The Sons of Zadok - Polish

April 3, 2025

Scripture: Ezekiel 44

Being misled is one thing, but misleading others _ either being cognizant of the error, or teaching error out of out own ignorance doesnt matte

Zacznijmy czytanie od Dziejów Apostolskich, rozdział 2:

„A gdy nadszedł dzień Zielonych Świąt, byli wszyscy razem na jednym miejscu. I powstał nagle z nieba szum, jakby wiejącego gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, gdzie siedzieli. I ukazały się im języki jakby z ognia, które się rozdzieliły i usiadły na każdym z nich. I napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch poddawał. A przebywali w Jerozolimie Żydzi, mężowie nabożni, spośród wszystkich ludów, jakie są pod niebem; gdy więc powstał ten szum, zgromadził się tłum i zatrwożył się, bo każdy słyszał ich mówiących w swoim języku. I zdumieli się, i dziwili, mówiąc: Czyż oto wszyscy ci, którzy mówią, nie są Galilejczykami? Jakże więc to jest, że słyszymy, każdy z nas, swój własny język, w którym urodziliśmy się? Partowie i Medowie, i Elamici, i mieszkańcy Mezopotamii, Judei i Kapadocji, Pontu i Azji, Frygii i Pamfilii, Egiptu i części Libii, położonej obok Cyreny, i przychodnie rzymscy, zarówno Żydzi jak prozelici, Kreteńczycy i Arabowie – słyszymy ich, jak w naszych językach głoszą wielkie dzieła Boże. Zdumieli się wtedy wszyscy i będąc w niepewności, mówili jeden do drugiego: Cóż to może znaczyć? Inni zaś drwiąc, mówili: Młodym winem się upili. Na to powstał Piotr wraz z jedenastoma, podniósł swój głos i przemówił do nich: Mężowie judzcy i wy wszyscy, którzy mieszkacie w Jerozolimie! Niechże wam to będzie wiadome, dajcie też posłuch słowom moim. Albowiem ludzie ci nie są pijani, jak mniemacie, gdyż jest dopiero trzecia godzina dnia, ale tutaj jest to, co było zapowiedziane przez proroka Joela:

I STANIE SIĘ W OSTATECZNE DNI, MÓWI PAN, ŻE WYLEJĘ DUCHA MEGO NA WSZELKIE CIAŁO I PROROKOWAĆ BĘDĄ SYNOWIE WASI I CÓRKI WASZE, I MŁODZIEŃCY WASI WIDZENIA MIEĆ BĘDĄ, A STARCY WASI ŚNIĆ BĘDĄ SNY; NAWET I NA SŁUGI MOJE I SŁUŻEBNICE MOJE WYLEJĘ W OWYCH DNIACH DUCHA MEGO I PROROKOWAĆ BĘDĄ. I UCZYNIĘ CUDA W GÓRZE NA NIEBIE, I ZNAKI NA DOLE NA ZIEMI, KREW I OGIEŃ, I KŁĘBY DYMU. SŁOŃCE PRZEMIENI SIĘ W CIEMNOŚĆ, A KSIĘŻYC W KREW, ZANIM PRZYJDZIE DZIEŃ PAŃSKI WIELKI I WSPANIAŁY. WSZAKŻE KAŻDY, KTO BĘDZIE WZYWAŁ IMIENIA PAŃSKIEGO, ZBAWIONY BĘDZIE” – Dzieje Apostolskie 2:1-21

I dalej.

„Mężowie izraelscy! Posłuchajcie tych słów: Jezusa Nazareńskiego, męża, Którego Bóg wśród was uwierzytelnił przez czyny niezwykłe, cuda i znaki, jakie Bóg przez Niego między wami uczynił, jak to sami wiecie, gdy według powziętego z góry Bożego postanowienia i planu został wydany, Tego wyście rękami bezbożnych ukrzyżowali i zabili; ale Bóg Go wzbudził, rozwiązawszy więzy śmierci, gdyż było rzeczą niemożliwą, aby przez nią był pokonany. Dawid bowiem mówi o Nim:

MIAŁEM PANA ZAWSZE PRZED OCZAMI MYMI, GDYŻ JEST PO PRAWICY MOJEJ, ABYM SIĘ NIE ZACHWIAŁ. PRZETO ROZWESELIŁO SIĘ SERCE MOJE I ROZRADOWAŁ SIĘ JĘZYK MÓJ, A NADTO I CIAŁO MOJE SPOCZYWAĆ BĘDZIE W NADZIEI, BO NIE ZOSTAWISZ DUSZY MOJEJ W OTCHŁANI I NIE DOPUŚCISZ, BY ŚWIĘTY TWÓJ OGLĄDAŁ SKAŻENIE. DAŁEŚ MI POZNAĆ DROGI ŻYWOTA, NAPEŁNISZ MNIE BŁOGOŚCIĄ PRZEZ OBECNOŚĆ TWOJĄ.

Mężowie bracia, wolno mi otwarcie mówić do was o patriarsze Dawidzie, że umarł i został pogrzebany, a jego grób jest u nas aż po dzień dzisiejszy. Będąc jednak prorokiem i wiedząc, że MU BÓG ZARĘCZYŁ PRZYSIĘGĄ, IŻ JEGO CIELESNY POTOMEK ZASIĄDZIE NA TRONIE JEGO, mówił, przewidziawszy to, o zmartwychwstaniu Chrystusa, że NIE POZOSTANIE W OTCHŁANI ANI CIAŁO JEGO NIE UJRZY SKAŻENIA. Tego to Jezusa wzbudził Bóg, czego my wszyscy świadkami jesteśmy; wywyższony tedy prawicą Bożą i otrzymawszy od Ojca obietnicę Ducha Świętego, sprawił to, co wy teraz widzicie i słyszycie. Albowiem nie Dawid wstąpił do nieba, powiada bowiem sam:

RZEKŁ PAN PANU MEMU: SIĄDŹ PO PRAWICY MOJEJ, AŻ POŁOŻĘ NIEPRZYJACIÓŁ TWYCH PODNÓŻKIEM STÓP TWOICH.

Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem uczynił Go Bóg, Tego Jezusa, Którego wy ukrzyżowaliście. A gdy to usłyszeli, byli poruszeni do głębi i rzekli do Piotra i pozostałych apostołów: Co mamy czynić, mężowie bracia? A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w Imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego. Obietnica ta bowiem odnosi się do was i do dzieci waszych oraz do wszystkich, którzy są z dala, ilu ich Pan, Bóg nasz, powoła. Wielu też innymi słowy składał świadectwo i napominał ich, mówiąc: Ratujcie się spośród tego pokolenia przewrotnego. Ci więc, którzy przyjęli słowo jego, zostali ochrzczeni i pozyskanych zostało owego dnia około trzech tysięcy dusz. I trwali w nauce apostolskiej i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. A dusze wszystkich ogarnięte były bojaźnią, albowiem za sprawą apostołów działo się wiele cudów i znaków. Wszyscy zaś, którzy uwierzyli, byli razem i mieli wszystko wspólne, i sprzedawali posiadłości i mienie, i rozdzielali je wszystkim, jak komu było potrzeba. Codziennie też jednomyślnie uczęszczali do świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali pokarm z weselem i w prostocie serca, chwaląc Boga i ciesząc się przychylnością całego ludu. Pan zaś codziennie pomnażał liczbę tych, którzy mieli być zbawieni” – Dzieje Apostolskie 2:22-47

Niewielki i oczekujący, zdradzony i przelękniony

W synagogach, w Dniu Pięćdziesiątnicy, czytana jest Księga Rut, opowieść o Żydzie biorącym oblubienicę z pogan. Jest to żydowskie Święto Tygodni – Chag Szawu’ot – z Księgi Leviticus rozdział 23. Jest to drugie ze świąt pielgrzymich, gdy Żydzi przybywali z całego świata, aby celebrować to święto, i gdy Księga Rut jest odczytywana w synagogach.

Jednak ten szczególny Dzień Pięćdziesiątnicy, był jak żaden inny. Był tam bardzo mały liczebnie Kościół, składający się wówczas z niewielkiego odsetka populacji Żydów, którzy mieszkali w ziemi Izraela. Prawdopodobnie, było nie więcej niż pięciuset oddanych naśladowców Jezusa, i możemy jedynie mieć pewność, że tylko stu dwudziestu z nich było naprawdę niestrudzonych w swoim oddaniu. Jak tylko zaczynamy zawężać ten krąg: to najpierw mamy apostołów, potem siedemdziesięciu uczniów, stu dwudziestu, a potem pięciuset lub coś około – bardzo mały liczebnie Kościół. Ale Kościół Dnia Pięćdziesiątnicy, był Kościołem oczekującym na coś, co się miało wydarzyć. Oczekiwał na namaszczenie. Namaszczenie to hebrajskie słowo miszchah (החָשְׁ מִ), a greckie słowo chrisma (χρίσμα).

Był to Kościół, który nie został namaszczony. Nawet więcej, był to Kościół, który został zdradzony. Nie został po prostu zdradzony przez jakichś wrogów, którzy udawali przyjaciół, został zdradzony przez ludzi wywodzących się spośród nich.

Opisując Judasza w Nowym Testamencie, Jezus przemawiał słowami proroka Starego Testamentu, mówiąc:

„Nawet przyjaciel mój, któremu zaufałem, który jadł mój chleb, podniósł piętę przeciwko mnie” – Psalm 41:10 (tłumaczenie z Biblii Warszawskiej)

„Nawet mój przyjaciel, któremu ufałem i który chleb mój jadł, podniósł na mnie piętę” – (tłumaczenie z Biblii Tysiąclecia)

„Ten, kto spożywa chleb Mój, podniósł na Mnie piętę swoją” – Ewangelia św. Jana 13:18 (tłumaczenie z Biblii Warszawskiej)

„Ten, który spożywa wspólnie ze Mną ten sam chleb, podniósł na Mnie swoją piętę” – (tłumaczenie z Biblii Warszawsko-Praskiej)

Judasz został nazwany przyjacielem Pana.

Istnieją dwa rodzaje ludzi, którzy będą bardzo blisko Jezusa: ludzie, którzy naprawdę Go kochają oraz ludzie, którzy są odstępcami, zbłądzili. To właśnie dzieje się podczas Ostatniej Wieczerzy. Apostoł, którego Jezus miłował, spoczywał na Jego piersi z jednej strony, ale z drugiej strony znajdował się Judasz. Jezus zawsze pozostawi te dziewięćdziesiąt dziewięć owiec, aby szukać tej jednej.

Odstępcy oraz bardzo uświęceni chrześcijanie mają coś wspólnego. Odstępcy podlegają ciągłemu przekonaniu ze strony Ducha Świętego, aby pokutować, powrócić do Niego. Jezus nie opuszcza odstępców, to oni Go porzucają. On daje Judaszowi miejsce honorowe, a podając mu umoczony kawałek chleba podczas Ostatniej Wieczerzy, daje mu znak akceptacji, nakłaniając, aby pokutował. Ze strony Ducha Świętego, odstępcy są ciągle przekonywani, aby pokutowali. Ale bardzo uświęceni chrześcijanie mają problem tego samego rodzaju. Oni również są bardzo blisko Jezusa, ale im bliżej ktoś znajduje się Światła, to tym bardziej widzi brud i źdźbła, których wszyscy inni ludzie nie dostrzegają. Bardzo uświęceni chrześcijanie, zazwyczaj nie mają zbyt wysokiego mniemania o sobie, ponieważ są zbyt blisko Jezusa, aby dać się tym zwieść.

Wczesny Kościół został zdradzony przez jednego ze swoich, przez jednego ze swoich, który był jednym z przywódców, był on wybrany ręką samego Pana.

Drugą cechą charakterystyczną tego Kościoła jest to, że jest taki mały, niewielki, jeśli chodzi o procent żydowskiego społeczeństwa oraz drży i jest przerażony. Jego przywódcy obawiają się. Jezus umarł za nich – dał im obietnicę – ale mimo tego, jego przywódcy obawiali się. Kościół się bał. Był bardzo mały. Inni ludzie byli pochłonięci własną religią, ale Kościół nie tylko nie był namaszczony, ale został też zdradzony, był bardzo mały i bał się. I jego przywódcy obawiali się. Nie ma wątpliwości, że ten Kościół był Kościołem, który nie miał mocy, nie miał namaszczenia i został wydany, ale oto nagle wydarzyło się coś spektakularnego.

