Kashrut and Famine - Polish

April 3, 2025

Scripture: Leviticus 11

An explanation of the typology of the Hebrew dietary laws, and how it deals with what is clean and what is unclean. Unclean being unbelievers, false believers, and their wrong doctrines. What we eat, we are. Deals with how to eat what is clean.

Nowy Testament jest w Starym ukryty, a Stary jest w Nowym odsłonięty.

Kaszrut – w języku hebrajskim odnosi się do biblijnych zasad dietetycznych, które określają czy pożywienie jest

„czyste”, czy „nieczyste”.

Koszer – słowo w języku jidysz określające, które pożywienie jest „czyste” zgodnie z prawem rytuału żydowskiego.

Hebrajskie prawa dietetyczne znajdują się w Deuteronomium rozdział 14, czyli w V Księdze Mojżeszowej oraz w Leviticus rozdział 11, czyli w III Księdze Mojżeszowej. Przesłanie z rozdziału 11 Leviticus jest skierowane do wszystkich. Rozpocznijmy więc czytaniem 11 rozdziału III Księgi Mojżeszowej – Leviticus – wersety od 1 do 47:

„I przemówił Pan do Mojżesza i do Aarona tymi słowy: Powiedzcie do synów izraelskich tak: Takie zwierzęta możecie jeść spośród wszelkich zwierząt, jakie są na ziemi: Każde spośród bydła, które ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę i przeżuwa pokarm, możecie jeść; Lecz spośród przeżuwających pokarm i mających rozdzielone kopyto jeść nie będziecie: wielbłąda, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; Świstaka, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; Zająca, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; Wieprza, ponieważ ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę, lecz nie przeżuwa połkniętego pokarmu, ten jest dla was nieczysty; Mięsa ich jeść nie będziecie ani nie będziecie się dotykać ich padliny, są one dla was nieczyste; Z tego wszystkiego, co żyje w wodzie, możecie jeść: Wszystko, co żyje w wodzie, w morzach i w rzekach, ma płetwy i łuski, jeść możecie; Wszystko zaś, co nie ma płetw i łusek [również skorupiaki] w morzach i w rzekach, wszystko, co się roi w wodzie, wszystkie istoty żywe, które są w wodzie, będą dla was obrzydliwością. I pozostaną dla was obrzydliwością: Mięsa ich jeść nie będziecie i będziecie się brzydzić ich padliną. Wszystko w wodzie, co nie ma płetw i łusek, będzie dla was obrzydliwością. Z ptactwa zaś tymi brzydzić się będziecie i nie będziecie ich spożywali, bo są obrzydliwością: orzeł, sęp górski, orlik, wszelkie gatunki kani i sokołów, wszelkie gatunki kruków, struś, sowa, mewa i wszelkie gatunki jastrzębi, puszczyk, kormoran i puchacz, sójka, pelikan, ścierwojad, bocian, wszelkie gatunki czapli, dudek i nietoperz. Wszelkie uskrzydlone czworonożne owady będą dla was obrzydliwością. Lecz z wszelkich uskrzydlonych czworonożnych owadów możecie jeść te, które mają ponad swymi nogami tylne kończyny do skakania na nich po ziemi; Te z nich możecie jeść: Wszelkie gatunki szarańczy wędrownej i wszelkie gatunki szarańczy solam, wszelkie gatunki szarańczy chagab i wszelkie gatunki koników polnych; Wszelkie zaś uskrzydlone czworonożne owady będą dla was obrzydliwością. Przez te zaś zwierzęta staniecie się nieczyści i każdy, kto się dotknie ich padliny, będzie nieczystym do wieczora, a każdy, kto nosi ich padlinę, wypierze swoje szaty i będzie nieczysty do wieczora; To, które ma rozdzielone kopyto, ale nie przeżuwa połkniętego pokarmu, będzie dla was nieczyste i każdy, kto się go dotyka, stanie się nieczysty. Wszystko, co chodzi na łapach swych spośród zwierząt czworonożnych, będzie dla was nieczyste. Każdy, kto się dotyka ich padliny, będzie nieczysty do wieczora. A kto będzie nosił ich padlinę, wypierze swoje szaty i będzie nieczysty do wieczora. Są one dla was nieczyste. A wśród małych zwierząt, które biegają po ziemi, będą dla was nieczyste: kret, mysz i wszelkie gatunki jaszczurek, łasica, żółw, salamandra, skolopendra i kameleon. Te będą dla was nieczyste spośród wszystkich małych zwierząt. Każdy, kto się ich dotknie, gdy są nieżywe, będzie nieczysty do wieczora. Wszystko, na co spadnie którekolwiek z nich, gdy są nieżywe, będzie nieczyste. Każdy przedmiot drewniany lub szata, lub skóra, lub worek, każdy przedmiot, którym wykonuje się jakąś pracę, należy włożyć do wody i będzie nieczysty do wieczora, a potem będzie czysty. Jeżeli do jakiegoś naczynia glinianego wpadnie którekolwiek z nich, to to, co jest wewnątrz tego naczynia, będzie nieczyste, a wy je stłuczecie. Każdy pokarm, który się spożywa, do którego dostanie się woda z tego naczynia, będzie

