Elijah: A Man Who Could Make it Rain - Polish

April 3, 2025

Scripture: James 5:16-18

Elijah was a man with a nature like ours. Elijah was a man who could make it rain. The Holy Spirit, through this text, is trying to tell us that, if he can do it, we can do it. We can make it rain. But what does that mean?

„… Wiele może usilna

modlitwa sprawiedliwego. Eliasz był człowiekiem podobnym do nas i modlił się usilnie, żeby nie było deszczu i nie było deszczu na ziemi przez trzy lata i sześć miesięcy. Potem znowu modlił się i niebo spuściło deszcz, i ziemia wydała swój plon” – List św. Jakuba 5:16‐18

Eliasz był człowiekiem podobnym do nas. Eliasz był człowiekiem, który potrafił sprowadzić deszcz. W tekście tym, Duch Święty chce nam powiedzieć, że jeżeli Eliasz potrafił tego dokonać, to również i my możemy tego dokonać. My również możemy sprowadzić deszcz. Lecz co to oznacza?

Deszcz jest symbolem wylania Ducha Świętego

W typologii biblijnej, płyn przedstawia Ducha Świętego w Jego różnych aspektach.

Młode wino – na przykład – jest płynem przedstawiającym Ducha Świętego w aspekcie uwielbienia. Innym jeszcze płynem jest olej, który mówi o namaszczeniu Duchem Świętym. W Piśmie Świętym woda żywa, zawsze jednak przedstawia wylanie Ducha Świętego. Padający deszcz staje się wodą żywą.

Pan Jezus w Ewangelii św. Jana 7:38‐39 wyjaśnia to w następujący sposób:

„Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej. A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli; albowiem Duch Święty nie był jeszcze dany, gdyż Jezus nie był jeszcze uwielbiony”.

Pan Jezus powiedział wyraźnie, że woda żywa jest wylaniem Ducha Świętego.

„Gdyż wyleję wody na spieczoną ziemię i strumienie na suchy ląd; wyleję mojego Ducha na twoje potomstwo i moje błogosławieństwo na twoje latorośle” – Księga Izajasza 44:3

Ponownie widzimy tutaj, że Pan Bóg wyleje wody – to znaczy deszcz – na spieczoną ziemię. Pan Bóg mówi, że wyleje Ducha Świętego. Deszcz jest obrazem wylania Ducha Świętego.

Deszcz jest nad jednym miastem, ale nie ma go nad innym miastem

„I chociaż to Ja wstrzymałem wam deszcz na trzy miesiące przed żniwami i spuściłem deszcz na jedno miasto, a na drugie miasto go nie spuściłem, jedno pole było zlane deszczem, a drugie, na które deszczu nie zesłałem, uschło” – Księga Amosa 4:7

Dlaczego tak jest, że ewangelista taki jak Reinhard Bonnke potrafi głosić w Afryce, gdzie w czasie jednego spotkania ewangelizacyjnego tysiące ludzi przyjmuje zbawienie, jednak, gdy jedzie on do Niemiec lub Anglii czy nawet Australii, prawie nic się tam nie dzieje? Odpowiedź na to pytanie widzimy w Księdze Amosa 4:7. Pan Bóg spuszcza deszcz na jedno miasto, lecz na drugie miasto już go nie spuszcza. Owo miasto bez deszczu nie będzie miało żniwa.

Wylanie Ducha Świętego jest suwerennym aktem łaski Bożej. Deszcz pada w Brazylii, Korei, Indonezji, na Filipinach oraz nad dużą częścią Afryki, lecz w zachodnich krajach protestanckich, które posiadały Biblię przez ponad pięćset lat, jest obecnie susza.

Pan Bóg odwraca Swoją łaskę od bogatych krajów i daje ją biednym krajom. Białe, protestanckie chrześcijaństwo na całym świecie wykazuje tendencję spadkową pod względem liczebnym, moralnym, finansowym oraz duchowym.

Kościół rośnie w krajach rzymskokatolickich, w krajach ludzi o ciemnej skórze, w krajach ludzi o oliwkowej skórze oraz w krajach ludzi o żółtej skórze. To znaczy, że Kościół rośnie w krajach afrykańskich, latynoskich i azjatyckich.

Kościół anglikański masowo upada, a jednak biskupi afrykańskich Kościołów anglikańskich są oddanymi ewangelistami, jak chociażby, będący tutaj chlubnym przykładem anglikański biskup Desmond Mpilo Tutu. Afrykańscy anglikanie w Nigerii są bardzo prześladowani przez muzułmanów. Właściwie w całej Azji Kościół anglikański pozostaje bardzo żywy. Jednak w Wielkiej Brytanii, Kościół anglikański jest Kościołem martwym.

Dawny ogień, który został rozniecony w dniach przebudzeń zielonoświątkowych – jak na przykład Słoneczne Przebudzenie w Australii (The Sunshine Revival), Przebudzenie na Ulicy Azusa w Kalifornii (The Azusa Street Revival) oraz Przebudzenie Sunderland w Anglii ze Smith’em Wigglesworth’em – jest właśnie tym, co obecnie dzieje się w Ekwadorze, w Chile, na Filipinach, w Indonezji oraz w Kenii.

Pan Bóg ześle deszcz na jedno miasto, podczas, gdy to miasto, na które deszcz nie został zesłany, usycha. Widzimy dzisiaj ludzi, którzy nauczają formułki „wzrostu Kościoła”. To jest nonsensem. To po prostu nie działa.

Brakuje tam pewnego składnika, a mianowicie suwerennej łaski Bożej; Ducha Świętego, który zostaje wylany.