Wylanie Ducha Świętego

Aby to zrozumieć, należy najpierw zrozumieć żydowskie tło święta Chag Szawu’ot. Piotr zaczyna przemawiać o:

„Wylaniu”. W Biblii, różne płyny reprezentują Ducha Świętego w różnych przejawach. „Nowe wino” – to radość Ducha Świętego w uwielbieniu, oddawaniu chwały. Olej – w języku hebrajskim – szemen, to namaszczenie Duchem Świętym. Ale koncepcja wody deszczowej – świeżej, czystej wody deszczowej – która jest wylana, to majim chajim, czyli woda żywa. W Ewangelii św. Jana 4:10-14 Jezus mówi, że to „On da wody żywej”, ale nieco dalej, w tej samej Ewangelii, mówi On czym jest ta woda żywa:

„A to mówił o Duchu, Którego mieli otrzymać ci, którzy w Niego uwierzyli” – Ewangelia św. Jana 7:39

Różne płyny nauczają o Duchu Świętym w różnych przejawach.

Zatem to wylanie wywodzi się z języka związanego z deszczem, aby nauczać o wylaniu Ducha Świętego. Cała ta koncepcja pochodzi z wielu miejsc w Starym Testamencie, jednym z nich jest szczególny werset z Księgi Izajasza, a jest tam napisane tak:

„Gdyż wyleję wody na spieczoną ziemię i strumienie na suchy ląd; wyleję Mojego Ducha na twoje potomstwo i Moje błogosławieństwo na twoje latorośle” – Księga Izajasza 44:3 (tłumaczenie z Biblii Warszawskiej)

„Bo wyleję wody na pragnącego, a potoki na suchą ziemię; wyleję Ducha Mego na nasienie twoje, i błogosławieństwo Moje na potomki twoje” – (tłumaczenie z Biblii Gdańskiej)

Wylanie wody znajduje odniesienie w wylaniu Ducha Świętego.

W Izraelu, mamy wczesne i późne deszcze. Odpowiada to wylaniu Ducha Świętego z początku Kościoła oraz przy końcu czasów. Gdy to się dzieje, to rezultatem jest przygotowanie przez wiosenne deszcze wiosennych żniw oraz przez jesienne deszcze przygotowanie jesiennych żniw. Oczywiście ma to swój odpowiednik duchowy.

Rabini nauczają nas, że Tora – Prawo – została dana Mojżeszowi podczas tego samego święta, Święta Tygodni czy Święta Pięćdziesiątnicy. Warto zauważyć, że wtedy, gdy Duch Święty został dany podczas tej rocznicy nadania Mojżeszowi Prawa, coś się wydarzyło, a mianowicie, gdy Prawo zostało nadane na górze Synaj to 3000 osób zginęło, ale gdy Duch Święty został dany, to 3000 zostało uratowanych, zbawionych. Łaska jest większa niż przekleństwo Prawa; jedno cofa drugie. Łaska cofa przekleństwo Prawa. Społeczeństwo było pod przekleństwem, ale to wylanie Ducha Świętego miało moc złamać to przekleństwo i przynieść żniwo.

Kto zostaje namaszczony?

Ale spójrzmy, kto zostaje namaszczony. Czy to Kościół zostaje namaszczony? NIE, to nie on. To NIE Kościół zostaje namaszczony. Spójrzmy na Dzieje Apostolskie 2:32-36. Kto zatem został namaszczony?

„Tego to Jezusa wzbudził Bóg, czego my wszyscy świadkami jesteśmy; wywyższony tedy prawicą Bożą i otrzymawszy od Ojca obietnicę Ducha Świętego, sprawił to, co wy teraz widzicie i słyszycie. Albowiem nie Dawid wstąpił do nieba, powiada bowiem sam:

RZEKŁ PAN PANU MEMU: SIĄDŹ PO PRAWICY MOJEJ, AŻ POŁOŻĘ NIEPRZYJACIÓŁ TWYCH PODNÓŻKIEM STÓP TWOICH.

Niechże tedy wie z pewnością cały dom Izraela, że i Panem i Chrystusem uczynił Go Bóg, Tego Jezusa, Którego wy ukrzyżowaliście” – (tłumaczenie z Biblii Warszawskiej)

„Tegoć Jezusa wzbudził Bóg, czego my wszyscy jesteśmy świadkami. Prawicą tedy Bożą będąc wywyższony, a obietnicę Ducha Świętego wziąwszy od Ojca, WYLAŁ TO, co wy teraz widzicie i słyszycie. Albowiemci Dawid nie wstąpił do nieba, lecz sam powiada:

RZEKŁ PAN PANU MEMU, SIĄDŹ PO PRAWICY MOJEJ, AŻ POŁOŻĘ NIEPRZYJACIOŁY TWOJE PODNÓŻKIEM NÓG TWOICH.

Niechajże tedy wie zapewne wszystek dom Izraelski, że Go Bóg i Panem, i Chrystusem uczynił, Tego Jezusa, Któregoście wy ukrzyżowali” – (tłumaczenie z Biblii Gdańskiej)

To JEZUS został namaszczony, NIE Kościół.

To, na czym opierał się tutaj Piotr, to Psalm 133. Aby zrozumieć Pięćdziesiątnicę, musimy przeczytać Psalm 133.

„O, jak dobrze i miło, gdy bracia w zgodzie mieszkają!”

(A teraz zwróćmy uwagę na to …)

„Jest to jak cenny olejek na głowie, który spływa na brodę, na brodę Aarona, sięgającą brzegu jego szaty” – Psalm 133:1-2

Aaron jest arcykapłanem. List do Hebrajczyków mówi nam, że arcykapłan Aaron jest symbolem Jezusa. W Liście do Hebrajczyków, to On jest naszym Arcykapłanem. Olejek zostaje wylany na głowę Aarona przez Mojżesza, i spływa z głowy na ciało, po barkach, ramionach, wzdłuż tułowia aż do stóp.

Aby otrzymać olejek na dłoniach, stopach, ramionach, tułowiu, musimy znajdować się poniżej głowy. Jednym z powodów, dla których Ciało Chrystusa nie zostaje namaszczone w dzisiejszych czasach jest to, że nie znajduje się Ono pod zwierzchnictwem Chrystusa, ale jest pod zwierzchnictwem człowieka. Możemy mieć bardzo zręczne ręce, bardzo sprawne stopy, ale są one bezużyteczne, jeśli nie są przymocowane do ciała. A ciało jest bezużyteczne, jeśli nie jest połączone z głową. Namaszczenie zostaje wylane na Pana Jezusa. Jeśli Ciało Chrystusa nie znajduje się pod Jego zwierzchnictwem, to nie będzie namaszczone.

Jedność w Duchu

Ale jest coś jeszcze. Co dzieje się po tym, gdy Kościół zostaje namaszczony? Wszyscy pozostawali razem, byli jednej myśli, jednej woli. Co mówi Psalm 133:1?

„O, jak dobrze i miło, gdy bracia w zgodzie mieszkają!” – (tłumaczenie z Biblii Warszawskiej)

„O, jak dobrze i miło, gdy bracia w jedności trwają” – (tłumaczenie z Biblii Warszawsko-Praskiej)

Jest tu mowa o jedności w Duchu. Jeśli nie ma jedności w Duchu, to nie ma namaszczenia. Innym powodem, dla którego dzisiaj nie ma namaszczenia w Ciele Chrystusa, jest to, że nie ma jedności w Duchu, jest natomiast jedność według człowieka. Duch Święty w języku hebrajskim to Ruach HaKodesz – Duch Świętości. Nie może istnieć jedność Ducha, jeśli brakuje świętości.

Głęboko wierzę w dary Ducha Świętego, zawsze wierzyłem i sam ich doświadczałem. Ale jest to jedną z moich najczęstszych skarg (ponieważ wierzę, że jest to również skarga Samego Pana Boga), że poziom cielesności i światowości jest znacznie wyższy wśród zielonoświątkowców i charyzmatyków aniżeli wśród baptystów, braci plymuckich czy fundamentalistów. Ze wszystkich Kościołów wymienionych w Biblii, to nie legalistycznym Galacjanom, także zwolennikom przestrzegania prawa jako drogi do usprawiedliwienia, czy też zdezorientowanym Tesaloniczanom, należało przypomnieć o Duchu Świętym, ale właśnie charyzmatycznym Koryntianom. Jest to również prawdą i dzisiaj. Nie ma jedności w Duchu, jeśli jest brak świętości.

Pierwsze przykazanie to:

„Jam jest Pan, Bóg twój … nie będziesz miał innych bogów obok Mnie” – Exodus 20:2-3

A drugie przykazanie w oryginale, w języku hebrajskim, to:

„Nie czyń sobie podobizny rzeźbionej czegokolwiek, co jest na niebie w górze, i na ziemi w dole … nie będziesz się im kłaniał i nie będziesz im służył …” – Exodus 20:4-5

W północnej Anglii jest wielu ludzi, którzy są narodzonymi na nowo chrześcijanami wybawionymi ze środowisk rzymskokatolickich. Oni wyszli z kościoła widząc prawdę Ewangelii, widząc, że to, czego ich nauczano i o czym mówiono, aby w to wierzyli, nie jest tym, czego nauczał Jezus. Gdy ktoś klęka przed posążkiem zapalając świece, a także modli się do zmarłych, to jest tu mowa o hebrajskim wyrażeniu oznaczającym „duchy rodzinne, duchy przewodnie, wieszcze” [w polskich Bibliach przetłumaczone jako „wywoływacz duchów”, proceder karany śmiercią, patrz Leviticus 20:6.27 – przyp. tłum.]. Jest to akt bałwochwalstwa oraz zabobon. Jest to absolutnie odrażający grzech.

Powiedzenie komuś w imię chrześcijańskiej jedności, że może nadal praktykować grzech, to nic innego jak powiedzenie homoseksualiście, który zostaje zbawiony, że może pozostać homoseksualistą, albo alkoholikowi, który zostaje zbawiony, aby nadal pił, ale to jest dokładnie to, co się dzieje. Nie ma namaszczenia, ponieważ, aby zostać namaszczonym należy być pod zwierzchnictwem Chrystusa, a nie zwierzchnictwem ludzi, którzy nauczają rzeczy sprzecznych z nauczaniem Chrystusa.

Po drugie, ciało musi być zjednoczone. Ale Duch Święty – jedność w Duchu – jest Duchem Świętości. Gdy występuje jawna niemoralność, praktykowane jest jawne bałwochwalstwo w imię chrześcijańskiej jedności, to mamy problem.

Czytałem książkę Wielce Szanownego1 George’a Careya. (Co jest „prawe”, a co jest „czcigodne” to kwestie, których nie będę zgłębiał. To nie moje zadanie).

1 Right Honorable – tytuł, którym tradycyjnie zwracano się do członków parlamentu, rządu w wybranych krajach Wspólnoty narodów [ang. Commonwealth realm] uznających zwierzchnictwo brytyjskiego monarchy; dosłownie: „prawy, czcigodny, honorowy”. [przyp. tłum.]

Niemniej jednak, jego książka nosząca tytuł The Meaning of Orders, jest nawołaniem tej osoby, która twierdzi, że jest narodzonym na nowo chrześcijaninem, do zjednoczenia z Kościołem z Rzymu. Ci, którzy zostali zbawieni jako rzymscy katolicy doskonale wiedzą, że jest im wmawiane, iż opuścili jedyny, prawdziwy Kościół. Dopóki ktoś nie uda się do spowiedzi i nie powróci do Matki Rzymu, to zmierza prosto do piekła. Z punktu widzenia Kościoła rzymskokatolickiego, można zaakceptować innych – w cudzysłowie – protestantów, choć oni nie zdają sobie z tego sprawy, że idą do piekła. Zatem, z jednej strony tenże Kościół mówi im, że zmierzają prosto do piekła, ponieważ go opuścili, zaś z drugiej strony, przywódcy w kościołach ewangelicznych, w różnych denominacjach, JEDNOCZĄ SIĘ z tymi ludźmi z Kościoła rzymskokatolickiego, wchodząc tym samym w praktyki bałwochwalstwa. I jak myślisz, dlaczego nie ma namaszczenia?

Duch Prawdy

Ale On nie jest tylko Duchem Świętości, On jest także Duchem Prawdy.

Istnieją dwa rodzaje podziału. Jeden rodzaj podziału nie jest od Boga, drugi rodzaj podziału jak najbardziej pochodzi od Boga. Podział, który NIE JEST OD BOGA to taki podział, który dzieli między sobą biblijnie wierzących chrześcijan, natomiast podział, który JEST OD BOGA to taki, który oddziela BIBLIJNIE WIERZĄCYCH chrześcijan od tych, którzy BIBLIJNIE NIE WIERZĄ. Albo co gorsza, takich, którzy MÓWIĄ, że tak wierzą, ale ich życie pokazuje coś zupełnie innego. On jest Duchem Prawdy, On NIE JEST Duchem błędu, przekłamania.

Nikt nie może budować jedności w Duchu w oparciu o błąd czy przekłamanie!