nieczysty, wszelki zaś napój, który się pije, będzie w takim naczyniu nieczysty. Wszystko, na co spadnie cokolwiek z ich padliny, będzie nieczyste, czy to piec, czy palenisko; należy je rozwalić, są bowiem nieczyste i będą dla was nieczyste. Tylko źródło i studnia, jako zbiorniki wody, będą czyste. Natomiast kto dotknie się w nich padliny, która w nie wpadła, będzie nieczysty. Jeżeli zaś z ich padliny spadnie coś na ziarno przeznaczone do siewu, to będzie ono czyste. Jeżeli jednak na to ziarno wylano wodę, a potem spadło na nie coś z ich padliny, to będzie ono dla was nieczyste. Jeżeli padnie jedno ze zwierząt, które możecie jeść, to ten, kto się dotknie jego padliny, będzie nieczysty do wieczora. Kto by zaś zjadł coś z tej padliny, wypierze swoje szaty i będzie nieczysty do wieczora. A kto by niósł taką padlinę, wypierze szaty swoje i będzie nieczysty do wieczora. Wszelkie małe zwierzęta, które biegają po ziemi, są obrzydliwością, nie wolno ich jeść. Nie będziecie też jedli niczego, co się czołga na brzuchu, i niczego, co chodzi na czterech i więcej nogach spośród wszystkich małych zwierząt, które biegają po ziemi, gdyż są obrzydliwością. Nie kalajcie siebie samych przez spożywanie któregokolwiek płaza, który pełza i nie zanieczyszczajcie się nimi, bo przez nie staniecie się nieczystymi, [zwróćmy uwagę na to, że Pan Bóg mówi, że przez jedzenie tych nieczystości, my sami stajemy się nieczyści], albowiem Ja, Pan, jestem Bogiem waszym! Uświęcajcie się i bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty! Nie zanieczyszczajcie siebie samych żadnym płazem, który pełza po ziemi, bom Ja Pan, który was wyprowadziłem z ziemi egipskiej, aby być Bogiem waszym. Bądźcie więc świętymi, bom Ja jest święty. To jest prawo, dotyczące bydła i ptactwa, i wszelkich istot żyjących, które roją się w wodzie, i wszelkiego, co żywe pełza po ziemi, abyście rozróżniali między tym, co nieczyste, a tym, co czyste, oraz między zwierzętami, które się spożywa, a zwierzętami, których jeść nie wolno”.

Brak pożywienia wywołuje głód

W okresie między testamentowym Żydzi mieli Machabeuszy, lecz nie mieli proroków. Od czasu Malachiasza, aż do czasu Jana Chrzciciela nie było proroka. Jan Chrzciciel przyszedł w duchu Eliasza i karmił lud Boży w czasie głodu. Tak samo będzie zanim Pan Jezus powróci. Nastanie głód słuchania Słowa Bożego.

