Egypt, Babylon & the Palm of God - Polish

April 3, 2025

Scripture: Jeremiah 40

What are the options for the faithful remnant in the Last Days? Previous biblical examples provide a picture of what it will be like for Believers.

Wielokrotie poruszaliśmy temat odnoszący się do dni ostatecznych. W Biblii widzimy kontury ram czasowych historii Izraela, które przepowiadają, co dziać się będzie w dniach ostatecznych.

Czytając w gazetach na temat niedawnych roz ruchów na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie, upewniłem się jeszcze bardziej, że żyjemy w dniach ostatecznych. A mianowicie dlatego chociażby, że istnieje tyle sporów na temat tego, kto ma prawo, aby być kustoszem Wzgórza Świątynnego.

Niedawno dowiedziałem się, że jeden z bardziej znanych uniwersytetów amerykańskich w Massachusetts zabronił Bractwu Studentów Ewangelicznych spotykania się w swym klubie na terenie uniwersytetu, ponieważ uznani oni zostali za „grupę nienawiści”, dlatego, iż wierzą, że homoseksualizm jest zboczeniem. Chociaż złożono apelację w tej sprawie, to jednak stworzyło to precedens narodowy. Jeżeli wierzysz w to, co Pismo Święte mówi na temat nienaturalnego zachowania seksualnego, wówczas Biblia staje się literaturą nienawiści, a ty należysz do „grupy nienawiści” a wiadomo, że Pierwsza Poprawka (The First Amendment) do konstytucji amerykańskiej nie daje ochrony tym, którzy wzniecają nienawiść. To również przekonuje mnie, że są to czasy ostateczne.

Kiedy patrzę na apostazję (odstępstwo od prawdy Bożej) w Kościele – ludzie na drodze do ekumenicznej jedności, Pensacola na Florydzie oraz inne podobne demoniczne oszustwa – wszystko to wskazuje na dni ostateczne.

Obecnie mieszkam w Anglii i widzę co się dzieje: jak ludziom „pcha” się w gardła zjednoczoną walutę, nawet, gdy ludzie tego nie chcą; jak zmierzają ku federalnej, nie‐demokratycznej Europie, powodując nie tylko utratę narodowej niepodległości, ale również utratę demokracji. Decyzje podejmowane są za zamkniętymi drzwiami przez biurokratów, na których nie głosowałeś i którym nie możesz ufać. Rzeczy te są na siłę wciskane ludziom, a oni siedzą sobie spokojnie i to przyjmują. Oczywiście, wiadomym jest, że demokracja parlamentarna w jej nowożytnej formie zrodzona została poprzez wpływy biblijnego chrześcijaństwa, lecz obecnie chrześcijaństwo zostało porzucone w Europie, tak też wszystkie demokracje, którym chrześcijaństwo dało początek, będą również porzucone.

Już obecnie Kościół w Ameryce jest zagrożony prześladowaniami; jeżeli nie akceptujesz homoseksualizmu, wówczas jesteś bigotem i staje się to odpowiednikiem „zbrodni nienawiści” (hate crime), kiedy wypowiadasz się przeciwko takim zboczeniom.

Ostatnie dni pierwszego wieku przed zniszczeniem świątyni w Jerozolimie w roku Pańskim 70, uczą również o dniach ostatecznych. Ostatnie dni Samarii w 720 roku przed Chrystusem również uczą o czasie końcowym. Teraz jednak, przyglądać się będziemy okresowi około roku 585 przed Chrystusem; ostatnie dni Judy przed niewolą babilońską. Ten przykład w Starym Testamencie, ponad wszystkie inne przykłady, uczy o czasie końcowym. Jest to wyraźne w Nowym Testamencie, gdzie jest mowa o eschatologii (sprawy dotyczące czasów ostatecznych) – szczególnie w nauczaniu Pana Jezusa o czasach ostatecznych – że tematy z ksiąg Izajasza, Jeremiasza i Ezechiela dotyczące niewoli babilońskiej zostają ponownie odegrane.

Opis zniszczenia świątyni – o którym mówił Pan Jezus w rozdziale 24 Ewangelii św. Mateusza oraz w rozdziale 21 Ewangelii św. Łukasza – pochodzi prosto z Księgi Jeremiasza. Pan Jezus wielokrotnie przestrzegał przed fałszywymi prorokami i temat ten szeroko poruszany jest przez większych proroków.

„… Upadł, upadł wielki Babilon”

W Księdze Objawienia św. Jana 14:8, pochodzi prosto z Izajasza i Jeremiasza.

To samo, co działo się w ostatnich dniach Judy, kiedy nawoływanie Jeremiasza zostało odrzucone, przytrafi się również – bez wątpliwości – w dniach ostatecznych zarówno Żydom jak i Kościołowi. Zostanie to powtórzone; pamiętajmy, że judeochrześcijańska perspektywa proroctwa uważa proroctwo za cykliczne.

Starajmy się to zrozumieć. Co stanie się z wiernymi Kościołami oraz z wierną resztką w dniach ostatecznych? Czego możemy oczekiwać? Istnieją różne nauczania, które mogłyby pewne z tych rzeczy wyjaśnić, na przykład Machabeusze. My jednak patrzeć będziemy na to z punktu widzenia niewoli babilońskiej.

W 40 rozdziale Księgi Jeremiasza niewola już trwa. Nebukadnesar najeżdża na Jerozolimę cztery razy. To, co obecnie widzimy, co dzieje się z ruchem międzywyznaniowym, ruchem ekumenicznym oraz ruchem Nowego Wieku (New Age Movement), ma to właśnie do czynienia z niewolą babilońską. W średniowieczu, Marcin Luter zdał sobie sprawę z tego, że pod władzą średniowiecznego papiestwa, Kościół znajdował się w niewoli babilońskiej. Rozumiał on duchowy charakter Babilonu; ów związek małżeński politycznego systemu tego świata ze skorumpowanym systemem religijnym. Było to owym „Świętym Cesarstwem Rzymskim”, które notabene, nie było ani święte ani rzymskie. To wydarzy się ponownie. Już obecnie możemy widzieć nadchodzącą niewolę. Wszędzie znaleźć można ludzi, którzy chcą mieć jednego „apostoła” nad miastem, co jest tym starożytnym błędem rozpoczętym przez Ignacego z Antiochii, a co nazywa się monoepiskopatem. W ten sposób rozpoczął się rozwój papiestwa; jest nim owo starożytne oszustwo, które ponownie podnosi głowę. Problem oczywiście polega na tym, że moi koledzy zielonoświątkowcy oraz charyzmatycy są zbyt nieświadomi, aby zdać sobie sprawę z tego, że właśnie te rzeczy wydarzyły się w przeszłości i w rezultacie one również spowodują to samo, co wydarzyło się w przeszłości – czyli niewolę babilońską Kościoła.

Rozpocznijmy od rozdziału 40, Księgi Jeremiasza, od wersetu 1:

„Słowo, które doszło Jeremiasza od Pana, gdy Nebuzaradan naczelnik straży przybocznej, wypuścił go na wolność z Ramy, gdzie go odebrał trzymanego w pętach wśród wszystkich jeńców z Jeruzalemu i Judy, prowadzonych do Babilonu. Gdy naczelnik straży przybocznej odebrał Jeremiasza, rzekł do niego: Pan, twój Bóg, zapowiadał nieszczęście temu miejscu. I co Pan zapowiadał, to spełnił i uczynił, ponieważ grzeszyliście przeciwko Panu i nie słuchaliście jego głosu, i dlatego was to spotkało. A oto teraz zdejmuję z twoich rąk pęta; jeżeli uznasz to za dobre, by pójść ze mną do Babilonu, chodź, a ja będę się o ciebie troszczył; jeżeli jednak wydaje ci się to złe, by pójść ze mną do Babilonu, możesz tego zaniechać. Patrz! Cała ziemia stoi przed tobą otworem, idź tam, dokąd pójść wydaje ci się dobre i słuszne. Jeżeli jednak chcesz tu przebywać, zwróć się do Gedaliasza, syna Achikama, syna Szafana, którego król babiloński ustanowił namiestnikiem miast judzkich, i pozostań przy nim wśród ludu albo idź, dokądkolwiek pójść wydaje ci się słuszne. A naczelnik straży przybocznej dał mu żywność na drogę i upominek i odprawił go. I przybył Jeremiasz do Gedaliasza, syna Achikama, do Mispy, i zamieszkał u niego wśród ludu, który pozostał w kraju. A gdy wszyscy dowódcy wojsk, którzy stali w polu ze swoimi ludźmi, usłyszeli, że król babiloński ustanowił Gedaliasza, syna Achikama, namiestnikiem kraju i że mu powierzył mężczyzn, kobiety i dzieci oraz z najbiedniejszej ludności ziemi tych, których nie uprowadzono do Babilonu, przybyli do Gedaliasza, do Mispy, mianowicie: Ismael, syn Netaniasza, Jochanan i Jonatan, synowie Kareacha, Serajasz, syn Tanchumeta, synowie Efaja z Netofy, i Jozaniasz, syn Maachatyty, oni oraz ich ludzie. A Gedaliasz, syn Achikama, syna Szafana, przysiągł im i ich ludziom tak: Nie bójcie się być poddanymi Chaldejczyków; zostańcie w kraju i służcie królowi babilońskiemu, a dobrze wam będzie! [Wiedzmy, że król Babilonu jest metaforą diabła oraz typem antychrysta. Widzimy to w rozdziale 14 Księgi Izajasza] A oto ja pozostanę w Mispie, jako rzecznik u Chaldejczyków, którzy przyjdą do nas; wy tedy urządzajcie winobranie, owocobranie i sprzęt oliwy, składajcie je w swoje naczynia i mieszkajcie w swoich miastach, które zajęliście! Podobnie, gdy wszyscy Judejczycy, którzy byli w Moabie i u Ammonitów, i w Edomie, i którzy byli we wszystkich innych ziemiach, usłyszeli, że król babiloński pozostawił resztkę ludności Judy i że ustanowił nad nimi namiestnikiem Gedaliasza, syna Achikama, syna Szafana. Wrócili wszyscy ci Judejczycy ze wszystkich miejscowości, w których byli rozproszeni, i przybyli do ziemi judzkiej, do Gedaliasza, do Mispy. I mieli bardzo obfite zbiory wina i owoców. A Jochanan, syn Kareacha, i wszyscy dowódcy wojsk, którzy stali w polu, przybyli do Gedaliasza, do Mispy. I rzekli do niego: Czy wiesz już, że Baalis, król Ammonitów, posłał Ismaela, syna Netaniasza, aby cię zamordował? Lecz Gedaliasz, syn Achikama, nie uwierzył im. Wtedy Jochanan, syn Kareacha, rzekł potajemnie do Gedaliasza w Mispie: Pójdę i zabiję Ismaela, syna Netaniasza, a nikt nie dowie się o tym. Dlaczego miałby cię zamordować, aby znów wszyscy Judejczycy, którzy skupili się

wokoło ciebie, rozproszyli się i tak zginęła resztka Judy? Lecz Gedaliasz, syn Achikama, rzekł do Jochanana, syna Kareacha: Nie czyń tego, gdyż to, co mówisz o Ismaelu, jest nieprawdą”.