Kiedy widzimy ludzi, którzy twierdzą, że jesteśmy zbawiani przez sakramenty, powinniśmy modlić się do zmarłych, odpokutujemy za swoje grzechy w czyśćcu – gdy TO jest nauczane i widzimy narodzonych na nowo chrześcijańskich przywódców, którzy przytakują, że to jest właściwe, aby tak wierzyć i powinniśmy być jedno z tymi ludźmi, to jest to duch błędu, przekłamania; TO NIE JEST DUCH PRAWDY. Paweł mówi, że będzie rozdwojenie między wami, aby wyszło na jaw, którzy wśród was są prawdziwymi chrześcijanami.

„Zresztą, muszą nawet być rozdwojenia między wami, aby wyszło na jaw, którzy wśród was są prawdziwymi chrześcijanami” – 1 List św. Pawła do Koryntian 11:19 (tłumaczenie z Biblii Warszawskiej)

„Gdyż muszą być podziały pośród was, aby ci wiarygodni mogli stać się widocznymi między wami” – (tłumaczenie z Nowej Biblii Gdańskiej)

Biblia mówi, że SĄ rozłamy, które pochodzą od Boga. Jezus powiedział tak:

„Czy myślicie, że przyszedłem, by dać ziemi pokój? Bynajmniej, powiadam wam, raczej rozdwojenie” – Ewangelia św. Łukasza 12:51 (tłumaczenie z Biblii Warszawskiej)

„Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam” – (tłumaczenie z Biblii Tysiąclecia)

„Przypuszczacie, że przyszedłem dać pokój dla ziemi? Nie, mówię wam, tylko podział” – (tłumaczenie z Nowej Biblii Gdańskiej)

„Czy myślicie, że przychodzę po to, by ustanowić pokój na ziemi? O nie, mówię wam – raczej skłócenie” – (tłumaczenie z Biblii Warszawsko-Praskiej)

Widzę to samo w Irlandii, co widziałem i w Izraelu. Gdy Żyd zostaje zbawiony, to mówi mu się: „Zdradziłeś swój naród”, ponieważ w żydowskiej świadomości, chrześcijaństwo jest tak bardzo kojarzone z antysemityzmem, pogromami, inkwizycją oraz holokaustem. „Zdradziłeś swój naród. Stałeś się jednym z tych, którzy mordowali twoich przodków”. W Irlandii jest tak samo. Gdy rzymski katolik zostaje zbawiony, jest to postrzegane w ten sam sposób. „Stałeś się protestantem. Teraz należysz do tych ludzi, którzy doprowadzili do klęski głodu (tzw. Potato Famine) oraz dopuścili się zbrodni wojennych w Cromwell, a także ludobójczych zbrodni wojennych purytanów – ludzi, którzy podzielili naszą ziemię”. Jest on postrzegany jako zdrajca swojego narodu.

Bardzo trudno osobie żydowskiego pochodzenia, która zostaje zbawiona, wyjaśnić swojej rodzinie różnicę między

„biblijnie wierzącym” chrześcijaninem, a tym, co myśli jego rodzina na temat tego, kto jest chrześcijaninem. I bardzo trudno rzymskiemu katolikowi – w szczególności w Irlandii – wyjaśnić swojej rodzinie różnicę między

„biblijnie wierzącym” chrześcijaninem, a tym, co ONI sądzą na temat tego, kto jest „biblijnie wierzącym” chrześcijaninem, kto dla nich jest protestantem.

Znam pewną historię z Belfastu, stolicy Irlandii Północnej, gdzie dziewczyna z Kościoła rzymskokatolickiego została zbawiona. Zaczęła uczęszczać do kościoła Assemblies of God – kościoła zielonoświątkowego, a kiedy ksiądz się o tym dowiedział, to powiedział jej, że jeśli nie powróci do „świętej matki kościoła”, to będzie miała do czynienia z IRA.

On jest Duchem Prawdy, On nie jest Duchem błędu, przekłamania. Nikt nie może oprzeć jedności w Duchu na błędzie. Nie mówię tutaj o drugorzędnych doktrynalnych kwestiach, które istnieją między nami. Mówię o zasadniczych kwestiach: o tym, w jaki sposób jesteśmy zbawieni, o autorytecie Słowa Bożego, o definicji grzechu. Jeśli to nie jest poddane Głowie, to nie ma namaszczenia spływającego na Ciało. A jeśli Ciało nie jest zjednoczone w Duchu, to nie będzie namaszczone.

To samo dzisiaj

Spójrzmy na Kościół dzisiaj. Co mamy? To samo, co w Dniu Pięćdziesiątnicy. W Anglii, w niedzielę, średnio 1,2% ludzi chodzi do kościoła. Większość z nich stanowią rzymscy katolicy, którzy wierzą, że opuszczenie mszy jest grzechem śmiertelnym. Wydaje się, że święta takie jak „Dzień Matki”, „Niedziela Pamięci”2, Boże Narodzenie oraz Wielkanoc jedynie podciągają w Anglii ogólne statystyki w górę do około 8% miesięcznie, ale to tylko 1,2% społeczeństwa, które udaje się do kościoła danej niedzieli i większość z nich nie jest zbawiona. Stanowimy bardzo nieliczną mniejszość, podobnie jak pierwsi chrześcijanie.

Po drugie, mamy bardzo, bardzo niewielką moc. Bardzo niewielką realną moc.

Po trzecie, my również zostaliśmy zdradzeni, a zostaliśmy zdradzeni przez tych, których zaliczamy do naszych przywódców.

Byłem baptystą – baptystą, który wierzył w dary Ducha Świętego, ale nadal byłem baptystą. Musiałem opuścić Kościół baptystyczny, ponieważ mój własny Kościół sprzeciwił się wraz ze mną kierownictwu Baptist Union (Związku Baptystów), które weszło w ruch ekumeniczny, aby zjednoczyć się z Kościołem rzymskokatolickim oraz liberalnymi kościołami protestanckimi. Przeciwstawiłem się temu. Znam wielu, wielu ludzi w Kościele baptystycznym, którzy doskonale wiedzieli, że było to absolutnie niewłaściwe posunięcie, aby wchodzić w ekumeniczny mariaż, ale obawiali się w związku z tym „narobić zamieszania”. Bali się cokolwiek o tym powiedzieć.

Istnieje pewna organizacja o nazwie The Church’s Ministry to the Jews (Służba Kościoła skierowana do Żydów). Jest to organizacja ewangelicko-anglikańska. Gdy ludzie z tejże organizacji dowiedzieli się, że arcybiskupem Canterbury będzie ewangelik, to byli tym zachwyceni. Myśleli: „To jest to, wygraliśmy! Alleluja! Dziękujemy Ci Panie za takiego wiernego, wiernego przywódcę!” No i ten „wierny przywódca” został arcybiskupem Canterbury.

Wystąpił w radio wraz z naczelnym rabinem potępiając głoszenie Ewangelii Żydom, wycofał swój patronat nad kościelną służbą skierowaną do Żydów i stał się całkowicie przeciwny głoszeniu Ewangelii narodowi Jezusa. Paweł powiedział, że Ewangelia skierowana jest najpierw do Żydów i oni będą sądzeni jako pierwsi, jeśli jej nie przyjmą (List św. Pawła do Rzymian 1:16), ale arcybiskup mówi: „Nie”. Nawet liberałowie nie posunęliby się aż tak daleko. Jest to ten sam człowiek, który napisał książkę mówiącą nam, abyśmy powrócili pod zwierzchnictwo Rzymu.

2 Memorial Sunday – niedziela pamięci, brytyjski dzień upamiętniający wkład brytyjskich wojsk oraz służb cywilnych podczas dwóch wojen światowych oraz późniejszych konfliktów, przypada w drugą niedzielę listopada. [przyp. tłum.]

Około 2000 ewangelicko-anglikańskich duchownych podpisało petycję z prośbą o zaprzestanie oddawania czci obcym bogom w kościołach anglikańskich, takich jak Katedra Canterbury, gdzie zbierali się razem tybetańscy mnisi (mnisi lamaistyczni, którzy wierzą, że Dalajlama jest wcieleniem Boga3), afrykańscy szamani, bramińscy kapłani hinduizmu, muzułmańscy imamowie, ortodoksyjni rabini i cała reszta; wszyscy razem wraz z duchowieństwem anglikańskim oraz rzymskokatolickim w Katedrze Canterbury. „Nie” – odpowiedział ten na nowo narodzony chrześcijański przywódca – „Szanuję wszystkie religie”. W 1 Liście św. Pawła do Koryntian rozdział 10 oraz w Deuteronomium rozdział 32, inni bogowie to „demony” (greckie – daimonia, δαιμόνια, hebrajskie – szedim, םידִשֵׁ ). „Nie” – mówią nasi przywódcy – „My szanujemy inne religie”. Dlaczego nie ma przebudzenia? Dlaczego nie ma namaszczenia? Powyższe jest jakimś wyobrażeniem o tejże „jedności”. Zastanówcie się nad tym, co się dzieje.

W Anglii, jeden na trzech mężczyzn był notowany przez policję – skazany w sprawie karnej – jeszcze przed ukończeniem 30. roku życia. Jeden na trzech! W centrach miast jest to co drugi, a w pewnych osiedlach komunalnych jest to powyżej trzech czwartych. Jedna trzecia wszystkich dzieci rodzi się poza związkiem małżeńskim. W niektórych miejscach – takich jak Liverpool – są to dwie trzecie i jest to społecznie akceptowane. Wskaźnik przestępczości gwałtownie rośnie. W samej tylko Anglii, każdego roku notuje się ponad dwa miliony włamań do samochodów. Ale proceder ten rośnie w tempie 32% rocznie. Oto co tam się dzieje. To społeczeństwo jest pod ścianą. Ale POWODEM, dla którego to społeczeństwo jest pod ścianą jest fakt, że ludzie, których Bóg powołał, aby zapobiegli jego zderzeniu ze ścianą, nie są namaszczeni. Dlaczego nie są namaszczeni? Ponieważ zostali zdradzeni, ponieważ boją się oraz nie są zjednoczeni. Przynajmniej nie zjednoczeni w Jezusie.

Ludzkie sposoby

Wielu ludzi powymyślało sobie wszelkiego rodzaju sposoby na rozprawienie się z tym problemem. Nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie wyglądał przez okno i twierdził, że wszystko jest w porządku. Miasto Wigan w Anglii ma najlepszą drużynę rugby na świecie. Nie ma nic złego w rugby, jest to dobry sport. Ale w każdą niedzielę ten stadion, na którym odbywa się mecz i to za każdym razem, będzie wypełniony ludźmi. Nie ma nic złego w rugby, jest to dobry sport, ale jest to tylko sport. Nie będzie miał znaczenia za milion lat. Te dzieciaki z osiedli komunalnych, z których jedna trzecia skończy w więzieniach, ONE będą miały znaczenie za milion lat.

Gdyby odbywał się koncert heavy metal’owej rockowej kapeli, która otwarcie przyznaje się do czczenia szatana, to bilety zostałyby wyprzedane. Gdybyśmy mieli klub ze striptizem, to miejsce to byłoby wypełnione odwiedzającymi. Ale gdy mamy kościół, który nie głosi prawdy, jednak twierdzi, że jest Kościołem, to nie jest ani lepszy ani gorszy od klubu ze striptizem czy koncertu heavy metal’owej kapeli czy jeszcze czegoś innego. Jest wiele sposobów, w jaki ci ludzie próbowali zdobyć to namaszczenie, którego jak twierdzą, wszyscy potrzebujemy.

Ruch charyzmatyczny w Anglii ma ponad 25 lat. Spójrzmy, czy jest tam jakieś namaszczenie? Gdzie jest to przebudzenie? Zostałem zbawiony w trakcie PRAWDZIWEGO PRZEBUDZENIA. Widziałem czym jest przebudzenie! Widziałem dziesiątki tysięcy, setki tysięcy zbawianych hipisów. Totalnie tam ćpaliśmy, łapaliśmy choroby weneryczne i zostaliśmy radykalnie odmienieni mocą Jezusa, I TO Z DNIA NA DZIEŃ!!! Widziałem przebudzenie! Widziałem jak to jest, gdy WYSTĘPUJE przebudzenie, PRAWDZIWE PRZEBUDZENIE!!!

