowskim świętem Yom Kippur. Ostatnia trąba nie zabrzmi w czasie Święta Trąb, lecz w czasie święta Yom Kippur. To również łączy się z symboliką kalendarza hebrajskiego. Jest to typ albo symbol historii zbawienia. Oczywiście odnosi się to również do ostatniej trąby, o której czytamy w Nowym Testamencie, kiedy umarli w Chrystusie powstaną najpierw i tak dalej, o tym mowa w pierwszym Liście do Koryntian. Kiedy zatrąbili w ostatnią trąbę przy Jerycho, czytamy, że: Miasto zostało nam dane przez Pana. Kiedy ostatnia trąba rozbrzmiewa w Objawieniu św. Jana 11:15 czytamy, że:

„Panowanie nad światem przypadło w udziale Panu naszemu i Pomazańcowi jego i królować będzie na wieki wieków”.

Jozue, po hebrajsku Yehoszua, wysłał dwóch szpiegów do miasta, aby wyprowadzili pogańską kobietę Rachab. Jezus, po hebrajsku wymawia się Jeszua – co jest po prostu imieniem Jozue, Yehoszua – jak zaczęto je wymawiać w Izraelu po niewoli babilońskiej. W Księdze Jozuego mamy dwóch szpiegów, którzy wyprowadzili Rachab i w pewien sposób przedstawiają oni tych dwóch świadków z Objawienia św. Jana. Jest to powtórne rozegranie w sensie midrasz. Nie znajdziecie tego w żadnym z komentarzy, które ja czytałem. Jeżeli któryś z komentatorów Pisma Świętego zna te rzeczy, niech mu Pan Bóg błogosławi. Na pewno jego nazwisko jest Berkowitz lub coś w tym stylu.

Kiedykolwiek widzimy w Biblii dobrą kobietę – jak na przykład Esterę – wówczas uczy nas to czegoś o prawym Kościele. Kiedykolwiek widzimy coś o złej kobiecie, wówczas, uczy to nas o duchu fałszywej religii. Haman próbował zniszczyć Żydów. Po hebrajsku nazywa się to maraszaut czyli władze nadziemskie. Niektórzy ludzie nazywają je duchy terytorialne. Słowo greckie na to jest arche. Kiedy widzimy Daniela modlącego się przez trzy tygodnie przeciwko księciu Persji, archanioł Michał również walczył przez trzy tygodnie, kiedy został opóźniony przez tego księcia Persji. Widzimy tutaj władze nadziemskie. Daniel pościł i modlił się przez trzy tygodnie. Potężny archanioł Michał, który jest na podobieństwo Boga, również walczył przez trzy tygodnie. Kiedy więc widzę tych nierozsądnych chrześcijan, którzy przychodzą do jakiegoś słupa totemicznego i wołają: „Związuję cię i ganię cię w imieniu Jezusa Chrystusa, Alleluja! Związuję cię szatanie!”

Mieszkałem w Północnym Izraelu, kiedy grób – Bahaistyczne Mauzoleum Bába na górze Karmel – był „wiązany” przez pewnych chrześcijan ze Stanów Zjednoczonych około 450 razy, a jednak jest ten grób tam aż do dzisiaj.

Te władze nadziemskie istnieją wokoło od wieków. Nie opuszczą one swych miejsc, bo jakiś durny charyzmatyk czy ktokolwiek skądkolwiek przyjdzie i powie: „Ganię cię”. Oni nie mają zielonego pojęcia, co mówią. Danielowi zabrało to tygodnie modlitwy w poście, żeby zobaczyć potężnego anioła przebijającego się przez szaniec Księcia Persji. Ten fundamentalny duch muzułmański w Persji – dzisiejszy Iran – jest tym samym duchem Księcia Persji. To jest zupełnie to samo. Jest to masowa demonizacja. To jest to samo szaleństwo. Zaraz obok Persji, mamy miejsce, gdzie był Babilon. Saddam Husajn próbował go odbudować.

W Księdze Estery widzimy tego szaleńca, który nazywał się Haman, istny furiat. Chciał on po prostu być ubóstwiany, żeby ludzie oddawali mu pokłon. Hebrajskie słowo na oddawanie pokłonu lub płaszczenie się lub przyklękanie jest tym samym słowem lehaatsavoh, co znaczy oddawanie hołdu. Pismo Święte mówi: Nie będziesz sobie czynił rzeźbionych podobizn ani się im nie będziesz kłaniał. Oddawanie pokłonu po hebrajsku znaczy oddawanie hołdu, lehaatsavoh. Kiedy widzisz rzymskich katolików klękających przed figurami to wiedz, że oni popełniają grzech bałwochwalstwa. To jest dokładnie to, co to znaczy. Nie znajdziesz na świecie hebrajskiego eksperta, który powiedziałby tobie inaczej. Ja mieszkałem przy Górze Karmel w Północnym Izraelu. Jest tam klasztor, w którym mają figurę Maryi, pod nazwą Pani Góry Karmel, którą przenoszą z jej zimowego domu do letniego domu, ponieważ Maryja nie lubi zimnej pogody. Ten kościół mieści się w środku Hajfy. Miałem przyjaciela, który był charyzmatykiem, księdzem katolickim. Był on zakonnikiem karmelitą, a na imię mu było Gregory. To był miły facet. Przychodził on na nasze spotkania modlitewne i modlił się z nami. Był to po prostu katolicki charyzmatyk. Kiedyś, kiedy brali oni Maryję z jej letniego domu do jej zimowej siedziby, kłaniali się przed tą figurą i śpiewali Ave Maryja, ubrali tę figurę w szatę i rozmaitości. Żydzi i muzułmanie postrzegają to jako bałwochwalstwo. Oni myślą, że to jest chrześcijaństwo. Potem my mamy wychodzić, żeby im mówić, że powinni stać się chrześcijanami. Oni uważają chrześcijaństwo za bałwochwalstwo. Naszym największym problemem nie zawsze byli rabini. Największym problemem dla nas byli muzułmańscy imami. Naszym największym problemem był Kościół rzymskokatolicki oraz prawosławny z ich bałwochwalstwem. Potem widzę jak ten katolicki ksiądz, charyzmatyk, Gregory, śpiewa z nami Alleluja, ale z nimi śpiewa Ave Maryja. Wyjdźcie z Babilonu mój narodzie. Pan nie mówi, że to nie jest Jego lud. Jeżeli więc są Jego ludem, NIECHAJ WYCHODZĄ Z NIEGO!!!

Otóż ten szaleniec – Haman – mieszka nad brzegami rzeki Eufrat i chce, żeby ludzie oddawali mu cześć. Nienawidzi każdego, kto by tego odmówił, ale w szczególności nienawidzi on Żydów. Próbuje więc wytępić Żydów. Mówi, że się ich pozbędzie. Co się okazuje, że sam zostaje pobity w czternastym dniu hebrajskiego miesiąca Adar czyli około 14 lutego. Jeśli czytaliście Księgę Estery to wiecie, że tak się właśnie stało, nieprawdaż? Naprawdę to w tym przykładzie nie myślałem o Hamanie, ale myślałem o Saddamie Husajnie nad brzegami rzeki Eufrat, który próbuje odbudować Babilon. On aktualnie jest w trakcie jego odbudowy. W którym dniu podpisał on kapitulację przed Amerykanami i Brytyjczykami, po tym kiedy nie udało mu się wyniszczyć Żydów? W czternastym dniu Adar, w dniu hebrajskiego Święta Purim, kiedy Izraelici obchodzą uroczyście pamiątkę zwycięstwa Estery. To jest ten duch

terytorialny. Nie wierzcie tym fałszywym nauczycielom ze Stanów Zjednoczonych, którzy mówią, że te wydarzenia na Bliskim Wschodzie nie wypełniają proroctw, o tak, one wypełniają proroctwa. To po hebrajsku jest ten sam maraszaut czyli duch terytorialny. Ta sama rzecz, która wydarzyła się w Księdze Estery, wydarzyła się również w 1991 roku.

Dobre kobiety i złe kobiety. Jerozolima jest nazwana złym miastem, Sodomą i Egiptem, gdzie nasz Pan został ukrzyżowany. Spójrzmy na Księgę Nahuma, rozdział 1, wersety 7 i 8:

„Dobry jest Pan, ostoją jest w dniu ucisku, on zna tych, którzy Mu ufają, przeprowadza ich przez wezbrane fale. Lecz niszczy swoich przeciwników, a swoich nieprzyjaciół wpędza w mrok”.

Spójrzmy na sąd Boży nad złym miastem, Księga Nahuma rozdział 3, od wersetu 1 do 4:

„Biada krwawemu miastu! Wszystko jest w nim oszustwem, pełno w nim łupu, nie ma końca grabieży. Słuchaj! Trzask bicza. Słuchaj! Stukot kół, tętent koni i podskakujące rydwany. Rumaki stają dęba, iskrzą się miecze, lśnią dzidy jest wielu zabitych, dużo trupów, bezkresna ilość zwłok, potykają się o trupy. Z powodu wielkiej rozpusty nierządnicy, powabnej, uroczej, czarownej, oszałamiającej narody swoim nagim ciałem, a ludy swoimi czarami”.

Spójrzmy na Objawienie św. Jana, rozdział 17, wersety 1 i 2 oraz rozdział 18, werset 3:

„I przyszedł jeden z siedmiu aniołów, mających siedem czasz i tak się do mnie odezwał: chodź, pokażę ci sąd nad wielką wszetecznicą, która rozsiadła się nad wielu wodami, z którą nierząd uprawiali królowie ziemi, a winem jej nierządu upijali się mieszkańcy ziemi”.

„Gdyż wszystkie narody piły wino szaleńczej rozpusty jego i królowie ziemscy uprawiali z nim wszeteczeństwo, i kupcy ziemi wzbogacili się na wielkim jego przepychu”.

To, co się stało z Niniwą za czasów Nahuma, widzimy, że znowu się powtarza. Jedno jest symbolem drugiego. Proroctwo biblijne jest powtarzane, jak według wzorca. Spójrzmy na Księgę Ezechiela rozdział 30, werset 14. W języku hebrajskim Yezekiel znaczy w mocy Bożej.

„Spustoszę Patros, podłożę ogień pod Soan i dokonam sądów nad No”.

Dalej wymienia on rozmaite sądy nad tymi miastami. Przejdźmy do Księgi Ezechiela rozdział 24, wersety od 6 do 9:

„Dlatego tak mówi Wszechmocny Pan: biada miastu, które przelewa krew …”

Pan będzie je sądził. Wszystkie sądy Boże nad zepsutymi miastami uczą czegoś o Jego sądzie, który widzimy w Objawieniu św. Jana rozdział 17 i 18. Spójrzcie co się stało z innymi złymi miastami, które Pan osądził oraz jak je osądził. Każde jedno z nich uczy czegoś i daje jakąś wskazówkę o tym, co mówi Objawienie św. Jana rozdział 17 i

18. Co się stało w ostatnich dniach Izraela i w ostatnich dniach Judy, uczy czegoś o tym, co się stanie w ostatnich dniach Kościoła. To jest bardzo ważne. Żydzi zaczęli ofiarowywać swoje niemowlęta demonom, po hebrajsku szedim. Tak jak już wielokrotnie podkreślałem, gdybyśmy wzięli pod uwagę wszystkie klinicznie usunięte ciąże, to okazałoby się, że ogromna większość z nich nie została przeprowadzona z powodów zdrowotnych. Ciąża ektopowa, rak macicy, mutageneza wywołana radioaktywnością oraz wszystkie inne kliniczne powody razem wzięte stanowiłyby jedynie maleńki procent zabiegów usuwania ciąży w tak zwanych krajach „chrześcijańskich”. Większość ciąży usuwanych jest z powodów socjalno‐ekonomicznych. Pan Jezus nazywał to służeniem mamonie.

Nie mam najmniejszej wątpliwości, że nie terapeutyczne usuwanie ciąży jest w sensie duchowym i teologicznym pewną formą oddawania czci demonom. To się działo w ostatnich dniach Izraela i Judy i to samo dzieje się dzisiaj. Słyszy się nawet, że duchowieństwo to aprobuje. Bałwochwalstwo, oni oddają cześć bałwanom. Międzywyznaniowe nabożeństwa, w czasie których cześć jest oddawana bałwanom, te rzeczy dzieją się dzisiaj. W Ewangelii św. Mateusza w rozdziale 24, Pan Jezus powołuje się głównie na dwie księgi Starego Testamentu. Na Księgę Daniela, o tym jak świątynia będzie zniszczona, mówił Pan w Kazaniu na Górze Oliwnej. Nie pozostanie tutaj kamień na kamieniu. Powołując się na Księgę Daniela rozdział 9, mówił, że Mesjasz musiał przyjść i umrzeć

zanim druga świątynia została zniszczona. To wydarzyło się w Roku Pańskim 70, co też sprawia duży problem dla Żydów, którzy nie są zbawieni. Nawet Talmud to przyznaje. Pan Jezus powołuje się również na Księgę Jeremiasza. Jeremiasz był prorokiem, który przepowiedział dokładnie, co nastąpi. Głównym tematem proroka Jeremiasza byli fałszywi prorocy. Pamiętać musimy, że celem fałszywych proroków było oszukanie wybranych. Spójrzmy teraz dlaczego Pan Jezus wielokrotnie powraca do tematu, o którym mówił Jeremiasz. Otwórzmy Księgę Jeremiasza rozdział 23, od wersetu 28:

„Prorok, który ma sen, niech opowiada sen, ale ten, który ma moje Słowo, niech wiernie zwiastuje moje Słowo! Cóż plewie do ziarna? – mówi Pan. Czy moje Słowo nie jest jak ogień – mówi Pan – i jak młot, który kruszy skałę?”

Słowo Boże jest jak ogień i jak młot, który kruszy skałę. Jeżeli słyszycie kogoś głoszącego Słowo Boże z prawdziwą mocą, wówczas jest ono jak ogień i jak młot, który kruszy skałę.

„Dlatego Ja wystąpię przeciwko tym prorokom – mówi Pan – którzy sobie nawzajem wykradają moje słowa”.

Zobaczcie tylko, jak Benny Hinn kopiuje to, co mówi Copeland, Hagin, Kenyon i inni. Oni wszyscy tak robią.

„Oto Ja wystąpię przeciwko prorokom – mówi Pan – którzy używają swojego języka i mówią, że to „wyrocznia””

(Tak, jak chociażby powiedział Benny Hinn, że Bóg mu pokazał, że w Trójcy jest dziewięć bóstw).

„Oto Ja wystąpię przeciwko prorokom, którzy za proroctwa podają sny kłamliwe – mówi Pan – a opowiadając je, zwodzą mój lud swoimi kłamstwami i przechwałkami. A przecież Ja ich nie posłałem ani im niczego nie nakazałem, oni zaś temu ludowi zgoła nic nie pomagają – mówi Pan”.

To był duży problem za dni Jeremiasza. Prorocy, którzy przychodzili w pysze, mówiąc ludziom rzeczy, które nie były prawdą. Pan Bóg ich nie posłał. Fałszywe proroctwa mogą być przekazywane w dwojaki sposób. Mogą być one dawane zgodnie z Deuteronomium rozdział 18 (V Księga Mojżeszowa) przez innych bogów, które są demonami lub w drugi sposób, czyli przez własną próżność umysłu. Spójrzmy tylko, co mówi Pan w Deuteronomium rozdział 18, werset 20:

„Wszakże prorok, który ośmieli się mówić w moim imieniu słowo, którego mu nie nakazałem mówić albo który będzie przemawiał w imieniu innych bogów, taki prorok poniesie śmierć”.

To nie ma znaczenia czy przemawia taki prorok w imieniu demonów czy przez własną próżność umysłu, taki prorok poniesie śmierć.

„A jeśli powiesz w swoim sercu: po czym poznamy słowo, którego Pan nie wypowiedział? Jeżeli słowo, które prorok wypowiedział w imieniu Pana, nie spełni się i nie nastąpi, jest ono słowem, którego Pan nie wypowiedział, lecz w zuchwalstwie wypowiedział je prorok, więc nie bój się go”.

Jeżeli ktoś przepowiada coś w imieniu Pana, a to się nie spełni, to ten kto te słowa wypowiedział jest fałszywym prorokiem. Świadkowie Jehowy są fałszywymi prorokami. Mam u siebie wcześniejsze numery ich magazynów Watchtower oraz Awake Magazine, na podstawie których potrafię wykazać, że ich założyciele: Charles Taze Russell, Joseph Franklin Rutherford lub jak go nazywają – Sędzia Rutherford oraz Nathan Homer Knorr i inni, przepowiadali, że Pan miał powrócić w 1914 roku, następnie w 1915, w 1927 i przed końcem drugiej wojny światowej. Są oni fałszywymi prorokami. W odłamie judaizmu – żydowskim ruchu Chasydów, Chabad Lubawicz, ich rebbe, który nazywał się Menachem Mendel Schneerson (który notabene już nie żyje), przepowiedział, że odkupienie przez Mesjasza nastąpić miało w dniu Rosz haSzana, we wrześniu 1991. Mesjasz nie przyszedł, Menachem Mendel Schneerson był fałszywym prorokiem. Powiedział on również, że koniec zimnej wojny był początkiem proroctwa z Księgi Izajasza o przekuwaniu mieczy na lemiesze. Kiedy ludzie mówić będą pokój i bezpieczeństwo, wówczas nadejdzie koniec. Oni mówią pokój, pokój, lecz nie ma pokoju. To jest fałszywe proroctwo.

Kiedy Paul Cain i John Wimber przyjechali na stadion Docklands w Londynie, prorokowali oni fałszywie w imieniu Pana, że największe przebudzenie w historii Wielkiej Brytanii ogarnie cały kraj w październiku 1990 roku. Miał nastąpić deszcz dni ostatnich. Ewangelia miała się rozprzestrzenić na całą Europę. Od czasu kiedy Wimber i Cain przekazali te fałszywe proroctwa, pociągnęli oni za sobą tak zwane zbory domowe oraz wszystkich charyzmatyków anglikańskich, którzy łyknęli ich słowa. Pewien biskup anglikański, który nazywa się James Pitche, napisał książkę pod tytułem „Niektórzy powiedzieli, że zagrzmiało”, w której nawołuje wszystkich charyzmatyków anglikańskich, aby przyjmowali te fałszywe proroctwa. Od czasu, gdy oni wypowiedzieli owe proroctwa, w Anglii wybudowano więcej meczetów, niż kościołów. Rick Joyner napisał książkę pod tytułem „Żniwa” (The Harvest). Przed upadkiem Żelaznej Kurtyny, przepowiadał on, że komunizm ogarnie praktycznie wszystkie rozwinięte kraje świata, włącznie z Ameryką. Jednak jak to wszyscy możemy dzisiaj widzieć, stało się zupełnie na odwrót. Wimber i Cain przekazali prorocze przesłanie pewnemu Anglikowi, Geraldowi Coates, który jest w ruchu Odnowienia. Następnie, pojechał on do Nowej Zelandii i dostał się tam do rozmaitych stacji radiowych i telewizyjnych, gdzie fałszywie prorokował w imieniu Pana, że wielkie trzęsienie ziemi miało zdewastować Nową Zelandię. Trzęsienie to miało spowodować dosłownie wyparowanie i zniszczenie jeziora Taupo.