Jego Słowo nigdy nie powraca puste. Oczywiście, niektórzy ludzie będą zbawieni, jeden tutaj, drugi tam, lecz jeżeli mówimy o wielkich żniwach, wówczas tam, gdzie nie ma deszczu, nie będzie również i zbiorów! Lecz Eliasz był człowiekiem, który potrafił sprowadzić deszcz. A był on człowiekiem podobnym do nas. Innymi słowy, jeżeli on to potrafił uczynić, my również możemy to uczynić.

Przez wzgląd na ojców oraz przez wzgląd na Jego Imię

Jestem przekonany, że Pan Bóg pragnie dać demokracjom zachodnio‐protestanckim jeszcze jedną szansę przyjścia do pokuty, zanim Pan Jezus powróci. Pan Bóg pragnie dać tę szansę krajom zachodnim nie przez wzgląd na nas, lecz przez wzgląd na Jego Imię. Nie dlatego, że my na to zasługujemy; my nie zasługujemy na to – nasze Kościoły w większości żyją w odstępstwie; Pan daje tę szansę przez wzgląd na naszych ojców. Tak jak czytamy w Liście św. Pawła do Rzymian, w rozdziale 11, Pan Bóg chce dać jeszcze jedną szansę Żydom przy końcu świata, zanim Pan Jezus powróci. Dlaczego? Ponieważ, kiedy Pan Bóg patrzy na Izraela, nie widzi On jedynie grzechu Izraela oraz jego ciągłego odrzucania swego Mesjasza. Kiedy Pan Bóg patrzy na Izraela, widzi On nadal uwięzionego Jeremiasza, widzi On nadal Izajasza przecinanego piłą na pół przez króla Manassesa, widzi On nadal Zachariasza zamordowanego w świątyni, On nadal widzi Jana Chrzciciela, któremu odrąbano głowę. I mówi On: „Przez wzgląd na ich ojców, chcę dać temu narodowi jeszcze jedną szansę”.

W przypadku Wielkiej Brytanii jest dokładnie tak samo. Kiedy Pan Bóg patrzy na Wielką Brytanię, nie widzi on jedynie Brytanii dnia dzisiejszego – tak zwanego kraju chrześcijańskiego, gdzie bałwany Hindusów czczone są w Katedrze Canterbury, podczas, gdy biskupi anglikańscy zaprzeczają zmartwychwstaniu oraz narodzeniu z dziewicy. Kiedy Pan Bóg patrzy na Wielką Brytanię dzisiaj, On widzi wszystko – przeszłość, teraźniejszość oraz przyszłość. Pan Bóg widzi nadal Johna Bunyana przykutego przez dwanaście lat łańcuchem do ścian więzienia w hrabstwie Bedford i piszącego Wędrówkę Pielgrzyma (The Pilgrim's Progress); On nadal widzi Johna Wesleya kamienowanego przez motłoch podburzony przez Kościół anglikański za to, że John Wesley głosił Ewangelię; widzi On nadal Williama Tyndale'a palonego żywcem na stosie przez Kościół rzymskokatolicki za to, że pragnął, abyśmy mogli czytać Biblię po angielsku; widzi On nadal Charlesa Haddona Spurgeona; widzi On nadal Nicholasa Ridleya oraz Hugh Latimera czy Johna Hoopera – męczenników Anglii. I Pan Bóg mówi: „Przez wzgląd na ich ojców oraz przez wzgląd na Moje Imię pragnę dać temu narodowi jeszcze jedną szansę”.

To samo jest równie ważne w odniesieniu do Stanów Zjednoczonych. Pan Bóg nadal widzi Jonathana Edwardsa oraz Dwighta Lymana Moody’ego czy Henry’ego „Harry” Ironside’a. Widzi On wiernych chrześcijan. Pan Bóg widzi nie tylko to, co mamy dzisiaj z tymi ewangelistami sukcesu (Prosperity Preachers) – de facto heretykami i czcicielami mamony.

Pan Bóg pragnie dać zachodnio‐protestanckim krajom jeszcze jedną szansę przyjścia do pokuty. Lecz, żeby oni mogli skorzystać z tej szansy, potrzebny jest właśnie deszcz.

Przede wszystkim musimy sobie zdać z tego sprawę, że jesteśmy w czasie straszliwej suszy. Do czasu, aż nie skończy się ta susza, żadne programy na całym świecie nie pomogą, żeby przyprowadzić narody do pokuty i odnowienia Kościoła. Potrzebny jest deszcz. Nie ma deszczu, nie ma zbiorów. Nie ma deszczu, nie ma żniw. Eliasz był człowiekiem, który potrafił sprowadzić deszcz. Eliasz był człowiekiem takim jak my. Dzisiaj również, Pan Bóg szuka mężczyzn i kobiet takich jak my, którzy potrafią sprowadzić deszcz.