Gdy w północnej Anglii za czasów Wesleya było przebudzenie, to społeczeństwo zostało radykalnie odmienione. Wskaźnik przestępczości pikował w dół, niemoralność gwałtownie spadła, niesprawiedliwość społeczna również spadła. Towarzystwa budowlane zapewniające mieszkania klasie robotniczej, system szkolnictwa, zwalczanie analfabetyzmu wśród klasy robotniczej, rzeczy, o które walczyły gazety takie jak Guardian oraz związki zawodowe broniąc praw ludzi pozbawionych praw obywatelskich, reforma więziennictwa, reforma służby zdrowia, zniesienie niewolnictwa w Imperium Brytyjskim, zniesienie pracy wykonywanej przez dzieci w Imperium Brytyjskim (czteroletnie dzieci wydobywały węgiel w kopalniach w Walii i Newcastle) – te rzeczy zostały bezpośrednio zmienione, ponieważ życia zostały odmienione mocą Jezusa. TO JEST PRZEBUDZENIE!!!

3 Dokładnie: za manifestację bodhisattwy współczucia; według Dalajlamy, Jezus Chrystus również był bodhisattwą: „Jezus Chrystus również żył kilka razy ... a więc widzicie, osiągnął wyższy stan jako Bodhisattwa lub osoba oświecona przez praktykę buddyjską lub coś podobnego ...” http://www.christianitytoday.com/ct/2001/june11/15.64.html?start=6 … [przyp. tłum.]

Aby zobaczyć dzisiaj przebudzenie, jedź do Korei. Aby zobaczyć dzisiaj przebudzenie, jedź do Kenii. Aby zobaczyć dzisiaj przebudzenie, jedź do Brazylii. Aby zobaczyć dzisiaj przebudzenie, jedź do Indonezji. Aby zobaczyć trupa, przyjedź do zachodniego świata. Przyjrzyjmy się charakterystyce tego.

Namaszczenie na pogrzeb

Nauczania w Biblii, w oryginalnym języku greckim to: didaskein, διδάσκειν (coś jak studium biblijne), homilia, ὁμιλία (takie kazanie) oraz kérugma, κήρυγμα, co stanowi głoszenie Ewangelii głównie do niezbawionych. To jest kerygmat Piotra, gdzie rozpoczyna on mówić o Jezusie w dwóch aspektach: cierpiącego Jezusa, Który został ukrzyżowany oraz zwyciężającego Jezusa, Który miał władzę.

To bezpośrednio pochodzi z judaizmu: HaMaszijach ben Josef oraz HaMaszijach ben David: Mesjasz, Który jest synem Józefa oraz Mesjasz, Który jest synem Dawida. Za pierwszym razem, Jezus przychodzi jako Cierpiący Sługa jak Józef, ale potem, podczas Swojego powrotu, przychodzi jako Zwycięski Król jak Dawid. Pierwsze przyjście to Cierpiący Sługa; gdy powraca, aby ustanowić Tysiącletnie Królestwo to jest On Zwycięskim Królem jak Dawid. Przesłanie jest następujące: zanim Jezus został namaszczony do objęcia panowania, najpierw został namaszczony na pogrzeb.

„Przystało bowiem, aby Ten, dla Którego i przez Którego istnieje wszystko, Który przywiódł do chwały wielu synów, sprawcę ich zbawienia uczynił doskonałym przez cierpienia” – List do Hebrajczyków 2:10

Jezus nie musiał cierpieć. On nie miał upadłej natury przed Bogiem, aby musiał się z nią rozprawić. Ale przeszedł proces, który teologowie nazywają kenosis4, i utożsamiał się z nami chociaż nie miał grzechu. Za nas postawił się w miejscu, gdzie Bóg miał Go doskonalić przez cierpienie jako przykład dla nas oraz by zdobyć zwycięstwo dla nas na krzyżu. Zanim Pan Jezus został namaszczony do objęcia władzy, został namaszczony na pogrzeb. Zanim Kościół może być namaszczony do objęcia władzy, musi zostać namaszczony na pogrzeb. Jest zatem bardzo łatwo zrozumieć, dlaczego te wszystkie dobrze przygotowane formuły do uzyskania namaszczenia (ale muszę powiedzieć, że bardzo niebiblijne) nie sprawdziły się.

Ruch charyzmatyczny w Anglii ma ponad 25 lat. Czy możemy stwierdzić, że szkolnictwo uległo poprawie? Czy jest mniejsza przestępczość? Czy zmniejszyła się skala homoseksualizmu? Czy jest mniej rozwodów? Czy zmniejszył się rasizm, nienawiść lub niesprawiedliwość społeczna? Czy więcej ludzi przychodzi do kościoła? Czy więcej żyć ludzkich uległo zmianie? Czy zmalał poziom wykorzystywania seksualnego małych dzieci? Nie, jest tego znacznie więcej. Co mamy po tych dwudziestu pięciu latach? Co mamy, aby pokazać światu? Nic – absolutnie nic. Pamiętam ludzi pełnych dobrych chęci, którzy mówili, że ta odnowa charyzmatyczna jest kluczem. Ta odnowa charyzmatyczna miała jedność, ale nie było jedności Ducha. „Wszystko jest w porządku niezależnie od tego jaki jest twój kościół, i w co wierzy twój kościół. Jeśli chcesz być rzymskim katolikiem, modlić się do zmarłych, proszę bardzo, nie ma problemu, rób to”. No i nie ma namaszczenia!

Następnie są ludzie z ruchu „Name it and claim it” [najczęściej tłumaczona nazwa tego ruchu to: Nazwij to czego chcesz i rość sobie prawo do tego lub bardzo upowszechniona: Nazwij to czego chcesz i weź to przez wiarę; przyp. tłum.] mówiący: „Ewangelia Sukcesu”, oto klucz. Udajcie się do Ameryki; jedyny klucz, który teraz mają to ten, który zamyka ich więzienną celę (ci, którzy już zostali zatrzymani – pozostali są nadal poszukiwani). Osoby te sprawiły, że termin „narodzony na nowo” stał się powszechnym tematem żartów od wybrzeża do wybrzeża USA, i tacy ludzie jak ci wspomniani (lub tego pokroju) ciągle przybywają do tego kraju, nawet w tej chwili, nawet w tej godzinie. Zwolennicy „Ewangelii Sukcesu” twierdzą, że TO jest klucz do otrzymania namaszczenia. „Po prostu uwierz w to bracie. Sięgnij po to i weź przez wiarę”. Cóż, jeśli chcemy dowiedzieć się czegoś o wierze, to najlepszym sposobem na to jest rozpocząć studium biblijne od przeczytania rozdziału na temat wiary, List do Hebrajczyków rozdział 11.

4 Kenoza – gr. „ogołocenie”, dobrowolne, zbawcze uniżenie się Chrystusa, będące wyrazem woli Chrystusa-Boga, odpowiednio do Listu św. Pawła do Filipian 2:7: „Lecz wyparł się Samego Siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem” – (tłumaczenie z Biblii Warszawskiej); „On to, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił Samego Siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi” – (tłumaczenie z Biblii Tysiąclecia). [przyp. tłum.]

„Drudzy zaś doznali szyderstw i biczowania, a nadto więzów i więzienia …” – List do Hebrajczyków 11:36-39

(„Uwierz Bogu, jeśli chodzi o Cadillaca, bracie. Po prostu uwierz Bogu, że odniesiesz sukces, twoje przedsięwzięcie odniesie sukces. Uwierz Bogu, że będziesz się rozwijać, że twój kościół będzie się rozwijać”).

„… byli kamienowani, paleni …”

(Dlaczego? Ze względu na ich wiarę).

„… przerzynani piłą, zabijani mieczem …”

(Dlaczego? Ze względu na ich wiarę).

„… błąkali się w owczych i kozich skórach, wyzuci ze wszystkiego …”

(Wyzuci ze wszystkiego! Zubożali! Ich wiara nie uczyniła ich bogaczami, ich wiara uczyniła ich biedakami! Nie pokładali nadziei w tym świecie, pokładali nadzieję w tym, co nadejdzie. Powinniśmy ufać Bogu niezależnie od tego, czy mamy bogactwa CZY doświadczamy ubóstwa).

„… uciskani, poniewierani …”

(Doświadczali chorób).

„... ci, których świat nie był godny ….”

(Mieszkanie w rezydencji w Beverly Hills? Nie!).

„… tułali się po pustyniach i górach, po jaskiniach i rozpadlinach ziemi. A wszyscy ci zdobyli chlubne świadectwo …” (Jak?)

„… przez swoją wiarę …” – (tłumaczenie z Biblii Gdańskiej)

Ci ludzie, którzy twierdzą, że ich tak zwana „Ewangelia Sukcesu” jest kluczem do namaszczenia, nie nauczają wiary w Jezusa, ale nauczają wiary w „wiarę”. TO jest wiara. Namaszczenie do objęcia panowania? Tak, ale najpierw namaszczenie na pogrzeb.

Koncepcje stworzone przez człowieka

Widziałem tak wiele nieudanych przedsięwzięć biznesowych wszerz i wzdłuż Anglii oraz od wybrzeża do wybrzeża Ameryki. Chrześcijańscy przedsiębiorcy, którzy pragnęli wypromować swój biznes, ze zrozumiałych powodów zostali zwiedzeni przez tych ludzi mówiących im: „Tylko wypisz czek na 500, a Bóg pobłogosławi to i pomnoży tobie z nawiązką” i ci oszukani ludzie czynili tak. To teraz, gdy Bóg mówi ci, abyś wypisał czek na 500 czy 5000, to zrób to, ale NIECH BÓG CI TO POWIE, a NIE JAKIŚ KRĘTACZ.

Ruch charyzmatyczny obiecał coś, ale nie jest w stanie spełnić swoich obietnic. Dlaczego? Bo to nie jest biblijne, zatem nie może przynieść namaszczenia.

Ruch głoszący „Ewangelię Sukcesu” obiecuje coś, czego nie może spełnić. Nie musicie mi wierzyć, wystarczy tylko porozmawiać z jednym z tysięcy chrześcijan, którzy utracili swoje firmy czy też swoje domy lub miejsca pracy w wyniku działania tych religijnych oszustów. Dlaczego? Ponieważ to nie jest biblijne – nie ma namaszczenia.

Jedną z najbardziej absurdalnych i żałosnych teorii wymyślonych przez człowieka na otrzymanie namaszczenia (no cóż, w zasadzie są takie dwie) jest „Ruch Odnowienia” (lub Odbudowy) (ang. Restoration Movement). Aby coś odnowić, przywrócić, to musi być to coś, co istniało na początku.

Wszystko zaczęło się od Arthura Wallace’a w późnych latach 60. Napisał on i powiedział wiele dobrych rzeczy, choć też wiele złych i bardzo niebiblijnych, ale zaczęło się to w latach 60. Ruch kwitł przez około 16 lat. Gdzie jest przebudzenie?

Nie byli w stanie sprowadzić czy wywołać jakiegokolwiek przebudzenia, ponieważ starają się przywrócić rzeczy, które nigdy nie istniały.

Pierwszą z nich nie jest apostolska władza, ale ich WERSJA apostolskiej władzy. Ich wersja apostolskiej władzy nie jest wersją apostolskiej władzy z Nowego Testamentu. To, co ONI nazywają apostolską władzą jest znane jako

„pasterzowanie z batem” i ma strukturę piramidy, w której tak zwany „apostoł” jest tą „główną szychą”. Ono nigdy nie miało miejsca w Nowym Testamencie, zatem oni starają się przywrócić coś, co nigdy nie istniało. Drugą rzeczą, którą starają się przywrócić to teologia „Królestwo Teraz” (ang. Kingdom Now), koncepcja, że zdobędziemy cały świat dla Jezusa, ustanowimy Jego królestwo, a następnie On powróci. Taki pogląd twierdzi, że jest to zależne od nas. Nie jest zależne od samego powrotu Chrystusa, nie jest zależne od Bożego proroczego planu, w którym Żydzi i Izrael odgrywają kluczową rolę, to nie zależy od tego wszystkiego, ale – jak to usilnie twierdzą – to zależy od nich i od ich ruchu.

Wielu ludzi propaguje tę teologię: Roger Forster, Terry Virgo, Gerald Coates. W Ameryce są to przywódcy tacy jak Kevin Conner oraz Rick Godwin. Są również ludzie, którzy starają się to teraz przenieść z Ameryki do Anglii. Właśnie tego nauczają. Ten ruch ma już około 16 lat. Gdzie jest przebudzenie?

Nie ma takiego miejsca jak piekło?

Mocno wierzę w biblijnie wierzących chrześcijan stojących razem i głoszących Jezusa. Marsz dla Jezusa wydaje się mi być dobrym pomysłem jako sam w sobie. Ale co począć, gdy ludzie, którzy organizują Marsz dla Jezusa twierdzą, że: „Jezus nie umarł, aby ocalić ludzi od piekła, bo nie ma takiego miejsca jak piekło”? Mogą sobie maszerować ile tylko chcą, ale jeśli nie twierdzą, że zagubieni idą na zatracenie, to niech nie oczekują, że Bóg przyniesie przebudzenie poprzez ich marsz. W to właśnie wierzy Graham Kendrick. Człowiek ten jest autorem wspaniałych pieśni, ale dokładnie w to wierzy: nie ma takiego miejsca jak piekło. W to właśnie wierzy Roger Forster. I oto oni, z ową filozofią absolutnie przeciwną biblijnemu poselstwu, prowadzą ludzi w tych marszach, sądząc, że przyniosą przebudzenie.