Księga Jeremiasza rozdział 23, werset 32:

„Oto Ja wystąpię przeciwko prorokom, którzy za proroctwa podają sny kłamliwe – mówi Pan – a opowiadając je, zwodzą mój lud swoimi kłamstwami i przechwałkami. A przecież Ja ich nie posłałem ani im niczego nie nakazałem, oni zaś temu ludowi zgoła nic nie pomagają – mówi Pan”.

Ja jednak widziałem też prawdziwych proroków, którzy przepowiedzieli rzeczy, które się spełniły. Rzeczy wręcz szokujące. David Wilkerson zapowiedział, że rynek giełdowy rozpoczynając od Wall Street zacznie spadać i stało się dokładnie, jak to powiedział. Eksperci mówili: „Nie, to się nie stanie, nie ma się czego obawiać”. A jednak rynek spadł wtedy aż o 500 punktów. Pan pokazał mi jeszcze przed upadkiem Żelaznej Kurtyny, że Billy Graham będzie głosił Ewangelię na Olimpijskim Stadionie w Moskwie. Otóż, jeżeli ja twierdzę, że coś się wydarzy, to lepiej niech się to spełni, bo inaczej, jestem po prostu fałszywym prorokiem. To też się spełniło. Widziałem rzecz oryginalną, niesfałszowaną, widziałem prawdziwych proroków. Widziałem ludzi, których Pan rzeczywiście posłał. Widziałem Steve’a Liddela, widziałem Davida Wilkersona. Ale widziałem również Paula Caina, Johna Wimbera, Geralda Coatesa i Ricka Joynera. To się działo w czasach Jeremiasza i przed tym przestrzegał Pan Jezus, że będzie się dziać w dniach ostatecznych. Ludzie nie lubili Jeremiasza, ponieważ mówił on prawdę. Woleli oni iść za fałszywymi prorokami. W Księdze Jeremiasza, Jeremiasz pisze pod natchnieniem Ducha Świętego: Mój lud stał się głupi i niczego nie rozumie. Dzisiaj jest tak samo. Tak wielu dzisiaj jest nierozumnych wśród ludu Bożego, którzy nic nie rozumieją. Pan nie mówi, że to nie jest Jego lud. Mówi po prostu, że ten lud jest głupi. Spójrzmy na Księgę Jeremiasza rozdział 5, wersety 30 i 31, co się dzieje?

„Rzeczy okropne i ohydne dzieją się w tym kraju. Prorocy prorokują fałszywie, a kapłani nauczają według własnego widzimisię; mój zaś lud kocha się w tym. Lecz co poczniecie, gdy to się skończy?”

Co poczną, kiedy Paul Cain, John Wimber i Gerald Coates zostaną zdemaskowani z DOWODAMI, że są fałszywymi prorokami? Kiedy zostaną zdemaskowani przez definicję Słowa Bożego? Ludzie nadal będą iść za nimi i kupować ich książki, kupować ich taśmy oraz wydawać będą setki dolarów, żeby uczęszczać na ich seminaria. Dlaczego? Prorocy prorokują fałszywie, a MÓJ LUD KOCHA SIĘ W TYM!!! Przed tym właśnie Pan Jezus ostrzegał. I to się dzieje dzisiaj. Jeżeli jesteś jednym z tych, którzy idą za tymi fałszywymi prorokami, może do tej pory czyniłeś to przez swoją ignorancję. Jednak od dnia dzisiejszego, jeżeli nadal będziesz szedł za tymi fałszywymi prorokami, wówczas wiedz, że będziesz to robił przez bunt.

Ludzie, którzy idą za zdemaskowanymi fałszywymi prorokami, czynią to albo przez swoją niewiedzę albo przez otwarty bunt przeciwko Słowu Bożemu. Będą za to odpowiedzialni. Będą oni zwiedzeni. Jeżeli nie potrafisz przejrzeć tych klaunów, co dopiero będzie, kiedy przyjdzie antychryst? Jeżeli nie widzisz tego, co ci ludzie robią, będziesz naprawdę zwiedziony.

Spójrzmy na Księgę Jeremiasza rozdział 28, werset 15:

„Potem rzekł prorok Jeremiasz do proroka Chananiasza: Słuchajże, Chananiaszu: nie posłał cię Pan, a ty wywołujesz w tym ludzie fałszywą ufność. Dlatego tak mówi Pan: Oto Ja usunę cię z powierzchni ziemi”.

Czy może dlatego John Wimber nie żyje? Wcale nie byłbym zdziwiony.

„Jeszcze w tym roku umrzesz, gdyż głosiłeś odstępstwo od Pana”.

Uczyniłeś, że lud ten ufał kłamstwu, Chananiaszu! Głosiłeś odstępstwo od Pana. Uczyniłeś, że lud ten ufał kłamstwu, Geraldzie Coates. Głosiłeś odstępstwo od Pana. Uczyniłeś, że lud ten ufał kłamstwu, Paulu Cain. Głosiłeś odstępstwo od Pana. Uczyniłeś, że lud ten ufał kłamstwu, Johnie Wimber. Głosiłeś odstępstwo od Pana. To nie ja to mówię. To Pan Bóg mówi w Swoim Słowie. Prorok Jeremiasz powiedział Chananiaszowi, że umrze. John Wimber upadł i śmierć jego przyszła tak samo, jak Chananiasza. Uczyniliście, że lud ten ufał kłamstwu, wy fałszywi prorocy. To nie ja mówię, to Pan Bóg mówi w Swoim Słowie. To co ja mówię nie ma znaczenia, ale lepiej słuchaj tego, co mówi Pan Bóg. Ponieważ, jeżeli nie posłuchasz, co mówi Pan Bóg, wówczas będziesz oszukany tak samo, jak oszukani byli Żydzi. Co się stało z nimi, stanie się i z wami.

Dlaczego ja głoszę przeciwko tym rzeczom? Powiem wam dlaczego. Są dwa powody. Pierwszy powód to ten, że w Nowym Testamencie, kiedy ludzie obstawali przy nauczaniu fałszywych doktryn, to widzimy jak w pierwszym Liście do Tymoteusza, w drugim Liście do Tymoteusza, w trzecim Liście Jana i z pewnością poprzez cały Stary Testament, tak jak Jeremiasz, apostołowie oraz żydowscy prorocy wymieniali tych fałszywych nauczycieli po imieniu, ponieważ okaleczali oni oraz oszukiwali lud Boży. Jest to całkowicie biblijne, żeby piętnować tych ludzi, którzy nie przestają oszukiwać lud Boży przez fałszywe proroctwa oraz fałszywe nauczanie. Apostołowie wymieniali ich po imieniu. Prorocy też to czynili. Pokaż mi na podstawie Słowa Bożego, że to niesłuszne, a ja zaraz tego zaprzestanę. Czy Paweł był w błędzie? Czy Jeremiasz był w błędzie? Czy Jan był w błędzie? Nie, oni nie byli w błędzie! Drugim powodem, dlaczego to czynię jest to, że widziałem, co się dzieje, kiedy ludzie, którzy wiedzą, że to jest złe, jednak trzymają swój język za zębami.

„Nowo narodzony” wtedy, staje się żartem, tak, jak to jest w Ameryce. Ponieważ dobrzy ludzie nic nie mówią. Ludziom takim jak Jim Bakker to uchodziło. Nikt nigdy nie mówił nic przeciwko niemu, aż było za późno. Wówczas określenie „nowo narodzony”, stało się powszechnym żartem. Ewangelia została całkowicie zdyskredytowana w oczach ludzi zgubionych, którzy zdążają w kierunku piekła bez Ewangelii. Dlaczego? Z powodu tchórzliwych chrześcijan oraz chrześcijańskich przełożonych, którzy nie mieli odwagi, żeby wstać i powiedzieć to, co Słowo Boże nakazuje im czynić. Zwróćcie uwagę! Oszustwo zwiększa się w dniach ostatecznych. Wszelkie oszustwo w końcu skierowane jest przeciwko nam, abyśmy nie byli gotowi na przyjście Pana Jezusa. Jeśli to możliwe to nawet wybrani będą zwiedzeni, żeby pójść za antychrystem.

Ten sam rodzaj kłamstw, które diabeł stosował we wczesnym Kościele powraca w dniach ostatecznych. Ten sam rodzaj oszustwa, którym zwodził szatan wczesny Kościół, powraca w dniach ostatecznych.

We wczesnym Kościele byli ludzie, którzy nazywali się arianami i zaprzeczali, że Pan Jezus jest Bogiem. Dzisiaj nazywamy ich Świadkami Jehowy, ale to jest to samo. We wczesnym Kościele ludzie, którzy mówili Ojciec to Jezus, Duch Święty to Jezus oraz Jezus to Jezus, nazywali się sabelianami, dzisiaj nazywają się oni Zjednoczonym Kościołem Zielonoświątkowym, który naucza: „Tylko Jezus”. Może słyszeliście o nich? We wczesnym Kościele ludzie podkreślający konieczność zachowywania Prawa Mojżeszowego, przepisów dietetycznych, szabatów oraz innych legalistycznych przepisów nazywali się judaistami, o których czytamy w Liście św. Pawła do Galacjan. Dzisiaj nazywamy ich Adwentystami Dnia Siódmego. We wczesnym Kościele byli ludzie, którzy podkreślali radykalne rozróżnienie pomiędzy Starym, a Nowym Testamentem, aż do punktu absurdu. Nazywali się oni marcjonistami. Dzisiaj nazywamy ich Braćmi Ekskluzywnymi (czyli braćmi zamkniętymi) lub pararytami.

Dwa największe kłamstwa we wczesnym Kościele to montanizm i gnostycyzm. Montaniści mieli tak zwaną nadmiernie rozbudowaną eschatologię. Ludzie dawali się w to wciągnąć, ponieważ podkreślali oni znaki i cuda. Wielu ludzi wciągniętych zostało przez montanistów bez zrozumienia ich rzeczywistej teologii, ponieważ ci kładli nacisk na znaki i cuda. Nawet Tertulian, ojciec wczesnego Kościoła dał się w to wciągnąć. Oni mieli słuszność, jeżeli chodzi o dary Ducha Świętego, ale podkreślali je w taki sposób, że nie można było tego nazwać zrównoważeniem. Zaczęli czynić szalone przepowiednie o przyjściu Pana Jezusa do ich stolicy we Frygii. Cały ten ruch rozpadł się w chaosie. Nadmiernie rozbudowana eschatologia montanistów wypływała na wierzch w rozmaitych okresach wczesnego Kościoła, lecz zawsze przynosiła ona chaos i anarchię w Kościele. W czasie Renesansu był ktoś, kto nazywał się Joachim z Fiore. Nauczał tego samego, czego dzisiaj naucza „Winnica” (Vineyard). Będą trzy wieki. Wiek Ojca, wiek Syna oraz wiek Ducha Świętego. Wiekiem Ojca był Izrael Starego Testamentu, wiekiem Syna jest Kościół Nowego Testamentu, a wiekiem Ducha Świętego jest deszcz dni ostatecznych. Nowy porządek religijny, który miał przejąć wszystkie istniejące porządki religijne. Cała ta rzecz wyłoniła się z chaosu i nicości. Jeżeli jesteś baptystą, braćmi (Brethren), zielonoświątkowcem, wówczas nie nazywaj się protestantem. Jeżeli wierzysz w

chrzest wiary, jeżeli nie wierzysz w kościół państwowy, a szczególnie jeżeli wierzysz w dary Ducha Świętego, wówczas nie nazywaj się protestantem. Protestanci w czasach reformacji zabijali ludzi takich jak ty. Nazwany byś był anabaptystą w czasach reformacji. Większość anabaptystów było całkiem dobrymi ludźmi. Byli oni daleko bardziej poprawni niż protestanci. Anabaptyści wrócili do Biblii. Protestanci wrócili do Augustyna oraz do tego, co Augustyn mówił o Biblii. To był ich błąd. Protestanci w arogancki sposób twierdzili, że ponownie odkryli oni Ewangelię. Faktycznie, zawsze istnieli tacy ludzie, którzy jej nigdy nie utracili. W średniowieczu zawsze byli tacy ludzie jak John Wycliffe i jego uczniowie zwani w Anglii lollardami. Papież jednak zawsze posiadał polityczną przewagę w hamowaniu Ewangelii przez tak zwane Święte Cesarstwo Rzymskie, które notabene nie było ani

„święte” ani rzymskie.

Jakkolwiek, w szesnastym wieku rzeczy zaczynały ulegać zmianom. Feudalizm zaczynał stopniowo być zastępowany przez kapitalizm. Ekonomia przemysłowa zaczęła wyłaniać się z renesansu. Pierwszymi tego znakami były nowe wynalazki. Ludzie potrafili opłynąć kulę ziemską. Ludzie odkrywali nowe światy. Ludzkie poglądy na świat się rozszerzały. Nastąpiły zmiany w naukach ścisłych wprowadzane przez Kopernika, Galileusza, Keplera oraz innych. Ich idee zastąpiły starą astronomię Ptolemeusza, który uczył, że Ziemia jest centrum Wszechświata. Z wystąpieniem tych zmian, w rezultacie nastąpiły również zmiany polityczne. Całe Święte Cesarstwo Rzymskie rozpadło się na części i tak zrodziły się poszczególne kraje. Ludzie zaczęli mówić, ja jestem Anglikiem, ja jestem Szkotem, ja jestem Niemcem. Ich lojalność nie była już więcej oparta na ich szlachcie czy na papieżu, lecz opierała się na przynależności narodowej, na wspólnym języku, grupie ludzi, itd. W tym samym czasie Gutenberg wynalazł prasę drukarską. Zamiast posiadania Wulgaty, Biblii napisanej ręcznie w języku łacińskim, którą zrozumieć mogła jedynie niewielka liczba księży i zakonników, teraz Biblia mogła być produkowana masowo. Tyndale przetłumaczył ją na angielski, Luter na niemiecki, itd. Ewangelia zaczęła się szerzyć, ponieważ papież nie miał już możliwości jej powstrzymać, tak, jak to robił w średniowieczu. Jedyną rzeczą, którą zrobili Luter, Kalwin i Zwingli, to to, że zachowali swe życie głosząc to samo, za co inni przed nimi swe życie utracili. Reformatorzy mieli dynamiczne osobowości, lecz nie byli oni dynamicznymi myślicielami. Nie odkryli oni nic nowego. Zawsze pozostawała ta wierna grupa chrześcijan. My po prostu nie znamy ich z imienia, ani nie wiemy nic o nich. Niestety, większość historii napisana została przez katolików i protestantów, zamiast przez rzeczywistych chrześcijan.

Była sekta anabaptystów w Münster w Niemczech, którzy mieli swoich proroków bardzo przypominających tych z Kansas City dnia dzisiejszego. Nazywali się oni prorokami z Zwickau i zaczęli oni czynić niestworzone przepowiednie, które się nigdy nie spełniły oraz nauczali, że to było millenium. Byli oni tak zwanymi post‐ millenialistami. Z punktu widzenia hebrajskiego, niemożliwe jest, żeby nie być pre‐millenialistami. Jeżeli bowiem nie będzie tysiącletniego panowania Chrystusa, wówczas Pan Jezus nie był Mesjaszem. Pan Jezus musi wypełnić wszystkie proroctwa dotyczące Mesjasza, również i te, których do tej pory nie wypełnił. Pan Jezus wypełnił jedynie te proroctwa, które odnoszą się do cierpiącego sługi, które po hebrajsku nazywają się HaMaszijach ben Josef czyli proroctwa dotyczące syna Józefa. Musi On jeszcze wypełnić proroctwa dotyczące zwycięskiego króla, które po hebrajsku nazywają się HaMaszijach ben David czyli proroctwa dotyczące syna Dawida. Jest bowiem jeden Mesjasz, lecz są Jego dwa przyjścia. W swoim pierwszym przyjściu, Pan Jezus wypełnił proroctwa dotyczące cierpiącego sługi. W swoim drugim przyjściu jest On zwycięskim królem. Jeżeli nie będzie millenium, wówczas z perspektywy żydowskiej rabini mieliby słuszność, gdyż Pan Jezus nie mógłby być Mesjaszem. Dlatego też, ojcowie Kościoła przed Niceą potwierdzili pozycję pre‐millenijną. Ojcowie Kościoła byli ludźmi najbliżej apostołów, jeżeli chodzi o autorytet. Dopiero kiedy Konstantyn połączył Kościół i państwo, a chrześcijaństwo zostało spoganizowane, wówczas wymyślone zostały owe doktryny a‐millenializmu oraz post‐millenializmu.

Post‐millenializm uczy, że władza królestwa zrealizowana jest w Kościele. Jest to wyjątkowo niebezpieczne twierdzenie oraz wielki błąd. Ludzie z ruchu „Królestwo Teraz” (Kingdom Now) dają się w to wplątać. Oni wierzą, że to my jesteśmy tym „Królestwem Teraz”. Niektórzy z anabaptystów dali się w to wciągnąć i to doprowadziło do całkowitej anarchii. Ta nauka „Królestwo Teraz” zaczęła się od montanistów, postępowała wraz z uczniami Joachima z Fiore, szła dalej z anabaptystami z Münster, a dzisiaj jest ona Ruchem Odnowienia.

Innym ogromnym błędem wczesnego Kościoła był gnostycyzm, nazwa ta wywodzi się od greckiego słowa gnosis. Pamiętamy, że Żydzi używający midrasz nigdy nie opierali doktryny na symbolu czy alegorii. Używali oni symbolu lub alegorii, żeby zilustrować doktrynę oraz, żeby naświetlić ją na głębszym poziomie. Gnostycy czynili całkiem odwrotnie. Istnieją rozmaite rodzaje gnostycyzmu. Istniał on w świecie starożytnym, a wszystko sprzeniewierzyło się w Aleksandrii, ponieważ tam właśnie spotykały się świat judeochrześcijański ze światem buddyjskim, ze

światem zoroastriańskim, ze światem hellenistycznym, itd. Kościół rzymskokatolicki to religia oparta na gnostycyzmie. Papież twierdzi błędnie oraz absolutnie absurdalnie, że jest następcą Piotra.