„Wtedy Eliasz Tiszbita z Tiszbe w Gileadzie rzekł do Achaba: Jako żyje Pan, Bóg Izraela, przed którego obliczem stoję, że nie będzie w tych latach rosy ani deszczu, tylko na moje słowo. I doszło go takie słowo Pana: Odejdź stąd, a udaj się na wschód i ukryj się nad potokiem Kerit, który wpływa od wschodu do Jordanu. Z potoku tego będziesz pił, a krukom nakazałem, aby cię tam żywiły. Poszedł więc i postąpił według słowa Pana; odszedłszy, zamieszkał nad potokiem Kerit, który wpływa od wschodu do Jordanu. Kruki zaś przynosiły mu chleb i mięso rano oraz chleb i mięso wieczorem, a z potoku pił wodę. Lecz po pewnym czasie wysechł potok, gdyż nie było deszczu w tym kraju. I wtedy doszło go takie słowo Pana: Wstań i idź do Sarepty, która należy do Sydonu, i zamieszkaj tam. Oto nakazałem pewnej tamtejszej wdowie, aby cię żywiła. Wstał więc i poszedł do Sarepty, a gdy wchodził do bramy miasta, oto pewna wdowa zbierała tam drwa. Odezwał się więc do niej tymi słowy: Przynieś mi nieco wody w naczyniu, abym się napił. A gdy ona szła, aby nabrać, zawołał jeszcze na nią: Przynieś mi też, proszę, kawałek chleba. Lecz ona odpowiedziała: Jako żyje Pan, Bóg twój, że nie mam nic upieczonego, a tylko garść mąki w dzbanie i odrobinę oliwy w bańce. Oto właśnie zbieram trochę drwa, potem pójdę i przyrządzę to dla siebie i dla mojego syna, a gdy to zjemy, to chyba umrzemy. Lecz Eliasz rzekł do niej: Nie bój się! Idź i zrób, jak powiadasz, lecz najpierw przyrządź mi z tego mały placek i przynieś mi go, dla siebie zaś i syna swojego przyrządzisz później. Gdyż tak mówi Pan, Bóg Izraela: mąka w garncu nie wyczerpie się, oliwy w bańce nie zabraknie aż do dnia, kiedy Pan spuści deszcz na ziemię. Poszła więc i postąpiła według słowa Eliasza, i mieli co jeść, ona i on, i jej rodzina, dzień w dzień. Mąka w garnku nie wyczerpała się, oliwy w bańce nie zabrakło według słowa Pana, które wypowiedział przez Eliasza. Po tych wydarzeniach zachorował syn tej niewiasty, właścicielki domu, a tak się wzmogła jego choroba, że przestał oddychać. Wtedy ona rzekła do Eliasza: Cóż ja mam z tobą, mężu Boży! Przyszedłeś do mnie po to, aby przywieść na pamięć mój grzech i przyprawić o życie mojego syna. [Czy po to przyszedłeś do mnie, aby mi przypomnieć moją winę i przyprawić o śmierć mego syna? – tłumaczenie z Biblii Tysiąclecia; przyp. tłum.] Lecz Eliasz rzekł: Daj mi twego syna. Potem wziął go z jej łona i wyniósł do izdebki na poddaszu, gdzie mieszkał, i położył go na swoim łożu. Następnie zawołał do Pana tak: Panie, Boże mój! Czy także na tę wdowę, u której jestem gościem, chcesz sprowadzić nieszczęście, pozbawiając życia jej syna? Potem wyciągnął się trzy razy nad dzieckiem i zawołał do Pana tak: Panie, Boże mój, przywróć, proszę, życie temu dziecku. I wysłuchał Pan prośby Eliasza, i wróciła dusza tego dziecka do niego, i ożyło. Eliasz wziął dziecię, zniósł je z poddasza na dół i oddaj je jego matce, mówiąc: Patrz, syn twój żyje, Wtedy rzekła kobieta do Eliasza: Teraz poznałam, że jesteś mężem Bożym i słowo Pana naprawdę jest w ustach twoich. Po upływie długiego czasu, w trzecim roku, doszło Eliasza słowo Pana tej treści: Idź, pokaż się Achabowi, gdyż chcę spuścić na ziemię deszcz. Poszedł więc Eliasz, aby pokazać się Achabowi, a w Samarii panował wielki głód” – 1 Księga Królewska 17:1‐18:2

„Gdy Achab zobaczył Eliasza, rzekł Achab do niego: Czy to ty jesteś, sprawco nieszczęść w Izraelu?” – 1 Księga Królewska 18:17

„Wtedy Eliasz rzekł do nich: Pochwyćcie proroków Baala, niech nikt z nich nie ujdzie. I pochwycili ich, po czym Eliasz sprowadził ich nad potok Kiszon i tam kazał ich zabić. Potem rzekł Eliasz do Achaba: Podnieś się, jedz i pij, gdyż słychać szum ulewnego deszczu. Achab wstał, aby jeść i pić, Eliasz zaś wstąpił na szczyt Karmelu, przykucnął na ziemi, mając twarz między swoimi kolanami. Do swojego sługi zaś rzekł: Nuże, wstąp wyżej i spójrz w stronę morza. A ten, wstąpiwszy i spojrzawszy, rzekł: Nie ma nic. I rzekł do niego: Powtórz to siedem razy. Za siódmym razem rzekł: Oto maleńka chmurka jak dłoń ludzka wznosi się z morza. Wtedy rzekł: Idź i powiedz Achabowi: Zaprzęgaj i jedź, aby cię ulewa nie zaskoczyła. Tymczasem niebo pokryło się chmurami, zadął wiatr i spadł ulewny deszcz. Achab więc wsiadł na rydwan i pojechał do Jezreelu. Eliasza zaś ogarnęła moc Pana, bo przepasawszy swoje biodra, biegł przed Achabem aż do wejścia do Jezreelu” – 1 Księga Królewska 18:40‐46

A deszcz padał i padał i padał.