Apostołowie nawoływali:

„Ratujcie się spośród tego pokolenia przewrotnego” – Dzieje Apostolskie 2:40

Oni WIEDZIELI o jeziorze ognistym, które goreje na wieki wieków, jako o PRAWDZIWIE istniejącym. Głoszenie Wesley’a, głoszenie Spurgeona i każdego, kogo Bóg kiedykolwiek namaścił, aby przynieść przebudzenie, mówiło o świętości Boga oraz sądzie tych, którzy odrzucają Ewangelię. A dzisiaj co mamy? Przywódcy mówią nam, że nie ma takiego miejsca jak piekło!

Swego czasu miałem ogromny szacunek dla Johna Stotta. Gdy liberalizm osiągał swój faktyczny teologiczny szczyt, on stawał w obronie Ewangelii i autorytetu Pisma Świętego. Szanowałem go osobiście, ale nie doktrynalnie – nigdy nie rozmyślałem wiele nad jego kazaniami czy jego książkami, ale szanowałem go. TERAZ jednak mówi on wierzącym, że nie ma takiego miejsca jak piekło.

To nie jest biblijne

TACY są ci przywódcy. Jak zatem ma dojść do przebudzenia? Czy ci ludzie naprawdę sądzą – NAPRAWDĘ SĄDZĄ?!

  • że kiedykolwiek powstrzymają to, co dzieje się w społeczeństwie? Czy oni naprawdę myślą, że z takimi przywódcami powstrzymamy społeczeństwo przed zderzeniem ze ścianą i ujrzymy przebudzenie dzięki ludzkim wysiłkom, fałszywej jedności? Dzięki „charyzmanii”? Dzięki teologii „Królestwo Teraz” i „Ruchowi Odnowienia”? Dzięki ekumenizmowi, który jakże często zmierza do jawnego bałwochwalstwa? Czy oni sądzą, że w ten sposób przyniosą przebudzenie?
  • Ruch „Królestwo Teraz” istnieje już szesnaście lat. Właśnie ostatnio obejrzałem nagranie wideo tego, co działo się w Docklands Arena. Oglądałem go ponownie. Wszyscy wiemy co się stało z panem Wimberem i jego prorokami z Kansas City. Przyszli i powiedzieli, że przebudzenie nadejdzie w październiku 1990 roku. Powiedział on: „Jesteśmy armią Joela”. Następnie inny prorok z Kansas City przyszedł i powiedział: „Zmierzamy ze 100% dokładnością – żadne ze Słów Bożych nie zawiedzie”. Tak więc mówi on, że przemawia Bożym Słowem i będzie ono w 100% dokładne. „Nie obchodzi mnie, co mówią inni, ale wyjdziesz stąd widząc nawiedzenie i przebudzenie”. Było to dwa i pół roku temu. W ciągu ostatnich dwóch i pół roku od „nawiedzenia i przebudzenia”, które zostało przez nich przepowiedziane, a które miało rozpocząć się w październiku 1990 roku, w Anglii wybudowano więcej meczetów niż kościołów. Taka jest prawda.
  • Nie krytykuję ani nie rzucam kamieniami w nikogo ani czyjeś intencje czy motywy. Wierzę, że ludzie, którzy dali się wciągnąć w te bzdury są szczerymi ludźmi. Wierzę, że są ludźmi, którzy naprawdę przejmują się tym, co dzieje się w tym kraju i którzy naprawdę chcą zobaczyć wywyższonego Jezusa oraz zbawiane dusze. Wierzę, że ludzie, którzy zaplątali się w te wszystkie niebiblijne ruchy tak naprawdę mają dobre intencje. Ale diabeł WIE, że mają dobre intencje, dlatego stawia ich na drodze, drodze do nikąd.
  • Ponownie, ruch charyzmatyczny jest obecny tutaj już ponad dwadzieścia pięć lat. Złożył obietnice, których nie może wypełnić. Dlaczego? Ponieważ nie jest to biblijne.
  • Ludzie z ruchów „Name it and claim it” i „Ewangelii Sukcesu”, jeśli faktycznie przyjrzymy się temu, w co wierzą, jeśli przyjrzymy się doktrynom Kennetha Copelanda i Kennetha Hagina, to zobaczymy, że są to ich WŁASNE doktryny, ich WŁASNE książki. Cytują oni E.W. Kenyona: „Jezus nie odniósł dla nas zwycięstwa na krzyżu, uczynił to, gdy zszedł do piekła”. Oto w co oni wierzą. Krzyż nie stanowi punktu centralnego ich teologii. Spójrzmy tylko jak popularne jest to wśród ludzi, którzy pragną, aby ich uszy były łechtane. Ale co się dzieje? Nie mogą tego spełnić. Ich firmy i tak bankrutują. Złożyli obietnicę, której nie mogą spełnić. Dlaczego? Bo to nie jest biblijne.
  • „Ruch Odnowienia”, „Królestwo Teraz”, złożyły obietnice, których nie mogą wypełnić. Powinno się to stać w październiku 1990 roku, ale się NIE STAŁO. Chodzą wokół maszerując i czyniąc następujące proklamacje: „Teraz jest czas dla nas, aby maszerować po ziemi” – mówią – „Budujemy królestwo mocy, a nie słów”. Cóż, słyszałem ich słowa, gdzie jest moc? Nie mają żadnej.
  • Oto przyjeżdżali do nas ludzie (ponownie, ja nie obrzucam błotem, po prostu stwierdzam fakty) tacy jak Rick Godwin czy David Shearman. Przyjeżdżają i prowadzą takie seminaria jak: „Przygotowanie na deszcz”. Słyszymy, co mówią: „Dziękujemy Ci, Panie Boże, że Twoje królestwo mocno się powiększa, że Twoje królestwo powiększa się potężnie”. CZYJE królestwo? Szatana? Jedna trzecia dzieciaków w tym kraju skończy w więzieniu! 1,2% populacji chadza do kościoła w niedzielę, ale większość z tych ludzi nie jest nawet chrześcijanami! Wszędzie wokół buduje się coraz więcej meczetów! Hinduizm, islam, sikhizm, New Age są nauczane w szkołach, nawet w szkołach narodowego kościoła Anglii. W szkołach, na lekcjach wychowania seksualnego, naucza się dzieci jak używać kondomy. CZYJE królestwo mocno się powiększa?
  • Ci ludzie mogą być całkowicie prawi w swoich motywach i intencjach – ja ICH nie atakuję. To co ATAKUJĘ, to ICH DOKTRYNY. Nie kwestionuję szczerości tych ludzi czy ich uczciwości; nie mnie to osądzać, ale to co jest moim udziałem to powiedzenie, że to czego nauczają jest lub nie jest biblijne:
  • spoglądam do Biblii i widzę, że nie jest to biblijne oraz,
  • przyglądam się temu i widzę jedną rzecz: wszyscy oni obiecują coś, czego nie mogą spełnić.

Jaka jest odpowiedź?

Piotr mówi, że to co dzieje się podczas Pięćdziesiątnicy jest cieniem wydarzeń przy końcu świata. Nie powiedział

„to jest to”, w języku greckim jest napisane „to jest w tym stylu” (Dzieje Apostolskie 2:16). Nie było żadnych znaków, krwi i ognia oraz kłębów dymu jak stwierdza się w tekście w 2. rozdziale Księgi Joela, te rzeczy nie miały miejsca podczas Pięćdziesiątnicy. Jest napisane „to jest TAK JAK to”. W jakiś sposób to, co miało miejsce wtedy jest cieniem tego, co wydarzy się przy końcu czasów. To, co się stało, uczy nas o tym, co wydarzy się przy końcu czasów.

Przy końcu czasów, ponownie mamy Ciało, które zostało zdradzone, mamy Ciało, które się boi, które jest niewielkie, którego przywódcy są przerażeni oraz, które nie jest namaszczone.

Centralny punkt teologii „Królestwo Teraz”, czy nauczań o Objawieniu się Synów Bożych czy Armii Joela jest wszędzie taki sam. To, co ci ludzie czynią, to wciąganie, angażowanie w coś zwanego „gnostycyzmem”. Zamiast egzegetycznie zajmować się tym, co mówi tekst, wyczytują z niego rzeczy, których on NIE MÓWI, ogłaszając pewnego rodzaju osobiste objawienia. Ale oni mówią coś o armii Joela, co NIE JEST powiedziane w Księdze Joela.

Boże Słowo przez Joela

Joel to sługa Boży, który prorokował bardzo niewiele odnośnie swoich czasów, w istocie prawie wcale. Prorokował prawie wyłącznie o końcu świata. Ale wiemy, że prorokował on zaraz na początku niewoli babilońskiej albo tuż przed nią, a przecież mówił on o armii Babilonu. Spójrzmy na to, co mówił …

„Zatrąbcie na rogu na Syjonie! Krzyczcie na Mojej świętej górze! Niech zadrżą wszyscy mieszkańcy ziemi, gdyż nadchodzi dzień Pana, gdyż jest bliski!”

(To jest eschatologiczne stwierdzenie – to o końcu świata).

„Dzień ciemności i mroku, dzień pochmurny i mglisty. Jak zorza poranna kładzie się na góry, tak nadciąga lud wielki i potężny, któremu równego nie było od wieków i po nim już nie będzie aż do lat najdalszych pokoleń”.

(Mówi o swoich własnych czasach, o armii Nebukadnesara z Babilonu. To właśnie o tym mówi odnośnie swoich czasów, ale mówi to, aby nauczać o końcu świata).

„Przed nim ogień płonący, a po nim płomień gorejący. Przed nim kraj jest jak ogród Eden, a po nim jak step pusty. Nikt też przed nim nie ujdzie. Wyglądają jak konie, a biegną jak rumaki” – Księga Joela 2:1-4

Ludzie z ruchu „Królestwo Teraz” twierdzą, że to oni, ich ruch. A przecież powyższe opisuje tę armię. Ale spójrzmy tylko na to, co dzieje się z tą armią …

„Wszakże jeszcze teraz mówi Pan: Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, w poście, płaczu i narzekaniu! Rozdzierajcie swoje serca, a nie swoje szaty, i nawróćcie się do Pana, swojego Boga, gdyż On jest łaskawy i miłosierny, nierychły do gniewu i pełen litości, i żal Mu karania! Kto wie, może pożałuje i zlituje się, i pozostawi błogosławieństwo …” – Księga Joela 2:12-14a

Innymi słowy, Joel mówi, że jeśli ci ludzie będą pokutować, to Bóg zawróci tę straszliwą armię. A co dzieje się z tą armią?

„I oddalę od was wroga z północy, i zapędzę go do kraju suchego i pustego; jego przednią straż do Morza Wschodniego, jego tylną straż do Morza Zachodniego. I rozejdzie się po nim smród i zaduch, ponieważ butnie postępował” – Księga Joela 2:20

Bóg będzie sądził i zniszczy armię Joela, ale oto właśnie John Wimber twierdzi, że on i jego ruch jest tą armią. W istocie John Wimber mówi: „Jesteśmy tą szarańczą”.

„I wynagrodzę wam szkody lat, których plony pożarła szarańcza, konik polny, larwa i gąsienica, Moje wielkie wojsko, które na was wyprawiłem” – Księga Joela 2:25

Bóg nazwał ją Swoją armią, ale jest to Jego armia w znaczeniu Nebukadnesara, armia Babilonu. To jest zła armia. Sposób w jaki Bóg sądzi Swój lud to sprowadzenie innych złych ludzi przeciwko nim, aby skłonić ich do pokutowania. On ZAWSZE z Izraelem postępował w ten sposób. Taki jest tego kontekst. Jest to ZŁA armia, którą Bóg zniszczy, ale cała filozofia ruchu „Królestwo Teraz” opiera się na fakcie, że my jesteśmy tą armią lub przynajmniej ONI są, ci z tego ruchu.

Odwołanie sądu

Ale co dzieje się w samym środku tej przepowiedni o zagładzie i ciemności?