Biskup Fulton John Sheen, główny rzymskokatolicki myśliciel teologiczny tego stulecia ze Stanów Zjednoczonych przyznaje, że nie ma żadnych dowodów na to, żeby papieże przed czwartym lub piątym wiekiem twierdzili, iż są następcami Piotra. Wymyślono to w wiekach późniejszych, żeby dopasować to, do własnych potrzeb.

Kościół rzymskokatolicki założony został instytucjonalnie przez Konstantyna. Teologicznie założony został przez Augustyna oraz tych, którzy mieli na niego swój wpływ, jak Ambrozjusz i Cyprian. Papiestwo założone zostało przez Grzegorza I, Grzegorza Wielkiego i rozwijało się od tego czasu. Nie ma to nic wspólnego z biblijnym chrześcijaństwem. Papież twierdzi, że jest następcą Piotra oraz, że posiada on gnosis. Tylko on (papież) potrafi poprawnie interpretować Biblię, ponieważ posiada gnosis. To nie ważne, co mówi Biblia, jedynie ważne jest to, co papież mówi o Biblii. W swoim Magnificat, Maria mówi: Moja dusza raduje się w Bogu, Zbawicielu moim. Maria mówi, że potrzebuje być zbawiona. Papież mówi: „Nie! Maria nie potrzebuje być zbawiona. Ona była poczęta bez grzechu, czyli Niepokalanie Poczęta”. Mamy więc sytuację, gdzie albo Maria mówi prawdę, a papież nie ma racji, albo papież mówi prawdę, a Maria i św. Mateusz oraz Pismo Święte nie mają racji. To nie ma znaczenia, co mówi Biblia. Tylko to, co mówi papież o Biblii ma znaczenie, bo on ma gnosis.

W judaizmie chasydzkim – nie wiem, czy w Polsce działa odłam żydowskich chasydów, czy nie – oni noszą czarne ubrania oraz mają takie długie kręcone pejsy nad uszami. Twierdzą oni, że ich rabini, których nazywają cadykami, lub rebbe lub Prawymi Cadykami, posiadają ducha kogoś, kto nazywał się Israel Ben‐Eliezer Baal Szem Tow. Ten ich rebbe praktykował tak zwane „astro‐projekcje” już kilkaset lat temu. Musimy pamiętać, że antychryst ma na celu oszukanie Żydów. Wszyscy fałszywi Mesjasze – za którymi poszli Żydzi – poczynając od Szymona Bar Kochby, a w późniejszych wiekach, poprzez Jakuba Franka i Sabbataja Cwi, wszyscy oni uczyli tego samego o antychryście. Musieli oni przekonać Żydów, że są Mesjaszami, a poza tym, wierzyli w transmigrację duszy, dokładnie tak, jak wierzą Hindusi. Wszystko to w oparciu o żydowską kabałę, wywodzącą się z Księgi Zohar i mistycyzmu żydowskiego. Mówią oni, że duch Baal Szem Towa przybył do nich przez Izaaka Lurię oraz jego uczniów. Następnie doszło do inkarnacji tak, że jego duch zamieszkuje w ich cadykach. Nieważne, co mówi Biblia, ważne dla nich jest to, co mówi ich cadyk lub rebbe o Biblii. I tak samo jest w rzymskim katolicyzmie. Tak samo, jak w średniowieczu mówił Tomasz z Akwinu, tak i Żydzi mówili te same rzeczy. Opinia tysiąca rebbe ważniejsza jest, niż opinia tysiąca proroków. Prorocy mieli tylko pisać Biblię, natomiast rebbe musiał interpretować Biblię. Właśnie te idee wprowadził Tomasz z Akwinu do chrześcijaństwa. Ważne jest tylko to, co Kościół mówi o Biblii. Tomasz z Akwinu uważał, że człowiek upadł, lecz nie upadł jego intelekt. Rzymski katolicyzm jest gnostycyzmem. Żydzi chasydzcy są gnostykami. W przypadku muzułmanów – jest to sufizm. Do Boga zwracasz się tylko przez sufi, on zwraca się bezpośrednio do Allacha. Ty idziesz przez niego. W rzymskim katolicyzmie jest dokładnie to samo. Ty idziesz do Boga przez księży i papieża. Świadkowie Jehowy też są gnostykami. Ich przełożeni twierdzą, że mają objawienie. Nie to, co mówi Pismo Święte jest ważne, lecz to, co mówią ich przełożeni.

W przypadku Mormonów, są nimi ich kapłani. Ich „wyjaśniacze”. Mormoni są najbardziej śmiechu wartym kultem na świecie. Spotkałem pewnych mormonów, któregoś wieczora i zapytałem ich, czy zapoznani są ze swoją doktryną i przepisami, czyli z tym co pisali Joseph Smith i Brigham Young? Ja też czytałem księgę mormonów. Zapytałem czy wierzą, że na Księżycu mieszkają Kwakrzy, którzy mają ponad tysiąc lat, o czym nauczali ich założyciele? Czy wierzycie, że Murzyni są zdegenerowani i opętani przez demony? Czy nadal wierzycie, że jeśli ktoś z mormonów poślubi czarnoskórą osobę, wówczas poniesie za to śmierć, a prawo to było niezmienne. Nie!!!??? Dlaczego? Przecież wasi założyciele tak nauczali, a prawo to miało być na wieki niezmienne? Nie potrafili na to nic odpowiedzieć. Naprawdę, jest to najbardziej absurdalny kult na świecie. Jednak świadczyć mormonom jest znacznie łatwiej niż świadczyć Świadkom Jehowy; znacznie łatwiej. Szczególnie jeżeli świadczymy kobietom mormonom. Która z kobiet chciałaby dzielić się swoim mężem z innymi kobietami przez tysiąclecia? Z powodu bigamii oraz poligamii nie chciano przyłączyć stanu Utah jako jednego ze stanów w Ameryce. I nagle ich odkrywca miał widzenie, że odtąd nie będziemy mieli poligamii. Następny przykład, kiedy stało się to wygodne ze względu na rozszerzający się w Stanach Zjednoczonych ruch na rzecz rozszerzenia praw obywatelskich – inne widzenie – od teraz czarni bracia są w porządku. Taka jest ich niezmienna nauka. Śmiechu warty kult, który opiera się również na gnostycyzmie.

Wśród muzułmańskich szyitów, imami posiadają gnosis. On idzie do Allacha, ty idziesz poprzez niego. Wśród hindusów są to kapłani Brahmy lub guru. On idzie do Wisznu, Kriszny i całej reszty, a ty idziesz poprzez niego. Wśród zoroastrian, gnosis mają ich kapłani. Czyli zamiast pytać, kto jest twoim papieżem? Pytasz: kto jest twoim

imamem? Kto jest twoim sufi? Kto jest twoim guru? Kto jest twoim cadykiem? A teraz mamy podobne zjawisko, kto jest twoim prorokiem? Kto jest twoim apostołem? Czy rozumiecie? Kościoły domowe, Ruch Odnowienia. To nie ma już znaczenia, co Biblia mówi, ale to ma znaczenie, co mówi ta osoba, która twierdzi, że posiada gnosis. John Wimber zgodnie z definicją teologiczną był całkowitym gnostykiem.

Spójrzmy czego uczą John Wimber oraz Jack Deere na temat drugiego rozdziału Księgi Joela. W kontekście tym, Joel rozważa historię Nebukadnesara. W kontekście historycznym, armia Joela jest armią Nebukadnesara. Wskazuje to również na coś, co odnosi się do dni ostatecznych. To jest pewne. Lecz John Wimber tego nie mówi. Mówi on natomiast to, werset 3:

„Przed nim ogień płonący, a po nim płomień gorejący. Przed nim kraj jest jak ogród Eden, a po nim jak step pusty. Nikt też przed nim nie ujdzie”.

Tego dokonała armia Nebukadnesara. Wimber jednak mówi, że przedstawia to Kościół triumfujący, czyli tych, którzy idą za nim. Ludzi, którzy uznają teologię triumfalizmu. Ich wygląd jest jak wygląd koni oraz jak koni bojowych w pełnym galopie. Pędzą oni na mury miast i zdobywają je. Następnie mówi on, że oni są tą szarańczą, która pożera wszystko, tak, jak opisane jest to w tym rozdziale tekstu. To oni są tą szarańczą. Jest to wielka armia, jakiej jeszcze do tej pory nie było, mówi Wimber, i to właśnie tą armią jesteśmy my. To mi pokazał Bóg, mówi Wimber. Spójrzmy więc na werset 20, w drugim rozdziale Księgi Joela:

„I oddalę od was wroga z północy i zapędzę go do kraju suchego i pustego; jego przednią straż do Morza Wschodniego, jego tylną straż do Morza Zachodniego. I rozejdzie się po nim smród i zaduch, ponieważ butnie postępował”.

Następnie, mówi Pan w wersecie 25:

„I wynagrodzę wam szkody lat, których plony pożarła szarańcza …”

Wimber mówi, że ci, którzy idą za nim, są ową szarańczą. Ci, którzy idą za nim, są tą wielką armią. Pan Bóg mówi, że osądzi i zniszczy tę armię tak, jak to uczynił z armią Nebukadnesara. Czy chcesz być w armii Joela? Czy chcesz być w armii, którą Bóg osądzi i zniszczy? Cóż, jeśli chcesz, możesz przyłączyć się do tych, którzy idą za Johnem Wimberem. Jeżeli zaś nie chcesz, to możesz iść za poselstwem Biblii. Ten człowiek oraz ci, którzy za nim idą, są gnostykami. To nieważne, co mówi Biblia. Ważne jest to, co mówi o Biblii ten, który posiada gnosis.

W świecie starożytnym były dwa rodzaje gnostycyzmu. Jeden całkowicie pogański, a drugi to ten, który wkradł się do Kościoła pod przewodnictwem Bazylidesa Syryjczyka. Dzisiaj obserwujemy dokładnie to samo. Pogańska forma gnostycyzmu, to tak zwany Ruch Nowego Wieku (New Age Movement). Forma gnostycyzmu, która przedostaje się do Kościoła, to tak zwany Ruch Odnowienia (Restoration Movement). Dokładnie to samo. Powoduje to ogromny napływ idei gnostycyzmu do Kościoła dnia dzisiejszego, poprzez takich ludzi jak Joyce Huggett, czy David Yonggi Cho wraz z metodami wizualizacji wziętymi z szamanizmu. Wszystko to jest niebiblijne. Jest to po prostu New Age, który wkrada się do Kościoła. Jest to absolutnie niebiblijne. Największe dwa kłamstwa, które wkradły się do wczesnego Kościoła, to montanizm oraz gnostycyzm. Są to również dwa kłamstwa, które widzimy w Kościele dnia dzisiejszego. Nie jest to nic nowego pod Słońcem. Te same sztuczki, które stosował diabeł w celu oszukania wczesnego Kościoła, stosuje on również w dzisiejszym Kościele.

ŹLI KRÓLOWIE: źli królowie w Biblii uczą wiele o antychryście. Uczą oni wiele o charakterze diabła. W Księdze Izajasza jest nim król Babilonu. Spójrzmy zatem na Księgę Izajasza rozdział 14, werset 4:

„Że zanucisz tę szyderczą pieśń o królu babilońskim…”

I dalej, wersety od 10 do 12:

„Ci zaś wszyscy razem odzywają się i mówią do ciebie: także ty zasłabłeś jak my, z nami się zrównałeś! Twoją pychę i brzęk twoich lutni strącono do krainy umarłych. Twoim posłaniem zgnilizna, a robactwo twoim okryciem. O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! ...”

Szatan chce przedstawiać fałszywie siebie jako Boga, a antychryst przedstawia siebie jako Pana Jezusa. Pan Jezus nazwany był Jasną Gwiazdą Poranku. Ten werset 12 jest kluczowym wersetem używanym przez masonów, którzy próbują przedstawiać doktrynę lucyferiańską, że jakoby Pan Jezus i szatan, to ta sama osoba.

„O, jakże spadłeś z nieba, ty, gwiazdo jasna, synu jutrzenki! Powalony jesteś na ziemię, pogromco narodów! A przecież to ty mawiałeś w swoim sercu: Wstąpię na niebiosa, swój tron wyniosę ponad gwiazdy Boże … [gwiazdy Boże symbolizują aniołów oraz wierzących] ... i zasiądę na górze narad, na najdalszej północy”.

Jest to aluzja do rzeczy niebiańskich, ale również do ziemskich, tak, jak strona północna, jak góra Syjon.

„Wstąpię na szczyty obłoków, zrównam się z Najwyższym”.

Diabeł chce być czczony tak, jak Pan Bóg. Tak, jak Pan Jezus, który jest Bogiem, On stał się człowiekiem i oddawano mu hołd, tak również diabeł będzie chciał to skopiować w osobie antychrysta.

Innym przykładem jest król Asyrii. Kiedykolwiek widzisz coś, co opisuje króla Asyrii, wówczas widzisz również to, co opisuje diabła i antychrysta.

W Księdze Ezechiela w rozdziale 28 czytamy o królu Tyru. W oryginale Pisma Świętego, nie było podziału na rozdziały, spójrzmy więc na koniec rozdziału 27 Księgi Ezechiela, co daje nam odniesienie do Objawienia św. Jana rozdział 18, wersety od 15 do 19:

„Kupcy spośród ludów gwiżdżą na ciebie, stałeś się odstraszającym przykładem, przepadłeś na wieki”.

Kontynuuje on opis króla Tyru w rozdziale 28:

„… Synu człowieczy, powiedz księciu Tyru: Tak mówi Wszechmocny Pan: Ponieważ twoje serce było wyniosłe i mówiłeś: Jestem bogiem, siedzibę bogów zamieszkuję pośród mórz”.

Pamiętajcie również, że są dwie bestie. Jedna wychodzi z ziemi, a druga z morza. Morze przedstawia narody. Ziemia przedstawia Izrael.

„– a wszak jesteś tylko człowiekiem, a nie Bogiem i za zamysły Boże uważałeś swoje zamysły – rzeczywiście jesteś mędrszy niż Daniel, żadna tajemnica nie jest przed tobą zakryta. Dzięki swojej mądrości i swojej roztropności zdobyłeś dla siebie potęgę: zgromadziłeś złoto i srebro w swoich skarbcach”.

Kto w całym Starym Testamencie był jedynie mądrzejszy niż Daniel, a faktycznie, z wyjątkiem Pana Jezusa, był on najmądrzejszy w całej Biblii? Kto użył swojej mądrości, żeby zgromadzić wielkie bogactwo? W Biblii, liczba zwierzęcia występuje może nawet w pięciu miejscach. Liczba ta występuje też z Salomonem. Zanim ludzie zaczną doszukiwać się tej liczby w osobie Henry Kissingera lub papieża lub w kimkolwiek, to powinni oni najpierw spojrzeć, gdzie ta liczba zwierzęcia występuje w Biblii. Zauważcie, że jego mądrość była większa niż Daniela. Jeszcze do tego powrócimy.

Spójrzmy na kilka fragmentów z Księgi Daniela. Zacznijmy zatem od Księgi Daniela rozdział 3, werset 31. Nebukadnesar jest interesującą postacią. W pewnych miejscach jest on typem rzeczy dobrych, w innych kontekstach natomiast przedstawia on rzeczy złe.

„Nebukadnesar, król do wszystkich ludów, plemion i języków, które mieszkają na całej ziemi: Pokój wam!”

Kiedykolwiek widzimy władcę całej ziemi, wówczas uczy to nas czegoś o antychryście. Wiemy co wydarzyło się w Księdze Daniela. W rozdziale 3, król Nebukadnesar kazał uczynić posąg ze złota, sześćdziesiąt łokci wysokości, sześć łokci szerokości. Widzicie to tutaj? Posąg miał sześćdziesiąt oraz sześć łokci. Wrócimy do tego za chwilę. Wersety 6 i 7:

„Kto zaś nie upadnie i nie odda pokłonu, ten będzie natychmiast wrzucony do wnętrza rozpalonego pieca ognistego. Gdy tylko cały lud usłyszał głos rogu, fletu, cytry, harfy i dud oraz wszelkiego rodzaju instrumentów muzycznych, narody, plemiona i języki upadły i oddały pokłon złotemu posągowi, który wzniósł król Nebukadnesar”.

Księga Daniela jest jedyną księgą w całej Biblii, gdzie użyte są trzy języki: hebrajski, aramejski oraz grecki. Grecki użyty jest do opisu instrumentów muzycznych. Dalej od wersetu 8:

„Dlatego wtedy pewni mężowie chaldejscy wystąpili i złośliwie oskarżyli Żydów”.

Dlaczego? Od wersetu 12:

„Są mężowie judzcy, którym powierzyłeś zarząd prowincji babilońskiej: Szadrach, Meszach i Abed-Nego; ci mężowie nie zważają na twój rozkaz, o królu, nie czczą twojego boga i nie oddają pokłonu złotemu posągowi, który ty wzniosłeś”.

Pewni mężowie. Będą również pewni Żydzi, którzy nie oddadzą pokłonu antychrystowi. Będą również „pewni chrześcijanie”. Pozostanie pewna liczba wiernych.

Wróćmy teraz do wymiarów tego posągu. Język aramejski i hebrajski są bardzo podobne, prawie takie same. Po hebrajsku „dziesięć” brzmi „eser”, dwadzieścia mówi się „esrim”, co dosłownie znaczy „dwa dziesięć”.

Trzy po hebrajsku mówi się „szalosz”, ale trzydzieści mówi się „szloszim”. Cztery „arba”, czterdzieści to znowu jakby powiedzieć „czwórki” czyli „arbami”. Pięć wymawia się „chamesz”, pięćdziesiąt „chamiszim”. Sześć po hebrajsku wymawia się „szesz”, ale sześćdziesiąt – „szóstki” czyli „sziszim”. W języku aramejskim jest prawie tak samo, „szitim” zamiast „sziszim”. W aramejskim oryginale, nie przetłumaczonym, lecz przeniesionym, sześćdziesiąt jest 66, „szitim”. Szerokość posągu jest sześć. W żadnym tłumaczeniu nie zobaczycie tego, lecz tylko w oryginale aramejskim.