Nieco informacji o tle tego wydarzenia

Owe trzy i pół roku, przez które nie padał deszcz w tej historii Eliasza jest typem tych trzech i pół roku, których opis znajdujemy w Księdze Daniela oraz w Objawieniu św. Jana, kiedy Duch nie będzie wylany przy końcu świata. Jest to symbolem (typem) tego, co się wydarzy eschatologicznie, kiedy to duch Eliasza powróci w jakiś sposób w działaniu, tak, jak to przepowiedział prorok Malachiasz. Uczy to nas o tym, że jak Eliasz uchronił ową pogankę oraz jej syna, tak w podobny sposób Pan Bóg użyje ducha Eliasza w czasach ostatecznych, aby zatroszczyć się o Kościół z pogan. Eliasz, Elizeusz oraz Jan Chrzciciel posiadali tego samego ducha. W Numeri 11:17 (IV Księga Mojżeszowa), Pan powiedział Mojżeszowi, że:

„… i wezmę nieco z ducha, który jest w tobie, i włożę w nich” [w starszych ludu].

Kiedy pewne wydarzenia dzieją się w tej samej lokalizacji geograficznej, najczęściej to wówczas znaczy, że istnieje pewne duchowe i teologiczne powiązanie między nimi. Służba Eliasza zakończyła się na równinie Jerycho, gdzie Elizeusz otrzymał właśnie płaszcz Eliasza (płaszcz oznacza autorytet). Służba Jana Chrzciciela odbywała się w tym samym miejscu. Ta zepsuta kobieta, Jezabel, jest typem Jezabel z Księgi Objawienia – czyli ducha fałszywej religii – która uczyniła z króla kogoś, kim mogła manipulować. To ona zagarnęła winnicę Nabota, której Achab pożądał. W Piśmie Świętym, winnica mówi o Izraelu oraz w szerszym znaczeniu, o włączeniu Kościoła. Ta zła kobieta próbowała dostać tę winnicę dla króla. To doprowadziło do jej konfliktu z Eliaszem, więc przekonała króla, żeby spróbował zniszczyć Eliasza.

Jest to dokładnie ten sam obraz, co w historii Herodiady (Ewangelia św. Mateusza 14:3‐12) – owej zepsutej kobiety, która nastawiła króla przeciw Eliaszowi (Janowi Chrzcicielowi). Wszystkie złe kobiety w Biblii, w pewnym sensie ukazują charakter tej złej kobiety z Objawienia św. Jana, w którym to konflikt Eliasza zostanie ponownie rozegrany w Dniach Ostatecznych.

Dlaczego przestał padać deszcz?

Pierwszą rzeczą, w naszym rozważaniu tego, kiedy Pan Bóg bierze człowieka takiego jak Eliasz i czyni z niego kogoś, kto potrafi sprowadzić deszcz, jest to, żeby zrozumieć dlaczego deszcz przestał padać. Deszcz przestał padać z powodu grzechu ludu Bożego. Duch Święty nie jest obecnie wylewany na świat zachodnio‐protestancki z powodu jego grzechu, który jest identyczny z grzechem Izraela za dni Eliasza.

Aborcje czyli usuwanie ciąży są tym samym czym było składanie dzieci w ofierze demonom, które widzimy w Izraelu i Judzie w Starym Testamencie.

Oddawanie hołdu bałwanom. Kapłani Baala nie byli cudzoziemcami, byli oni Żydami. Dzisiaj jest dokładnie tak samo. W całym świecie zachodnio‐protestanckim dramatycznie zwiększa się oddawanie czci innym bóstwom – islam, New Age, hinduizm. Wiele z ewangelicznych i zielonoświątkowych Kościołów dnia dzisiejszego przesiąka doktrynami New Age. Ludzie mieszają chrześcijaństwo z pogaństwem – to jest właśnie tym, skąd wyszedł rzymski katolicyzm i to jest dokładnie to, co obecnie dzieje się w wielu Kościołach zielonoświątkowych.

Materializm. Kościół stał się letni, nastawiony na dobra doczesne, pełen powykręcanych doktryn. Kościół wyznaje wersję „wiary”, która jest niebiblijna – oddawanie czci mamonie, która jest „przebrana w szaty chrześcijaństwa”. Dlatego właśnie deszcz przestał padać.

Pierwsza i największa odpowiedzialność za upadek zachodniej cywilizacji nie spada na społeczeństwo świeckie, lecz na nas. To właśnie grzech ludu Bożego spowodował, że przestał padać deszcz. Mnożące się problemy w społeczeństwie – narkotyki, usuwanie ciąży, rozwody, przemoc, zbrodnie – wszystko to składa świadectwo przeciwko Kościołowi. Lud Boży poszedł na kompromis i w końcu Izrael przyłączył się do kapłanów Baala. To wydarzyło się w dniach Eliasza, i to samo dzieje się dzisiaj. Nie będzie deszczu w naszych krajach, z powodu grzechu ludu Bożego.

Kerit

Pierwszą rzeczą, którą Pan Bóg powiedział Eliaszowi było to:

„Odejdź stąd, a udaj się na wschód i ukryj się nad potokiem Kerit, który wpływa od wschodu do Jordanu” –

1 Księga Królewska 17:3

A tam, kruki miały go karmić.

Kerit znajdował się po drugiej stronie Jordanu. Kiedy Pan Bóg powiedział Eliaszowi, żeby opuścił swoją ziemię oraz, żeby udał się nad potok Kerit, wówczas Pan Bóg mówił mu, żeby pozostawił za sobą swoją tożsamość narodową, swoją tożsamość kulturową oraz swoją tożsamość religijną. Na dodatek wszystkiego, miał on być karmiony przez kruki. Kruki nie były koszerne, były one „nieczyste”. Pan Bóg zapewniał mu zaopatrzenie sposobami, których Eliasz nigdy by nie oczekiwał.

Susza w świecie zachodnim jest dzisiaj tak wielka, jej poziom jest wręcz dramatyczny, że ludzie, którzy mogliby sprowadzić deszcz, będą musieli być chętni, żeby pójść nad potok Kerit.