„A potem wyleję Ducha Mego na wszelkie ciało, a prorokować będą synowie wasi i córki wasze; starcom waszym sny się śnić będą, a młodzieńcy wasi widzenia widzieć będą. Nawet i na sługi i na służebnice wyleję w one dni Ducha Mego” – Księga Joela 2:28-29

Jeśli jest pokuta, to Bóg wylewa Swojego Ducha i odwołuje Swój sąd. TO jest klucz do namaszczenia. TO jest klucz do otrzymania tego, co ludzie z ruchu „Królestwo Teraz” obiecują, ale czego prawdopodobnie nie mogą spełnić. TO jest klucz do otrzymania tego, co ludzie z ruchu ekumenicznego obiecują, ale czego prawdopodobnie nie mogą spełnić. TO jest klucz do otrzymania tego, co ludzie z ruchu „Ewangelii Sukcesu” obiecują, ale czego prawdopodobnie nie mogą spełnić. TO jest klucz do otrzymania tego, co ludzie z ruchu charyzmatycznego obiecują, ale czego prawdopodobnie nie mogą spełnić.

Armia Joela? Kościół nie jest armią Joela, armia Joela jest tym, co osądza Kościół. Jeśli będziemy pokutować, Bóg odwoła ten sąd i wyleje Swojego Ducha. TO jest kluczem.

To właśnie wydarzyło się we wczesnym Kościele i to samo dzieje się dzisiaj. Zostaliśmy zdradzeni, jesteśmy niewielką grupą, drżymy, nasi przywódcy boją się i nie zostaliśmy namaszczeni. Wszystko to zmierza w jedną stronę – w stronę ściany. Jest jedna nadzieja: albo będziemy pokutować, albo zginiemy.

Niech was Bóg błogosławi!