Księga Daniela rozdział 5, werset 3, pamiętajmy co mówiliśmy na temat tego, żeby nie pokazywać skarbów królowi babilońskiemu. Nebukadnesar był tym królem babilońskim:

„I przyniesiono złote i srebrne naczynia, które zabrano ze świątyni, z domu Bożego w Jeruzalemie; a król i jego dostojnicy, jego żony i jego nałożnice pili z nich”.

Naczynia używane dla chwały Bożej oddane zostają antychrystowi. Głupota ludu Bożego pozwoliła im zobaczyć te skarby. To samo dzieje się i dzisiaj poprzez ruch ekumeniczny. Lud Boży pokazuje swoje skarby królowi babilońskiemu. Rozdział 4, werset 27:

„Odezwał się król i rzekł: Czy to nie jest ów wielki Babilon, który zbudowałem …”

Gdzie jeszcze widzimy Wielki Babilon? W Księdze Objawienia św. Jana. Wszystko to pojawia się ponownie w Księdze Objawienia św. Jana w połączeniu z antychrystem. Czytamy o umiejętnościach antychrysta, które posiadał w zrozumieniu czegoś, co nazywało się chitahim, czyli zagadki (widzenia). W Księdze Daniela w rozdziale 8, zaczyna on odgrywać to, co czyni Antioch Epifanes. (Musielibyście przeczytać Księgę Daniela oraz pierwszą i drugą Księgę Machabejską, żeby zobaczyć, co uczynił Antioch. Antychryst czyni w pewnym sensie, ponownie to samo). Kontynuuję opis jego zachowania. Rozdział 8, wersety 9 do 11:

„A z jednego z nich wyrósł inny mały róg, który bardzo wyrósł ku południowi i ku wschodowi, i ku prześlicznej ziemi. Wielkością swoją sięgał aż do wojska niebieskiego i strącił na ziemię niektórych z wojska i z gwiazd, i podeptał ich. Wmówił w siebie potęgę, jaką ma książę wojsk, tak, że odjęta mu została stała codzienna ofiara i zostało zbezczeszczone miejsce jego świątyni”.

Antioch dokonał tego tylko w pewnym stopniu, lecz był on tylko zapowiedzią tego, czego dokona antychryst. W Objawieniu św. Jana, jedna trzecia gwiazd zmieciona zostaje ogonem smoka. Pamiętajmy jednak, że zarówno wąż jak i smok, zrzuceni zostają na ziemię. W tym samym czasie następuje masowe odstępstwo. Ustanawia on posąg na 2300 dni. Obrazuje to ohydę spustoszenia, która nastąpi, o czym będziemy mówić nieco później. Od wersetu 23 czytamy:

„A przy końcu ich panowania, gdy występni dopełnią swej miary, powstanie król o okrutnym obliczu, zdolny rozumieć rzeczy tajemne. Jego moc będzie potężna, ale nie dzięki własnej sile [antychryst będzie uosobieniem szatana] … i szczęśliwie mu się powiedzie w działaniu, i zniszczy możnych i lud świętych. Działając podstępnie

dzięki mądrości, będzie miał powodzenie; będzie pyszny w sercu i wielu zniszczy niespodzianie. Lecz gdy powstanie przeciwko księciu książąt [to znaczy przeciw Panu Jezusowi] zostanie zmiażdżony bez udziału ludzkiej ręki”.

To, co Daniel widział było przerażające i spowodowało, że Daniel rozchorował się na kilka dni.

Habakuk widział tę sytuację wyłaniającą się i to, co widział było tak przerażające, że prosił on Pana Boga, żeby zmienił przyszłość. Księga Izajasza rozdział 28, głęboka tajemnica końca i antychrysta. Widzimy ów straszny terror, aby zrozumieć, co to oznacza. Słyszeliśmy, że antychryst będzie kimś, kto wie jak interpretować zagadki, po hebrajsku chitahim. On będzie rozumiał słowa mędrców oraz ich zagadki, tak, jak czytamy w Przypowieściach Salomona. Przy pomocy uczonej mowy oraz intryg zrozumie on owe zagadki, chitahim. Innymi słowy, będzie on znał dobrze midrasz. Kto rozumie słowa mędrców oraz ich zagadki w Przypowieściach Salomona rozdział 1, werset 1? – właśnie Salomon. Salomon jest bardzo ważnym typem antychrysta po tym, kiedy Salomon odstąpił od Pana. Dlaczego? To bardzo proste. Powody, że po odstępstwie od Pana, Salomon staje się bardzo ważnym typem (symbolem) antychrysta są następujące: nawet Masoneria (Wolnomularstwo) twierdzi, że założeni zostali oni przez Salomona. Budowa świątyni, cięcie kamienia i tak dalej. Masoni tak twierdzą, a ja nie wiem czy mają ku temu podstawy, lecz oni tak twierdzą. Czarnoksięstwo: mówi się, że czarna biblia pochodzi od Salomona po jego odstępstwie. Zarówno Salomon, jak i antychryst, mają powiązanie ze świątynią. Żeby to zrozumieć, spójrzcie na pierwszą Księgę Królewską 10:1‐5. Najtrudniejsze typy antychrysta są takie jak: Salomon i Nebukadnesar. W pewnych kontekstach są oni dobrzy, a w innych są źli. W Księdze Pieśni nad Pieśniami, Salomon jest typem Pana Jezusa. Lecz Salomon odwrócił się od Pana. Pamiętajmy, że antychryst zbierze bogactwa z powodu swojej biegłości w intrydze oraz będzie on biegły w interpretacji zagadek. Identyczne słowa jak w Przypowieściach Salomona 1:6, gdzie jest napisane:

„Aby rozumieć przypowieść i przenośnię, słowa mędrców i ich zagadki”

Werset pierwszy, pierwszej Księgi Królewskiej rozdział 10:

„A gdy królowa Saby usłyszała wieść o Salomonie …”

Pamiętacie, rozmawialiśmy o dobrych kobietach, o dobrych kobietach, które występują w Piśmie Świętym. Królowa Saby była pogańską kobietą, która przybyła, aby usłyszeć mądrość Salomona. W Ewangelii św. Łukasza, Pan Jezus mówi o niej jako o typie Kościoła z pogan. Przybyła ona, żeby wypróbować go trudnymi pytaniami.

„Przybyła do Jeruzalemu z nadzwyczaj wspaniałym orszakiem na wielbłądach objuczonych wonnościami, wielką ilością złota i drogimi kamieniami i przyszedłszy do Salomona rozmawiała z nim o wszystkim, co miała na sercu Salomon zaś odpowiadał na wszystkie jej pytania i nie było takiego pytania, na które król nie umiałby dać jej odpowiedzi. Gdy więc królowa Saby poznała całą mądrość Salomona i obejrzała pałac, który zbudował, potrawy na jego stole i stanowiska jego dostojników, i sprawność w usługiwaniu jego sług, ich stroje, podawane napoje oraz jego ofiarę całopalną, jaką złożył w przybytku Pana, nie mogła wyjść z podziwu [w oryginale napisane jest, nie pozostało w niej już ducha]”.

Duch Święty nigdy nie zostanie zabrany z serc ludu Bożego. Zostaje On zabrany ze świata. Nadchodzi czas, kiedy Duch Święty nie będzie wylewał Swej mocy na Kościół, jak to czyni obecnie. Nadchodzi czas, kiedy Pan Bóg zacznie działać w taki sposób, jak to czynił w Starym Testamencie. Pan Bóg w Objawieniu św. Jana jest Bogiem Starego Testamentu. Wiek łaski zbliża się ku końcowi. Pan Bóg znowu zacznie okazywać Boży gniew, oferując ponownie Swoje przymierze Żydom. Tak samo jak Pan Jezus odchodząc, posłał Ducha Świętego, tak również Duch Święty odchodząc, pośle Pana Jezusa. W Ewangelii św. Jana 20:22 Pan Jezus:

„… tchnął na nich i powiedział im: weźmijcie Ducha Świętego”.

Duch Święty zamieszkuje w nas i nigdy nie zostanie nam zabrany. Pan Jezus powiedział, że nie opuści nas nigdy ani nie zostawi nas samymi. Duch Święty nie zostanie nigdy zabrany z serc ludu Bożego. Natomiast sposób w jaki Duch Święty daje moc Kościołowi, żeby przekonywać świat o grzechu, zbliży się ku końcowi. Dlatego właśnie Pan Jezus mówi: Pracujcie dopóki macie Światło. Nadchodzi noc, kiedy żaden człowiek nie będzie mógł pracować. Jest to sposób, w którym Duch Święty przekonuje świat o grzechu przy pomocy Kościoła. To się zakończy. Duch Boży będzie tylko dla tych serc, które należą do Niego. Pan Bóg wróci do zachowania, które okazywał w Starym

Testamencie. To właśnie widzimy w czasie Wielkiego Ucisku, gdzie Pismo Święte mówi w drugim Liście św. Pawła do Tesaloniczan 2:7 następujące słowa:

„Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje, nie zejdzie z pola”.

Istnieją trzy rzeczy, które powstrzymują zło:

  1. Rząd ludzki,
  2. Duch Święty,
  3. Kościół umocniony przez Ducha Świętego.

Nadchodzi czas, że wszystkie te trzy rzeczy dobiegną końca. Kościół nie będzie w stanie głosić Ewangelii, Duch Święty przestanie przekonywać świat o grzechu, a rząd ludzki oraz cała jego władza przekazane zostaną potędze antychrysta.

W Księdze Daniela, antychryst będzie zamierzał zmienić czas i prawo. Do tej pory, panowanie nad historią jest absolutnie w rękach Pana Jezusa. Tak też będzie do samego końca. Tak samo jak Pan Jezus miał trzy i pół roku chodząc i nauczając na ziemi, tak też i diabeł domagać się będzie równego czasu dla siebie. W Księdze Daniela 7:25 czytamy:

„I będzie mówił zuchwałe słowa przeciwko Najwyższemu, będzie męczył Świętych Najwyższego, będzie zamyślał odmienić czasy i zakon; i będą wydani w jego moc aż do czasu i dwóch czasów i pół czasu”.

Trzy i pół roku. Panowanie nad historią będzie dane w ręce szatana poprzez antychrysta na ustalony, ograniczony okres czasu. Nazywa się to rozbiciem mocy ludu Bożego. Nasza moc rozbita zostanie na pewien czas. Tak samo jak moc Pana Jezusa została rozbita na pewien czas, tak też stanie się z Kościołem. Tak, jak Pan Jezus został ukrzyżowany i zmartwychwstał trzeciego dnia, to samo stanie się z nami. Jeżeli chcesz wiedzieć, co się stanie z Kościołem w dniach ostatecznych, spójrz co się stało z Panem Jezusem w Jego ostatnich dniach. Nie wierzcie temu co mówią dominioniści!!! Spójrzmy na Księgę Ozeasza 6:2, gdzie jest napisane:

„Po dwóch dniach wskrzesi nas do życia, trzeciego dnia podniesie nas i będziemy żyli przed jego obliczem”.

Tak samo jak Pan Jezus został wskrzeszony trzeciego dnia, tak też w jakiś cudowny sposób to samo stanie się z Kościołem. Pan Jezus zakończył poprzez ukrzyżowanie oraz powstanie z martwych do chwały, tak też będzie z Kościołem. Kościół na końcu odniesie zwycięstwo, lecz najpierw – przy końcu świata – przejdzie przez straszliwą godzinę prześladowania. Kościół wejdzie w okres Wielkiego Prześladowania, lecz nie będzie przechodził przez najgorszy jego okres. Zostanie on podniesiony z martwych z tego prześladowania. Ci, którzy odrzucili Chrystusa oraz Żydzi będą musieli przejść przez cały ten okres ucisku. Kościół przejść musi na końcu godzinę próby i zostanie podniesiony z martwych do chwały.

Wróćmy teraz do pierwszej Księgi Królewskiej rozdział 10. Salomon potrafi zaimponować pogańskiej królowej swoją mądrością. Jest ona nim całkowicie zachwycona. W wersetach 13 i 14 tej historii czytamy:

„Król Salomon zaś podarował królowej Saby wszystko, czego zapragnęła i co sobie wyprosiła oprócz tego, co jej darował od siebie jako król Salomon. Potem ona wybrała się w drogę powrotną i pojechała do swojej ziemi wraz ze swoimi dworzanami. Ilość złota, jakie napływało do Salomona w ciągu jednego roku, wynosiła sześćset sześćdziesiąt sześć talentów”.

W dwóch z czterech przypadków, a może nawet z pięciu, w których występuje liczba bestii w Piśmie Świętym, występuje ona w związku z Salomonem po jego odstępstwie od Pana. Zauważmy w pierwszym Liście św. Jana – o czym rozpoczęliśmy mówić wcześniej – jak apostoł Jan opisuje, że antychryst był jednym spośród nich. Nahum mówi to samo w rozdziale pierwszym, werset 11:

„Z ciebie wyszedł ten, który umyślił zło przeciw Panu i doradzał nikczemnie”.

Problem polega na tym, że Salomon był w stanie wyjaśnić głębokie prawdy duchowe w celu oszukania tej pogańskiej niewiasty. Ona wraca do własnego kraju wraz ze swoim orszakiem, a on zidentyfikowany jest jako

liczba 666, wydarza się to dwa razy. Jeżeli Duch Święty umieszcza coś w Biblii dwa razy, czyni to z ważnych powodów. Jest to bardzo ważne. Tym drugim miejscem, gdzie widzimy liczbę bestii jest rozdział 2, werset 13 Księgi Ezdrasza. Widzimy tam listę repatriowanych wygnańców z Babilonu i Żydów powracających z Babilonu. Werset ten mówi:

„Z synów Adonikama sześciuset sześćdziesięciu sześciu”.

Interesujące jest to, że wersja z Księgi Nehemiasza 7:18 podaje liczbę sześciuset sześćdziesięciu siedmiu. Lecz Ezdrasz mówi, że było ich sześćset sześćdziesiąt sześć. Zawsze znajdziemy element zamieszania, jeżeli chodzi o antychrysta. Na przykład Judasz, który się powiesił i był przebity. Król Saul był także przebity i powieszony. Król Saul jest następnym znacznym typem antychrysta. Jest nim również Absalom. Kiedykolwiek widzimy kogoś próbującego przejąć władzę od prawowitego króla, wówczas uczy to nas czegoś o antychryście. Król Saul był odstępcą od Pana, a pomimo tego nadal demonstrował on potężną moc duchową, nawet po swoim odstępstwie. Więcej typów antychrysta. Spójrzmy na tego, kto jest najważniejszym typem antychrysta w Biblii. Znaczna liczba ludzi w Biblii wskazuje na niego. Król Saul, król Babilonu, król Tyru, król Asyrii, pogańscy cesarze, którzy domagali się czci boskiej, Szymon Bar Kochba, (inny przyjdzie w swoim imieniu i jemu uwierzycie). Wszyscy fałszywi Mesjasze żydowscy, w jakiś sposób uczą o nim. Antioch Epifanes jest jednym z typów, również Antioch IV, Absalom jest jednym z nich. Król Herod i prawie wszyscy Herodowie w Biblii. Spójrzmy więc teraz na Heroda. Głównym typem antychrysta w Biblii jest Judasz. To tylko część z nich, są bowiem jeszcze inni. Teraz porozmawiamy o Herodzie. Wnuk króla Heroda w Dziejach Apostolskich przyjmował oddawanie mu hołdu. W Dziejach Apostolskich czytamy, że lud mówił o nim, jakoby był on bogiem, a nie człowiekiem, także sąd Boży spadł na niego. Kiedykolwiek widzimy kogoś przyjmującego hołd – z wyjątkiem oczywiście Pana Jezusa – wówczas uczy to nas czegoś o antychryście. Kiedykolwiek wchodzi ktoś do miejsca Najświętszego w świątyni – oprócz Najwyższego Kapłana – uczy to nas czegoś o antychryście. Rzymski generał Pompei był jednym z nich. Kiedykolwiek ktoś w Biblii wstępuje bezprawnie do Miejsca Najświętszego, wówczas uczy to nas czegoś o antychryście. Istnieje wiele miejsc w Piśmie Świętym, gdzie się to wydarza i za każdym razem uczy to nas czegoś o bestii.

NARODZENIE PANA: Spójrzcie na rozdział 12 Objawienia św. Jana, widzimy znowu dzień narodzenia Pana. Pierwsze przyjście Pana Jezusa uczy dużo o Jego drugim przyjściu. Od wersetu 1 do 2:

„I ukazał się wielki znak na niebie: Niewiasta odziana w słońce i księżyc pod stopami jej, a na głowie jej korona z dwunastu gwiazd. A była brzemienna, i w bólach porodowych i w męce rodzenia krzyczała”.

Widzimy to również w Liście do Rzymian 8:22, gdzie jest napisane:

„Wiemy bowiem, że całe stworzenie wespół wzdycha i wespół boleje aż dotąd”.

Jest to również język odnoszący się do bólów przedporodowych. Księga Jeremiasza rozdział 6, List św. Pawła do Galacjan rozdział 4, dwie najpopularniejsze metafory lub ilustracje tego, co się będzie dziać przed paruzją Kościoła. Są to bóle porodowe oraz trzęsienia ziemi. Przed dużym trzęsieniem ziemi obserwatoria sejsmiczne rejestrują na skali Richtera serie mniejszych wstrząsów, które poprzedzają to wielkie trzęsienie. To samo jest zanim się narodzi dzieciątko. Następuje znaczna liczba skurczy, zanim przyjdzie ten ostateczny skurcz. Ból staje się coraz mocniejszy i mocniejszy i mocniejszy, aż w końcu dzieciątko się rodzi. Potem radość z narodzenia dzieciątka usuwa całe to cierpienie. To samo będzie z Kościołem w jego ostatnich dniach. Przed narodzeniem skurcze się pogłębiają. Trochę ustępują i znowu się pogłębiają. Stają się coraz boleśniejsze i częstsze. To jest dokładnie to samo, co będzie się dziać z Kościołem przy końcu świata. Czytajmy dalej od wersetu 3 z Objawienia św. Jana:

„I ukazał się drugi znak na niebie: Oto ogromny rudy smok, mający siedem głów [to oczywiście łączy się z Księgą Daniela] i dziesięć rogów, a na jego głowach siedem diademów. A ogon jego zmiótł trzecią część gwiazd niebieskich i strącił je na ziemię [Gwiazdy przedstawiają aniołów, ale również i wierzących. Pamiętamy, że potomkowie Abrahama są jak gwiazdy]. I stanął smok przed niewiastą, która miała porodzić, aby, skoro tylko porodzi, pożreć jej dziecię. I porodziła syna, chłopczyka, który rządzić będzie wszystkimi narodami laską żelazną; dziecię jej zostało porwane do Boga i do jego tronu. I uciekła niewiasta na pustynię, gdzie ma miejsce przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni [To jest trzy i pół roku. Tak

samo jak w Księdze Daniela, widzimy wojnę Michała z jego aniołami walczącymi ze smokiem]. I wybuchła walka w niebie: Michał i aniołowie jego stoczyli bój ze smokiem. I walczył smok i aniołowie jego, lecz nie przemógł i nie było już dla nich miejsca w niebie. I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie”.