Czasami może oznaczać to, że muszą wyjść z tradycyjnych denominacji, które poszły na kompromis. Czasami może oznaczać to, że chrześcijanie będą opuszczać kościoły, które poszły na kompromis lub weszły na drogę błędu i odmawiają pokuty. Z pewnością będzie to oznaczać, że będziemy musieli ufać tylko Bogu, który zaspokoi nasze potrzeby takimi sposobami oraz w takich miejscach, których byśmy się nie spodziewali, nawet poprzez takie rzeczy, które możemy uważać za nie święte – tak jak w tym przypadku kruki. Eliasz musiał zgodzić się, żeby postawić Boga na pierwszym miejscu, a swój kraj na drugim. Dzisiaj często problem polega na tym, że ludzie kładą na pierwszym miejscu swój kraj, swoją kulturę, swoją tożsamość, swoje denominacje oraz swoją lojalność w stosunku do tych denominacji, zamiast posłuszeństwo Słowu Bożemu.

Lecz ludzie, którzy będą mogli sprowadzić deszcz, są tymi, którzy nie będą lękać się pójść nad Kerit oraz zaufać panu Bogu.

Sarepta

Zawsze najciemniej jest tuż przed wschodem słońca. Będzie się działo coraz gorzej, zanim stanie się lepiej. Potok Kerit w końcu wyschnie.

W wersecie 9 widzimy, że Eliasz musi udać się do miejsca zwanego Sarepta.

Słowo Sarepta pochodzi od bezokolicznika hebrajskiego, który oznacza palić lub być oczyszczonym przez ogień. Dla Pana Boga, żeby wziąć kogoś z naturą taką jak nasza i przekształcić go w kogoś, kto potrafi sprowadzić deszcz, wówczas Pan Bóg musi oczyścić go ogniem.

Nadejdzie bardzo trudny okres, nie tylko próby i testu, nie tylko suszy, nawet nie tylko prześladowania – lecz okres wszystkich tych rzeczy razem wziętych. Dojdzie do takiego punktu, że ludzie, którym będziesz pragnął pomóc, będą myśleć, że ich zdradziłeś, tak, jak owa wdowa z Sarepty.

Lecz bez względu na to jak okropne rzeczy będą się dziać, bez względu na to jaka ciemność nastanie, bez względu na to jak straszna susza nastanie, obiecać wam mogę dwie rzeczy: będzie mąka w naczyniu oraz olej w bańce dla tych, którzy są gotowi poddać się oczyszczeniu.

Rzeczy pogorszą się zanim się polepszą. Mąka będzie w naczyniu, a olej w bańce. Będziecie mieli Słowo Boże oraz będziecie namaszczeni Duchem, bez względu na to, co by się nie działo. Będziecie mieli swoje ziarno oraz swój olej podczas, gdy inni będą umierać z głodu.

Bukłaki muszą zostać wymienione

„Wówczas powiedziała ona Eliaszowi: Czego ty, mężu Boży, chcesz ode mnie? Czy po to przyszedłeś do mnie, aby mi przypomnieć moją winę i przyprawić o śmierć mego syna?” – 1 Księga Królewska 17:18 (tłumaczenie z Biblii Tysiąclecia)

Jej syn umarł. A ona obwiniała za to Eliasza. Ci sami ludzie, którym będziesz starać się pomóc zobaczą trudności i obwinią właśnie ciebie.

Będzie się dziać tak źle i będzie to trwać tak długi czas, aż rzeczy, które najbardziej kochamy będą musiały umrzeć, zanim będą mogły być wskrzeszone.

Duża część Kościoła świata zachodniego będzie musiała umrzeć, zanim będzie mogła być wskrzeszona. Nowego wina nie można wlewać do starych bukłaków. To był jeden z problemów ruchu charyzmatycznego – chcieli oni przechowywać młode wino w starych bukłakach. W celu odnowy Kościoła, bukłaki muszą zostać wymienione. Rzeczy, które najbardziej kochamy będą musiały umrzeć, zanim będą mogły być wskrzeszone.

Sprawcy nieszczęść w Izraelu

„… Czy to ty jesteś, sprawco nieszczęść w Izraelu?” – 1 Księga Królewska 18:17

Czy to ty jesteś, sprawco nieszczęść w Kościele? Czy to ty jesteś, sprawco nieszczęść w Unii Baptystycznej? Czy to ty jesteś, sprawco nieszczęść w Zborach Bożych? Ty, który występujesz przeciwko ekumenizmowi i „Królestwu Teraz” (Kingdom Now). Ty, który występujesz przeciwko Ewangelii Sukcesu (Faith Prosperity) oraz teologii „Nazwij to czego chcesz i rość sobie prawo do tego” (Name it and claim it). Ty, który stajesz przeciwko fałszywym cudom i podrobionym uzdrowieniom. Ty, który występujesz przeciwko przełożonym, którzy przez swe kłamstwa wzbogacają się na emerytach. Ty sprawco nieszczęść w Izraelu!

Tak mówili do Eliasza i jeżeli chcesz sprowadzić deszcz, również do ciebie będą tak mówić.

Konflikt

Następnie idą na Górę Karmel. Tutaj następuje konflikt z Jezabel – konflikt z duchem fałszywej religii, z rzymskim katolicyzmem, ekumenizmem, masonerią, islamem, homoseksualizmem, usuwaniem ciąży oraz New Age.