† † †


By David Passmore May 30, 2026
Staying The Course Amidst Isolation Rubin Rothler LLB, LLM Living in Israel one gets the feeling that the metaphorical walls are closing in. Israel's reputation is being tarnished all over social media and the mainstream media, and this is reflected in massive public disdain towards this country. We are constantly told that there is near consensus amongst academics and commentators that a genocide was committed in Gaza. The very legitimacy of the state is brought into question. The majority of Americans are now hostile towards Israel. There is real fear that the next U.S. administration will turn against Israel. Even if this were to happen passively, by the U.S. refraining from exercising its veto power towards Security Council Resolutions condemning Israeli actions this could be catastrophic. Internally it is a fractured society leaning increasingly right wing which further alienates Israel from world opinion. An example in point is how Ben Gvir mocked the most recent participants of a global aid flotilla to Gaza. Such conduct further agitates outrage at Israel. The left-wing media presents the ruins of Gaza as a mortal wound in Israel's side. When the world observes this level of carnage no degree of public relations can ameliorate the sense of indignation towards Israel. We can liken the situation of Israel to that of a depressed person. All he sees is hopelessness and gloom. But this isn't the first time that the Jewish nation has been faced with such darkness. Things change and we don't know how the geo-political map will reconfigure in the future. We need to ride out this storm and keep going. On a historical note, the situation is reminiscent of what our ancestors faced when we returned from the Babylonian exile to rebuild the walls of Jerusalem. Nehemiah was faced with constant lies and conspiracies designed to entrap him by hostile actors: Sanballat the Horonite, Tobiah the Ammonite and Geshem the Arab. They employed deception, slander and ridicule in order to maintain their political eminence. There was also a certain sense of abandonment amongst the Jews in Israel then as in our own day. We read in the books of Ezra and Nehemiah about the anguish of the leadership in Israel concerning the lack of assistance from the Babylonian diaspora towards the rebuilding of the walls of Jerusalem and the Temple. Only 20% of the exiles returned to the land. It was largely the poor who returned. Most of the affluent, established Jews remained in Exile. This is a continuing theme in Jewish history. It is also important to observe that from its very beginnings there were bible believing Christians who spearheaded the return of the Jews to their land. The idea of organizing a return of the Jews to Israel began as a Protestant Restorationist objective that can be traced to 17th century Puritan England. The protagonists of the Cromwellian Republic viewed themselves as the new Israel fighting the Papist forces of Satan. Alongside this, interest grew in the notion that biblical prophecies pertaining to the return of the Jews to Israel were a necessary precursor for the return of Christ. The growth of the British Empire in the 19th century lent political clout to Christian Restorationism with specific missions to the Jews established. Although there had been a longing to return to Israel as written in the thrice daily Amidah prayer, Jewish Zionism arose in the midst of mid nineteenth century nationalism and was further fermented by European antisemitism. It was an altogether secular enterprise. Although Israel's situation appears rather stark, we can draw strength from the Providence afforded to our ancestors in the days of Ezra and Nehemiah when they too were faced with defamation. This is also an opportunity to grow closer to our natural allies in the evangelical world who from the beginning of Zionism were steadfast supporters of the project to establish a Jewish homeland in Israel.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore May 25, 2026
Signs of the Times Tony Pearce ‍ ‍ Left, right or center – is our democracy in danger “Things fall apart, the center does not hold. Mere anarchy is loosed upon the world.” W.B Yeats ‘The Second Coming. ’ ‍ ‍ Labour’s losses in the council elections and the battle for succession to their unpopular leader Kier Starmer have raised the possibility that we may soon have our seventh Prime Minister in ten years. Local elections saw Reform and the Greens make sweeping gains, leading Green Party leader, Zack Polanski to say that we are seeing ‘the end of the old two party system’. Maybe we are. In which case what comes next? Will we head to the far left, the far right or will the center hold on to power? Or will it end with ungovernable chaos as unqualified people take control of local and national government? Behind all this there are fundamental questions, ‘What is government for? Who does it represent and where is it going?’ ‍ ‍‍ ‍ According to the Bible (Romans 13) the purpose of government is to promote good and restrain evil. The government has the right to raise taxes for the common good of society and people should pay them. In 1 Timothy 2 Paul encourages us to pray for the government that ‘we may live a godly and peaceable life’. In other words, pray that the government will create an orderly and peaceful society and not interfere with our right to set up communities that teach and preach the Word of God. The situation becomes more difficult when we see government promoting things which are harmful and restraining things which are good and clamping down on freedom of speech with a threat to our ability to live a ‘godly and peaceable life’ ‍ Since becoming a Christian in my early twenties, I have wrestled with the question of how our faith applies to contemporary political issues. I started this quest on the left politically after leaving university and working as an English teacher with sympathies for Marxism. I then became a born again Christian in 1970, and joined my late wife Nikki in evangelizing the radical left, by handing out leaflets at their marches and demonstrations in London and attending their meetings to discuss matters of faith and politics with them. ‍ ‍‍ ‍ We had some good discussions with people and hope we made some consider the Christian alternative. However as we looked at Marxism from a Christian point of view and its practice in Communist countries, we understood that behind this ideology there is a strong anti-christian spirit. It denies the existence of God and promotes the idea of human perfectibility by our own effort. This is exemplified in the words of the Internationale, the socialist battle hymn, ‘No saviour from on high delivers, no faith have we in prince or peer, our own right hand the chains will shiver, chains of hatred, greed and fear.’ This Antichrist spirit led to the persecution of Christians in the Communist countries of eastern Europe, the Soviet Union and China. Far from creating the socialist paradise on earth that Lenin wrote about in ‘Socialism and Religion’, it created a society ruled by hatred, greed and fear, controlled by secret police, prison camps and responsible for the death of millions. ‍ ‍ In western society we have witnessed the growth of ‘cultural Marxism’ a movement aimed at infiltrating and changing society from within, rather than fomenting the workers’ revolution. Labour’s Fabian Society, with its (now discarded) logo of the wolf in sheep’s clothing, has been engaged in this process since the beginning of the 20th century. Social change really took off with the permissive society in the 1960s, which succeeded in changing traditional values, especially in the area of sex and the family. It replaced biblical values with a new ‘morality’ that is fundamentally anti Christian. These ideas have permeated large swathes of our society including the education system, the judiciary, the Civil Service, much of the media, mainstream political parties (including even the Conservative ‘wets’ and parts of the established church). ‍ ‍ Melanie Phillips describes the results of this in her book, ‘The Builder’s Stone.’ ‘Having decided that the West was rotten to the core, western elites set out to create a new culture that would usher in the brotherhood of man and eradicate hatred, prejudice, and war. Their Brave New World junked biblical religion with all its constraints on behaviour and revolved instead around self gratification. Everybody had the right to live as they wanted; nobody could say that their way of life was better or worse than anyone else’s; no one had the right to say that their culture was better than any other culture. That was ‘racism.’ At the heart of all this was the doctrine that there was no such thing as objective truth. Everything was relative; everything was a matter of opinion. Because there was no truth feelings became more important than facts. So the West abandoned the codes of morality, conscience, truth and lies, personal responsibility, and duty to others in favour of a culture of the self. In the process it junked its inherited traditions and biblical codes on which western culture was based.’ ‍ Britain changed from being a society that respected values based on the 10 Commandments and the teaching of Jesus Christ to one that discarded them for relative values. Ideas of ‘diversity, inclusion and equity’ became the norm, together with and a form of ‘tolerance’, that is really very intolerant if you oppose it. This ‘tolerance’ means accepting the virtues of multiculturalism and humanism and believing that all gods are equally valid or true (or none are). We must also accept that all lifestyles and family arrangements including homosexual and transsexual ones are just as valid as traditional two parent heterosexual families, with a father and mother committed to each other in lifelong matrimony looking after their own children. ‍ As society accepts this radical change in how we view culture, morality and religion, we are told not to criticize other cultures and world views or imply that they are anything less than equal to the culture, morality and faith derived from the Bible. ‍ All this has not improved society. Instead we have a collapse of values with no central idea to hold it together, just a group of competing ‘communities’ which are often only united in opposition to the traditional values and culture of Great Britain. A good example of this is the ‘red – green alliance’ of radical leftists and Islamists who come together to denounce Israel and campaign to ‘globalise the Intifada’. In practice this means a world wide war against Israel and Judaeo-Christian society and a desire to replace it with their version of either Islamism or Communism. However if one of them were to come to power, you can be sure that the Islamist’s would get rid of the leftists or vice versa. In fact that happened in Iran’s 1979 revolution, when Islamist supporters of Khomeini and Communists came together to get rid of the Shah. Then the Islamists seized power, turned on the Communists and wiped them out. ‍ Alisteir Heath wrote in the Daily Telegraph: ‘Ruined by decades of political vandalism, the Britain we knew and loved, a land of stability, pragmatism, and ancient freedoms, is no more. Today’s UK is uglier, impoverished, volatile and disorderly. We’ve lost our level-headedness. Anger and frustration have become our defining emotions. Our institutions have wasted away, and we have been taught to despise our history. The decline of family, community and faith have led to alienation, dependence on welfare and the rise of novel ideologies, mostly secular but also sectarian, turbocharged by social media. While the state becomes unnervingly authoritarian, the air reeks of insurrection and every variety of extremism. The British public’s sense of betrayal is as well-founded as it is dangerous. The machinery of state is incompetent and self-serving, a vehicle for social engineering in the global interest.’ ‍ ‍ ‍ Criticism of this process now risks being classed as ‘hate crime’ with a growing authoritarian society monitoring social media posts and public teaching of alternative ideas in ways which risk shutting down free speech in our society. A Christian teacher Enoch Burke is currently in prison in Dublin after he was suspended from his job and jailed after refusing to accept and teach transgenderism in the school. ‍ ‍ ‍ Nick Timothy, Shadow Secretary of State for Justice, got into trouble when he questioned mass Muslim prayer in Trafalgar Square. He wrote: ‘Mass ritual prayer in public places is an act of domination. The adhan – which declares there is no god but Allah and Muhammad is his messenger – is, when called in a public place, a declaration of domination. The domination of public places is straight from the Islamist playbook.” He is right in this. Allah hu Akhbar actually means Allah is greater, greater than your God, Muhammad is greater than Jesus and the Koran is greater than the Bible. ‍ ‍ ‍ Tim Dieppe of Christian Concern for our Nation wrote: “The fact that we have mass Islamic prayer in Trafalgar Square at all is indicative of the massive culture change that we have seen in the last few decades. A culture change that was not voted for or ever agreed to by the British people. And, a culture change that can hardly be described as having been entirely beneficial to our culture as a whole. I only need to mention grooming gangs involving mostly Pakistani Muslim men , sharia courts, honour crimes, terror attacks, the assassination of an MP, an attempt to blockade Parliament, mass antisemitic marches through London, a convicted terrorist standing for local elections, sectarianism, and many other examples to make the point. Earlier this month, the Government gave Muslims special protection with the adoption of an official definition of anti-Muslim hostility .” ‍ ‍ ‍ You are not really supposed to question this in public life today. A message circulating on social media is an apt commentary on all this. ‘First they overlook evil, then they permit evil, then they legalise evil, then they promote evil, then celebrate evil, then persecute those who call it evil.’ Soviet dissident Solzhenitsyn wrote: ‘A Communist system can be recognised by how it spares criminals and criminalises its opponents.’ ‍ ‍ ‍ The root cause of all this is the rejection of God and biblical values. The 18th-century French philosopher Joseph de Maistre coined the phrase "people get the government they deserve." David Pawson followed up on this idea, arguing that in democratic societies like ours, the moral and spiritual condition of a nation's citizens is directly reflected in the leaders they elect. If the general public abandons moral truths, they will inevitably vote for governments that reflect those same compromises. David Pawson taught that God may use governmental leadership to judge or bless a nation, depending on the people's obedience. He noted that Hebrew prophets saw wicked rulers as a form of divine judgement on a society that has strayed from God's laws. Therefore a nation's ultimate hope rests on repentance rather than just political change. His conclusion is that Christians should actively stand for moral truth in society. He believed that the church is meant to influence culture upward, and that a decline in national morality inevitably leads to deteriorating governance. ‍ ‍ ‍ Sadly much of the church today has become the ‘salt that has lost its savour’ through compromise with antichristian forces in society and government. It may be too late to save our country and western democracy as social and economic pressures create a collapse of democracy and push us either towards anarchy or dictatorship. ‍ ‍ ‍ Yeats’ poem quoted at the beginning of this article ends with the enigmatic line ‘Some rough beast slouches towards Bethlehem to be born.’ Most likely he is referring to the coming anti-Messiah who is labelled the Beast in the book of Revelation. Many believe his is now waiting in the wings to replace the true Messiah (born in Bethlehem) and bring in the dictatorship prophesied in Revelation 13. The Bible indicates that the Beast or Antichrist will have power for a moment, but it will be short lived and doomed to destruction at the Second Coming of Jesus Christ to the earth. Then the kingdoms of this world will become the kingdom of our God and of His Messiah and He shall reign forever and ever (Revelation 11.15) and the ‘government shall be on His shoulder’ (Isaiah 9.6). ‍ ‍ ‍ Maranatha come Lord Jesus. ‍ ‍ ‍ Water, water nowhere and not a drop to drink. (Apologies to the Ancient Mariner) ‍ ‍‍ ‍ While nations worry about supply of oil and gas as a result of the war in the Gulf and the closure of the Strait of Hormuz, a much more vital commodity for human survival is water. And it is in short supply in a growing number of nations. ‍ ‍ As of 2026, over 25 countries face extremely high water stress, with the most severe crises located in the Middle East and North Africa. This region is home to the world's most water-stressed nations, including Saudi Arabia, United Arab Emirates (UAE), Iran, Iraq, Jordan, Yemen, and Libya. India and Pakistan face critical water scarcity due to overexploitation of aquifers and population density. Much of Africa , Somalia and Ethiopia in particular are facing severe shortages due to drought and climate change. Mexico and parts of the United States (particularly Texas and the west coast) are experiencing significant water shortages and declining groundwater levels. ‍ ‍ ‍ Iran is facing a severe, multi-year water crisis as of May 2026, with major cities like Tehran, Mashhad, and Karaj approaching the point where taps could run dry due to depleted reservoirs. Groundwater is depleted across most of the country, and nineteen provinces are experiencing severe drought. The crisis is driven by a combination of climate change and decades of poor water management, including excessive dam construction and inefficient, water-intensive agriculture. China is facing a severe, multi-faceted water crisis defined by extreme scarcity in the north, widespread pollution, and mismanagement, threatening its food supply and economic growth. ‍ ‍ ‍ Several countries are significantly affected by upstream dam construction that reduces downstream water flow, causing, environmental, and diplomatic crises. These countries include Iraq, heavily impacted by dams built on the Tigris and Euphrates rivers by Turkey and Iran, leading to reduced water for agriculture, destruction of forests, and increased sandstorms. Egypt and Sudanface significant water security risks due to the Ethiopian Grand Renaissance Dam on the Blue Nile. Vietnam, Cambodia, Thailand, Laosare affected of dams built by China on the upper Mekong River ‍ ‍ One country which bucks this trend is Israel. Israel manages its water resources by transforming a chronic shortage into a surplus through large-scale desalination, extensive wastewater recycling, and a centralised national water carrier system. The agriculture sector has shifted away from freshwater, using treated effluent instead. Advanced drip irrigation technologies are widely used to minimise waste. Israel has exported its water technologies to countries around the world, particularly Africa where it has given advice on how to use limited water resources to great effect. ‍ ‍ ‍ Without water no society on earth can survive. Bible prophecies indicate that water shortage and pollution will be a global problem in the last days. Most obviously no water equals no food, so famine is an inevitable result of water shortages. Jesus warned of this as a sign of the last days in Matthew 24.7. Revelation 8.10-11 speaks of something called ‘Wormwood’ falling on rivers and springs of water causing it to become bitter and many to die from drinking it. ‍ ‍ Prophecy speaks of the two great rivers of the ancient world, the Nile and the Euphrates, being affected by a crisis causing the Euphrates to dry up (Revelation 16.12) and the Nile to become contaminated and its waters turn foul (Isaiah 19.5-11). Isaiah 24 speaks of a curse devouring the earth in the last days causing the earth to be ‘defiled (or polluted) under its inhabitants.’ ‍ ‍ ‍ According to the New Scientist, there are massive amounts of water hidden deep beneath the Earth's surface. Scientists have found evidence of a reservoir of water three times the volume of all surface oceans combined, located roughly 250–400 miles underground within the mantle. ‍ ‍ ‍ It may be that the Lord will release this water to replenish and clean up the earth in the Millennial kingdom when ‘waters shall burst forth in the wilderness, and streams in the desert. The parched ground shall become a pool, and the thirsty land springs of water.’ Isaiah 35. Zechariah 14.8-9 says, ‘In that day it shall be that living waters shall flow from Jerusalem, half of them toward the eastern sea and half of them toward the western sea; In both summer and winter it shall occur. And the Lord shall be King over all the earth.’ Zechariah 14.8-9. See also Ezekiel 47. ‍ Rethinking Russia ‍ Things are not going well for Vladimir Putin in his ‘special military operation’. Four years after invading Ukraine in February 2022, Russia is not making advances and actually losing ground. Russia is losing as many as 25,000- 35,000 casualties a month and over 1.2 million have been killed and wounded since the war began. Ukrainian skills in drone warfare have destroyed large quantities of Russian equipment, tanks, armoured personnel carriers, artillery and rocket systems, helicopters, and naval vessels. ‍ ‍ Russia is spending an estimated 40% of the entire federal budget on the war effort. As a result of this and western sanctions, Russia is increasingly unable to fix chronic infrastructure problems at home. During the bitter Russian winter thousands of people were left without heat, light, or even water. All forms of transport, trains, trucks and planes, are facing logistical problems, making it difficult to transport goods and people across the vast Russian regions. Russia is on the way to an infrastructure collapse that will likely take decades to recover. ‍ ‍ Communist Party leader Gennady Zyuganov warned the State Duma that Russia's faltering economy risks stoking a 1917-style revolution. He demanded urgent financial and economic measures by autumn to avert a potential economic collapse. This raises the danger of the Russian Federation fracturing. The Caucuses are restive, the far east is looking to China and Siberia is facing an acute problem as a result of melting permafrost, causing buildings, bridges and pipelines to collapse. ‍ ‍ In the present circumstances it is hard to see how Russia could lead the Gog and Magog invasion of Israel (Ezekiel 38-39). Some have said that it is more likely that Turkey is the lead power in the War of Gog and Magog. They say that Meshech and Tubal are not Moscow and Tobolsk, but regions of modern Turkey. Erdogan’s Turkey is backed by an Islamist world view hostile to Israel, seeking the recovery of its Ottoman Empire. He has his eyes on taking control of Jerusalem. Turkey is possession of a large land army already stationed in the region, some of it occupying part of Syria. ‍ ‍ The alternative is that the War of Gog and Magog is some way off, possibly part of Armageddon, giving time for Russia to recover from its present distress. We wait and see, but meanwhile spare a thought and a prayer for the people of Ukraine and Russia, suffering as a result of Putin’s futile war, oppressed by his corrupt dictatorship and facing an economic and social collapse caused by his failed policies. ‍ ‍