Rozdział 41, od wersetu 1 do 7:

„W siódmym miesiącu przybył Ismael, syn Netaniasza, syna Eliszamy, z rodu królewskiego, jeden z dostojników królewskich, a wraz z nim dziesięciu mężów, do Gedaliasza, syna Achikama, do Mispy; a gdy tam w Mispie spożywali razem posiłek, powstał Ismael, syn Netaniasza, i dziesięciu mężów, którzy mu towarzyszyli, i zamordowali mieczem Gedaliasza, syna Achikama, syna Szafana; pozbawili więc życia tego, którego król babiloński ustanowił namiestnikiem kraju. Zamordował też Ismael wszystkich Judejczyków, którzy byli u Gedaliasza na uczcie, i wojowników chaldejskich, którzy tam się znajdowali. Następnego dnia po zabiciu Gedaliasza, gdy nikt jeszcze o tym nie wiedział, przybyli ludzie z Sychemu, z Sylo i z Samarii – osiemdziesięciu mężów z ostrzyżonymi brodami i w podartych szatach, z ciętymi ranami na ciele, a mieli ofiary z pokarmów i kadzidło w swym ręku, aby je złożyć w domu Pana. A Ismael, syn Netaniasza, wyszedł naprzeciw nich z Mispy, płacząc po drodze. A gdy ich spotkał, rzekł do nich: Chodźcie do Gedaliasza, syna Achikama! Gdy zaś weszli do miasta, zabił ich Ismael, syn Netaniasza, oraz mężowie, którzy byli z nim, i wrzucili ich do cysterny”.

Wierna resztka w ostatnich dniach Judy stała w obliczu tego samego co spotka wierną resztkę w ostatnich dniach Kościoła. Mieli oni trzy drogi do wyboru:

  1. Egipt – przedstawiający ten świat,
  2. Babilon – przedstawiający fałszywą religię,
  3. lub Bożą dłoń.

Proszę zauważcie, że Słowo Pana przyszło do Jeremiasza. Po hebrajsku słowo nazywa się dabar, co jest hebrajskim odpowiednikiem greckiego słowa logos. Jak to omawialiśmy szerzej w nauczaniu zatytułowanym: „Kiedy spalają zwój” (When They Burn the Scroll), nie oznacza to wcale: „Mam słowo, mam słowo, mam słowo”. Jest to spotkanie z Chrystusem w Starym Testamencie. Ten sam Pan Jezus, który działa w Nowym Testamencie, działa i w Starym Testamencie. Ten sam Duch Święty, który przekazuje Go nam w Nowym Testamencie, przekazywał Pana Jezusa prorokom Izraela w Starym Testamencie. Słowo, było chrystologicznym spotkaniem. Tak jak omawialiśmy to w nauczaniu z rozdziału 36 Księgi Jeremiasza, fałszywi prorocy zawsze podają ludowi „jakieś słowo”. Prawdziwi prorocy wskazywać będą zawsze na Słowo (Dabar, Logos).

Kontynuując, każdy wiedział, że Jeremiasz miał rację; wszyscy fałszywi prorocy z wielkimi mowami i „dużymi gębami” rozeszli się. Nic co przepowiadali nie spełniło się; okazali się fałszywymi prorokami. Jednak pomimo dowodów na to, że nie mieli racji, ludzie nadal im wierzyli. Księga Jeremiasza 5:31 mówi, że:

„Prorocy prorokują fałszywie ..… mój zaś lud kocha się w tym”.

Ma to zastosowanie również i dzisiaj. Mamy ludzi takich jak Michael Brown, Rick Joyner, Benny Hinn, itd. – wiecie kim oni są? – tymi, którzy prorokują fałszywie. Jednak ludzie idą za nimi w ślepym nieposłuszeństwie, a nadchodzi czas, kiedy ludzie będą żąć tego konsekwencje; nastąpi niewola. Jest to tylko resztka – jedynie resztka – która nie zazna niewoli. Ta resztka, którą widzimy w wersecie siódmym rozdziału czterdziestego, to ci, którzy składali się z najbiedniejszej ludności ziemi.

Nie oczekuj wielkich i mocnych – owe mega kościoły – nie oczekuj na chrześcijan uwikłanych w bogactwo, którzy zaplątani są w wymyślone doktryny, aby przynosić zyski materialne, nie oczekuj na te wielkie liczby, które widzisz w programach, które tak błędnie nazwane są „chrześcijańską” telewizją, jakoby ci mieli przetrwać; oni nie przetrwają. Oni wybiorą Babilon. To najbiedniejsi z ludu przetrwają. Kiedy to zacznie się dziać, Pan Bóg zadba o Swój lud, pomimo tego, że król Babilonu nigdy nie zrezygnuje ze swych planów. On chce panować i kontrolować wszystko.

Był to czas strasznego głodu; odczuwano dotkliwy brak żywności. Babilończycy naśladowali Asyryjczyków w prowadzeniu wojen oblężeniowych. Po prostu głodem zmuszali lud do posłuszeństwa. Idea braku pożywienia lub głodu, zarówno w Starym jak i w Nowym Testamencie jest tym, co prorok Amos opisuje jako „głód słuchania

Słowa Bożego”. Głód fizyczny staje się metaforą głodu duchowego. Z wersetu 12 rozdziału 40 widzimy, że dla wiernej resztki zapewnione będą bardzo obfite zbiory. Ten rodzaj kazań, które słyszy się każdej niedzieli w małych, wiernych Kościołach, ten rodzaj rozważania Pisma Świętego pod przewodnictwem wiernych chrześcijan jest coraz mniej spotykany. Są ludzie z innych Kościołów, którzy chętnie by przyszli do takich zborów lub na takie rozważania Słowa Bożego, jakich jeszcze nigdy w życiu nie słyszeli. Są ludzie, którzy zaangażowani są w ruch charyzmatyczny od 30 lat, a którzy jeszcze nigdy nie uczestniczyli w rozważaniu Słowa Bożego. Może nam się to wydawać nie do wiary, a jednak to jest prawda. Kilka wersetów wyrwanych z kontekstu i dużo emocji oraz popularnej psychologii, to cały zakres ich nauki biblijnej, którą w życiu otrzymali. Oni nawet nie wiedzą co to jest ekspozycja Pisma Świętego. W ich lekturze poza biblijnej nie znajdziecie nic więcej oprócz dodatkowej a dość popularnej psychologii oraz sztuki rozpalania emocji; oni nigdy nie czytali żadnego dobrego nauczania, jak na przykład prace A.W. Tozera.

Jakkolwiek wierni, chociaż mogą być mniejszością i mogą być najbiedniejszymi z ludu ziemi, będą mieli obfitość pożywienia. Wierni, w odniesieniu do spraw ducha, mają dużo żywności. Oni rozumieją sprawy odnoszące się do antychrysta, do dni ostatecznych oraz innych koncepcji, o których większość chrześcijan nie ma pojęcia. Większość ludzi przygotowywana jest na niewolę babilońską, a oni nawet sobie z tego sprawy nie zdają. Ale owi nieliczni, biedni, bez znaczenia, wierni – oni przetrwają. Wiedza jest siłą; większość nie ma pożywienia. Nie mają oni ludzi, którzy są w stanie uczyć ich prawdy.

Jednak ze względu na to, aby próbować zachować pokój, Gedaliasz nawołuje ludzi, aby honorowali króla Babilonu.

„Zrozumcie, musimy zaakceptować ten system; nie chcemy, żeby znowu nas deportowano. Nie chcemy znowu znaleźć się w rozproszeniu. Nie chcemy, żeby nas wywieziono; chcemy zachować to, co posiadamy, musimy więc zgodzić się płacić wymaganą daninę i płynąć z prądem tego systemu”. Mniej więcej to wydarzyło się w pierwszym wieku. Chrześcijanie znaleźli się w kłopotach nie z powodu tego, w co wierzyli, ale z powodu tego, że odmówili oddawania hołdu cesarzowi, który w tym czasie stał się odpowiednikiem króla Babilonu. Tajemnicze religie pogańskiego Babilonu stały się teraz częścią Rzymu na panteonie, a cesarz jako arcykapłan był głową tych religii. Czym król Babilonu był w czasach Jeremiasza, tym cesarz był w pierwszym wieku. To nie to w co oni wierzyli spowodowało ich problem, ale to w co nie wierzyli. „Możesz wierzyć w co chcesz, ważne, żebyś akceptował nasz program”. Zobaczymy, że takie nastawienie umysłu wzrastać będzie w dniach ostatecznych, nawet wśród wiernej resztki. Znajdą się przełożeni, którzy będą próbowali pójść na kompromis z Babilonem, mówiąc wam to, co będzie wyglądało jak duszpasterskie zatroskanie: „Ja próbuję was ochraniać. Ja po prostu próbuję zabezpieczyć to, co posiadamy, zakonserwować to, co pozostało”. Nawet wśród wiernej resztki oczekiwać możemy zorganizowanego wysiłku, aby pozostawić was w zgodzie ze status quo. Podawać wam będą bardzo przekonywujące i bardzo logiczne argumenty w tej sprawie.

Pan Bóg będzie sądził takich ludzi oraz ich motywacje; oni również nie przetrwają. Gedaliasz został nawet ostrzeżony, aby zaprzestał tego co robił, ponieważ to groziło mu utratą życia, lecz on nie chciał tego słyszeć. Nie myśl nawet przez moment, że możesz wejść w jakiś układ pokojowy z królem Babilonu. Nie myśl, że możliwe jest jakiekolwiek zawieszenie lub zaprzestanie wrogich działań. My nie możemy „żyć w zgodzie” z królem Babilonu.

Zaproszeni oni zostali do Babilonu; to był ich pierwszy wybór. Czy twój Kościół ma zamiar przyłączyć się do ruchu ekumenicznego? Czy twoja denominacja (wyznanie) ma zamiar przyłączyć się do Światowej Rady Kościołów (The World Council of Churches)? Fałszywy prorok przy końcu obejmie kontrolę nad tymi organizacjami i użyje ich do popierania antychrysta. To jest pierwszy wybór; możecie się tego spodziewać w dniach ostatecznych. Znajdą się ludzie, którzy będą próbowali argumentować oraz fałszować te sprawy: „No cóż, może ja się z nimi nie zgadzam i rozumiem, że my jesteśmy tą wierną resztką, jednak powinniśmy próbować żyć z nimi w jedności”. Jeszcze usłyszymy, że niektórzy przełożeni będą się wypowiadać w podobny sposób, lecz zapewniam was, że w końcu nie prowadzi to do niczego innego jak tylko do śmierci. Zauważcie, że zginął nie tylko Gedaliasz, ale również ci biedni i prości ludzie, którzy szli za nim – ci również zginęli. Na ich drodze zaczaiła się śmierć; nie ma pokoju z Babilonem. Co więcej, Babilon nie może się zmienić. Spójrzmy na 51 rozdział Księgi Jeremiasza. W wersecie 49, Babilon jest osądzony, musi upaść za pobitych Izraela. W wersecie 60, Jeremiasz spisuje na zwoju wszystkie klęski, które miały spaść na Babilon. W wersecie 24 widzimy, że Pan Bóg odpłaci Babilonowi za zło, które wyrządził. Jednak w wersecie 6, Jeremiasz woła:

„Uchodźcie z pośrodka Babilonu i niech każdy ratuje swoje życie”.

Innymi słowy: Uciekajcie stamtąd! Uciekajcie z tych wyznań, które uczestniczą w ekumenizmie; Bożym celem jest ich zniszczenie.