Nadejdzie czas konfliktu, a ci którzy zwyciężą w tym konflikcie będą tymi, którzy oczyszczeni zostali w Sarepcie. Tak wiele z tego, co dzisiaj nazywamy „charyzmatycznym nabożeństwem” – z jego hałasem, patosem, bredzeniem i ekscytacją – bardziej przypomina obrządki kapłanów Baala na Górze Karmel niż osobę Eliasza. Dzisiaj, nasi bracia zostali pochwyceni w ekumenizm, teologie Królestwa Teraz, Ruch Odnowienia – wszystkie te nie biblijne, fałszywe i niebezpieczne doktryny, które powiązane są jedynie z nadmierną ekscytacją oraz proroctwem, które się nigdy nie wypełnia – po prostu wierzą w te rzeczy. Lecz konflikt nadejdzie i lud zobaczy, kim są prawdziwi prorocy.

Chmura deszczowa

Zaczyna się maleńka. Najpierw wydaje się, że nic z tego nie będzie. Gdzie ona jest? W przypadku kapłanów Baala były to głośne i aroganckie przechwałki, doping, ekscytacja oraz zamieszanie. Lecz Pan Bóg nie działa w ten sposób. Rozpoczyna od maleńkiego. Jak mała dłoń wychodząca z morza. Zawsze zaczyna się od małego. Lecz staje się coraz większa i większa, aż wkrótce całe niebo pokryte jest chmurami deszczowymi. Błyskawice uderzają i Duch Boży jest posłany. Zaczyna padać i padać i padać.

To moja wina …

Nie istnieje łatwy sposób na to, aby powstrzymać upadek chrześcijaństwa w świecie zachodnim. Zabrnął już za daleko i trwa to już za długo. Zostaliśmy sprzedani przez naszych przywódców. Wszystkie te programy, wielkie podekscytowanie, ludzkie metody oraz sztuczki, na świecie nie przyniosą żniwa dusz. Na to potrzebny jest deszcz. Lecz deszcz przestał padać. Dlaczego? Częściowo z powodu grzechu społeczeństwa, lecz głównie z powodu grzechu Kościoła. I dopóki nie będzie pokuty w Kościele, nie będzie też pokuty w świecie.

Dlaczego przestał padać deszcz? Nie jest to wina przede wszystkim tych, którzy produkują filmy pornograficzne, kierują prostytucją, handlują narkotykami czy homoseksualistów albo tych, którzy usuwają ciąże. Jest to głównie moja wina, ponieważ ja mam Ewangelię. Jest to moja wina, ponieważ ja mam Ducha Świętego. Jest to moja wina,

ponieważ ja znam prawdę i mam przesłanie, które mogło by uczynić wielką różnicę. Jest to nasza wina, ponieważ Kościół na zachodzie jest Laodyceą (Objawienie św. Jana 3:14‐17). Ponieważ jesteśmy „letnimi” chrześcijanami.

Nie pada deszcz z powodu mojego i twojego grzechu.

Ci, którzy sprowadzają deszcz

Ci, którzy sprowadzą deszcz nie będą się bali pójść nad Kerit – ludzie, którzy nie są związani pętami tradycji lub instytucji. Oni nie będą próbowali wlewać nowego wina w stare bukłaki. Będą robić to, co Pan Bóg im każe i ufać będą Bogu, że zaopatrzy ich sposobami, których się nawet nie spodziewają.

Będą to ludzie, którzy nie lękają się zostać oczyszczonymi, ludzie, którzy pójdą do Sarepty, ludzie, którzy zgodzą się na to, aby rzeczy, które kochają umarły, wiedząc, że rzeczy te wskrzeszone zostaną w czystości. Będzie to trudne. Lecz bez względu na to jak trudne by to nie było, zapewnić was mogę, że olej będzie w bańce, a mąka w naczyniu. Ci ludzie, którzy są oczyszczeni pójdą do Karmelu i staną przed Jezabel – przed fałszywą religią, masonerią, homoseksualizmem, rzymskim katolicyzmem oraz islamem. Staną przed prorokami Baala – przed tymi, którzy mają czelność nazywać się sługami Ewangelii, lecz idą na kompromis z fałszywą nauką.