I dalej od wersetu 13:

„A gdy smok ujrzał, iż został zrzucony na ziemię, zaczął prześladować niewiastę, która porodziła chłopczyka”.

Dlatego właśnie werset 12 mówi:

„… Lecz biada ziemi i morzu, gdyż zstąpił do was diabeł pałający wielkim gniewem, bo wie, iż czasu ma niewiele”.

To jest to Wielkie Prześladowanie. Od wersetu 14:

„I dano niewieście dwa skrzydła wielkiego orła, aby poleciała na pustynię na miejsce swoje, gdzie ją żywią przez czas i czasy, i pół czasu, z dala od węża. I wyrzucił wąż z paszczy swojej za niewiastą strumień wody, aby ją strumień porwał. Lecz ziemia przyszła niewieście z pomocą i otworzyła swoją gardziel, i wchłonęła strumień, który smok wyrzucił ze swojej paszczy. I zawrzał smok gniewem na niewiastę, i odszedł, aby podjąć walkę z resztą jej potomstwa, które strzeże przykazań Bożych i trwa przy świadectwie o Jezusie”.

Następnie mamy rozdział 13, który jest rozdziałem liczby sześćset sześćdziesiąt sześć. Werset 18:

„Tu potrzebna jest mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć”.

W rozdziale 12, król Herod próbuje zabić dzieciątko, które narodziło się z niewiasty, tak, żeby mógł tylko on pozostać przy władzy. Nie udało mu się, dzieciątko jest w sposób nadprzyrodzony chronione, więc co robi? Karze zabić wszystkich chłopców do drugiego roku życia. Czy widzicie jak to w sensie hebrajskiego midrasz, ponownie odgrywa Narodzenie Pana Jezusa? Antychryst ma żądzę potęgi. On wie, że władza zostanie przekazana w ręce męskiego potomka. Męski potomek zostaje uchroniony i nic on na to nie może poradzić. Więc co robi? Podejmuje walkę z resztą jej potomstwa!!! Niewiasta oraz reszta jej potomstwa. On zawrzał na nią gniewem, więc rzuca się na Żydów i resztę potomstwa niewiasty. To, co się stało z tymi chłopcami w Betlejem, których wymordował Herod, uczy nas o tym, co się stanie w czasie Wielkiego Ucisku. Mam nadzieję, że to rozumiecie. Męski potomek został schroniony!!! Antychryst odegra to samo, co uczynił Herod. Dzieciątko rodzi się z niewiasty, lecz nie udaje się mu zniszczyć dzieciątka. Podejmuje więc walkę z resztą jej potomstwa. Można by jeszcze dużo więcej powiedzieć na ten temat, ja daję wam tylko schemat. Alternatywnie jest nim Judasz. Syn zatracenia. Judasz był karmiony w czasie Ostatniej Wieczerzy. „Był karmiony”. To właśnie spowodowało, że był tak niebezpieczny. To on właśnie macza w misie swoją rękę ze Mną. Panie, czy to ja??? Panie, czy to ja??? W Piśmie Świętym są dwie osoby, które były opętane osobiście przez szatana. Kim są ci ludzie??? Judasz oraz antychryst. W Biblii są dwie osoby, które nazwane są „synami zatracenia”, kim oni są??? Judasz i antychryst. Obydwaj są chciwi na pieniądze. Ale nie tylko to, spójrzmy na pierwszy List Jana jeszcze raz. Rozdział 2, werset 19:

„Wyszli spośród nas, lecz nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, byliby pozostali z nami. Lecz miało się okazać, że nie wszyscy są z nas”.

Opisuje to zachowanie Judasza, nieprawdaż? Apostołowie nie mieli pojęcia kim był antychryst, aż do czasu, kiedy Pan Jezus osobiście im to wyjawił. W jakiś sposób Ostatnia Wieczerza wydarza się ponownie. Ostatnia Wieczerza była żydowskim Świętem Paschy. Kościół również będzie zdradzony. Pamiętacie jak wam mówiłem, że Exodus (Wyjście) wydarza się ponownie. Jest to symbol paruzji i zmartwychwstania. Zupełnie to samo widzimy w Księdze Nahuma oraz w innych miejscach Starego Testamentu. Jedynie Żydzi mieli światło w swych domach, ponieważ spożywali ostatni posiłek i przygotowywali się na wyjście. Faraon był złym władcą, któremu oddawano hołd jako bogu (typ antychrysta), lecz lud Boży zostaje wyswobodzony.

Józef karmił cały świat. Mojżesz karmił dzieci Izraela, ale Pan Jezus karmił Swych uczniów. Karmienie ludu Bożego wiąże się z tym, żeby być przygotowanym na identyfikację antychrysta. W Księdze Daniela 11:33‐35, ci, którzy posiadają zrozumienie, będą karmić innych PRAWDĄ. W księdze tej jest wielka mądrość. Musi ona zostać zrozumiana, żeby można poznać kim on jest (antychryst) oraz co on robi. Kiedykolwiek widzisz coś opisującego Judasza, wówczas Duch Święty uczy czegoś o naturze, charakterze oraz wzorze zachowania antychrysta. Ewangelia św. Jana rozdział 12 wersety 3 do 6, gdzie czytamy:

„A Maria wzięła funt czystej, bardzo drogiej maści nardowej, namaściła nogi Jezusa i otarła swoimi włosami, a dom napełnił się wonią maści”.

To było namaszczenie Pana Jezusa na Jego śmierć. Podobne jest to do nas. Alabastrowe pudełko to nasze ciało. Wygląda ono ładnie i atrakcyjnie dla nas, ale w środku znajduje się ten prawdziwy skarb. Żeby nowe stworzenie mogło wyjść na zewnątrz, wówczas stare stworzenie i stara ludzka natura musi umrzeć. My nie chcemy rozbić tego pięknego alabastrowego naczynia. Wygląda ono jak pięknie owinięty prezent. Wygląda zbyt pięknie, żeby ten pakiecik otworzyć, a jednak wiesz, że musisz go otworzyć, żeby dotrzeć do tego, co naprawdę ma wartość. I co się dzieje?

„A Judasz Iskariota, jeden z uczniów jego, syn Szymona, który miał go wydać, rzekł: Czemu nie sprzedano tej wonnej maści za trzysta denarów i nie rozdano ubogim? A to rzekł nie dlatego, iż się troszczył o ubogich, lecz ponieważ był złodziejem, i mając sakiewkę, sprzeniewierzał to, co wkładano”.

Ewangelia św. Mateusza 26:8‐9, gdzie jest napisane:

„A uczniowie, ujrzawszy to, oburzyli się i mówili: Na cóż ta strata? Przecież można było to drogo sprzedać i rozdać ubogim”.

Ewangelia św. Marka 14:4 mówi:

„A niektórzy mówili z oburzeniem między sobą: Na cóż ta strata olejku?”

Czyli najpierw Judasz, który udaje, że troszczy się o ubogich, a później i uczniowie mówią to samo. Jednym ze sposobów, którym antychryst będzie próbował zwieść i wybranych jest ten. Będzie on udawał, że troszczy się o ubogich. Będzie przedstawiał siebie fałszywie jako wielkiego filantropa. Jako kogoś, kto stara się rozwiązać problem światowego ubóstwa. Pismo Święte mówi, że jeżeli się na nowo nie narodzisz, wówczas nie możesz oglądać Królestwa Bożego. Widziałem kiedyś film w amerykańskiej telewizji na PBS, o Matce Teresie, kiedy otrzymała ona nagrodę Nobla. Bardzo wyraźne było to, że Matka Teresa była tradycyjną katoliczką, której wiara polegała na zbawieniu poprzez sakramenty. Podnosisz takich Hindusów z rynsztoka, dajesz im kąpiel i czyste miejsce, żeby mogli umrzeć z godnością. Następnie posyłasz ich do piekła w koszu z bielizną do prania. Nie było tam absolutnie żadnego wysiłku, żeby tym biednym ludziom przekazać Dobrą Nowinę, Ewangelię. Spróbuj powiedzieć coś krytycznego na temat Matki Teresy nawet do narodzonego na nowo chrześcijanina, a zobaczysz co ludzie ci powiedzą. Jak śmiesz tak mówić? Nikt przy zdrowych zmysłach nie może zaprzeczyć jej wysiłkom niesienia pomocy humanitarnej. Nikt jednak również, kto zna i czyta Biblię, nie może powiedzieć, że to, co ona robiła było biblijnym chrześcijaństwem. To, co ona robiła nie było po chrześcijańsku. Tak samo jak Ambasada Chrześcijańska, która próbuje „kochać” Żydów bez przekazywania im Ewangelii. Antychryst również będzie stosował fałszywe podejście, troska o biednych, żeby tylko oszukać prawdziwych chrześcijan, żeby mogli oni uważać go za dobrego człowieka. Jeżeli ktoś nie przekazuje ludziom Ewangelii, to nie ma zupełnie znaczenia ile dobra wyrządza, ponieważ to absolutnie nie wystarcza. W Ewangelii św. Marka 8:36 jest napisane:

„Albowiem cóż pomoże człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł?”.

Co zyskałbyś na tym, gdybyś cały świat pozyskał, lecz utracił duszę swoją? Co to da, jeżeli będziesz obmywał ciała biedaków w Kalkucie i dasz im umrzeć z „godnością”, a następnie dajesz im iść do piekła bez Pana Jezusa Chrystusa???!!! To jest prawda. To właśnie robią ci z Chrześcijańskiej Ambasady. To właśnie robiła Matka Teresa. Ja nie jestem absolutnie przeciwny temu co czyniła Matka Teresa, ja po prostu mam problem z tym, czego ona nie czyniła. Nie dawała ona ludziom Dobrej Nowiny. Jeżeli ludzie są oszukiwani w ten sposób, co dopiero będzie, kiedy

nastanie prawdziwe oszustwo??? Jeżeli ludzie nie widzą prawdy w tych rzeczach, które są tak oczywiste, jak będą mogli przejrzeć przez antychrysta??? Panie czy to ja??? Panie czy to ja??? Oni nawet nie mieli pojęcia kim on był, aż do ostatniego momentu, kiedy Pan Jezus go ujawnił. Królowa Saby dopiero kiedy zostaje zabrana do swego kraju, to jej przypadek staje się przykładem paruzji, a Salomon zidentyfikowany jest z liczbą 666. Jeżeli ludzie dzisiaj dają się wciągnąć przez tych wszystkich głosicieli „ewangelii sukcesu”, co dopiero będzie, kiedy sam antychryst przyjdzie. Cóż oni wówczas poczną???

W Ewangelii św. Łukasza 10:18 jest napisane:

„... Widziałem jak szatan, niby błyskawica, spadł z nieba”.

To oczywiście jest z Księgi Izajasza rozdział 14. Widziałem go spadającego z nieba. Zaś w Ewangelii św. Łukasza 23:3 tak jest napisane:

„I zapytał Go Piłat, mówiąc: To Ty jesteś królem żydowskim? A On, odpowiadając, rzekł mu: To ty mówisz”.

Antychryst będzie próbował przedstawić siebie jako Mesjasza. Kiedy ludzie pytali Jana Chrzciciela czy ty jesteś Mesjaszem, on odpowiedział im: „NIE!!!” Antychryst natomiast to przyjmie.

„Widziałem jak szatan spadł z nieba”.

Dokładnie to samo widzimy w Objawieniu św. Jana. Gwiazda spada z nieba, ale w rozdziale 12 widzimy również jak smok zrzucony zostaje na ziemię. Będzie on bardzo podstępny w mowie, jak to czytamy w Księdze Daniela 8:23:

„Lecz pod koniec ich królowania, gdy zbrodniarze dopełnią swej miary, powstanie król zuchwały i podstępny”.

Będzie on uczony i bardzo podstępny, żeby mógł oszukać ludzi. Których ludzi? Będzie on w stanie oszukać nawet lud Boży. Mądrzejszy niż Daniel.

11 rozdział Księgi Zachariasza jest następnym miejscem, gdzie mowa jest o Judaszu. Gdziekolwiek widzicie opis Judasza, uczy nas to czegoś również o antychryście. Werset 13 jest zapowiedzią Judasza, czyż nie?

„Lecz Pan rzekł do mnie: Wrzuć je do skarbca, tę wysoką cenę, na jaką mnie oszacowali! Wtedy wziąłem trzydzieści srebrników i wrzuciłem je w świątyni do skarbca”.

To jest mowa o Judaszu, ale spójrzcie na to, co napisane jest od wersetu 4 w tym rozdziale:

„Tak rzekł Pan do mnie: Paś owce przeznaczone na rzeź! Ich kupcy zarzynają je bezkarnie, a sprzedający je mówią: Błogosławiony Pan, gdyż wzbogaciłem się! Ich pasterze nie oszczędzają ich! Dlatego też nie będę oszczędzał mieszkańców kraju – mówi Pan – i oto wydam każdego człowieka w ręce jego bliźniego i w ręce jego króla, a oni zrujnują kraj, i nikogo nie wyrwę z ich ręki. Pasłem więc owce przeznaczone na rzeź …”

I w dalszym opisie przechodzi on do proroctwa o Judaszu. To właśnie ich pasterze zabijają je i nie mają nad nimi litości. Myślą oni, że są w doskonałym stanie duchowym, ponieważ są w doskonałym stanie materialnym. To jest Laodycea – Kościół, który jest letni. W Księdze Daniela czytamy, że antychryst zniszczy wielu, podczas, gdy będą oni żyli w beztrosce. Kościół w Laodycei jest letni, żyją oni w beztrosce. W Księdze Zachariasza czytamy, biada tym, którzy odpoczywają na Syjonie, a ich pasterze sprzedają owce za pieniądze. Właśnie dokładnie to jest to, co robią dzisiaj ci głosiciele „ewangelii sukcesu”. Oni nie znają litości nad owieczkami. Przeczytajcie sobie rozdział 34 Księgi Ezechiela. Dla nich jest to biznes, a owce są po to, żeby na nich zarabiać pieniądze. Ci, którzy je kupują, również je zabijają. Mówią oni: Błogosławiony Pan, gdyż się wzbogaciłem, nie zdając sobie sprawy, że przygotowują lud dla syna zatracenia. To jest przerażające.

Pierwszy List św. Pawła do Tesaloniczan 5:3, gdzie jest napisane:

„Gdy mówić będą: Pokój i bezpieczeństwo, wtedy przyjdzie na nich nagła zagłada, jak bóle na kobietę brzemienną, i nie umkną”.

To samo widzimy w Księdze Jeremiasza 8:11, gdzie czytamy:

„I leczą ranę córki mojego ludu powierzchownie, mówiąc: Pokój! Pokój! Choć nie ma pokoju”.

To Pan Jezus jest Sar Szalom – Księciem Pokoju. Jedynie On może zaprowadzić prawdziwy i trwały pokój. Na świecie nie będzie trwałego pokoju, aż do dnia kiedy Pan Jezus przyjdzie ponownie. Ludzie będą szukać pokoju w desperacji, w świecie rozgorzałym od wojen, wówczas przyjdzie antychryst i zrobi wrażenie, że przynosi pokój na świat. Nawet do tego stopnia, że zawrze on fałszywy układ z Żydami, który wkrótce zerwie. Nie będzie trwałego pokoju. Miejcie się na baczności przed politykami, którzy mówią dużo na temat Nowego Światowego Porządku (New World Order). To wszystko jest wielkim oszustwem. Oni sami może nawet nie zdają sobie sprawy, że was oszukują. Z drugiej jednak strony, może doskonale wiedzą co robią, ponieważ wielu z nich jest masonami.

Tak jak było za dni Noego, tak też będzie kiedy Syn Człowieczy przyjdzie. Posiada to trzy aspekty: pierwszym aspektem jest to, co mówi apostoł Piotr. W drugim Liście św. Piotra czytamy, że Noe był zwiastunem sprawiedliwości, który ostrzegał ludzi, lecz oni nie chcieli słuchać, aż było za późno. To jeden aspekt. Dni Noego powtórzą się. Będzie przestrzegał ludzi nienawróconych oraz nawoływał do pokuty, gdyż Jezus przychodzi, lecz oni nie będą słuchać, aż będzie za późno. Potem drzwi arki zostały zamknięte, a arką jest Kościół. Nawet jej wymiary są takie jak Kościoła. Pięćdziesiąt łokci jest liczbą Ducha Świętego, tak jak w Święto Zesłania Ducha Świętego (Zielone Święta). Trzydzieści łokci jest liczbą dojrzałości duchowej, tak jak Dawid, który został królem, kiedy miał trzydzieści lat. Pan Jezus rozpoczął Swoje nauczanie, kiedy miał trzydzieści lat. Arka jest typem Kościoła. Następnie, Pan Jezus przestrzegł przed czymś jeszcze. Jak było za dni Noego, mówi Pan Jezus, że się żenili i za mąż wydawali, jedli i pili. Nie ma nic złego w wychodzeniu za mąż. Nie ma nic złego w jedzeniu i piciu. Problem polega na tym, że Piotr ostrzega niewierzących, Pan Jezus natomiast daje ostrzeżenie nam. Chrześcijanie popadli w jakąś obsesję, jeżeli chodzi o rzeczy tego świata. Ich kariery, małżeństwa, ich praca, nawet ich służba Boża, stały się tymi rzeczami, na których skupiają swój wzrok. Jest w tym wielkie niebezpieczeństwo. Tak jak było za dni Noego.