W wersecie 9 znajdujemy próbę leczenia Babilonu, lecz nie można go było uleczyć. Babilonu nie da się uleczyć!!! Zostawcie go!!! Nic nie zmieniło się od czasów wieży Babel, od czasów imperium Babilonu, od czasu opisanego w Księdze Objawienia św. Jana; Babilonu nie da się zmienić. Jednym z mitów dnia dzisiejszego jest to: Kościół rzymskokatolicki zmienił się od czasu II Soboru Watykańskiego. Dlaczego więc wszystkie dokumenty II Soboru Watykańskiego zatwierdzają Sobór w Trydencie? W Kościele rzymskokatolickim istnieją dwie doktryny: proxima fidei oraz de fide. Doktryna proxima fidei może ulegać zmianom; pogańska msza może być zmieniona z języka łacińskiego na polski, itp. Jednak doktryna de fide nie może ulegać zmianom; sama msza nie może być zmieniona, ani doktryna czyśćca lub tym podobne. Kościół rzymskokatolicki przyznaje to.

W Księdze Jeremiasza 51:17 czytamy, że głupi jest każdy człowiek, kiedy nie rozumie. Ludzie są głupi; Jeremiasz używa silnej terminologii. Poprzez całą swą Księgę, Jeremiasz wypowiada rzeczy, które brzmiałyby szorstko, gdybyśmy my mieli je wypowiadać. Używa on dwóch rożnych słów na opisanie ludzkiej głupoty i żadne z nich nie jest przyjemne. Spójrzmy na Księgę Jeremiasza rozdział 10, werset 8:

„Wszyscy co do jednego są głupi i nierozumni; niedorzecznością jest cześć oddawana drewnu”.

Jedno ze słów, którego Jeremiasz używa dla określenia „głupi” oznacza zboczenie od logiki w celu tego, aby usprawiedliwić to, co bez wątpliwości jest złem. Ludzie wiedzą, że pewne rzeczy są złe, lecz wypaczają oni logikę w celu usprawiedliwienia czynienia tego, o czym wiedzą doskonale, że jest złem, tylko po to, żeby ulżyć swemu sumieniu. Kiedy Jeremiasz mówi, że są oni głupi, nie ma on na myśli, że ludzie ci są idiotami od urodzenia, że są niedorozwinięci umysłowo lub mają jakieś defekty od urodzenia. Mówi on, że ludzie tacy świadomie wypaczają swą logikę. Dokładnie to samo widzimy, co dzieje się dzisiaj; ludzie, którzy powinni wiedzieć doskonale, nawet teologowie tacy jak J.I. Packer wypaczają swoją logikę. A jaki jest tego cel? Żeby wejść w układ z Babilonem. Lecz ci, którzy idą w ślady Gedaliasza, skończą tak samo jak Gedaliasz.

Tak więc pierwszą ofertą było pójście do Babilonu. Kontynuujmy zatem z Księgi Jeremiasza od 41:16, gdzie jest napisane:

„Wtedy Jochanan, syn Kareacha, i wszyscy dowódcy wojsk, którzy z nim byli, zebrali całą resztę ludności, którą Ismael, syn Netaniasza, uprowadził do niewoli z Mispy po zamordowaniu Gedaliasza, syna Achikama, mężczyzn- wojowników, kobiety, dzieci i eunuchów, których sprowadził z powrotem z Gibeonu”.

Jochanan nie nienawidził Gedaliasza; chciał go po prostu ostrzec, aby zaprzestał być tak naiwnym, żeby nie szedł sam na zatracenie i nie prowadził tych ludzi na taki sam los. Możecie oczekiwać, że Jochanani dni ostatecznych również będą ignorowani, tak samo jak ignorowano Jeremiasza, aż do czasu, gdy było za późno. Tak samo jak oni zrozumieli, że Jeremiasz mówił prawdę, tak samo zrozumieli, że Jochanan miał rację. W końcu jednak to, co pozostaje jest tym, co jest czyste. Widzimy tutaj proces przesiewania w akcji; nadchodzi oszustwo, lecz nawet owo oszustwo, które pochodzi z Babilonu jest częścią tego procesu przesiewania. Pan chce jedynie tych, którzy są naprawdę, naprawdę prawi.

Spójrzmy co się dzieje. Jochanan zgromadza ich i w wersecie 17 przyprowadza ich z powrotem z Gibeonu:

„I wyruszyli, i zatrzymali się w gospodzie Kimhama w pobliżu Betlejemu; zamierzali bowiem ujść do Egiptu z obawy przed Chaldejczykami, dlatego iż Ismael, syn Netaniasza, zamordował Gedaliasza, syna Achikama, którego król babiloński ustanowił namiestnikiem kraju”.

Przybyli do gospody Kimham w pobliżu Betlejem. Musimy zrozumieć, dlaczego tak uczynili. Tron Dawida był w owym czasie już utracony. Nie było już żyjącego potomka Dawida na tronie. Tęsknili oni za tym, żeby dom Dawida został odbudowany, na co zaczęli patrzyć z punktu widzenia mesjańskiego. Cały koncept Mesjasza, który zawsze był z narodem izraelskim, rzeczywiście zaczyna rozwijać się po niewoli babilońskiej. Oni wiedzieli o Mesjaszu, lecz dopiero po niewoli koncept ten zaczął się krystalizować i rozjaśniać. Rozumieli oni, że Mesjasz miał odbudować ród Dawida. Pan Bóg obiecał Żydom, że zawsze zasiadać będzie na tronie Dawidowym potomek Dawida. Obecnie albo Pan Jezus zasiada duchowo na tronie Dawida i nadchodzi dzień, kiedy będzie rządził z Jerozolimy z tronu Dawida albo Pan Bóg złamał Swą obietnicę, o czym oczywiście Pismo Święte mówi nam, że Pan Bóg nie może złamać Swej obietnicy.

Gospoda Kimham oznacza w języku hebrajskim gospoda usychania z tęsknoty (Geruth Kimham). Znajdowała się ona w pobliżu Betlejem, które było miastem Dawida, w którym dom Dawida miał swój początek. Tak więc usychają oni z tęsknoty za utraconym rodem Dawida i tęsknią za jego odnową. Dlatego zatrzymali się w Geruth Kimham. Co znajdziecie w dniach ostatecznych wśród resztki jest tym, że pójdą oni do Geruth Kimham. Dojdą oni do takiego stanu rozpaczy, że jedyną ich nadzieją będzie powrót Pana Jezusa. Zdadzą sobie sprawę, że nic nie zdoła przyprowadzić rzeczy do takiego stanu jak to było niegdyś; nic nie odnowi chrześcijaństwa do jego historycznego stanu. Nic oprócz powrotu Chrystusa. Kościół staje się gospodą usychania z tęsknoty, gdzie jedyną naszą nadzieją jest obietnica powrotu Pana Jezusa. Jeszcze ujrzymy taką rozpacz.

Jakkolwiek, wśród tej rozpaczy zaczyna przeważać praktyczna strona. Tak więc, nie chcąc iść do Babilonu, gdyż to nie zdało egzaminu – ci którzy próbowali ponieśli śmierć – następną pokusą jest pójście do Egiptu, co zgodnie z Księgą Izajasza, rozdział 30 i 31 oraz z wielu innymi miejscami w Piśmie Świętym, jest pójściem do tego świata po pomoc. Na początku Egipt był Egiptem, a Babilon był Babilonem. Nikt nie przypuszczałby w owym czasie, że Babilon mógłby również podbić Egipt. Ostatecznie, antychryst dostanie praktycznie to wszystko. Niektórzy Żydzi znaleźli schronienie w Edomie i interesujące jest to, co widzimy w Księdze Daniela, a mianowicie, że rejon ten jakoby unika niektórych rzeczy, które antychryst będzie w stanie uczynić. Z Księgi Daniela wynikać może, że rejon Petra daje pewne schronienie. Z jakiegoś powodu rejon ten nie będzie pod taką samą kontrolą antychrysta jak inne rejony. Jest to bardzo tajemnicze i ja nie potrafię tego w pełni zrozumieć. Jakkolwiek, byli Żydzi, którzy tam szukali schronienia, tam, gdzie udała się pewna wierna resztka podczas, gdy Jerozolima była oblężona. Wynikać to może z rozdziału 16 Księgi Izajasza oraz innych miejsc, że istnieje pewne przyszłe znaczenie eschatologiczne dla tego rejonu wokół Petry w Edomie. Co kilka lat, kiedy tam jesteśmy, zabieramy nasze grupy studium biblijnego do Petry w Jordanii. No, ale to już zupełnie oddzielny temat.

Przyjrzyjmy się bliżej Geruth Kimham (gospoda usychania z tęsknoty). Pod tym naciskiem, zaczyna pojawiać się chęć pójścia do świata po pomoc. To samo przytrafiło się królowi Hiskiaszowi w rozdziałach 30 i 31 Księgi Izajasza. Bali się Babilończyków, więc udali się do tego świata w poszukiwaniu pomocy. Świat, jego rządy, jego systemy sądownicze, itd. – to nie da nam żadnej ochrony w dniach ostatecznych. Jedyny powód, że jakikolwiek rząd w jakimkolwiek okresie czasu dawał ochronę praw chrześcijańskich był taki, że chrześcijanie wywierali wpływ w tych rządach. Apostoł Paweł dawał instrukcje Kościołowi, aby modlił się za tych, którzy są u władzy, nawet za pogańskiego cesarza, aby mogli wieść spokojne życie. Paweł sam zaapelował do cesarza; my również możemy to uczynić, lecz w końcu i cesarz, który jest metaforą antychrysta, sam obrócił się przeciw wczesnemu Kościołowi. Świat nie ma nic do zaoferowania, jednak rzeczy dojdą do takiego stanu desperacji, że wielu ludzi zdecyduje się pójść do tego świata.

Kontynuujmy rozdział 42, wersety 1‐6:

„Wtedy wszyscy dowódcy wojsk i Jochanan, syn Kareacha, i Azariasz, syn Hosajasza, oraz wszyscy ludzie, młodsi i starsi przystąpili do proroka Jeremiasza i rzekli: Niech nasze błaganie dotrze do ciebie! Módl się za nami do Pana, twojego Boga, za tą całą resztą, gdyż z wielkiej liczby pozostała nas tylko mała garstka, jak to widzisz na własne oczy! Niechaj Pan, twój Bóg, wskaże nam drogę, którą mamy pójść, i powie, co mamy czynić. Prorok Jeremiasz odpowiedział im, mówiąc: Dobrze. Oto ja, stosownie do waszego życzenia, będę się modlił do Pana, Boga waszego, i oznajmię wam wszystko, co Pan wam odpowie; nic przed wami nie zataję. Oni zaś rzekli do Jeremiasza: Niech Pan będzie świadkiem przeciwko nam, prawdziwym i wiernym, jeżeli nie postąpimy dokładnie według słowa, z którym cię pośle do nas Pan, twój Bóg. Czy to będzie dobre, czy złe, usłuchamy głosu Pana, naszego Boga, do którego cię wysyłamy, aby się nam dobrze wiodło, gdy usłuchamy głosu Pana, naszego Boga”.