Nastanie konflikt. Ci, którzy są sprawcami nieszczęść w Izraelu zwyciężą. †††


By David Passmore April 14, 2026
A critical juncture in NATO'S future Rubin Rothler LLB, LLM NATO was originally established in 1949 to keep the Russian hordes at bay from toppling those European countries not forked over to the Soviet sphere of influence at the Potsdam conference. Europe lay in ruins. Britain had passed on the torch of global hegemony to the U.S. by tacitly acquiescing to the decolonization of its Empire when Churchill and Roosevelt agreed terms of the Atlantic Charter for the post-war new world order in 1941. So from its start NATO was very much an American driven endeavor. American money with the Marshall plan was propping up western European economies and its military might was forming the bulk of their defensive capabilities. The lopsided nature of this dynamic has informed how tensions have persisted and recently erupted in the Alliance. During the Cold War the U.S. felt obligated to shoulder the costs of underwriting Europe's security in light of the broader interests to keep the Soviet's in check. Following the fall of the Iron Curtain European complacency became a sticking point with the 'peace dividend' further exploiting American largesse. European NATO allies spent ever smaller percentages of their GDP on defense expenditure at U.S. expense. Now in a multi-polar world U.S. and European perceived threats are less aligned. This was first tested in the aftermath of September 11th when for the first time NATO elected to trigger its article 5 collective defense protocol. And since then the U.S. has sought to continue to expand the traditional theatre of operations beyond Europe's borders. No longer is Russia perceived by America as being a proximate existential threat to its interests, but rather containing Chinese expansion in the Pacific arena. Parallel to NATO a discrete 'five eyes' intelligence sharing alliance comprising the Anglo-sphere (the U.S., U.K., Canada and New Zealand) emerged. This stands at the center of the U.S. – U.K. 'special relationship'. A relevant question would be can this signals intelligence (NSA-GCHQ) partnership persist should the U.S. withdraw from NATO? Conventional thinking would have led one to believe that with Brexit the U.K. would naturally pivot towards closer U.S. relations but under Starmer the U.K. is distancing itself. European powers misrepresent the present conflict as an aggressive, rather than defensive U.S. adventure while they themselves are more likely to be at risk. In this the Starmer government resembles the Labor party led committee for nuclear disarmament in the 1980's. It opposed the Thatcher supported deployment of U.S. cruise missiles in response to the Soviet SS20's pointed at Britain's cities. The British left branded their response to Soviet strategic escalation to U.S. aggression. This time however there is for the moment no Thatcher to bring common sense into an equation dominated by emotionally driven ideologies in the face of an aggressor with definite aims. In terms of the Russian-Ukraine conflict we are reverting to the old question dating back to the Napoleonic war era: to what extent is London happy with the European nations fighting it out alone for dominance of the continent. Britain was never willing to accept a single power in control. Many variables will dictate what kind of world emerges from the current conflicts in Ukraine and Iran. How will power be extracted from potential gains? What will be the strategic impact of this? What is sure, in the age of Trump this pattern of reliance on U.S. muscle is becoming quickly exhausted. Dating back to the Roman Empire, a factor in the decline of major powers has always been astronomical military spending, a budgetary demand that the U.S. under Trump is no longer willing to shoulder alone. (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore April 9, 2026
Please keep brother Malcolm Betts from the New Life Pentecostal Church, Winsford in prayer. He is suffering from heart failure, valve problems and spinal stenosis. Your prayers for healing and intervention are coveted. Also, Malcom’s daughter Laura-Louisa is having complications with her pregnancy. Her baby boy is due on the 22nd of April and was in a breach position, however he is now moved to an oblique position which carries serious risk and possible surgical intervention. Laura is also at risk of postpartum haemorrhage. Please pray for the midwives and obstetricians skill and wisdom. Please also pray for Malcolm’s sister Susan who has sepsis in her leg. And please pray also for Sheila Carlisle. She is undergoing knee replacement surgery.
By David Passmore April 8, 2026
Greetings Dear Brethren in Yeshua our Lord & God Hope your all well Further developments: The NHS and oncologist from day one got my Markers wrong which in result denied me access to the latest treatments such as immunotherapy and targeted treatment. After getting a second opinion from Royal Marsden they discovered my Markers were not zero but 13-14 and that I was also Claudine 18.2 which confirmed I was allowed to all the latest treatments such as targeted treatment. My local MP and Health secretary are now involved and have written to both the treatment companies and NHS trust. I have also spoken to doctors in the states. Dear brethren my family & I have been through so much in the past and the valley is truly a battle. I truly thank The Lord Yeshua for Him humbling us all, correcting us in His parental love (1 Cor 4-6 & 2 Cor 2). It’s been very hard but also a blessings to truly draw closer The Lord- cast of works of darkness/old garments and be washed in His Blood daily. Your prayers are vital and above all The Glory Of The Lord to be magnified. Please remember us in your love & prayers as we walk through this battle in The Lord. Praying for you all and much love in Yeshua. Your brother - Teerth & Family
By David Passmore March 26, 2026
Contrary to the near unanimous chorus of media coverage concerning the current impasse in the straits of Hormuz it isn't obvious that this is an American problem. The chief consumers of oil passing through this critical juncture are China, India, South Korea, Japan and the European markets. The U.S. has alternative reserves due to domestic crude from Alaska, the Permian Basin, the Gulf of America and domestic fracking. This is further augmented by Venezuelan heavy crude now refined in the U.S. and possible further supplementation with Canadian sand shale from Alberta. Based on those determinations if European powers won't contribute to efforts to keep the straits open, Trump can simply leave them to their own repercussions that will further drive up the price of Brent crude oil. The question may then become whether the U.S. can redefine the global oil market by legislatively mandating the West Texas Intermediate. Can America divorce the WTI from the Brent prices and from the Rotterdam spot market prices by maintaining a domestic market legislatively controlled? In so doing, keeping all oil being drilled from federal lands subject to a semi-interventionist price control system that in theory could average domestic gasoline prices at $2/gallon varied only by state taxes. Such a fundamental restructuring of oil markets will allow the U.S. to operate independent of global bench marks. This might be opposed by petroleum industry interests who would benefit from higher international prices, but would likely have public support. Such price regulation would not be government mandated price controls in the ordinary sense, but could be legally enforced as terms of condition in federal licensing policies for drilling on federal lands. Approximately 25% of oil pumped in the U.S. is drilled on federal land where contractual conditions can be easily implemented. These strategies would have a short to medium term impact on global markets and on domestic prices. Medium to longer term