Drugi aspekt ma do czynienia z tymczasowymi sprawami tego świata. Sprawami, które same w sobie nie przedstawiają nic złego, lecz całkowicie nas absorbują. To jest część problemu zboru w Laodycei. Mogą to być nawet obowiązki duszpasterskie. Dlatego Pan Jezus powiedział, aby ten kto jest na polu nie wracał po płaszcz (płaszcz przedstawia „nakrycie autorytetu”), zapomnij o nim. Kiedy nadejdzie odpowiedni czas, pozostaw to wszystko. Pomyśl o Piotrze, który łowił ryby. Piotr łowi ryby i normalnie kiedy skaczesz do wody z łodzi, to zdejmujesz nakrycie. Piotr jednak zakłada je. Dlaczego? Ponieważ jego nakrycie jest nakryciem zbawienia, podobnie jak w Księdze Izajasza lub jak te białe szaty z Objawienia św. Jana. Kiedy Piotr łowił ryby, to była jego praca. Pan Jezus uczynił go rybakiem ludzi, jest to typ ewangelizacji. Kiedy w Biblii widzisz łowienie ryb, to w znaczeniu hebrajskiego midrasz, jest to aluzja do ewangelizacji. Tak jak apostołowie, którzy łowili i łowili i nic nie złowili, aż Pan Jezus powiedział im, gdzie zarzucić sieci, tak, że jedna łódź, jeden Kościół nie wystarczał, żeby podjąć cały ten połów. Musieli zwrócić się do innych zborów o pomoc. To jest właśnie sposób w jaki działa ewangelizacja. Nie według formuły Johna Wimbera, lecz według formuły Bożej. Pan Jezus tym kieruje. To jest ewangelizacja z prawdziwą mocą. Dalej, Piotr jest w łodzi i słyszy głos Pana Jezusa wołający go, żeby przyszedł do Niego. Piotr natychmiast wyskakuje z łodzi, żeby być z Panem. W dniach ostatecznych nastaną bardzo niebezpieczne czasy dla chrześcijan. Rzeczy tego świata, małżeństwa, pożywienie, nawet duszpasterstwo, mogą stać się bałwochwalstwem.

Następnie spójrzmy na trzeci aspekt. Piotr zajmuje się pierwszym aspektem dni Noego dla niewierzących. Pan Jezus zajmuje się drugim aspektem ostrzegając wierzących. Spójrzcie na dni Noego opisane w Genesis (I Księdze Mojżeszowej) i co się wydarzyło? Istoty demoniczne, które w języku hebrajskim nazywały się gibborim były fizycznie obecne na ziemi. One też miały stosunki z kobietami. Dzisiaj ten rodzaj aktywności okultystycznej w satanizmie, czarnej nekromancji zwiększa się. Będzie to wzrastać, aż do przyjścia Pana Jezusa. Również kosmos musi zostać oczyszczony. Antychryst oraz fałszywy prorok będą sprowadzać ogień z nieba oraz czynić znaki i cuda w kosmosie. Nie potrafię tego udowodnić, ani nie uczyłbym tego doktrynalnie, ale przez prawie 18 lub 20 lat czytałem na temat UFO. Kiedy Prezydent Carter pozwolił częściowo ujawnić tak zwany „Blue Report”, który był po prostu dochodzeniem w sprawie UFO przeprowadzonym przez rząd amerykański i brytyjski, Siły Zbrojne Lotnictwa Amerykańskiego, NASA oraz CIA, nie znaleziono w tym raporcie żadnego dowodu biologicznego na istnienie jakichkolwiek form życia pozaziemskiego. Natomiast były tam dziesiątki przykładów, gdzie przez parapsychologię, grupy okultystyczne potrafiły przez zaklęcia wywołać zjawiska UFO. Rzeczywiście nawet amerykańskie odrzutowce

wojskowe wysyłane były w pościg za takimi zjawiskami. To jest dokument rządu amerykańskiego. Większość z tych ludzi twierdzi, że ci pozaziemscy przedstawiciele chcieli uczynić z nich Mesjasza lub, że szukali kogoś kto byłby Mesjaszem na ziemi. To jest napisane w oficjalnych dokumentach rządu amerykańskiego. Ja osobiście nie byłbym zdziwiony, gdyby się okazało, że owe UFO ma coś do czynienia z oszustwem przygotowywanym na przyjście antychrysta. Wcale nie byłbym zdziwiony. Najsilniejsze argumenty naukowe mówią, że to wszystko pochodzi z działalności okultystycznej, a nie z biologii, astronomii, czy astro‐fizyki. Jest to działalność okultystyczna. Często przychodziło mi na myśl, że filmy Spielberga, muzyka Davida Bowie i podobne rzeczy przygotowują ludzi nie zbawionych na to wielkie oszustwo, które nastąpi. Ja nie mówię, że to właśnie tak będzie, mówię po prostu, że wcale nie byłbym zdziwiony, gdyby to było częścią tego oszustwa.

Tak było w dniach Noego. W pewien sposób demony obecne były na ziemi w widzialny sposób i to samo w jakiś sposób powtórzy się ponownie. To pokazuje jak straszny będzie ten Wielki Ucisk. Wydarzyło się to już raz i wydarzy się to ponownie. Tak było za dni Noego. Przeczytajcie i zobaczcie co działo się za dni Noego. Musimy zakończyć i spojrzeć na jeszcze jeden aspekt. Podaję wam tylko ogólny schemat. Mógłbym spędzać godziny nad którymkolwiek z tych tematów. Moglibyśmy mieć całe studium biblijne na temat tego, w jaki sposób król Saul jest typem antychrysta. Tutaj rozważaliśmy tylko schemat.

Związek małżeński uczy o związku Boga z Izraelem oraz o związku Mesjasza z Kościołem. Mąż jest głową żony, tak jak Chrystus jest głową Kościoła. Hebrajskie słowo mąż, jest tym samym słowem, co pan lub właściciel. Słowem tym jest baal. Baal'em Izraela miał być Jahwe. Baal'em Kościoła miał być Mesjasz czyli Pan Jezus. Jest jeszcze inny baal, bożek pogańskich Kaananitów, który po hebrajsku nazywał się baal szamaim (pan niebios). Bałwochwalstwo równa się duchowemu cudzołóstwu. Dlatego, kiedy Izrael poszedł za innymi bożkami, Pan Bóg posyłał do nich proroków mówiąc: Córko Syjońska, odgrywałaś nierządnicę. Pan Bóg nazywa bałwochwalstwo cudzołóstwem. Jest siedem miejsc, w których Nowy Testament mówi, że Kościół jest Świątynią lub Przybytkiem.

W pierwszym Liście św. Piotra 2:5 czytamy:

„I wy sami jako kamienie żywe budujcie się w dom duchowy, w kapłaństwo święte [my jesteśmy kamieniami Świątyni], aby składać duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa”.

Drugi List św. Pawła do Koryntian 6:16 mówi nam:

„Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego …”

Dzieje Apostolskie 15:16, wzięte jest tutaj proroctwo Amosa ze Starego Testamentu, które mówi, że Kościół z pogan jest jego wypełnieniem odbudowy Przybytku Dawida:

„Potem powrócę i odbuduję upadły przybytek Dawida, i odbuduję jego ruiny i podźwignę go, aby pozostali ludzie szukali Pana, a także wszyscy poganie, nad którymi wezwane zostało imię moje, mówi Pan, który to czyni. Znane to jest od wieków”.

Kościół z pogan oraz jego narodziny nazwane są odbudową Przybytku Dawidowego. To samo znajdziemy w pierwszym Liście św. Pawła do Koryntian. Dwa razy występuje to w Liście św. Pawła do Efezjan. Nie mniej niż w siedmiu miejscach w Nowym Testamencie, Kościół nazwany jest domem Bożym, miejscem świętym, gdzie zamieszkuje Jego obecność. Kiedy świątynia została zburzona w Roku Pańskim 70, Pan Bóg był w trakcie budowy nowej świątyni poza obrębem tej starej na portalu Salomona, gdzie spotykali się apostołowie wraz z Kościołem. Pan Bóg zawsze ma świątynię lub przybytek. Mając to na względzie, spójrzmy na drugi List św. Pawła do Tesaloniczan 2:1‐8, gdzie jest napisane:

„Co się zaś tyczy przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa i spotkania naszego z nim, prosimy was, bracia, abyście nie tak szybko dali się zbałamucić i nastraszyć, czy to przez jakieś wyrocznie, czy przez mowę, czy przez list, rzekomo przez nas pisany, jakoby już nastał Dzień Pański. Niechaj was nikt w żaden sposób nie zwodzi; bo nie nastanie pierwej, zanim nie przyjdzie odstępstwo [po grecku apostasia] i nie objawi się człowiek niegodziwości, syn zatracenia, przeciwnik, który wynosi się ponad wszystko, co się zwie Bogiem lub jest przedmiotem boskiej czci, a nawet zasiądzie w świątyni Bożej, podając się za Boga. Czy nie pamiętacie, że jeszcze będąc u was, o tym wam mówiłem? A wiecie, co go teraz powstrzymuje, tak iż się objawi dopiero we właściwym czasie? [WE WŁAŚCIWYM CZASIE!!!] Albowiem tajemna moc nieprawości już działa, tajemna dopóty, dopóki ten, który teraz powstrzymuje,

nie zejdzie z pola [Duch Święty powstrzymuje antychrysta. Powstrzymuje szatana, poprzez przekonywanie świata o grzechu oraz poprzez umacnianie Kościoła, lecz to nadejdzie ku końcowi. Wówczas antychryst zasiądzie w świątyni Bożej] A wtedy objawi się ów niegodziwiec, którego Pan Jezus zabije tchnieniem ust swoich i zniweczy blaskiem przyjścia swego”.

Ohyda spustoszenia nie pochodzi z języka hebrajskiego, ale jest to wyrażenie aramejskie. Wyrażenie to występuje w kilku miejscach w Piśmie Świętym. Pan Jezus powiedział: Kiedy ujrzycie ohydę spustoszenia, o której mówił prorok Daniel. Nastąpiło to za dni Antiocha i jeszcze raz uczy to czegoś o tym, co jeszcze ponownie nastąpi. Ohyda spustoszenia po aramejsku znaczy HaSzikuc HaMeszomem. Szikuc oznacza dosłownie oślizgły gad. Meszomem w teraźniejszym języku hebrajskim oznacza nudzące. W starożytnym języku arabskim oznaczało to czynić spustoszenie. Czyli: oślizgły gad, wąż, który czyni spustoszenie. Ponownie istnieją tu dwa aspekty ataku szatana. Smok oraz wąż. Smok przedstawia szatana prześladowcę, co widzimy w Objawieniu św. Jana. Wąż, którego widzimy w Genesis (I Księdze Mojżeszowej) jest oszustem. Czymkolwiek owa ohyda jest, to ma ona do czynienia z szatanem, który oszukał kobietę. Ten termin szikuc czyli ta odrażająca rzecz, występuje w wielu miejscach w Piśmie Świętym. Kiedy Izrael zszedł na bałwochwalstwo, Pan Bóg nazwał to cudzołóstwem i powiedział, że prowokują Go swoim cudzołóstwem, swoimi szikutsim, swoimi ohydnymi rzeczami. W każdym przypadku ma to do czynienia z oddawaniem czci baal'owi. Jak już wspominałem, baal po hebrajsku znaczy mąż. Jahwe miał być Baal'em Izraela. Baal'em Kościoła jest Pan Jezus. HaSzikuc HaMeszomem, ohyda spustoszenia, ma do czynienia z tym, jak szatan używa duchowego zwiedzenia oraz oszustwa w celu zabrania Bożej kobiety, w celu wejścia do domostwa Bożego oraz odbierania hołdu Bożego. Antychryst oznacza: „Ten, który jest w miejsce Chrystusa”. Jeżeli ludzie nie potrafią przejrzeć przez tak oczywistego ducha antychrysta jakim jest papiestwo, nie potrafią przeniknąć przez te rozmaite rodzaje oszustwa, które widzimy dzisiaj w Kościele, jak „Królestwo Teraz” (Kingdom Now), Ewangelia Sukcesu (Faith Prosperity), Błogosławieństwo Toronto, które nie rożni się od tego, co się dzieje w Pensacola na Florydzie, wówczas NIE MA MOWY, aby mogli oni zrozumieć to, o czym teraz mówimy. Proszę słuchać uważnie.

Wielu ludzi będzie wam mówić, że świątynia zostanie odbudowana. Niedawno przyglądałem się Wzgórzu Świątynnemu w Jerozolimie. Obecnie nawet nie wolno już wchodzić na to Wzgórze Świątynne, po prostu zostało zamknięte. Ja mieszkałem na starym mieście w Jerozolimie. Cały czas prowadzone są tam jakieś prace wykopaliskowe oraz są plany (nieoficjalne) odbudowy świątyni. Są nawet tajemne wykopaliska pod świątynią. Odkryto nawet cały system ścieków na krew, która spływała z ołtarza w czasie składania ofiar, to prawda. Prawdą jest również to, że dr Kaufman, który jest głównym archeologiem z Katedry Zabytków z Uniwersytetu Hebrajskiego, twierdzi, że meczet o nazwie Kopuła na Skale nie jest usytuowany dokładnie na miejscu, gdzie była świątynia, jak to dotąd było przyjmowane. Świątynia usytuowana była 70 metrów na Północ od Bramy Wschodniej. Brama Wschodnia, to ta, przez którą wjechał triumfalnie do Jerozolimy Pan Jezus w Niedzielę Palmową. Archeolog chrześcijański o nazwisku James Fleming, odkrył kamienie Heroda udowadniając, że Brama Wschodnia była tą, przez którą wjechał Pan Jezus. W tej sytuacji byłoby możliwe odbudowanie świątyni na jej prawidłowym miejscu, bez potrzeby burzenia Meczetu Omara. Innym czynnikiem jest fakt, że najwyższy kapłan musiał stać na skraju Góry Oliwnej i patrzeć przez Bramę Wschodnią, aby widzieć Miejsce Najświętsze (Kodesz haKodaszim po hebrajsku). To postawiłoby świątynię około 70 metrów na Północ od Kopuły na Skale, co samo w sobie już jest ohydą spustoszenia, jak również jest tą ohydą Meczet Al-Aksa. Kiedy Pan Jezus umarł na krzyżu, zasłona w świątyni rozdarła się od sufitu aż do ziemi. Nastąpiło wówczas fizyczne wydarzenie w fizycznej świątyni. Każdy mógł to zobaczyć. Wydarzyło się coś nadzwyczajnego, cudownego, w prawdziwej świątyni. To jednak nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest to, co to oznaczało. Grzeszny człowiek odtąd nie był już oddzielony od Świętego Boga, ponieważ Mesjasz zapłacił cenę za nasze grzechy. Nawet, jeżeli fizyczna świątynia zostanie odbudowana, a wcale nie mówię, że nie zostanie odbudowana oraz nawet, jeżeli posąg zostanie w niej wzniesiony i nie mówię – nie, nie zostanie wzniesiony, to to również nie będzie najważniejsze. Co będzie najważniejsze, to ta prawda duchowa, którą to będzie odzwierciedlać. Antychryst będzie otrzymywał hołd w Kościele. Już dzisiaj to się dzieje. Nabożeństwa międzywyznaniowe, bałwany hinduskie, Dalajlama, bożki buddyjskie, to wszystko czczone jest dzisiaj w Katedrze Canterbury w Anglii oraz w Katedrze Londyńskiej oraz w Australii. Już teraz to się dzieje. Jeżeli świątynia fizyczna zostanie odbudowana, będzie to odzwierciedleniem ohydy spustoszenia, która jest jeszcze bardziej śmiercionośna, daleko bardziej złowieszcza i to już obecnie zaczyna się dziać w naszych czasach.

Oszustwo duchowe wzrośnie dramatycznie. Oszustwo duchowe jest już wśród nas. Bardzo lękam się o nie zbawionych. Wiem również, że Biblia mówi, że o ile to możliwe, szatan chce oszukać i wybranych. Kiedy widzę chrześcijan, którzy idą za tymi, którzy głoszą „ewangelię sukcesu”, Królestwo Teraz, ekumenizm, wówczas widzę

również jak i wybrani zostają oszukani. Jeżeli chrześcijanie nie potrafią przejrzeć tych ludzi, którzy tak wyraźnie są fałszywymi prorokami, cóż dopiero poczną, gdy nadejdzie ta osoba???

Spójrzmy ponownie na Księgę Daniela 12:10, gdzie jest napisane:

„Wielu będzie oczyszczonych, wybielonych i wypławionych, lecz bezbożni będą postępować bezbożnie. Żaden bezbożny nie będzie miał poznania. lecz roztropni będą mieli poznanie”.

Księga Daniela 11:32‐33 mówi:

„A tych, którzy bezbożnie będą postępować wbrew przymierzu, zwiedzie pochlebstwami do odstępstwa, lecz lud tych, którzy znają swojego Boga, umocni się i będą działać. A roztropni wśród ludu doprowadzą wielu do właściwego poznania; lecz przez pewien czas padać będą od miecza i ognia, od uprowadzenia i rabunku”.

Objawienie św. Jana 13:18, jest tam napisane:

„… Kto ma ROZUM, niech obliczy liczbę zwierzęcia …”

Rzeczą, która najbardziej mnie przeraża jest fakt, że w tym czasie historii, w którym tak bardzo powinniśmy starać się poznawać Pismo Święte i wgłębiać się w nie coraz bardziej i bardziej, to w rzeczywistości znajomość Pisma Świętego wśród chrześcijan jest najpłytsza. W szczególności wśród charyzmatyków i zielonoświątkowców. Nonsens Teologii Doświadczalnej (Experiential Theology), chodzenie za wariatami z Ameryki takimi jak John Wimber czy Benny Hinn, zamiast wierzenie Słowu Bożemu. Jeżeli obecnie dajesz się oszukiwać przez takich oczywistych szarlatanów, to kiedy nadejdzie antychryst, wówczas nie będziesz miał żadnych szans. Obecnie zaczyna się to już dziać. Powtórzę jeszcze raz, że najwyraźniejszy opis antychrysta znajdujemy tam, gdzie rozpoczęliśmy. Pierwszy List św. Jana 2:18, gdzie jest napisane:

„Dzieci, ostatnia to już godzina. A słyszeliście, że ma przyjść antychryst, lecz oto już teraz wielu antychrystów powstało. Stąd poznajemy, że to już ostatnia godzina”.

Oni wyszli spośród nas. Większość z tych fałszywych nauczycieli oraz fałszywych proroków zaczęła dobrze na początku. Lecz jak to się zaczyna??? NIE MIŁUJCIE TEGO ŚWIATA!!! ANI RZECZY TEGO ŚWIATA!!! Powód dla którego będzie on w stanie zwieść nawet wybranych jest taki, że miłują oni ten świat. Nie daj się oszukać, nabądź mądrości i wnikliwości oraz NIE KOCHAJ TEGO ŚWIATA, a wówczas nie będziesz oszukany.