Ta wierna resztka wie, że Jeremiasz jest prawdziwym prorokiem, a wszyscy inni, których król słuchał byli kłamcami i oszustami, którzy są teraz albo martwi albo w Babilonie. Wierny Kościół będzie zadawał pytanie: „Panie, cóż mamy czynić? Jesteśmy w tej sytuacji w gospodzie usychania z tęsknoty, oczekujemy z pragnieniem powrotu Pana Jezusa, aby ustanowił Swe królestwo – to jedyna nasza nadzieja jaką mamy. Z jednej strony nie możemy pójść do Babilonu, Panie – Ty wiesz, co stało się z tymi, którzy tego próbowali – a z drugiej strony jedyną alternatywą wydaje się być Egipt. Cóż mamy robić? Będziemy słuchali głosu Twego; uczynimy cokolwiek Pan nam powie”. Niestety, są tacy chrześcijanie, którzy w czasie ucisku powiedzą: „Uczynimy to, co Pan nam powie, jeżeli będzie się to zgadzało z tym czego chcemy”.

Księga Jeremiasza 42:7, gdzie jest napisane:

„A po upływie dziesięciu dni doszło Jeremiasza słowo Pana”.

Zauważcie, że Jeremiasz odszedł i szukał Pana, a Pan odpowiedział mu dziesięć dni później. Bądźcie ostrożni przed ludźmi, którzy myślą, że mogą chodzić wokoło prorokując i dając słowo, słyszane rzekomo od Pana, to to, to i tamto; to jest jasnowidztwem i wróżbiarstwem, a nie proroctwem. Prawdziwi prorocy nie chodzą wkoło cały czas, twierdząc, że otrzymali takie objawienie. Prawdziwi prorocy kierują ludzi ku Pismu Świętemu, a kiedy otrzymują objawienie, wówczas jest ono zawsze oparte i zgodne z Pismem Świętym. Jeremiasz szuka Boga. Liczba dziesięć, ma w Biblii duże znaczenie. Dwie liczby, czterdzieści oraz dziesięć, w Piśmie Świętym najczęściej mają do czynienia z próbą. Jak sobie przypominacie z Księgi Objawienia św. Jana 2:10, Pan Jezus mówi, że zbór w Smyrnie będzie prześladowany oraz wtrącony do więzienia przez dziesięć dni i to wydaje się odpowiadać owym dziesięciu głównym okresom prześladowań z rąk cesarzy.

I dalej, rozdział 42, wersety od 8 do 22:

„Wtedy wezwał Jochanana, syna Kareacha, i wszystkich dowódców wojsk, którzy byli z nim, i wszystek lud, od najmłodszych do najstarszych i rzekł do nich: Tak mówi Pan, Bóg Izraela, do którego posłaliście mnie, abym przedstawił mu wasze błaganie. Jeżeli osiądziecie w tej ziemi na stałe, to odbuduję was i nie zburzę, zasadzę was, a nie wyplenię, bo żałuję zła, które wam wyrządziłem. Nie bójcie się króla babilońskiego, którego tak się boicie; nie bójcie się go, mówi Pan, gdyż Ja jestem z wami, aby was wybawić i aby was wyrwać z jego ręki! I wyjednam dla was zmiłowanie, tak że on zmiłuje się nad wami i pozwoli wam wrócić do waszej ziemi. Jeżeli jednak powiecie: Nie osiądziemy w tej ziemi, nie słuchając głosu Pana, waszego Boga i mówiąc: Nie! Lecz pójdziemy do ziemi egipskiej, gdzie nie zobaczymy już wojny, nie usłyszymy głosu trąby i nie będziemy łaknąć chleba, i tam się osiedlimy, to słuchajcie słowa Pana, resztko Judy! Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Jeżeli rzeczywiście zamierzacie iść do Egiptu i pójdziecie, by tam przebywać jako obcy przybysze, to miecz, którego się boicie, tam was dosięgnie, w ziemi egipskiej, a głód, którego się lękacie, przylgnie do was w Egipcie i tam pomrzecie. I wszyscy mężowie, którzy zamierzają pójść do Egiptu, aby tam przebywać jako obcy przybysze, wyginą od miecza, głodu i zarazy, i nikt z nich nie ocaleje, i nie ujdzie nieszczęścia, które Ja na nich sprowadzę. Gdyż tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Jak rozlał się mój gniew i moje oburzenie na mieszkańców Jeruzalemu, tak rozleje się moje oburzenie na was, gdy pójdziecie do Egiptu; i staniecie się przedmiotem złorzeczenia i grozy, klątwy i urągowiska, i nie zobaczycie już tego miejsca. To Pan rzekł do was, resztko Judy: Nie idźcie do Egiptu! Wiedzcie to dobrze, że Ja was dzisiaj przestrzegałem! Gdyż sami siebie oszukujecie, bo sami wysłaliście mnie do Pana, waszego Boga, mówiąc: Módl się za nami do Pana, naszego Boga, i powtórz nam dokładnie, co każe Pan, nasz Bóg, a według tego postąpimy. Zwiastowałem wam to dzisiaj, lecz nie usłuchaliście głosu Pana, waszego Boga, w niczym, z czym posłał mnie do was. Otóż teraz wiedzcie o tym dobrze, że poginiecie od miecza, głodu i zarazy w miejscu, dokąd chcecie pójść, aby tam przebywać jako obcy przybysze”.

No cóż, poszli oni do Egiptu, więc poszli do świata. Musimy zrozumieć to, że oni nie poszli do świata, dlatego, że szukali cielesnych przyjemności Egiptu. Poszli oni do Egiptu w czasie strasznego ucisku, z lęku przed królem Babilonu. Kiedy antychryst przyjdzie, on również wywoła straszny lęk. Ci, którzy przebywać będą w Geruth Kimham (gospoda usychania z tęsknoty) będą mieli do wyboru:

Czy idziemy do Babilonu? Czy idziemy do Egiptu?

Czy idziemy do ruchu międzywyznaniowego lub po prostu do świata?

Albo, czy oddajemy się opiece Bożej i pozostajemy w Jego dłoni, tu, gdzie jesteśmy i zaufamy Bogu?

Taki wybór mieli oni oraz taki wybór przypadnie wiernej resztce dni ostatecznych: Egipt, Babilon albo Boża dłoń. Ci, którzy udali się do Babilonu ponieśli śmierć. Ci, którzy udali się do Egiptu ścigani byli mieczem oraz głodem na tym świecie. W Egipcie nie zaznamy bezpieczeństwa. Lecz Pan Bóg mówi: „Nie lękaj się króla Babilonu. Jeżeli pozostaniesz w tej ziemi, to Ja cię odbuduję, a nie zburzę. Zasadzę cię, a nie wyplenię”. Obietnice Boże są zawsze pewne i dobre, chociaż trudno jest wierzyć i ufać, kiedy wszystko wokół ciebie jest wielkim nieszczęściem: miecz, głód, król Babilonu, którego moc wydaje się być niezwyciężona. Jednak taki będzie wybór. Zarówno jak wtedy, tak i teraz będą ludzie – nawet z dobrych Kościołów – którzy dokonają złego wyboru. Jakkolwiek, oni również zostaną

ostrzeżeni.

Pójdźmy nieco dalej, do rozdziału 43, wersety 1‐3, gdzie czytamy:

„A gdy Jeremiasz wypowiedział do końca przed całym ludem wszystkie słowa Pana, ich Boga, wszystkie owe słowa, z którymi posłał go do nich Pan, ich Bóg, rzekł Azariasz, syn Hosajasza, i Jochanan, syn Kareacha, i wszyscy zuchwali i oporni mężowie do Jeremiasza: Kłamiesz! Nie posłał ciebie Pan, nasz Bóg, z poleceniem: Nie idźcie do Egiptu, aby tam przebywać jako obcy przybysze, lecz Baruch, syn Neriasza, podburza cię przeciwko nam, aby nas wydać w ręce Chaldejczyków, by nas pozbawiono życia albo uprowadzono do niewoli do Babilonu”.

Najpierw odstępczy naród oraz jego przełożeni i fałszywi prorocy odrzucili Jeremiasza, a kiedy czasy stały się tak bardzo niepewne w ostatnich dniach Judy, to nawet wśród wiernej resztki znaleźli się tacy butni ludzie, którzy odrzucili Jeremiasza. Brzmi to prawie jak sprzeczność terminologiczna. Jak mogli się znaleźć ludzie wśród wiernej resztki, którzy byli butni? Jeżeli chcesz dzisiaj zobaczyć duży bałagan, spójrz na tak zwane „duszpasterstwa wnikliwości” (discernment ministries). Ci sami ludzie, którzy dobrze rozumieją naturę oszustwa, ci którzy doskonale zdają sobie sprawę z tego, czym jest Pensacola i Toronto i czym jest ruch ekumeniczny, ci sami, którzy wiedzą, że te rzeczy są złe – ci sami, którzy rozumieją demoniczną naturę głoszenia „ewangelii sukcesu”, ci sami, którzy dobrze wiedzą co złego się dzieje – wśród szeregów tych organizacji znajdziesz ludzi dobrych i złych; rzeczywiście, znajdziesz tam takich ludzi, którzy są bardzo butni.

Jewel van der Merwe strasznie atakowany jest przez ten ruch; Bill Randles i ja również zostaliśmy zaatakowani w Anglii przez kogoś z duszpasterstwa wnikliwości, po prostu dlatego, że sprzeciwiamy się owej fałszywej nauce mówiącej, że dary Ducha Świętego jakoby ustały – cesacjonizm (po angielsku nazywa się to cessationism). Tak, są to ludzie butni. Są pewni ludzie w Australii, którzy znaleźli się pod silnym wpływem neonazistów; są oni zagorzałymi antysemitami i stają się coraz gorsi. Atakują oni Arnolda Fruchtenbauma oraz mnie, jak również i innych.

Nawet wśród resztki, uważajcie! Fakt, że ktoś rozumie naturę oszustwa, nie koniecznie oznacza, że ów człowiek jest jednym z nas. Mogą oni być członkami z naszego grona, lecz mogą być w naszym gronie dlatego, że mają swą własną agendę. My również mieliśmy w naszym duszpasterstwie w Pittsburgu pewną kobietę, która uważała, że ja byłem „wspaniały”, ponieważ mówiłem przeciwko fałszywej nauce z Toronto i temu, co tam się działo, a następnie dowiedziałem się, że była ona chrześcijańską feministką, która przyjęła ordynację od pewnego heretyka, który nazywa się Peter Michas, a który zaprzecza Trójcy Świętej. Była ona osobą niemoralną, która porzuciła swego męża dla innego mężczyzny z duszpasterstwa wnikliwości w Południowej Afryce. Pamiętajcie: szatan chce zinfiltrować tę resztkę. W Judzie, ci którzy szli z prądem, byli już w ręku szatana. Jedynie ta resztka przedstawiała jeszcze problem dla króla Babilonu. To samo jest prawdą i dzisiaj; szatan nie martwi się o to, co dzieje się wewnątrz Pierwszych Zborów Bożych (First Assemblies of God) – on już zdołał oszukać tych ludzi. Teraz chce on wcisnąć swych ludzi do waszego zboru. I zobaczycie, że to zrobi.