strategies however would require a national network construction of safer pebble cooled nuclear reactors, generating a viable source of electricity for electric vehicles. Additionally, similar to the energy company SASOL, the U.S. should begin domestic production of a coal conversion variant of gasoline, jet fuels and certain petrol chemicals. The Fischer-Tropsch process technology allowing for the production of cleaner synthetic fuels has existed since the 1930's and enhanced upgrades of this method are in active production use in South Africa. This would avoid the failed folly of moving towards 100% renewables that have crippled the German economy and driven energy costs punitively higher in order to placate Green Party-political interests. The Trump administration must lower domestic gasoline prices in an election year in the short term. However, in the medium to longer term the current conflict with Iran affords an opportunity to restructure the international oil market in such a manner that it will immunize the U.S. from surging oil prices. In theory such a fundamental revamping of oil markets could keep domestically produced oil under $50/barrel. Events are marching forward at pace. At time of writing some European nations have indicated a willingness to perhaps contribute towards a naval response. Trump himself has said that Iran is negotiating an end to the blockade. Irrespective of this, the situation has elucidated the vulnerability of European and Asian gas and oil supply and the opportunity for the U.S. to advance its energy independence in such a way that will directly translate into savings for domestic consumers. (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore March 23, 2026
An ex-catholic and bible scholar responds to the eucharist
By David Passmore March 11, 2026
THE CONFGLAGRATION OF HOSTILITIES IN THE MIDDLE EAST AND CURRENT RISING GLOBAL ENERGY PRICES. WHAT IS REALLY HAPPENING? Rubin Rothler LLB, LLM The markets historically have responded with grave alarm at the prospect of disruptions in the major sea lanes for transporting fuel. So far, Iran has exercised a degree of reluctance to fully close this critical channel due to Chinese pressure for their major source to remain. The Chinese economy could be savaged should Iran fully attempt to shut down all shipping in its entirety. As the war continues, Iranian capability to realize these ends becomes less likely due to the severe damage inflicted upon maritime forces. The U.S. has strategically positioned their Armada in place so that they are effectively choking the deployment of the Iranian Navy at sea in all theatres. From the coast of Sri Lanka in the mid Indian Ocean to the outer reaches of the Persian Gulf, the Iranian Navy is simply out gunned and woefully inadequate technologically to pose any meaningful opposition. However, they may decide to go all in and actively concentrate directed attacks by their small boats at all incoming oil tankers in the Straights. If this scenario unfolds, we may see an impasse in the conflict. Fear in the Gulf States and Saudi Arabia has already greatly increased. These regimes continue to be actively targeted by Iran to cause maximum economic impact. They may lean on the U.S. to seek a negotiated settlement. Europe with the exception of Spain has so far largely fallen into line with the Washington consensus. But if prices rapidly increase policy may shift (as it has been with now over $100 per barrel of oil). The combination of Arab consternation, Chinese pressure and European pliability together with a collapse in global energy supplies could cause the U.S. to reconsider its objectives in terms of what can be realistically realized. Trump prepared for these repercussions and mitigated the damage by posturing accordingly. The City of London's traditional monopoly on ensuring the maritime industry is being effectively displaced by U.S. surety for transit in the Straights. Further, the operation to remove Maduro in Venezuela with the consequent assumption of their oil reserves lent handsomely to the aim of forging an alternate fuel supply to the global markets. Albeit there remain questions concerning the ability to refine thick Venezuelan crude oil as its refining is more costly and arduous than Saudi and Gulf oil. Trump gained an extension of time for getting these operations underway by drawing out the prior negotiations with Iran. Here we can see that contrary to popular comment Trump's actions are strategically calculated. Complicating matters, after the oil and natural gas embargo was imposed on Russia, Europe became increasingly reliant on Middle Eastern supplies. Qatar is the prime source of natural gas and its depots are being choked by Iranian strikes. If this persists Europe will find it extremely difficult to secure its energy needs. Similarly, India has been acutely impacted to such an extent that Trump was moved to allow Delhi to lift sanctions on Russian energy. It must also be noted however that at present there exists no shortage of ready refined petroleum supplies, not even including the embargoed Russian oil (much of it unrefined) stored in tanker ships due to Ukraine War sanctions. Trump Administration plans using US naval and allied naval assets to escort tankers through the Straights f Hormuz would easily allow Lloyds of London to provide usual insurance once those vessels clear the Persian Gulf. Hence, the upward trajectory of crude prices is in part being manipulated by certain City of London and Wall Street interests that are in some measure politically motivated to favour the American Democrat Party in upcoming mid-term congressional elections. In terms of supply actualities, crude increases should be no higher than 25% in terms of Brent and 20% in terms of West Texas Intermediary. Predictably the legacy media is misrepresenting the price surge as purely market driven, when it is to some degree being engineered. Certain questions can be raised regarding how current events will unfold. A catastrophic situation could plausibly embroil dragging in additional actors to the conflict. Serious commentators have actually cautioned that we are heading towards World War Three. Short of this, Qatar is warning of global economic disaster. At the very least we will continue to see instability in global energy markets that will increasingly hit everyday consumers at the gasoline pump.
By David Passmore March 9, 2026
There appears to be a number of good pastors in very serious health struggles at the moment in England. These include Pastor Tony Pearce (London), Pastor John Anglisse (reading area), and Moriel Pastor Teerth Sonde (Wolverhampton). To these we have just learned that another Moriel Pastor in Winsford, Pastor Malcom Betts has suffered a serious coronary and is likewise in deep need of prayer. This may or may not be a general demonic attack on pastors in the area of health, however Our God Is Indeed Able to undettake for all of them and each of them.
By David Passmore March 7, 2026
URGENT PRAYER REQUEST Moriel has learned that Pastor John Anglisse of Ark Christian Fellowship in England, a long standing friend of Moriel, has been medically diagnosed as being pre terminal in his on going health battles. Moriel and Jacob Prasch earnestly request prayer for The Lord's intervention and prolonging of John's temporal life for the sake of his wife Mary and for his congregation and ministry. While "to Live is Christ and to die is gain" for John, his homecoming would be quite a loss for those of us who remain, and we ask The Lord for healing. We also thank our subscribers for their prayers for our friend & brother Pastor Tony Pearce in London. Tony is scheduled for two surgery procedures this week for skin cancer, one of which involves potential risks for his eye. Continued prayer is much appreciated.
By David Passmore February 19, 2026
Prayer request for Sue
By David Passmore February 17, 2026
Prayer request for Joan Philips