Niech Pan Bóg wam błogosławi. Dziękuję. †††


By David Passmore May 30, 2026
Staying The Course Amidst Isolation Rubin Rothler LLB, LLM Living in Israel one gets the feeling that the metaphorical walls are closing in. Israel's reputation is being tarnished all over social media and the mainstream media, and this is reflected in massive public disdain towards this country. We are constantly told that there is near consensus amongst academics and commentators that a genocide was committed in Gaza. The very legitimacy of the state is brought into question. The majority of Americans are now hostile towards Israel. There is real fear that the next U.S. administration will turn against Israel. Even if this were to happen passively, by the U.S. refraining from exercising its veto power towards Security Council Resolutions condemning Israeli actions this could be catastrophic. Internally it is a fractured society leaning increasingly right wing which further alienates Israel from world opinion. An example in point is how Ben Gvir mocked the most recent participants of a global aid flotilla to Gaza. Such conduct further agitates outrage at Israel. The left-wing media presents the ruins of Gaza as a mortal wound in Israel's side. When the world observes this level of carnage no degree of public relations can ameliorate the sense of indignation towards Israel. We can liken the situation of Israel to that of a depressed person. All he sees is hopelessness and gloom. But this isn't the first time that the Jewish nation has been faced with such darkness. Things change and we don't know how the geo-political map will reconfigure in the future. We need to ride out this storm and keep going. On a historical note, the situation is reminiscent of what our ancestors faced when we returned from the Babylonian exile to rebuild the walls of Jerusalem. Nehemiah was faced with constant lies and conspiracies designed to entrap him by hostile actors: Sanballat the Horonite, Tobiah the Ammonite and Geshem the Arab. They employed deception, slander and ridicule in order to maintain their political eminence. There was also a certain sense of abandonment amongst the Jews in Israel then as in our own day. We read in the books of Ezra and Nehemiah about the anguish of the leadership in Israel concerning the lack of assistance from the Babylonian diaspora towards the rebuilding of the walls of Jerusalem and the Temple. Only 20% of the exiles returned to the land. It was largely the poor who returned. Most of the affluent, established Jews remained in Exile. This is a continuing theme in Jewish history. It is also important to observe that from its very beginnings there were bible believing Christians who spearheaded the return of the Jews to their land. The idea of organizing a return of the Jews to Israel began as a Protestant Restorationist objective that can be traced to 17th century Puritan England. The protagonists of the Cromwellian Republic viewed themselves as the new Israel fighting the Papist forces of Satan. Alongside this, interest grew in the notion that biblical prophecies pertaining to the return of the Jews to Israel were a necessary precursor for the return of Christ. The growth of the British Empire in the 19th century lent political clout to Christian Restorationism with specific missions to the Jews established. Although there had been a longing to return to Israel as written in the thrice daily Amidah prayer, Jewish Zionism arose in the midst of mid nineteenth century nationalism and was further fermented by European antisemitism. It was an altogether secular enterprise. Although Israel's situation appears rather stark, we can draw strength from the Providence afforded to our ancestors in the days of Ezra and Nehemiah when they too were faced with defamation. This is also an opportunity to grow closer to our natural allies in the evangelical world who from the beginning of Zionism were steadfast supporters of the project to establish a Jewish homeland in Israel.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore May 25, 2026
Signs of the Times Tony Pearce ‍ ‍ Left, right or center – is our democracy in danger “Things fall apart, the center does not hold. Mere anarchy is loosed upon the world.” W.B Yeats ‘The Second Coming. ’ ‍ ‍ Labour’s losses in the council elections and the battle for succession to their unpopular leader Kier Starmer have raised the possibility that we may soon have our seventh Prime Minister in ten years. Local elections saw Reform and the Greens make sweeping gains, leading Green Party leader, Zack Polanski to say that we are seeing ‘the end of the old two party system’. Maybe we are. In which case what comes next? Will we head to the far left, the far right or will the center hold on to power? Or will it end with ungovernable chaos as unqualified people take control of local and national government? Behind all this there are fundamental questions, ‘What is government for? Who does it represent and where is it going?’ ‍ ‍‍ ‍ According to the Bible (Romans 13) the purpose of government is to promote good and restrain evil. The government has the right to raise taxes for the common good of society and people should pay them. In 1 Timothy 2 Paul encourages us to pray for the government that ‘we may live a godly and peaceable life’. In other words, pray that the government will create an orderly and peaceful society and not interfere with our right to set up communities that teach and preach the Word of God. The situation becomes more difficult when we see government promoting things which are harmful and restraining things which are good and clamping down on freedom of speech with a threat to our ability to live a ‘godly and peaceable life’ ‍ Since becoming a Christian in my early twenties, I have wrestled with the question of how our faith applies to contemporary political issues. I started this quest on the left politically after leaving university and working as an English teacher with sympathies for Marxism. I then became a born again Christian in 1970, and joined my late wife Nikki in evangelizing the radical left, by handing out leaflets at their marches and demonstrations in London and attending their meetings to discuss matters of faith and politics with them. ‍ ‍‍ ‍ We had some good discussions with people and hope we made some consider the Christian alternative. However as we looked at Marxism from a Christian point of view and its practice in Communist countries, we understood that behind this ideology there is a strong anti-christian spirit. It denies the existence of God and promotes the idea of human perfectibility by our own effort. This is exemplified in the words of the Internationale, the socialist battle hymn, ‘No saviour from on high delivers, no faith have we in prince or peer, our own right hand the chains will shiver, chains of hatred, greed and fear.’ This Antichrist spirit led to the persecution of Christians in the Communist countries of eastern Europe, the Soviet Union and China. Far from creating the socialist paradise on earth that Lenin wrote about in ‘Socialism and Religion’, it created a society ruled by hatred, greed and fear, controlled by secret police, prison camps and responsible for the death of millions. ‍ ‍ In western society we have witnessed the growth of ‘cultural Marxism’ a movement aimed at infiltrating and changing society from within, rather than fomenting the workers’ revolution. Labour’s Fabian Society, with its (now discarded) logo of the wolf in sheep’s clothing, has been engaged in this process since the beginning of the 20th century. Social change really took off with the permissive society in the 1960s, which succeeded in changing traditional values, especially in the area of sex and the family. It replaced biblical values with a new ‘morality’ that is fundamentally anti Christian. These ideas have permeated large swathes of our society including the education system, the judiciary, the Civil Service, much of the media, mainstream political parties (including even the Conservative ‘wets’ and parts of the established church). ‍ ‍ Melanie Phillips describes the results of this in her book, ‘The Builder’s Stone.’ ‘Having decided that the West was rotten to the core, western elites set out to create a new culture that would usher in the brotherhood of man and eradicate hatred, prejudice, and war. Their Brave New World junked biblical religion with all its constraints on behaviour and revolved instead around self gratification. Everybody had the right to live as they wanted; nobody could say that their way of life was better or worse than anyone else’s; no one had the right to say that their culture was better than any other culture. That was ‘racism.’ At the heart of all this was the doctrine that there was no such thing as objective truth. Everything was relative; everything was a matter of opinion. Because there was no truth feelings became more important than facts. So the West abandoned the codes of morality, conscience, truth and lies, personal responsibility, and duty to others in favour of a culture of the self. In the process it junked its inherited traditions and biblical codes on which western culture was based.’ ‍ Britain changed from being a society that respected values based on the 10 Commandments and the teaching of Jesus Christ to one that discarded them for relative values. Ideas of ‘diversity, inclusion and equity’ became the norm, together with and a form of ‘tolerance’, that is really very intolerant if you oppose it. This ‘tolerance’ means accepting the virtues of multiculturalism and humanism and believing that all gods are equally valid or true (or none are). We must also accept that all lifestyles and family arrangements including homosexual and transsexual ones are just as valid as traditional two parent heterosexual families, with a father and mother committed to each other in lifelong matrimony looking after their own children. ‍ As society accepts this radical change in how we view culture, morality and religion, we are told not to criticize other cultures and world views or imply that they are anything less than equal to the culture, morality and faith derived from the Bible. ‍ All this has not improved society. Instead we have a collapse of values with no central idea to hold it together, just a group of competing ‘communities’ which are often only united in opposition to the traditional values and culture of Great Britain. A good example of this is the ‘red – green alliance’ of radical leftists and Islamists who come together to denounce Israel and campaign to ‘globalise the Intifada’. In practice this means a world wide war against Israel and Judaeo-Christian society and a desire to replace it with their version of either Islamism or Communism. However if one of them were to come to power, you can be sure that the Islamist’s would get rid of the leftists or vice versa. In fact that happened in Iran’s 1979 revolution, when Islamist supporters of Khomeini and Communists came together to get rid of the Shah. Then the Islamists seized power, turned on the Communists and wiped them out. ‍ Alisteir Heath wrote in the Daily Telegraph: ‘Ruined by decades of political vandalism, the Britain we knew and loved, a land of stability, pragmatism, and ancient freedoms, is no more. Today’s UK is uglier, impoverished, volatile and disorderly. We’ve lost our level-headedness. Anger and frustration have become our defining emotions. Our institutions have wasted away, and we have been taught to despise our history. The decline of family, community and faith have led to alienation, dependence on welfare and the rise of novel ideologies, mostly secular but also sectarian, turbocharged by social media. While the state becomes unnervingly authoritarian, the air reeks of insurrection and every variety of extremism. The British public’s sense of betrayal is as well-founded as it is dangerous. The machinery of state is incompetent and self-serving, a vehicle for social engineering in the global interest.’ ‍ ‍ ‍ Criticism of this process now risks being classed as ‘hate crime’ with a growing authoritarian society monitoring social media posts and public teaching of alternative ideas in ways which risk shutting down free speech in our society. A Christian teacher Enoch Burke is currently in prison in Dublin after he was suspended from his job and jailed after refusing to accept and teach transgenderism in the school. ‍ ‍ ‍ Nick Timothy, Shadow Secretary of State for Justice, got into trouble when he questioned mass Muslim prayer in Trafalgar Square. He wrote: ‘Mass ritual prayer in public places is an act of domination. The adhan – which declares there is no god but Allah and Muhammad is his messenger – is, when called in a public place, a declaration of domination. The domination of public places is straight from the Islamist playbook.” He is right in this. Allah hu Akhbar actually means Allah is greater, greater than your God, Muhammad is greater than Jesus and the Koran is greater than the Bible. ‍ ‍ ‍ Tim Dieppe of Christian Concern for our Nation wrote: “The fact that we have mass Islamic prayer in Trafalgar Square at all is indicative of the massive culture change that we have seen in the last few decades. A culture change that was not voted for or ever agreed to by the British people. And, a culture change that can hardly be described as having been entirely beneficial to our culture as a whole. I only need to mention grooming gangs involving mostly Pakistani Muslim men , sharia courts, honour crimes, terror attacks, the assassination of an MP, an attempt to blockade Parliament, mass antisemitic marches through London, a convicted terrorist standing for local elections, sectarianism, and many other examples to make the point. Earlier this month, the Government gave Muslims special protection with the adoption of an official definition of anti-Muslim hostility .” ‍ ‍ ‍ You are not really supposed to question this in public life today. A message circulating on social media is an apt commentary on all this. ‘First they overlook evil, then they permit evil, then they legalise evil, then they promote evil, then celebrate evil, then persecute those who call it evil.’ Soviet dissident Solzhenitsyn wrote: ‘A Communist system can be recognised by how it spares criminals and criminalises its opponents.’ ‍ ‍ ‍ The root cause of all this is the rejection of God and biblical values. The 18th-century French philosopher Joseph de Maistre coined the phrase "people get the government they deserve." David Pawson followed up on this idea, arguing that in democratic societies like ours, the moral and spiritual condition of a nation's citizens is directly reflected in the leaders they elect. If the general public abandons moral truths, they will inevitably vote for governments that reflect those same compromises. David Pawson taught that God may use governmental leadership to judge or bless a nation, depending on the people's obedience. He noted that Hebrew prophets saw wicked rulers as a form of divine judgement on a society that has strayed from God's laws. Therefore a nation's ultimate hope rests on repentance rather than just political change. His conclusion is that Christians should actively stand for moral truth in society. He believed that the church is meant to influence culture upward, and that a decline in national morality inevitably leads to deteriorating governance. ‍ ‍ ‍ Sadly much of the church today has become the ‘salt that has lost its savour’ through compromise with antichristian forces in society and government. It may be too late to save our country and western democracy as social and economic pressures create a collapse of democracy and push us either towards anarchy or dictatorship. ‍ ‍ ‍ Yeats’ poem quoted at the beginning of this article ends with the enigmatic line ‘Some rough beast slouches towards Bethlehem to be born.’ Most likely he is referring to the coming anti-Messiah who is labelled the Beast in the book of Revelation. Many believe his is now waiting in the wings to replace the true Messiah (born in Bethlehem) and bring in the dictatorship prophesied in Revelation 13. The Bible indicates that the Beast or Antichrist will have power for a moment, but it will be short lived and doomed to destruction at the Second Coming of Jesus Christ to the earth. Then the kingdoms of this world will become the kingdom of our God and of His Messiah and He shall reign forever and ever (Revelation 11.15) and the ‘government shall be on His shoulder’ (Isaiah 9.6). ‍ ‍ ‍ Maranatha come Lord Jesus. ‍ ‍ ‍ Water, water nowhere and not a drop to drink. (Apologies to the Ancient Mariner) ‍ ‍‍ ‍ While nations worry about supply of oil and gas as a result of the war in the Gulf and the closure of the Strait of Hormuz, a much more vital commodity for human survival is water. And it is in short supply in a growing number of nations. ‍ ‍ As of 2026, over 25 countries face extremely high water stress, with the most severe crises located in the Middle East and North Africa. This region is home to the world's most water-stressed nations, including Saudi Arabia, United Arab Emirates (UAE), Iran, Iraq, Jordan, Yemen, and Libya. India and Pakistan face critical water scarcity due to overexploitation of aquifers and population density. Much of Africa , Somalia and Ethiopia in particular are facing severe shortages due to drought and climate change. Mexico and parts of the United States (particularly Texas and the west coast) are experiencing significant water shortages and declining groundwater levels. ‍ ‍ ‍ Iran is facing a severe, multi-year water crisis as of May 2026, with major cities like Tehran, Mashhad, and Karaj approaching the point where taps could run dry due to depleted reservoirs. Groundwater is depleted across most of the country, and nineteen provinces are experiencing severe drought. The crisis is driven by a combination of climate change and decades of poor water management, including excessive dam construction and inefficient, water-intensive agriculture. China is facing a severe, multi-faceted water crisis defined by extreme scarcity in the north, widespread pollution, and mismanagement, threatening its food supply and economic growth. ‍ ‍ ‍ Several countries are significantly affected by upstream dam construction that reduces downstream water flow, causing, environmental, and diplomatic crises. These countries include Iraq, heavily impacted by dams built on the Tigris and Euphrates rivers by Turkey and Iran, leading to reduced water for agriculture, destruction of forests, and increased sandstorms. Egypt and Sudanface significant water security risks due to the Ethiopian Grand Renaissance Dam on the Blue Nile. Vietnam, Cambodia, Thailand, Laosare affected of dams built by China on the upper Mekong River ‍ ‍ One country which bucks this trend is Israel. Israel manages its water resources by transforming a chronic shortage into a surplus through large-scale desalination, extensive wastewater recycling, and a centralised national water carrier system. The agriculture sector has shifted away from freshwater, using treated effluent instead. Advanced drip irrigation technologies are widely used to minimise waste. Israel has exported its water technologies to countries around the world, particularly Africa where it has given advice on how to use limited water resources to great effect. ‍ ‍ ‍ Without water no society on earth can survive. Bible prophecies indicate that water shortage and pollution will be a global problem in the last days. Most obviously no water equals no food, so famine is an inevitable result of water shortages. Jesus warned of this as a sign of the last days in Matthew 24.7. Revelation 8.10-11 speaks of something called ‘Wormwood’ falling on rivers and springs of water causing it to become bitter and many to die from drinking it. ‍ ‍ Prophecy speaks of the two great rivers of the ancient world, the Nile and the Euphrates, being affected by a crisis causing the Euphrates to dry up (Revelation 16.12) and the Nile to become contaminated and its waters turn foul (Isaiah 19.5-11). Isaiah 24 speaks of a curse devouring the earth in the last days causing the earth to be ‘defiled (or polluted) under its inhabitants.’ ‍ ‍ ‍ According to the New Scientist, there are massive amounts of water hidden deep beneath the Earth's surface. Scientists have found evidence of a reservoir of water three times the volume of all surface oceans combined, located roughly 250–400 miles underground within the mantle. ‍ ‍ ‍ It may be that the Lord will release this water to replenish and clean up the earth in the Millennial kingdom when ‘waters shall burst forth in the wilderness, and streams in the desert. The parched ground shall become a pool, and the thirsty land springs of water.’ Isaiah 35. Zechariah 14.8-9 says, ‘In that day it shall be that living waters shall flow from Jerusalem, half of them toward the eastern sea and half of them toward the western sea; In both summer and winter it shall occur. And the Lord shall be King over all the earth.’ Zechariah 14.8-9. See also Ezekiel 47. ‍ Rethinking Russia ‍ Things are not going well for Vladimir Putin in his ‘special military operation’. Four years after invading Ukraine in February 2022, Russia is not making advances and actually losing ground. Russia is losing as many as 25,000- 35,000 casualties a month and over 1.2 million have been killed and wounded since the war began. Ukrainian skills in drone warfare have destroyed large quantities of Russian equipment, tanks, armoured personnel carriers, artillery and rocket systems, helicopters, and naval vessels. ‍ ‍ Russia is spending an estimated 40% of the entire federal budget on the war effort. As a result of this and western sanctions, Russia is increasingly unable to fix chronic infrastructure problems at home. During the bitter Russian winter thousands of people were left without heat, light, or even water. All forms of transport, trains, trucks and planes, are facing logistical problems, making it difficult to transport goods and people across the vast Russian regions. Russia is on the way to an infrastructure collapse that will likely take decades to recover. ‍ ‍ Communist Party leader Gennady Zyuganov warned the State Duma that Russia's faltering economy risks stoking a 1917-style revolution. He demanded urgent financial and economic measures by autumn to avert a potential economic collapse. This raises the danger of the Russian Federation fracturing. The Caucuses are restive, the far east is looking to China and Siberia is facing an acute problem as a result of melting permafrost, causing buildings, bridges and pipelines to collapse. ‍ ‍ In the present circumstances it is hard to see how Russia could lead the Gog and Magog invasion of Israel (Ezekiel 38-39). Some have said that it is more likely that Turkey is the lead power in the War of Gog and Magog. They say that Meshech and Tubal are not Moscow and Tobolsk, but regions of modern Turkey. Erdogan’s Turkey is backed by an Islamist world view hostile to Israel, seeking the recovery of its Ottoman Empire. He has his eyes on taking control of Jerusalem. Turkey is possession of a large land army already stationed in the region, some of it occupying part of Syria. ‍ ‍ The alternative is that the War of Gog and Magog is some way off, possibly part of Armageddon, giving time for Russia to recover from its present distress. We wait and see, but meanwhile spare a thought and a prayer for the people of Ukraine and Russia, suffering as a result of Putin’s futile war, oppressed by his corrupt dictatorship and facing an economic and social collapse caused by his failed policies. ‍ ‍