Jeżeli ktoś zdaje sobie sprawę z tego, co jest złe, to wcale nie oznacza to automatycznie, że taki człowiek jest prawy. W duszpasterstwie wnikliwości są zarówno dobrzy ludzie, jak i źli. Faktycznie śmiało mógłbym powiedzieć, że jest w tym ruchu taka sama liczba ludzi dobrych jak i złych. Taki jest ten świat; oni zaatakują każdego, kto prawdziwie będzie próbował ochraniać owce. Atakować będą oni Jeremiaszów i atakować będą Baruchów. Widzę jak obecnie nawet Dave Hunt jest atakowany przez ludzi z duszpasterstwa wnikliwości (discernment ministries). Widziałem jak atakują Billa Randlesa, atakują Philipa Powella, atakują Jewel van der Merwe, atakują mnie osobiście, a kim oni są? Czy są to ludzie spoza koła ruchu wnikliwości? Nie – atakowani jesteśmy przez tych ludzi, którzy są niby członkami duszpasterstwa wnikliwości. Ci ludzie są naprawdę butni.

Naprawdę powinniśmy sobie zdać sprawę z czegoś. Dobry, wierny zbór przyciągać będzie uchodźców ze wszystkich złych Kościołów wokoło. Niektórzy z tych ludzi, którzy przyjdą do waszego zboru będą całkowicie uczciwi; jednak są również inni ludzie, którzy mają swoją agendę. Sprzeciwiają się oni jakiemukolwiek autorytetowi z wyjątkiem swego własnego, jakiemukolwiek zobowiązaniu, jeżeli nie jest ono oparte na ich warunkach. Przyczepią się oni do jakiegokolwiek dobrego Kościoła, jedynie dlatego, że Kościół ten jest dla nich doskonałą platformą, z której chcą oni prowadzić swoje własne interesy. Kiedy taki Kościół przestanie dawać im to, czego chcą, wówczas zwracają się przeciw temu dobremu Kościołowi. To można zaobserwować wszędzie.

Jeżeli ktoś sprzeciwia się tym samym rzeczom, którym wy się sprzeciwiacie, wcale nie oznacza, że owi ludzie są za tym samym, za czym wy jesteście. Prawdziwe oszustwo zacznie wzrastać w dniach ostatecznych. Tak jak atakowali Jeremiasza i Barucha w ostatnich dniach Judy, tak atakują również Dave’a Hunta i Jewel van der Merwe dzisiaj. To się wydarzyło wówczas i to się dzieje dzisiaj.

Lecz spójrzmy dalej na Księgę Jeremiasza 43:5‐7, gdzie jest napisane:

„Lecz zabrał Jochanan, syn Kareacha, i wszyscy dowódcy wojsk całą resztę Judy, która powróciła spośród wszystkich narodów, dokąd zostali rozproszeni, w celu osiedlenia się w ziemi judzkiej, mężczyzn i kobiety, dzieci i córki królewskie, i wszystkie inne osoby, które pozostawił Nebuzaradan, naczelnik straży przybocznej, z Gedaliaszem, synem Achikama, syna Szafana, oraz proroka Jeremiasza i Barucha, syna Neriasza. I udali się do ziemi egipskiej, gdyż nie usłuchali głosu Pana. I przybyli do Tachpanches”.

Wydawało się, że Jochanan był wcześniej dobrym facetem. Oszustwo w dniach ostatecznych staje się jakby intrygą. We wczesnych dniach Wojny Rewolucyjnej przeciwko Brytyjczykom, jednym z najlepszych generałów George'a Washingtona był Benedict Arnold, który później stał się jednym z najlepszych generałów armii brytyjskiej walczącym przeciwko George’owi Washingtonowi.

I dalej, Księga Jeremiasza 43:8‐10:

„Wtedy doszło Jeremiasza w Tachpanches słowo Pana tej treści: Weź do rąk wielkie kamienie i w obecności mężów judzkich zakop je w ziemi u wejścia do pałacu faraona w Tachpanches. I powiedz do nich: Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Oto Ja sprowadzę Nebukadnesara, króla babilońskiego, mojego sługę, i postawię jego tron nad tymi kamieniami, które zakopałeś, i rozepnie nad nimi swój baldachim”.

Nawet Egipt znalazł się pod rządami króla Babilonu. Spójrzmy na Objawienie św. Jana 18:3, gdzie czytamy:

„Gdyż wszystkie narody piły wino szaleńczej rozpusty jego i królowie ziemi uprawiali z nim wszeteczeństwo, a kupcy ziemi wzbogacili się na wielkim jego przepychu”.

Królowie ziemi i kupcy ziemi wzbogacili się na bogactwie jego wszeteczeństwa. W dniach ostatecznych, bogacenie się narodów zależeć będzie od ich stosunków z Babilonem. Objawienie św. Jana 13:11, jest tam napisane:

„I widziałem inne zwierzę, wychodzące z ziemi, które miało dwa rogi podobne do baranich, i mówiło jak smok”.

Ziemia przedstawia Izraela, a to drugie zwierzę wychodzące z morza, przedstawia narody ziemi. A teraz przeczytajmy z Księgi Jeremiasza 44:30, jest tam napisane:

„Tak mówi Pan: Oto wydam faraona Hofrę, króla egipskiego, w ręce jego wrogów i w ręce tych, którzy czyhają na jego życie, tak jak wydałem Sedekiasza, króla judzkiego, w ręce Nebukadnesara, króla babilońskiego, który jest jego wrogiem i czyha na jego życie”.

Jeżeli Pan Bóg wydał króla hebrajskiego w ręce króla babilońskiego, o ileż szybciej wyda On króla pogańskiego? Jeżeli król Babilonu zdoła uzyskać tak wielką kontrolę w Kościele, to cóż może powstrzymać go przed objęciem kontroli nad światem? Nic. Jest to fałszywe bezpieczeństwo; śmiertelnie fałszywe bezpieczeństwo.

Kontynuujmy jednak z Księgi Jeremiasza 44:12‐14, gdzie jest napisane:

„I porwę resztkę Judy, tych, którzy postanowili pójść do ziemi egipskiej, aby tam przebywać jako obcy przybysze. Wszyscy zginą w ziemi egipskiej, padną od miecza albo zginą z głodu: mali i wielcy pomrą od miecza i głodu i staną się przedmiotem złorzeczenia, zgrozy, klątwy i urągowiska. I nawiedzę tych, którzy zamieszkają w Egipcie, tak jak nawiedziłem Jeruzalem – mieczem, głodem i zarazą. Nie ocaleje i nie ujdzie nikt z resztki Judy, która przybyła, aby zamieszkać jako obcy przybysze tam, w ziemi egipskiej, by powrócić do ziemi judzkiej, do której pragną powrócić, aby tam znowu zamieszkać, gdyż nie wrócą, z wyjątkiem nielicznych zbiegów”.

W Biblii, wracanie do Egiptu jest zawsze obrazem odstępstwa. Jeżeli ktokolwiek odwraca się od Pana i idzie do świata, wówczas Duch Święty uświadamia go, przekonuje i próbuje przyprowadzić tę osobę z powrotem. W dniach ostatecznych ma się to jednak inaczej, tylko nieliczna garstka z tych, którzy idą do świata w dniach ostatecznych zdoła powrócić. W jakimkolwiek to by nie było czasie, powracanie do Egiptu jest zawsze bardzo niebezpieczne, lecz w dniach ostatecznych, jeżeli odszedłeś od Pana, wówczas twoje szanse na powrót do Niego są bardzo nikłe. Ilu ludzi – na przykład – zostało wyleczonych z tej strasznej choroby AIDS? Szanse są podobne; zatem bardzo niewielu zdoła powrócić.

Oni mieli wybór. Babilon oznaczał śmierć oraz Egipt oznaczał śmierć. Jedynym słusznym wyborem było pozostanie w Bożej dłoni. Księga Jeremiasza 44:19 – to stanie się sporym problemem w dniach ostatecznych. Powiem wam, co będzie przedostatnim oszustwem, wiedząc, że ostatnim oszustwem będzie sam antychryst. Czy zauważyliście, że ilekroć w Objawieniu św. Jana mowa jest o antychryście, wówczas w tle występuje również kobieta? Ona jest przedostatnim oszustwem, a antychryst jest ostatecznym. A będzie nim to. Kobiety rzekły:

„A jeżeli spalamy kadzidło królowej niebios i wylewamy dla niej ofiary z płynów, to czy czynimy to bez zgody naszych mężów, że wypiekamy dla niej ciasta, z kształtu do niej podobne, i wylewamy dla niej ofiary z płynów?”

Wersety od 24 aż do 29:

„I rzekł Jeremiasz do całego ludu i do wszystkich kobiet: Słuchajcie słowa Pana, wszyscy Judejczycy, którzy jesteście w ziemi egipskiej: Tak mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Wy, kobiety, ślubowałyście swoimi ustami i spełniałyście swoimi rękami to, co mówiłyście: Chcemy spełnić nasze śluby, które ślubowałyśmy, że będziemy spalać kadzidło królowej niebios i wylewać dla niej ofiary z płynów. Dochowujcie więc gorliwie waszych ślubów i spełniajcie pilnie wasze śluby! Wszakże słuchajcie słowa Pana, wszyscy Judejczycy, którzy mieszkacie w ziemi egipskiej: Oto Ja przysięgam na wielkie moje imię – mówi Pan – że moje imię już nigdy nie będzie wzywane ustami któregokolwiek męża judzkiego w całej ziemi egipskiej i nikt nie powie: Jako żyje Wszechmocny Pan! Oto Ja pilnować ich będę ku złemu, a nie ku dobremu, i wszyscy mężowie judzcy, którzy są w ziemi egipskiej, zginą doszczętnie od miecza i głodu, a tylko nieliczni ocaleni od miecza wrócą z ziemi egipskiej do ziemi judzkiej, aby cała resztka Judy, która przyszła z ziemi egipskiej, by tam przebywać jako obcy przybysze, poznała, które słowo się sprawdzi: Moje czy ich. A to będzie wam znakiem – mówi Pan, że nawiedzę was na tym miejscu, abyście poznali, że moje słowa przeciwko wam sprawdzą się na pewno ku złemu”.

Królowa Niebios. Tytuł książki napisanej przez papieża Jana Pawła II, brzmi Totus Tuus Maria. W języku angielskim ta książka ukazała się pod tytułem: „Powierzam się tobie Mario”. On modli się do Maryi. Oddawanie czci Maryi jest według Biblii pewną formą oddawania czci boskiej. Kościół katolicki nie nazywa tego oddawaniem czci boskiej, lecz mówi, że jest to mniejszym stopniem, niż cześć oddawana Bogu i nazywa tę formę hyperdulia (oddawanie czci Matce Najświętszej). To, czego oni nie wiedzą to znaczenie hebrajskiego słowa określającego bałwochwalstwo, a jest to avodah zarah, co oznacza służyć. Przez używanie terminologii, którą używa Kościół katolicki, w zasadzie przyznają oni, że praktykują bałwochwalstwo, chociaż oni nie widzą tego w ten sposób. Jakkolwiek, gdyby oni naprawdę wiedzieli co robią, wówczas widzieliby, że to jest bałwochwalstwem – jeżeli ktoś oddaje pokłon, to staje się to aktem oddawania czci. Oni idą z tym jeszcze dalej, obsypując ją kwiatami oraz strojąc w wyśmienite szaty, kłaniając się i śpiewając Ave Maryja.