„Oto idą dni – mówi Wszechmogący Pan – że ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz słuchania słów Pana” – Księga Amosa 8:11

Sposób w jaki Eliasz karmił ową niewiastę, jak również i jej syna niemojżeszowego wyznania jest symbolem posługiwania Eliaszowego, jakie nastanie w Dniach Ostatecznych.

I wracając do głównego tematu; bardzo interesujące są te przepisy dietetyczne, jeżeli chodzi o zdrowie publiczne. Pan Jezus powiedział:

„Nie to, co wchodzi do ust, kala człowieka, lecz to, co z ust wychodzi, to kala człowieka” – Ewangelia św. Mateusza 15:11

Oczywistym jest fakt, że ten werset mówi o czymś więcej, niż tylko zdrowie publiczne. Jakkolwiek, rozpocznijmy od tego, że na starożytnym Bliskim Wschodzie, zwierzęta w otoczeniu pustynnym żywiły się wszelkimi nieczystościami, żeby tylko przetrwać. Istniało więc wielkie ryzyko możliwości zatrucia się pożywieniem. W szczególności takie choroby jak włośnica i botulizm mogły być nabyte poprzez zjadanie pewnych rodzajów pożywienia. Tak więc istniał ważny powód medyczny, żeby takich pokarmów nie spożywać.

W czasie głodu ludzie będą jedli cokolwiek

Antropologowie mówią, że w czasie głodu nawet najbardziej cywilizowani ludzie będą jeść cokolwiek. Istnieją udokumentowane przypadki, gdzie na przykład rozbitkowie ze statku posunęli się aż do kanibalizmu, zjadając ciała swoich przyjaciół, a nawet członków własnych rodzin. Zwróćmy uwagę na werset 47, mamy rozróżniać między tym, co jest czyste (koszer), a tym co jest nieczyste (nie koszer), między tym, co możemy jeść, a tym czego nie należy spożywać.

Tekst ten ciągle podkreśla, że jeżeli coś jest nie koszer, to powinno to być dla nas wstrętnym, obrzydliwym, obmierzłym. Sama myśl o jedzeniu czegoś takiego powinna powodować w nas uczucie typu – zbiera mi się na wymioty. Te będą dla was obrzydliwością – myszy, węże, nietoperze, karaluchy, będą one dla was ohydą. Na samą myśl, że moglibyśmy coś takiego jeść powinno nam się robić niedobrze, powinno to nas doprowadzać do mdłości. Ale w czasie głodu ludzie stają się tak głodni, że gotowi są jeść cokolwiek. Nawet gotowi są pożreć siebie nawzajem.

Słowo stało się ciałem – Bóg stał się ciałem

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. A Słowo [Logos] ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” – Ewangelia św. Jana 1:1.14

W języku greckim słowo zamieszkać znaczy kataskenoo. Jest to greckie tłumaczenie hebrajskiego słowa przybytek w formie czasownikowej. Po hebrajsku jest to słowo miszkan (od którego wywodzi się hebrajskie Szekina). Miszkan mówi o miejscu, gdzie zamieszkuje Pan Bóg. Apostoł Jan mówi, że ten sam Pan Bóg, który był obecny wśród starożytnego Izraela – Szekina zamieszkująca w przybytku (miszkan) – teraz stał się ciałem. Bóg stał się człowiekiem.

Starożytni Grecy byli dualistami. Oni pojmowali Logos jako „tworzący przedstawiciel Boga”, a nawet „wybawiający przedstawiciel Boga”, ale ich koncept Boga przedstawiał istotę transcendentną czyli boską lub pozazmysłową. Z chwilą, gdy mówisz, że: Bóg stał się człowiekiem, Słowo stało się ciałem, Grecy nie mogli, nie potrafili tego przyjąć. Oni wierzyli, że wszystko co fizyczne było złe, a wszystko co duchowe było dobre. Cokolwiek było fizycznego odnosiło się do domeny „mniejszego boga”. Zauważcie tylko, jak bardzo to zniekształca prawdę biblijną!