By David Passmore May 25, 2026
Trump's Visit with Xi Rubin Rothler LLB, LLM The tempest path of Sino-U.S. tensions came to a head during Trump's first term in office with the outbreak of Covid. Many commentators believed that the deterioration in relations was in terminal decline and that a major confrontation in the straits of Taiwan was fast looming. Trump held China responsible for the spread of Covid, insisting that he would pursue reparations. The election of Biden halted this commitment. Biden sought a non-confrontational policy towards Beijing. In the aftermath of the disastrous premature withdrawal from Afghanistan handing that country over to the Taliban and the Russian invasion of Ukraine under his watch, Biden became too preoccupied to assertively engage with China. Chinese State media portrayed Trump's visit as being rather unremarkable in the context of other foreign dignitaries lining up to meet Xi, pointing out that just a week later Putin would arrive in Beijing. China manifests that it is winning the trade war that Trump began in 2018, beating America at its own game of capitalism. They frame the U.S. as being in a position of weakness because China is able to source whatever products they buy from the U.S. elsewhere like oil from Canada, and soybeans from Brazil. The oil, soybeans and 200 Boeing's Xi agreed to purchase from Trump were presented as a mere gesture to placate Trump as China has already bought 350 Air Buses in the last year. China would have the world believe that it is only semi-conductors where America has the edge. Here China hints that it is not likely to buy H200 Invidia Chips because it would mean that China will always lag behind the U.S. in building their AI tech. China's major contention and concern is that the U.S. may impose export controls to contain China. China's strategy instead is to invest massively on indigenous innovation. China wants to become an innovation powerhouse that will export its own Chips to the Global South. China is fast catching up with America's lead in AI with the launch of Deep Seek and they claim similar progress with Chip making. China is now ostensibly only eight months behind the U.S. on Large Language Models. Running contrary to this narrative Trump insists that China is desperate to trade with America. China's economy has now peaked. Emblematic of this stagnating growth is rising youth unemployment. China is no longer America's biggest trading partner. Trump has shifted manufacturing back to the U.S. and Trump believes that China can't revive its economy without America. Lined up to meet Xi with Trump were the heads of some of America's biggest Tech Corporations. Corporations like nvidia seek a relaxing of export controls for Chips as they want short term profits, ignoring the risk that China will reverse engineer this technology. More broadly, China and the U.S. are playing a geopolitical chess game spanning the globe. Trump outmaneuvered China in Latin America with the removal of Maduro from power in Venezuela. China is exploiting its influence on Iran in order to get Trump to refrain from taking more active steps towards the defense of Taiwan. Indeed, Trump didn't say anything about Taiwan during his visit. Trump's instincts are of a transactional approach towards alliances, where he is only willing to underwrite defense assistance if allies pay up as an insurer would. It is also important to note that saber rattling the Taiwan card also serves the CCP agenda to distract internal dissent concerning the state of the Chinese economy. Most imminently Trump needs China to pressure Iran to open the Straits of Hormuz and get oil prices down before the midterm elections. China has largely insulated itself from the Gulf energy impact due to stockpiles. Trump would also like China to stop providing Iran with GPS for its missiles. Other Chinese weapons systems and technology sold to Iran have failed to perform well against U.S. and Israeli military hardware. Matters boil down to a leverage between whatever Trump can do on Taiwan, China can do on the strait of Hormouz with Iran. Human Rights concerns, espionage and the alarming rate of Chinese acquisition of U.S. land have been placed on the back burner for the time being.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore May 17, 2026
Moriel & Jacob Prasch request prayer for Phil Malone and family “Please keep me and my family in prayer. My mum passed away on 13th May at the age of 93. It's a time of mourning, but may it be a time for the Gospel of Christ to be preached to my unbelieving family, especially my brother.”
By Mea Fredrickson May 13, 2026
Moriel & Jacob Prasch request prayer for Sister Joanne Rizzetto, wife of Pastor Dave Rizzetto of Church of The Open Door in New York City. Joanne has developed painful complications and adverse side effects from medications following knee surgery. May The Lord intervene for healing and give guidance to her physicians. Lord, we humbly ask you to intervene in the life of our dear sister. We know you can do all things and that you hear our prayers and consider your servants. Please put a stop to the adverse reaction. Restrain and reverse its effects and restore our sister so that she can continue to serve you in the ministry that you have called them to. We do glorify Your Name. We don't ask as those who treat you as our debtor, but as those who have tasted your goodness and found such mercy and compassion at your feet. Grace and peace and mercy be with Joanne and Pastor Dave.
By David Passmore May 5, 2026
Will Lebanon miss its golden opportunity? Rubin Rothler LLB, LLM Converging new facts on the ground have transformed the political landscape in Lebanon. With Assad removed from power in Syria, a vital lifeline of arms supplies for Hezbollah originating in Iran has diminished. Hezbollah suffered considerable losses in its last round of fighting with Israel. The decapitation of its leadership with the targeted pager attack inflicted a severe blow. Hezbollah's new leader Naim Qassem is a weak substitute for the charismatic Nasrallah who was assassinated by Israel in 2024. Hezbollah in its frail state foolishly fell into line with Iran's instruction to join the fighting against Israel following the recent American-Israeli war with Iran. This was contrary to the wishes of the Lebanese government which was fearful of the inevitable destruction that would be wreaked by the Israeli response. The differing attitudes to Israel amongst Lebanon's population is reflective of its ethnic composition. The predominant groups in order of plurality are Christians, Shia Muslims and Sunni Muslims with a smaller minority of Druze. The major concern of most Christians in Lebanon is the dire state of their economy. They have no appetite to further their plight by invoking Israel's rage. During the colonial inter war period the French envisaged the demarcation between Lebanon and Syria as carving out enclaves for Christian and Druze control. Within Lebanon there would be a shared government that by convention would have the Executive power split between a Christian President, a Sunni Prime Minister and Shia Speaker of Parliament. The Christians in southern Lebanon (particularly Maronite Catholics) saw themselves as being anthropologically descendants of ancient Phoenicians as opposed to an Arab identity where the Arab Christians were largely Eastern Orthodox. The schism between the Maronites and the Arab Eastern Orthodox dates back to the time of the Crusades. The Maronites were culturally French, speaking French as their main language and held precedence in much of the Lebanese economy. The first threat to Lebanese stability and cohesion was settled by the U.S. Eisenhower administration in 1958 which landed Marines in an amphibious operation. A repeated attempt at this by the Reagan administration in 1983 ended in a military disaster for the U.S. due to suicide bombings by Iranian controlled terrorists. Israeli efforts to bring in stability during the Lebanese Civil War in conjunction with its Lebanese Christian allies led by Major Saad Haddad likewise came to calamity when the Sabra and Shatila revenge attacks took place following the assassination of Lebanese leader Bashir Gemayel. The ''Good Fence'' policy of an Israeli friendly free Lebanon zone in Southern Lebanon eventually ended badly following Menachem Begin's second incursion into Lebanon called ''Shalom HaGalil'' aimed at stopping the PLO rocket attacks on Israeli border communities like Metulla, Kiryat Shmona, Naharya, Rosh Hanikra, Tzfat and Carmiel. The proxy Israeli occupation from the Israeli border to the Litani river became an imbroglio that many in Israel viewed as Israel's Vietnam with widespread domestic protest and a collapse of morale within the IDF. Eventually Israel absorbed Christian war refugees from Lebanon, while the Vatican and most of the Christian world turned their backs on the Lebanese Christians. Lebanon was then saddled with two states within a state. The first was in the aftermath of Black September in 1970 when King Hussein of Jordan defended his Hashemite throne and government from Yasser Arafat's attempt to take over Jordan due to Jordan having a 70% Palestinian Arab demographic majority. The Jordanian legion drove tens of thousands of its pro Arafat Jordanian citizens into Lebanon, creating a population base for the first state within a state under Arafat. However the Popular Front for the Liberation of Palestine (PFLP) and other factions had their niche interests. Courtesy of the Israeli Air Force Arafat relocated what he saw as his government in exile to Tunisia. This was a missed opportunity by the Lebanese government to assert its autonomy and full territorial control by making a Camp David type peace with Israel inclusive of economic and mutual security provisions. Instead an Iranian backed Syrian intervention replaced Arafat's state within a state with a new one that morphed into Hezbollah. The fall of the Assad regime and the Israeli counter-offensive against Hezbollah re-presents Lebanon with the opportunity that it once lost. The predominantly Christian controlled Lebanese military could and should operationally coordinate with the IDF, to obliterate and remove Hezbollah as the Israelis relieved Lebanon of Arafat's state within a state. Such a rapprochement would likely have strong American and possibly French and British support, allowing Lebanon to be at a non-combative peace with Israel along the lines of Egypt and Jordan, and now some of the Emirates. The natural comradery of the Lebanese Druze community with the Israeli Druze and the pro-Israeli Druze of Syria would additionally re-enforce a regional harmony, as would the Maronite Christian community in Israel with their co-coreligionists in Lebanon.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore May 5, 2026
PASTOR JOHN ANGLISS It is with profound sadness that we learned of the temporary separation from our friend and brother Pastor John Angliss. We look forward to being reunited with John in the millennial reign of Christ and indeed in God's Eternal Kingdom. Jacob Prasch visited John a few weeks ago in the UK while John was in hospice care having been diagnosed preterminal in his illness. While medically correct, it was of course a misdiagnosis. John is now cancer free and is alive and well in the presence of Jesus awaiting us in glory while his mortal body is being renewed for resurrection and immortality. In the meanwhile, during this temporary season of bereavement we do request prayer for his beloved wife Mary and for his congregation, The Ark Fellowship in England near Reading, England. Because he has recently arrived in the USA and is scheduled to address the Moriel Canada branch conference in Winnipeg, Jacob Prasch will regrettably not be able to attend the memorial service in Britain. Our condolences however are very much with Mary and our brethren in the UK who like us knew and loved Pastor Angliss. John was one of a minority of faithful voices who upheld a traditional biblically based Pentecostalism in the era of counterfeit revivals and apostasy that overtook most of British Pentecostalism. John was a faithful friend of Israel & The Jews standing on the prophetic purposes of God for Israel and the salvation of the Jews. John was a loyal friend to Moriel and Jacob Prasch and a colleague of David Pawson and Derek Prince, both of whom likewise stood by God's promises to Israel. John was also a founding leader of CMFI - the Christian Ministerial Fellowship International, former pastor of Three Mile Cross fellowship , and former board member of Focus On Israel (a Pentecostal Ministry to the Jews). While this separation is temporary, John's eternal gain will be our temporary loss. O GRAVE - WHERE IS THEY VICTORY, O DEATH WHERE IS THY STING ? Hosea 13:14 / 1 Corinthians 15: 55-57
By David Passmore April 28, 2026
We made it this far: Israel at 78 Rubin Rothler LLB, LLM Since the last anniversary milestone of Israel at 75, we have been embroiled in relentless wars. Citizens had little respite to enjoy this year's festivities, coming on the heels of a lull in fighting on the Iranian and Lebanese fronts. We are constantly waiting for a breakthrough on the horizon that will normalize our relations with our neighbors and secure our position on the world stage. It is acutely exhausting to be the focus of the world's attention. But also there is a sense of inevitability accompanying the Zionist project. Specifically that Israel is destined to be central in the wider region and global affairs. Why is this? Is it due to it being a western transplant? Being geographically positioned on the crossroads of three continents? Religious believers would point to prophetic fulfillment. It is short sighted to only look at how our problems are rooted in today’s' reality. Greater forces are at work that will dictate the direction that Israel is heading. The Jewish diaspora will likely find itself in a growing precarious position that will lead to increasing Aliyah (immigration to Israel) and will perhaps ferment the emergence of a second Jewish commonwealth that will not need to heed international pressure in the same way that todays' polity finds itself doing. In this light it is interesting to ponder how our posterity would view our predicament and gains. And I frame matters in these terms with intentionality. We are enmeshed in a seemingly intractable conflict with the Palestinians, and yet Israel has made great gains particularly in the technological fields. There is a current of thinking that perceives Israel's way out of its quagmire is by making itself indispensable to technological advancements. We don't know how tomorrows' world will be shaped by the rapidly advancing AI revolution but so far Israel has proven to be uniquely adaptable and innovative to technological change. This has proved to be a boon to Israel's economy, as have offshore natural gas discoveries being developed in concert with Greece, Greek Cypriot and American energy interests that are geographically and strategically removed from any Straits of Hormuz shipping impediments that strangle the Persian Gulf deposits shared by Qatar and Iran. On another note we should contextualize the situation. How different are Israel's challenges from other nations? Is Israel any less stable than other countries (particularly in the region)? Israel doesn't find itself uniquely challenged to define its identity (most European countries do also, particularly in light of immigration). Nor does the government experience any more volatility than other comparable democracies. Israel's real problems lay in the nature of how its Jewish citizens desire to govern themselves. It is arguable whether the judicial reform protests that occupied public discourse in pre-October 7th Israel would have led to serious civil strife. But it is without doubt that this impasse was allayed by the external attack. The underlying tensions remain unresolved and there are many ways that they could play out. It has been framed as a battle for Israel's soul. Israel's enemies predict that Zionism is imploding and that the State won't survive another 5-10 years. Supporting this claim, they point to Israel's increasing alienation and growing pariah status on the international stage. Our Prime Minister has been indicted for war crimes at the International Criminal Court. Even public opinion in our staunchest ally the U.S. has turned sharply against Israel. With 80% of the Democratic Party being anti-Israel in a growing climate of anti-semitism we have even witnessed the shift of Alan Dershowitz to the Republican Party which must be seen as emblematic of a trend. There is apprehension in Israel of a post-Trump America dominated by the Democrats. However, these seeming incontrovertible facts may be offset by other measures of fortitude. This may be partially countered by the high investment by Silicon Valley in the Israeli Hi-tech sector, making Israel an asset for purposes of Research and Development in America's AI race against China. New opportunities for economic relations have also been opened with Arab nations through the Abraham Accords and with the powerhouse India. Furthermore, it is difficult to imagine a world in which Israel's technological prowess will not carry the sway of western decision makers in the long run. Israel's 78th anniversary is a moment to take pause and not catastrophize what the future may behold. The entire world is currently in a state of transformation and Israel is not an outlier in this context.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore April 23, 2026
Please click this link:https://mailchi.mp/christianconcern.com/action-alert-street-preaching-22-04-26?e=f1df30be3f
By David Passmore April 14, 2026
A critical juncture in NATO'S future Rubin Rothler LLB, LLM NATO was originally established in 1949 to keep the Russian hordes at bay from toppling those European countries not forked over to the Soviet sphere of influence at the Potsdam conference. Europe lay in ruins. Britain had passed on the torch of global hegemony to the U.S. by tacitly acquiescing to the decolonization of its Empire when Churchill and Roosevelt agreed terms of the Atlantic Charter for the post-war new world order in 1941. So from its start NATO was very much an American driven endeavor. American money with the Marshall plan was propping up western European economies and its military might was forming the bulk of their defensive capabilities. The lopsided nature of this dynamic has informed how tensions have persisted and recently erupted in the Alliance. During the Cold War the U.S. felt obligated to shoulder the costs of underwriting Europe's security in light of the broader interests to keep the Soviet's in check. Following the fall of the Iron Curtain European complacency became a sticking point with the 'peace dividend' further exploiting American largesse. European NATO allies spent ever smaller percentages of their GDP on defense expenditure at U.S. expense. Now in a multi-polar world U.S. and European perceived threats are less aligned. This was first tested in the aftermath of September 11th when for the first time NATO elected to trigger its article 5 collective defense protocol. And since then the U.S. has sought to continue to expand the traditional theatre of operations beyond Europe's borders. No longer is Russia perceived by America as being a proximate existential threat to its interests, but rather containing Chinese expansion in the Pacific arena. Parallel to NATO a discrete 'five eyes' intelligence sharing alliance comprising the Anglo-sphere (the U.S., U.K., Canada and New Zealand) emerged. This stands at the center of the U.S. – U.K. 'special relationship'. A relevant question would be can this signals intelligence (NSA-GCHQ) partnership persist should the U.S. withdraw from NATO? Conventional thinking would have led one to believe that with Brexit the U.K. would naturally pivot towards closer U.S. relations but under Starmer the U.K. is distancing itself. European powers misrepresent the present conflict as an aggressive, rather than defensive U.S. adventure while they themselves are more likely to be at risk. In this the Starmer government resembles the Labor party led committee for nuclear disarmament in the 1980's. It opposed the Thatcher supported deployment of U.S. cruise missiles in response to the Soviet SS20's pointed at Britain's cities. The British left branded their response to Soviet strategic escalation to U.S. aggression. This time however there is for the moment no Thatcher to bring common sense into an equation dominated by emotionally driven ideologies in the face of an aggressor with definite aims. In terms of the Russian-Ukraine conflict we are reverting to the old question dating back to the Napoleonic war era: to what extent is London happy with the European nations fighting it out alone for dominance of the continent. Britain was never willing to accept a single power in control. Many variables will dictate what kind of world emerges from the current conflicts in Ukraine and Iran. How will power be extracted from potential gains? What will be the strategic impact of this? What is sure, in the age of Trump this pattern of reliance on U.S. muscle is becoming quickly exhausted. Dating back to the Roman Empire, a factor in the decline of major powers has always been astronomical military spending, a budgetary demand that the U.S. under Trump is no longer willing to shoulder alone. (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).