Oddawanie czci Maryi będzie wzrastało; jest ona tak zwaną pseudo‐chrystianizacją, wyrażaną kulturowo w wielu innych kultach bóstw. „Wielka jest Artemida Efeska” – pamiętacie, co wydarzyło się w Efezie w Księdze Dziejów Apostolskich? Paweł przemawiał przeciwko oddawaniu czci Artemidzie i to wywołało rozruchy. Kiedy ostrzegać będziesz przed oddawaniem czci Maryi, wówczas możesz oczekiwać odpowiedzi pełnych gwałtu i gniewu. Ona jest obecna jako ekspresja Królowej Nieba dla której będą ofiarowali ciasto. To, co rozpoczęło się od Fatimy i Lourdes, Medjugorie, Guadelupe – na całym świecie – to będzie tylko wzrastało. Góra Karmel w Izraelu jest od lat miejscem, gdzie jakoby ukazywała się Maryja. Tak się składa, że jest to ta sama góra, na której oddawano w Starym Testamencie hołd żeńskiej bogini Asztarot. Katolicy będą się wciągać w to coraz bardziej i bardziej, a zobaczycie, że znajdą się i protestanci, którzy się do tego dołączą. Już mamy ewangelicznych biskupów maszerujących w Walsingham, w Anglii, w procesjach Maryjnych. To będzie się tylko pogarszało.

Pan Bóg mówi: „Nie oddam Swej Chwały innemu”. Pan Bóg mówi: „Jest jeden pośrednik między Bogiem a człowiekiem, Jezus Sprawiedliwy”. Ich oddawanie hołdu Maryi zaprzecza tym słowom. Musimy zrozumieć, że to, co oni nazywają Maryją, nie jest prawdziwą Marią; oni tylko myślą, że to ona. Tak samo jak Mormoni, którzy nazywają siebie Kościołem Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich – lecz ich Jezus Chrystus nie jest tym, który objawiony jest nam w Biblii. Ich Jezus – zgodnie z ich nauczaniem – jest przyrodnim bratem szatana. Maryja Kościoła katolickiego nie jest tą Marią z Pisma Świętego. Ja nie mówię niczego przeciwko rzeczywistej Marii z Pisma Świętego – ona była najwspanialszą niewiastą, która kiedykolwiek żyła na świecie. Ona była matką Mesjasza, lecz ona sama ogłosiła swoją własną potrzebę Zbawiciela w jej Magnificat, w Ewangelii św. Łukasza 1:47, gdzie jest napisane:

„I rozradował się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim”.

Tak samo jak poprzez denuncjowanie „Jezusa” Mormonów, ja nie denuncjuję prawdziwego Jezusa, tak również przez denuncjowanie Maryi katolickiej, nie denuncjuję prawdziwej Marii. To, co oni mają, pochodzi prosto z Babilonu – pogańska Królowa Niebios. Kiedy wzrastać będzie kult oddawania czci Maryi, znajdą się też ewangeliczni protestanci, którzy w coraz to większej liczbie będą się do nich przyłączać, to będzie następna tendencja.

Jak to się skończy? Macie Egipt, macie Babilon lub macie Bożą dłoń. Oczywistym jest to, żeby nie udawać się do Babilonu i nie myśleć, że możliwe jest zawarcie z nim pokoju. Nie udawaj się do Egiptu, ponieważ, jeżeli tam pójdziesz, jest bardzo niewielka szansa, że będziesz mógł powrócić. Nie myśl, że uda ci się zachować swoją wiarę będąc w świecie. To nie będzie działało. Tak samo jak ci mężowie z Judy, którzy zamieszkali w Egipcie, nie mogli już wzywać imienia Pana. Obie drogi kończą się śmiercią. Możemy oczekiwać, że ludzie z duszpasterstwa wnikliwości okażą swą butę; zaatakują oni swych własnych braci z ich własnych kręgów, tak samo jak zaatakowany został Jeremiasz i Baruch. Znajdziecie ludzi, którzy przewodzili w walce przeciwko oszustwu, tak jak Jochanan, który później jednak obrócił się przeciwko innym z ich kręgu. Dlaczego? Ponieważ odchodzą oni do świata. Możemy być pewni, że tak będzie.

Możemy oczekiwać, że kult oddawania czci Maryi wzrastać będzie nie tylko wśród rzymskich katolików i tych z Kościoła prawosławnego, ale nawet wśród tak zwanych protestantów; nawet wśród ewangelicznych protestantów. Już obecnie mamy katolików‐charyzmatyków, którzy modlą się „językami” do Maryi. Te rzeczy będą się dziać coraz częściej. Lecz jaki jest końcowy wynik tego wszystkiego? Co się stanie z nami, którzy pragniemy pozostać w Geruth Kimham (gospoda usychania z tęsknoty), którzy tęsknimy za powrotem Pana Jezusa? Co mówi Pan Bóg do tych, którzy nie pójdą do Egiptu, którzy nie pójdą do Babilonu oraz do tych, którzy nie będą spalać kadzidła Królowej Niebios? „Jeżeli osiądziecie w tej ziemi na stałe, to odbuduję was i nie zburzę, zasadzę was, a nie wyplenię”.

W końcu, Pan Bóg mówi Jeremiaszowi te słowa w rozdziale 45, werset 5:

„A ty żądasz dla siebie rzeczy wielkich? Nie żądaj! Bo oto sprowadzę nieszczęście na wszelkie ciało, mówi Pan, lecz tobie daruję twoje życie jako zdobycz wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz”.

Nie oczekuj zbyt dużo na tym miejscu. Ja zawsze próbowałem wychowywać swoje dzieci z następującą filozofią na życie: planuj swoją przyszłość, lecz nie polegaj na swoich planach.

Nie szukaj wielkich rzeczy dla siebie. Jeżeli Pan Bóg daje tobie wielką służbę, chwała Panu! Lecz nie szukaj tego – patrz, aby przetrwać. Jeżeli Pan Bóg daje tobie pewien sukces materialny, niech ci to nie uderzy do głowy – używaj tego dla chwały Pana, lecz nie szukaj tego i nie goń za tym. Dąż do tego, aby przetrwać.

Jak szybko może nastąpić krach na giełdach? Jak szybko może na Bliskim Wschodzie wybuchnąć wojna termojądrowa? Jak szybko garstka terrorystów z bronią biologiczną do własnej dyspozycji, może zmieść z powierzchni ziemi połowę ludności Sydney albo Nowego Jorku, myśląc, że jest to dżihad (święta wojna)?

Nie, moi ukochani, my zachowamy nasze życie jako zdobycz.

„Jeżeli osiądziecie w tej ziemi na stałe, to odbuduję was i nie zburzę”. Mówi Pan.

„Nie lękaj się króla Babilonu, bo Ja jestem z tobą, aby cię zachować i wybawić cię z jego ręki”. To jest Jego obietnica. †††