By David Passmore May 25, 2026
Trump's Visit with Xi Rubin Rothler LLB, LLM The tempest path of Sino-U.S. tensions came to a head during Trump's first term in office with the outbreak of Covid. Many commentators believed that the deterioration in relations was in terminal decline and that a major confrontation in the straits of Taiwan was fast looming. Trump held China responsible for the spread of Covid, insisting that he would pursue reparations. The election of Biden halted this commitment. Biden sought a non-confrontational policy towards Beijing. In the aftermath of the disastrous premature withdrawal from Afghanistan handing that country over to the Taliban and the Russian invasion of Ukraine under his watch, Biden became too preoccupied to assertively engage with China. Chinese State media portrayed Trump's visit as being rather unremarkable in the context of other foreign dignitaries lining up to meet Xi, pointing out that just a week later Putin would arrive in Beijing. China manifests that it is winning the trade war that Trump began in 2018, beating America at its own game of capitalism. They frame the U.S. as being in a position of weakness because China is able to source whatever products they buy from the U.S. elsewhere like oil from Canada, and soybeans from Brazil. The oil, soybeans and 200 Boeing's Xi agreed to purchase from Trump were presented as a mere gesture to placate Trump as China has already bought 350 Air Buses in the last year. China would have the world believe that it is only semi-conductors where America has the edge. Here China hints that it is not likely to buy H200 Invidia Chips because it would mean that China will always lag behind the U.S. in building their AI tech. China's major contention and concern is that the U.S. may impose export controls to contain China. China's strategy instead is to invest massively on indigenous innovation. China wants to become an innovation powerhouse that will export its own Chips to the Global South. China is fast catching up with America's lead in AI with the launch of Deep Seek and they claim similar progress with Chip making. China is now ostensibly only eight months behind the U.S. on Large Language Models. Running contrary to this narrative Trump insists that China is desperate to trade with America. China's economy has now peaked. Emblematic of this stagnating growth is rising youth unemployment. China is no longer America's biggest trading partner. Trump has shifted manufacturing back to the U.S. and Trump believes that China can't revive its economy without America. Lined up to meet Xi with Trump were the heads of some of America's biggest Tech Corporations. Corporations like nvidia seek a relaxing of export controls for Chips as they want short term profits, ignoring the risk that China will reverse engineer this technology. More broadly, China and the U.S. are playing a geopolitical chess game spanning the globe. Trump outmaneuvered China in Latin America with the removal of Maduro from power in Venezuela. China is exploiting its influence on Iran in order to get Trump to refrain from taking more active steps towards the defense of Taiwan. Indeed, Trump didn't say anything about Taiwan during his visit. Trump's instincts are of a transactional approach towards alliances, where he is only willing to underwrite defense assistance if allies pay up as an insurer would. It is also important to note that saber rattling the Taiwan card also serves the CCP agenda to distract internal dissent concerning the state of the Chinese economy. Most imminently Trump needs China to pressure Iran to open the Straits of Hormuz and get oil prices down before the midterm elections. China has largely insulated itself from the Gulf energy impact due to stockpiles. Trump would also like China to stop providing Iran with GPS for its missiles. Other Chinese weapons systems and technology sold to Iran have failed to perform well against U.S. and Israeli military hardware. Matters boil down to a leverage between whatever Trump can do on Taiwan, China can do on the strait of Hormouz with Iran. Human Rights concerns, espionage and the alarming rate of Chinese acquisition of U.S. land have been placed on the back burner for the time being.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore May 17, 2026
Moriel & Jacob Prasch request prayer for Phil Malone and family “Please keep me and my family in prayer. My mum passed away on 13th May at the age of 93. It's a time of mourning, but may it be a time for the Gospel of Christ to be preached to my unbelieving family, especially my brother.”
By Mea Fredrickson May 13, 2026
Moriel & Jacob Prasch request prayer for Sister Joanne Rizzetto, wife of Pastor Dave Rizzetto of Church of The Open Door in New York City. Joanne has developed painful complications and adverse side effects from medications following knee surgery. May The Lord intervene for healing and give guidance to her physicians. Lord, we humbly ask you to intervene in the life of our dear sister. We know you can do all things and that you hear our prayers and consider your servants. Please put a stop to the adverse reaction. Restrain and reverse its effects and restore our sister so that she can continue to serve you in the ministry that you have called them to. We do glorify Your Name. We don't ask as those who treat you as our debtor, but as those who have tasted your goodness and found such mercy and compassion at your feet. Grace and peace and mercy be with Joanne and Pastor Dave.
By David Passmore May 5, 2026
Will Lebanon miss its golden opportunity? Rubin Rothler LLB, LLM Converging new facts on the ground have transformed the political landscape in Lebanon. With Assad removed from power in Syria, a vital lifeline of arms supplies for Hezbollah originating in Iran has diminished. Hezbollah suffered considerable losses in its last round of fighting with Israel. The decapitation of its leadership with the targeted pager attack inflicted a severe blow. Hezbollah's new leader Naim Qassem is a weak substitute for the charismatic Nasrallah who was assassinated by Israel in 2024. Hezbollah in its frail state foolishly fell into line with Iran's instruction to join the fighting against Israel following the recent American-Israeli war with Iran. This was contrary to the wishes of the Lebanese government which was fearful of the inevitable destruction that would be wreaked by the Israeli response. The differing attitudes to Israel amongst Lebanon's population is reflective of its ethnic composition. The predominant groups in order of plurality are Christians, Shia Muslims and Sunni Muslims with a smaller minority of Druze. The major concern of most Christians in Lebanon is the dire state of their economy. They have no appetite to further their plight by invoking Israel's rage. During the colonial inter war period the French envisaged the demarcation between Lebanon and Syria as carving out enclaves for Christian and Druze control. Within Lebanon there would be a shared government that by convention would have the Executive power split between a Christian President, a Sunni Prime Minister and Shia Speaker of Parliament. The Christians in southern Lebanon (particularly Maronite Catholics) saw themselves as being anthropologically descendants of ancient Phoenicians as opposed to an Arab identity where the Arab Christians were largely Eastern Orthodox. The schism between the Maronites and the Arab Eastern Orthodox dates back to the time of the Crusades. The Maronites were culturally French, speaking French as their main language and held precedence in much of the Lebanese economy. The first threat to Lebanese stability and cohesion was settled by the U.S. Eisenhower administration in 1958 which landed Marines in an amphibious operation. A repeated attempt at this by the Reagan administration in 1983 ended in a military disaster for the U.S. due to suicide bombings by Iranian controlled terrorists. Israeli efforts to bring in stability during the Lebanese Civil War in conjunction with its Lebanese Christian allies led by Major Saad Haddad likewise came to calamity when the Sabra and Shatila revenge attacks took place following the assassination of Lebanese leader Bashir Gemayel. The ''Good Fence'' policy of an Israeli friendly free Lebanon zone in Southern Lebanon eventually ended badly following Menachem Begin's second incursion into Lebanon called ''Shalom HaGalil'' aimed at stopping the PLO rocket attacks on Israeli border communities like Metulla, Kiryat Shmona, Naharya, Rosh Hanikra, Tzfat and Carmiel. The proxy Israeli occupation from the Israeli border to the Litani river became an imbroglio that many in Israel viewed as Israel's Vietnam with widespread domestic protest and a collapse of morale within the IDF. Eventually Israel absorbed Christian war refugees from Lebanon, while the Vatican and most of the Christian world turned their backs on the Lebanese Christians. Lebanon was then saddled with two states within a state. The first was in the aftermath of Black September in 1970 when King Hussein of Jordan defended his Hashemite throne and government from Yasser Arafat's attempt to take over Jordan due to Jordan having a 70% Palestinian Arab demographic majority. The Jordanian legion drove tens of thousands of its pro Arafat Jordanian citizens into Lebanon, creating a population base for the first state within a state under Arafat. However the Popular Front for the Liberation of Palestine (PFLP) and other factions had their niche interests. Courtesy of the Israeli Air Force Arafat relocated what he saw as his government in exile to Tunisia. This was a missed opportunity by the Lebanese government to assert its autonomy and full territorial control by making a Camp David type peace with Israel inclusive of economic and mutual security provisions. Instead an Iranian backed Syrian intervention replaced Arafat's state within a state with a new one that morphed into Hezbollah. The fall of the Assad regime and the Israeli counter-offensive against Hezbollah re-presents Lebanon with the opportunity that it once lost. The predominantly Christian controlled Lebanese military could and should operationally coordinate with the IDF, to obliterate and remove Hezbollah as the Israelis relieved Lebanon of Arafat's state within a state. Such a rapprochement would likely have strong American and possibly French and British support, allowing Lebanon to be at a non-combative peace with Israel along the lines of Egypt and Jordan, and now some of the Emirates. The natural comradery of the Lebanese Druze community with the Israeli Druze and the pro-Israeli Druze of Syria would additionally re-enforce a regional harmony, as would the Maronite Christian community in Israel with their co-coreligionists in Lebanon.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore May 5, 2026
PASTOR JOHN ANGLISS It is with profound sadness that we learned of the temporary separation from our friend and brother Pastor John Angliss. We look forward to being reunited with John in the millennial reign of Christ and indeed in God's Eternal Kingdom. Jacob Prasch visited John a few weeks ago in the UK while John was in hospice care having been diagnosed preterminal in his illness. While medically correct, it was of course a misdiagnosis. John is now cancer free and is alive and well in the presence of Jesus awaiting us in glory while his mortal body is being renewed for resurrection and immortality. In the meanwhile, during this temporary season of bereavement we do request prayer for his beloved wife Mary and for his congregation, The Ark Fellowship in England near Reading, England. Because he has recently arrived in the USA and is scheduled to address the Moriel Canada branch conference in Winnipeg, Jacob Prasch will regrettably not be able to attend the memorial service in Britain. Our condolences however are very much with Mary and our brethren in the UK who like us knew and loved Pastor Angliss. John was one of a minority of faithful voices who upheld a traditional biblically based Pentecostalism in the era of counterfeit revivals and apostasy that overtook most of British Pentecostalism. John was a faithful friend of Israel & The Jews standing on the prophetic purposes of God for Israel and the salvation of the Jews. John was a loyal friend to Moriel and Jacob Prasch and a colleague of David Pawson and Derek Prince, both of whom likewise stood by God's promises to Israel. John was also a founding leader of CMFI - the Christian Ministerial Fellowship International, former pastor of Three Mile Cross fellowship , and former board member of Focus On Israel (a Pentecostal Ministry to the Jews). While this separation is temporary, John's eternal gain will be our temporary loss. O GRAVE - WHERE IS THEY VICTORY, O DEATH WHERE IS THY STING ? Hosea 13:14 / 1 Corinthians 15: 55-57
By David Passmore April 28, 2026
We made it this far: Israel at 78 Rubin Rothler LLB, LLM Since the last anniversary milestone of Israel at 75, we have been embroiled in relentless wars. Citizens had little respite to enjoy this year's festivities, coming on the heels of a lull in fighting on the Iranian and Lebanese fronts. We are constantly waiting for a breakthrough on the horizon that will normalize our relations with our neighbors and secure our position on the world stage. It is acutely exhausting to be the focus of the world's attention. But also there is a sense of inevitability accompanying the Zionist project. Specifically that Israel is destined to be central in the wider region and global affairs. Why is this? Is it due to it being a western transplant? Being geographically positioned on the crossroads of three continents? Religious believers would point to prophetic fulfillment. It is short sighted to only look at how our problems are rooted in today’s' reality. Greater forces are at work that will dictate the direction that Israel is heading. The Jewish diaspora will likely find itself in a growing precarious position that will lead to increasing Aliyah (immigration to Israel) and will perhaps ferment the emergence of a second Jewish commonwealth that will not need to heed international pressure in the same way that todays' polity finds itself doing. In this light it is interesting to ponder how our posterity would view our predicament and gains. And I frame matters in these terms with intentionality. We are enmeshed in a seemingly intractable conflict with the Palestinians, and yet Israel has made great gains particularly in the technological fields. There is a current of thinking that perceives Israel's way out of its quagmire is by making itself indispensable to technological advancements. We don't know how tomorrows' world will be shaped by the rapidly advancing AI revolution but so far Israel has proven to be uniquely adaptable and innovative to technological change. This has proved to be a boon to Israel's economy, as have offshore natural gas discoveries being developed in concert with Greece, Greek Cypriot and American energy interests that are geographically and strategically removed from any Straits of Hormuz shipping impediments that strangle the Persian Gulf deposits shared by Qatar and Iran. On another note we should contextualize the situation. How different are Israel's challenges from other nations? Is Israel any less stable than other countries (particularly in the region)? Israel doesn't find itself uniquely challenged to define its identity (most European countries do also, particularly in light of immigration). Nor does the government experience any more volatility than other comparable democracies. Israel's real problems lay in the nature of how its Jewish citizens desire to govern themselves. It is arguable whether the judicial reform protests that occupied public discourse in pre-October 7th Israel would have led to serious civil strife. But it is without doubt that this impasse was allayed by the external attack. The underlying tensions remain unresolved and there are many ways that they could play out. It has been framed as a battle for Israel's soul. Israel's enemies predict that Zionism is imploding and that the State won't survive another 5-10 years. Supporting this claim, they point to Israel's increasing alienation and growing pariah status on the international stage. Our Prime Minister has been indicted for war crimes at the International Criminal Court. Even public opinion in our staunchest ally the U.S. has turned sharply against Israel. With 80% of the Democratic Party being anti-Israel in a growing climate of anti-semitism we have even witnessed the shift of Alan Dershowitz to the Republican Party which must be seen as emblematic of a trend. There is apprehension in Israel of a post-Trump America dominated by the Democrats. However, these seeming incontrovertible facts may be offset by other measures of fortitude. This may be partially countered by the high investment by Silicon Valley in the Israeli Hi-tech sector, making Israel an asset for purposes of Research and Development in America's AI race against China. New opportunities for economic relations have also been opened with Arab nations through the Abraham Accords and with the powerhouse India. Furthermore, it is difficult to imagine a world in which Israel's technological prowess will not carry the sway of western decision makers in the long run. Israel's 78th anniversary is a moment to take pause and not catastrophize what the future may behold. The entire world is currently in a state of transformation and Israel is not an outlier in this context.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore April 23, 2026
Please click this link:https://mailchi.mp/christianconcern.com/action-alert-street-preaching-22-04-26?e=f1df30be3f
By David Passmore April 14, 2026
A critical juncture in NATO'S future Rubin Rothler LLB, LLM NATO was originally established in 1949 to keep the Russian hordes at bay from toppling those European countries not forked over to the Soviet sphere of influence at the Potsdam conference. Europe lay in ruins. Britain had passed on the torch of global hegemony to the U.S. by tacitly acquiescing to the decolonization of its Empire when Churchill and Roosevelt agreed terms of the Atlantic Charter for the post-war new world order in 1941. So from its start NATO was very much an American driven endeavor. American money with the Marshall plan was propping up western European economies and its military might was forming the bulk of their defensive capabilities. The lopsided nature of this dynamic has informed how tensions have persisted and recently erupted in the Alliance. During the Cold War the U.S. felt obligated to shoulder the costs of underwriting Europe's security in light of the broader interests to keep the Soviet's in check. Following the fall of the Iron Curtain European complacency became a sticking point with the 'peace dividend' further exploiting American largesse. European NATO allies spent ever smaller percentages of their GDP on defense expenditure at U.S. expense. Now in a multi-polar world U.S. and European perceived threats are less aligned. This was first tested in the aftermath of September 11th when for the first time NATO elected to trigger its article 5 collective defense protocol. And since then the U.S. has sought to continue to expand the traditional theatre of operations beyond Europe's borders. No longer is Russia perceived by America as being a proximate existential threat to its interests, but rather containing Chinese expansion in the Pacific arena. Parallel to NATO a discrete 'five eyes' intelligence sharing alliance comprising the Anglo-sphere (the U.S., U.K., Canada and New Zealand) emerged. This stands at the center of the U.S. – U.K. 'special relationship'. A relevant question would be can this signals intelligence (NSA-GCHQ) partnership persist should the U.S. withdraw from NATO? Conventional thinking would have led one to believe that with Brexit the U.K. would naturally pivot towards closer U.S. relations but under Starmer the U.K. is distancing itself. European powers misrepresent the present conflict as an aggressive, rather than defensive U.S. adventure while they themselves are more likely to be at risk. In this the Starmer government resembles the Labor party led committee for nuclear disarmament in the 1980's. It opposed the Thatcher supported deployment of U.S. cruise missiles in response to the Soviet SS20's pointed at Britain's cities. The British left branded their response to Soviet strategic escalation to U.S. aggression. This time however there is for the moment no Thatcher to bring common sense into an equation dominated by emotionally driven ideologies in the face of an aggressor with definite aims. In terms of the Russian-Ukraine conflict we are reverting to the old question dating back to the Napoleonic war era: to what extent is London happy with the European nations fighting it out alone for dominance of the continent. Britain was never willing to accept a single power in control. Many variables will dictate what kind of world emerges from the current conflicts in Ukraine and Iran. How will power be extracted from potential gains? What will be the strategic impact of this? What is sure, in the age of Trump this pattern of reliance on U.S. muscle is becoming quickly exhausted. Dating back to the Roman Empire, a factor in the decline of major powers has always been astronomical military spending, a budgetary demand that the U.S. under Trump is no longer willing to shoulder alone. (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).