By David Passmore September 7, 2026
The US midterm elections are around the corner and the results could have profound effects on US foreign policy concerning Israel. Much has been said about this vote being a referendum on Trump's unpopular war with Iran. But it can equally be said to be about Trump's other foreign policy engagements that are viewed rather more favourably like the overthrow of Maduro in Venezuela and his replacement with a pro-American regime. With Israel the picture is less clear. It used to be a given that Israel enjoyed bipartisan support on the Hill. You could count on the fingers of one hand the number of politicians opposed to supporting Israel - the occasional fringe Democrat representing a singular Michigan constituency with a high Arab origin demographic, or a rare odd ball Republican preaching strict isolationism. This dynamic has shifted quickly in the last decade. The Democrats have all but abandoned any inclination of a pro-Israel position. Even establishment figures like Chuck Schumer have been pressured to side with the Party's radical left wing. With 60-80% of Democrats now anti-Israel, Israel can no longer rely on Jewish Democrats to oppose anti-Zionism or antisemitism. The most outspoken Democratic member of the Senate advocating a pro-Israel position, Senator John Fetterman of Pennsylvania is being pressured to resign and leave the party even by Pennsylvania's Jewish Governor Shapiro and Soros sponsored Philadelphia Prosecutor Krasner. This is happening concurrently with mass endorsement from 170 leading Hollywood Jewish actors writing a letter of support for Mark Ruffallo - despite his antisemitic comments naming Jewish investors supporting a Hollywood studio mega merger as being associated with apartheid genocide. However most shocking, were the comments by Michigan Attorney General Dana Nessel who stood before an audience of Jewish Democrats last weekend telling them they may need to sacrifice the safety, and even the future, of their own people in exchange for saving the rest of humanity. Such rhetoric is contrary to basic human instincts of survival and self-preservation. If any other nation were suggested this course of action, I wonder what their response would be? On the Republican side the foreboding sense of an altering course towards Israel no longer seems so distant. The anti-Israel faction in the Republican party led by Tucker Carlson, Candace Owens and Nick Fuentes are now being supported by Vice President Vance. Jewish kingpins in the Trump Administration such as Witkoff and Kushner have been tied to business dealings in N.Y. with the Muslim Brotherhood controlled Qatari government through its business holdings. Should Republicans lose control of the Senate while Democrats take the House, Israel could find itself having to drastically re-access its relationship with Washington. We wouldn't see an immediate break in ties. American military, intelligence, technological and strategic cooperation with Israel is too integrated into the core of US institutions and corporations that would take a protracted period to dismantle. However, the power of Congress is in no way feeble. Congress controls funding, foreign-assistance legislation, sanctions, arms-related legislation and, perhaps most importantly, the political milieu in which an administration operates. A Democratic House combined with a Senate no longer controlled by Republicans could place enormous pressure on Trump to alter his attitude towards Israel. Practically this could entail demanding further accountability from Israel over military operations in Gaza, and the West Bank Settlers causing civilian casualties and property damage. Military aid could face more conditions or restrictions, but an immediate cutoff is unlikely. Israel has historically depended upon the presumption that regardless of who was President, there would be a robust enough bipartisan coalition in Congress to prevent a major deterioration in the relationship. Now the opposite appears true. Israel is taking the gamble of solely relying on a friendly President like Trump getting elected to maintain cordial relations. With the erosion of even much of Jewish American support for Israel and the hijacking of the Democratic party by a pro Islamist socialist left seen in Mamdani and others, Israel is forced to confront the inescapable reality that the last strong bastion of support for it is the Republican Party's evangelical base. But even younger voters in this key demographic are beginning to question support for Israel. The hostility displayed by the Haredim in Jerusalem and elsewhere against Christians including evangelicals, is to say the least counter-productive to the national interest. To attack the one friend Israel has left with a proven track record of loyalty and is vital to pro-Zionism internationally, is particularly detrimental to the national interest. It is Iran with its Mahdiist interpretations of jihad and sharia as a religious ideology that drives its hatred of Israel and the USA, and The West, to the detriment of the interests of the majority of the Iranian populace who want non hostile co-existence.  Such religious fanaticism and ideologically fuelled hatred ought not be given place in Israeli Judaism. It too, will generate adverse consequences for the majority of Israelis, including religious moderates, who desire an ongoing friendship with Evangelical Christians whose theology is not one of anti Semitism, but of proven Philo-Semitism and pro Zionism.
By David Passmore August 21, 2026
Don't bite the hand that feeds you - Irish hypocrisy towards Israel Rubin Rothler LLB, LLM Amongst European nations, Ireland in recent years has gained the reputation as being the leading anti-Zionist country. The Irish Republic has never been favourably inclined to Israel. It only established an Embassy in Tel Aviv in 1996. In poll after poll the vast majority of the Irish public have indicated hostility towards Zionism and strong support for Palestinian Statehood. The curious aberration to this is that in British Ruled Northern Ireland support is demarcated along sectarian lines. Catholic Republican areas predictably tend to ardently support the Palestinian cause, while Protestant Unionist communities are overwhelmingly pro-Israel. Perhaps some credence can be given to sentiments of traditional Catholic antisemitism hardwired into the Irish psyche as contributing towards this disposition. It was certainly odd that the Irish government promptly sent a delegation to the Nazi German Ambassador in Dublin to convey condolences after news of Hitler's suicide broke at the end of WW2. But more concretely if you were to ask the average Irish protester on a pro-Palestine march the basis of their empathy for the Palestinian cause, they would point to the ostensible parallels between the Irish experience of fighting for independence from British colonial oppression to the plight of Palestinians living under Israeli occupation. Further remonstrations on a diplomatic level concern the actions of the IDF interreacting with Irish Peace Keepers in Southern Lebanon that have caused the deaths of several Irish Peace Keepers over the decades in friendly fire incidents. Ireland has contributed the most peace keepers to this mission per capita and the government has condemned Israel for these deaths that they view as avoidable. This animosity towards Israel is unbalanced. There are reasons to consider that Ireland and Israel have a shared experience of national liberation. Both countries fought the British in the pursuit of independence. Both countries made great efforts to resurrect their ancient languages for modern wide scale use. Both the Irish and Jews form major diaspora communities in New York. Despite all this Ireland ranks as Israel's second largest export market after the US. The preponderance of Israeli exports to Ireland comprises electronic integrated circuits, micro-assemblies, and tech manufacturing components. American multinational colossal tech corporations like Intel are substantially engrossed in this trade through the chain of supply. Ireland and Israel are hubs for design and manufacture of high-tech hardware components for US corporations. So, due to the nature of the most prosperous and competitive sectors of their respective economies, Israel and Ireland are inextricably bound in bilateral trade ties. Resolutions from the Irish government to impose sanctions on West Bank originating produce is merely perfunctory rhetoric. Such actions amount to a drop in the bucket in terms of impact to overall trade. The stark reliance of Ireland on advanced Israeli aviation equipment recently caused a spectacle when Ireland's new government jet struggled to land in heavy fog due to it being ordered without an advanced Israeli made navigation system. This was directly due to a short-sighted government decision not to buy Israeli military technology. There is a marked disparity between the official position of the Irish government designed for domestic public consumption and the economic policies that it actually pursues towards Israel. The government is acutely aware that the US is massively invested in the Irish economy and they don't want to do anything to jeopardise this. Washington demands that their enterprises in Dublin are intertwined with operations in Israel. The Irish government dare not even prevent US military supply flights refuelling at Shannon Airport on their way to Tel Aviv. The Irish government knows that times change and now the gripping social issue is the anti-immigrant/anti-Islam popular street protests. Soon the anti-Israel protests could become a mere side show only really promoted by Sinn Fein given the pressing ramifications of mass migration. So, in the meantime certain politicians will rile against the occupation, purported genocide and pass paltry sanctions against insignificant produce from the West Bank. All the while making hand over fist in money with the Israelis where it really matters in tech.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore July 31, 2026
The Tide Has Changed Rubin Rothler LLB, LLM The America that Netanyahu touched down on is a changed America. The death of Lindsey Graham represents a changing of the guard. Graham was a staunch Israeli ally who will most probably become an increasingly rare breed in Washington. Sixty percent of Americans now hold a unfavourable view of Israel which politicians are finding difficult to ignore. It was once unthinkable to believe that New York City with such a strong Jewish electoral base and influence on all sectors of economic and cultural life would have a mayor that is so hostile to Israel to such an extent that he is calling for the arrest of its Prime Minister. From all accounts Netanyahu was cordially welcomed at the White House. The official press release stated that the talks were constructive. What is more telling is what was left unsaid particularly concerning the proposed sale of F35's to Israel's new regional adversary -Turkey. Trump is keen to find a swift resolution to the Iran War, while Netanyahu is opposed to a premature departure. When the US and Israel initiated their attacks on Iran over five months ago, Trump and Netanyahu appeared united in the War's goals and purpose. But as the protracted conflict has staggered to topple the Iranian regime fractures have emerged. Much has been said about the imminent political realities both leaders face. The Republicans could take a big hit in the November midterm elections should the war continue and global energy markets be negatively impacted. Netanyahu is anxious to demonstrate a big win to the Israeli public with the upcoming October election. In Israel, the Iran War is not viewed in isolation, but rather as an extension of the response to the colossal disaster of the October 7th massacre. Netanyahu must rehabilitate his reputation as a competent steward of national security having had the greatest loss of civilian life in an attack happening under his watch. Aside from the Iran issue, Trump is being pressured by Erdogan to insist upon Israeli withdrawal from Syrian territory pre-emptively seized by Israel following the toppling of Assad. Trump has also indicated disapproval of the extent of continuing Israeli measures against Hezbollah in southern Lebanon, questioning the proportionality employed. Netanyahu is not in an envious position. Throughout his tenure and political career, he lauded his ability to engage successfully with the American public by zealously advocating Israel's position. Yet under his government Israel's reputation has plummeted in the US. Trump may be the last US President to extend such overwhelming bilateral support to Israel. The days of politicians like Lindsey Graham are fast ending. While John Fetteman and Marco Rubio appear to be remaining more solid, even some of the most warmly inclined leading Republican and Democrat voices like Donald Trump and Rahm Emanuel have nuanced their support for Israel. The tide has shifted and will at best level off if not continuing to shift further.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore July 24, 2026
The Saudi Nuclear Deal: An attempt to alter the Regional Balance of Power Rubin Rothler LLB, LLM The initiative to develop a civilian nuclear program in Saudi Arabia with US assistance isn't new. There were concrete plans discussed towards these ends during the first Trump Administration. The recent announcement to actualize this deal follows the geo-political regional tumult in the wake of the Iran War. Several dimensions of motivation underlie the US decision. An overarching US strategic agenda is to keep the Saudis firmly in the American sphere of influence. Washington knows all too well that the Chinese and Russians are eager to offer their nuclear technical assistance to the Saudis in order to draw them closer to their camp. On a personal note, the nuclear agreement is a significant achievement for Bin Salaman. The Saudis have long had designs to diversify their energy supplies. Having a civilian nuclear program also adds prestige to Saudi Arabia as an emerging market economy. For the US, a monopoly on contracting companies for the requisite construction offers lucrative economic opportunities. Although the Civilian Nuclear deal does not allow the enrichment of Uranium, the Saudis will be in a position to do so if Washington gives the green light. This will act as a counterbalanced threat hanging over the Iranians. After the recent flare up of renewed fighting with Iran due to their lack of adherence to the moratorium of understanding, something had to budge in Trump's estimation. A reconfiguration of the power balance in the Gulf by introducing the potential of Saudi Arabia to be able to acquire nuclear weapons shifts the dynamic and places further pressure on Iran to strictly abstain from nuclear proliferation. Despite Israeli concerns about the agreement, Trump sought to assuage their alarm by making it contingent upon Saudi Arabia normalizing relations with them. Given the inherently unstable nature of an autocratic Saudi regime Israel views a diplomatic relationship with the Saudis as being on precarious footing in the long term. Israel is already forced to contend with the implications of one nuclear armed Muslim state - Pakistan and it will further weaken its own deterrent capability if another similarly capable hostile neighbour were to emerge in the future. The roles of Turkey and Qatar in all this foray are a wild card. Officially Turkey is served under the NATO nuclear umbrella for defence that is subject to US control. However, its civilian nuclear program remains in its infancy. Now with the Saudi deal, Erdogan may be inclined to exert pressure on the US to help accelerate his own nuclear program. Just as Erdogan's efforts to acquire F35 fighter jets from the US greatly disturbed Israeli military planners, a heightened Turkish nuclear ability will intensify this fear. Qatar views itself as pursuing its own independent foreign policy that has managed to remain rather neutral during the current war, thereby escaping the ire of Iran's strikes on US regional assets. Overall, the Qatari government has grown closer to the Turkish vision for the region and so likely isn't particularly amiable to the Saudi agreement. Ultimately the Saudi deal is a gamble. Many will see it as throwing more fuel on the fire which will further imperil the tinder box region and heighten tensions. But Trump finds himself at a continuing impasse with a stubborn regime in Tehran that is leveraging their geographic hold on the straits of Hormuz to inflict damage on the global energy markets. Iranian strikes upon US Arab regional allies have underscored the de facto alliance between Israel and the Arabs against Iran and its Shia proxies. The US hopes to use the Saudi nuclear deal as a means of making this alliance official by having Saudi Arabia joining the Abraham Accords as a pre-condition.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore July 14, 2026
Circling the wagons Ruben Rothler LLB, LLM Israel is a society riddled with tension and division. It is sociologically, if not politically miraculous that a country drawing Jews from all over the world is able to exist at all. The army affords a degree of integration as a melting pot. But this is only a marginal source of national unity in the overall scheme of things. More so are the myriads of external threats that face this small country. In the former generation the Ashkenazi (Jews of European descent) - Sephardic (Jews of Oriental descent) divide was far more pronounced. The dominant Ashkenazi establishment held the reins of political and economic power which was resented by the Sephardim. However, due to a combination of inter-marriage and political accommodation much of the chasm that separated these distinct groups was forged. Menachem Begin (an Ashkenazi politician) in 1970 successfully ran on the Likud Party ticket with a campaign that brought Sephardic Jews under his conservative political umbrella. Later the immigration of Russian Jews following the end of Communism would add a whole new dimension to the Israeli demographic milieu. The younger generation of these immigrants tended to adapt well to Israeli society and contributed much to the economy. The wider division in Israeli society that crosses ethnic lines concerns that between religious and secular Jews. This can be further bifurcated to the clash between the secular and specifically ultra-orthodox Jews (Haredim) as distinguished from the national religious Jews (Dati Leumi). The Secular and the Religious generally part on what they envisage a Jewish State to entail. Religious Jews desire the State to strictly adhere to the stipulations of Jewish Law (Halacha), while at present Halakhic influence is largely limited to certain areas of Family Law concerning Jewish citizens. Wider considerations of promoting a socially conservative political agenda would also be forefront amongst the religious mindset broadly. Secular Jews view the imposition of such proposed measures as a serious infringement of their civil rights. With regard to the Haredim, the bone of contention looms larger, in that this group is fundamentally opposed to participating in society at large. This is acutely manifested in diminished contribution to the work force and a refusal to be conscripted into the army. The 2023 judicial reform protests posed a significant threat to social civil order. The nation appeared to be bitterly divided into two opposing camps. This split reflected broader divisions concerning visions of how the country should be governed. The judicial reforms would have weakened the Supreme Court's ability to render the Executive branch accountable. However, the Supreme Court was also accused of using its considerable powers to promote a socially liberal agenda. Left wing secular Israelis tended to oppose the proposed reforms while those on the right (which included the majority of Religious Jews) supported the reforms. Every weekend droves of protesters were brought onto the streets causing major disturbances to traffic. The polarising nature of this impasse threatened the future of Israeli democracy. It was the October 7th attack that brought a swift end to this public debate and civil strife. The nation instinctually united in response to this common existential threat. The judicial reforms were shelved for a future point when the urgent security threats subsided. However, as the war dragged on the enduring issue of Haredi refusal to conscript into the army became more pronounced. Mounting casualties combined with ever increasing manpower demands to field troops on the multiple theatres of action on which the IDF is engaged has depleted the ranks, and the army is now in much need of fresh conscripts. Haredi belligerent refusal to participate in the pressing national defence has escalated from being a political debate to a matter of very practical vital importance. Overall we can observe that the challenges to national unity in successive generations since the establishment of Israel has recurrently been ameliorated by the common necessity of defence towards outside threats. Most recently we can see this happening with regard to the global anti Semitism and anti-Zionism that has been raging since the October 7th atrocities. These hostile attitudes have paradoxically acted as a force which promotes nationalism and a sense of national cohesion in Israel that otherwise might not functionally exist.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore July 8, 2026
A Divided Nation Rubin Rothler LLB, LLM The Haredi community has had a complicated, paradoxical relationship with the State since its founding. Rooted in a Talmudic precept that the Jews are forbidden to resettle the land of Israel en masse by force before the coming of the Messiah, the secular democratic State of Israel presents itself as blasphemous by its mere existence. Yet due to practical considerations such as the need to obtain funding for its religious academies the Haredi leadership reached a settlement with the State's founders that exempted Haredi men from being conscripted for military service. This was at a time when the Haredi population in Israel was relatively small. Over the past decades this demographic ballooned until the point that soon the majority of Jewish children in Israel will be born into Haredi families. Such a situation is clearly unsustainable. Recently the Knesset's (Parliament's) Haredi parties have pressured their coalition partners in government to codify Torah Study as part of the Country's Basic Laws. This was purposefully done to elevate the status of their institutions to be on parity with service in the IDF. Israel is yet to promulgate a written Constitution, so legislation classed as a Basic Law holds Constitutional status for all intents and purposes. These moves by the religious parties represent a back door power grab to enshrine in law very significant hurdles to prevent the enlistment of Haredi men. The burden of Israel's defence is comparatively massive for a country its size and it is vastly disproportionately shouldered by the secular population. Until now there have been political initiatives to conscript the Haredim. But given the huge manpower shortages emerging in the wake of near continual conflict on multiple fronts since the events of October 7th this matter has become urgent and not merely a theoretical discussion of what is fair and equitable. It is important to draw a distinction between the Haredim and national religious Jews (Dati Leumi). The Haredim adhere to a lifestyle entirely committed to observance of Jewish Law and Talmudic study. This is embraced to the exclusion of gainful employment and participation in wider society. They are either outrightly opposed to Zionism or consider themselves non-Zionist. Conversely, followers of the national religious movement in Israel although being observant of Jewish law and learning would alongside this pursue secular professions. Furthermore, they are ardently Zionist and disproportionately serve in IDF combat units. This is often done within the framework of a program called Hesder Yeshiva that combines religious learning with military service. Efforts to cater a similar model for accommodating Haredi participation in the IDF have so far failed to make substantial gains. Such measures designed to override Haredi objections to service based upon modesty concerns by strict segregation of the sexes in these specially formed units have failed to appease the Haredi leadership. For them, any form of military service is considered a dereliction of their duty to fully devote themselves to a Torah lifestyle. They argue that their Talmudic learning and prayers are in itself a form of national service and act to protect the Jewish people spiritually from enemy attack. It is as if two parallel societies exist within Israel. And the trajectory of separation between the two is only growing. The Haredim are cloistered away in their Yeshivas, immersed in lives devoted to adhering to the stipulations of Jewish law. While the particulars of actually running the State is left to the Secular. The Haredim desire all the benefits of subsidizing their lifestyle without contributing to society. What we really have going on here at source is two profoundly different and opposing ideological visions of what is important in life and what is the purpose of a Jewish State. At the State's founding these divergent perspectives were more manageable. Ben Gurion only had to contend with one religious party –the National Religious Party. Later in 1970 Begin aligned with the NRP to form a coalition government that also brought Sephardic Jews under the Likud umbrella which had the effect of bringing unity to the country by bridging the Ashkenazi-Sephardi divide. However, over time Israeli politics has seen a proliferation of religious parties, gaining further leverage as king brokers in forming governments due to the proportionate representation voting system which secular Israelis not uncommonly view as political blackmail. (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
P
By Mea Fredrickson June 23, 2026
New Paragraph
By David Passmore June 22, 2026
THE CAPTION AT THE HEAD OF THE POSTER IMAGE FOR THE MOVIE ‘DISCLOSURE DAY’ BOLDLY DECLARES ‘WE DESERVE TO KNOW’ Indeed, we do need to know the truth. But will we find it in Stephen Spielberg’s new movie ‘Disclosure Day’? Could it just as well be entitled ‘DECEPTION DAY’? In an interview with USA Today Spielberg says that evidence of non-human contact has become “overwhelming” to him. He has suggested that his film could raise significant theological questions for Christians. But will it? For us Christians - No, not on our watch! The movie raises no questions for those who accept the proven accuracy of God’s Word, the Bible. The film, which is capturing the imagination of the public, only confirms exactly what scripture tells us about what are in fact extra-dimensional beings. ALIENS OR FALLEN ANGELS? God inhabits the heavenly realm along with a vast array of angels. Because Lucifer, a created angel, wanted to usurp God as ruler of the universe, he was expelled to another realm outside of our time and space, along with one third of the angels who rebelled with him. These fallen angels manifest themselves as demons who can appear on earth and disappear at will. Spiritual hosts of wickedness exist in heavenly places, wherever this realm is, it is not the place where God dwells. ARE ALIENS BENEVOLENT? In the movie, the ‘aliens’ are portrayed as friendly beings who want to help mankind in a time of crisis. If the aliens are really demons, not visitors from outer space, this is a dangerous delusion. Whitley Striber in his book ‘Communion’ writes on encountering ‘aliens’; ‘I felt an indescribable sense of menace. Whatever was there seemed so monstrously ugly, so filthy, so dark and sinister. Of course they were demons. They have to be.’ Many others have reported similar malevolent experiences. During the movie, Daniel claims to have had an encounter with extra-terrestrials during which he received a special gift of empathy, which is regarded by him as the ultimate superpower. However, there is only One who completely understands our human frailty. We read this concerning Jesus: ‘For we do not have a high priest who is unable to empathise with our weaknesses, but we have one who has been tempted in every way, just as we are - yet he did not sin.’ (Hebrews 4 v 15). Jesus said: “Come to me, all you who are weary and burdened, and I will give you rest.” (Matthew 11 v 28) END TIMES DECEPTION Before he was crucified, Jesus warned his disciples about these last days in which we are living. The first words he used in this context were: “Watch no one deceives you. For many will come in my name saying, ‘I am the Christ,’ and will deceive many.” Deception was top of the list! Later, the Apostle Paul wrote about these days: ‘The coming of the lawless one is according to the working of Satan, with all power, signs, and lying wonders, and with all unrighteous deception among those who perish, because they did not receive the love of the truth, that they might be saved.’ (2 Thessalonians 2 v 9) Have you received the love of the truth? Have you received Jesus who is the way, the truth and the life? If not, you are in great danger. Perilous times are here and they are only going to get worse as man turns more and more away from his maker. Things will only change when Jesus returns soon to establish his own Kingdom on earth, where justice and peace will rule. JESUS, OUR ONLY HOPE! The Bible says all human beings are sinners. The message of Jesus is simple; repent and believe the good news, that God wants humanity, his highest creation, to be reestablished in relationship with him. His plan was simple: to give his life in unconditional love for every human being that has and ever will live, by shedding his blood on a Roman cross. In doing this, we can receive forgiveness of sins. Our old life will then be buried with him, giving us new life with the hope of an eternal future of true peace, love and joy, with freedom from pain and tears. Why ignore such a great gift of salvation? If you do, your fate will be sealed for eternity in hell, which is a real place without God, and thus without love, to face only eternal consequences of punishment. We condemn ourselves to such a fate. REPENT AND BELIEVE THE GOSPEL BEFORE IT’S TOO LATE! Jesus loves you and asks that you repent and believe in him. It would be the best and safest decision of your life! If you commit your life to him, he will give you a new heart, you will be a new person inside. You will also gain a new desire for all that is right and true. And his Holy Spirit will give you an ability to discern the lies of the age we are living in. ‘For God so loved the world, that he gave us his only son, that whosoever believes in him, will not perish, but have eternal life.’ (John 3:16) FINALLY, A RECOMMENDATION  All that is described in this leaflet has been open, in the light for millennia. On the other hand, the theory of extra-terrestrial life has been hidden in darkness, awaiting ‘Disclosure Day’. Which would you prefer to believe, the Word of God, or the word of Stephen Spielberg? I made my choice years ago, and have never regretted it! If this message has spoken to you, just call upon Jesus in a short prayer. Confess to him that you are a sinner in need of salvation. Ask him in sincerity to forgive you and to fill you with his Holy Spirit. You will then become what the Bible describes as being ‘born again’. (John 3 v 7) Then you need to seek a Bible believing church where you can be baptised and become part of a group of believers who can help you get to know Jesus more and more fully. “And you shall know the truth, and the truth shall make you free” (John 8 v 32)
By David Passmore June 20, 2026
Prayer request for Teerth Sond Petitioned Prayer-Supplication/Personal Prayer/ Collective Prayer/Thanks Giving Prayer Our Dear brethren in Yeshua, my family & myself Teerth request your prayers in The Spirit that the latest drugs Ramicirumab & Pacilitaxel will destroy the cancer cell in the Authority Of The Lord Yeshua in The Power of The Holy Spirit. Targeted Petition: Please stand with us in prayer & fasting; The Lord will target the 2cm legion & that it will be cast out of my Liver in the love (agape), compassion, kindness, grace, mercy of God. I do not deserve it because of me- but By His Stripes we are healed for His Glory. This will allow the main operation to go ahead (which should have been done 18 months ago). Step by Step in the leading of The Holy Spirit and the in the Lord Step by Step, as our beautiful sister Beryl said, has worked on my Spiritual man- thank you Lord for waking me up. Lord raise me up for your glory forever because of your love to me, the family & fellowship- an unworthy sinner saved by your grace & love. Email sent to my Oncologist & my Local MP: Greetings Natasha & Dr Mano Joseph Hope All Is Well Thank you for our meeting today. At our meeting we discussed my MRI & CT scans which were done in May 2026. We discussed the operation on my oesophagus which I believe is the best option. (This should have been done 18 months ago). My Kidney operation will be done- non evasive- Lord willing within the next month. Will you be talking to Mr Chacravaty about this? The liver must be targeted first- this is wisdom and the latest radiotherapy treatments available- proton therapy-radiotherapy atezolizumab and bevacizumab sorafenib lenvatinib regorafenib cabozantinib durvalumab and tremelimumab At the meeting we discussed the next CT & MRI scans to be held end off July. Wouldn't it be to better to have them in August so by then I've had 4 full treatments on the latest medication. Also we have Zolbetuximab on compassionate usage- all glory to The Lord. After all the past wrongs I have no doubt now Dr Joseph you will pursue the best for me and family. Dear brethren- King Manasseh, David, Hannah, The Church For Peter, James, The Lord Jesus Christ for example made petitions onto the Lord. We pray as one body to cast off the illness in the Power of The Holy & The Authority Of Yeshua. The Great Physician who came for the ill. To lay out raised hands 🙌🏽 upon the head of our Lord. ABBA/Daddy/Lord in your mercy have mercy on us. Love you all in Yeshua our Lord & God. Teerth, Family & Fellowship