Biblia nie mówi, że wszystko co fizyczne jest złe. Pismo Święte mówi, że wszystko co fizyczne jest upadłe i podlega tymczasowo domenie szatana. Kłamstwa szatana zawsze zniekształcają prawdę.

Dualizm

Wśród Greków istniały dwie grupy – stoicy oraz epikurejczycy. Stoicy wyrzekali się wszystkiego co fizyczne i wiedli życie monastyczne, klasztorne, oparte na umartwianiu ciała. Oni wierzyli, że tylko sfera duchowa miała znaczenie. Epikurejczycy wiedli życie lubieżne, zmysłowe, nastawieni byli na dogadzanie sobie różnymi przyjemnościami.

Obie grupy nauczały, że istniało rozdzielenie pomiędzy światem fizycznym, a światem duchowym. Nauka apostoła Jana o tym, że Bóg mógł stać się człowiekiem przeciwstawiała się całkowicie dualistycznym ideom greckim. Dualizm posiada wiele form. Na przykład Christian Science opiera się na dualizmie. Co głosi Christian Science? Moje ciało mi kłamie. To, co mówi mi moje ciało jest nie prawdą. To jest nie ważne, bo to tylko fizyczne, a jedynie to co duchowe, to jest ważne. Śmierć to iluzja. Starość to iluzja. Mary Baker Eddy, założycielka Stowarzyszenia Chrześcijańskiej Nauki (Christian Science), najpierw sama stała się ofiarą tej iluzji starości, a następnie sama stała się ofiarą również i iluzji choroby, no i voilà, la grande illusion.

Tak oto rozmieniła się na drobne!

Ludzie tacy jak E.W. Kenyon, Kenneth Hagin i Kenneth Copeland uczą dokładnie tego samego rodzaju dualizmu, którego, de facto, nauczyli się od Christian Science.

Biblia mówi, że powołani jesteśmy, aby żyć na świecie, ale my nie jesteśmy ze świata (Ewangelia św. Jana 15:18- 19; 16:33; List św. Pawła do Rzymian 12:2; List św. Pawła do Galacjan 6:14; List św. Pawła do Kolosan 2:20; List św. Jakuba 4:4; 1 List św. Jana 2:15-17). Nie jesteśmy powołani, żeby być nienaturalnymi, ale jesteśmy powołani, żeby wieść życie nadprzyrodzone.

Pozwólcie, że wyjaśnię co jest nienaturalnym. Nauka, która twierdzi, że jeżeli tylko Pan Bóg chce, żeby duchowy człowiek cierpiał, i wedle tejże doktryny ten człowiek ma być z tego powodu jeszcze szczęśliwy, że może cierpieć – nie jest nauką chrześcijańską. To nie jest rzeczą naturalną, ale nie zgodną z naturą. Jest to po prostu religijny masochizm. Spójrzmy na przykład Pana Jezusa. Powiedział On: Ojcze, niech mnie ominie ten kielich. Pan Jezus nie chciał cierpieć, a jednak powiedział: Bądź wola Twoja. Jest to rzeczą nienaturalną, żeby mówić, że duchowy człowiek chce cierpieć, jeżeli taka jest wola Pana. Jest to rzeczą nadprzyrodzoną, żeby powiedzieć: „Panie, wszystko służy ku dobremu i skoro Ty wiesz, że to najlepsza rzecz na tę chwilę, proszę Cię Panie o łaskę, żebym mógł znieść to cierpienie”.

Jesteśmy powołani, żeby być naturalnymi. Jesteśmy też powołani, żeby wieść życie nadprzyrodzone. Nie jesteśmy natomiast powołani, żeby być nienaturalnymi, hołdując religijnemu masochizmowi. Wczesny Kościół przeciwstawiał się radykalnemu dualizmowi i gnostycyzmowi oraz temu, co z nimi związane, a my dzisiaj widzimy dokładnie to samo wśród nauczycieli tak zwanej nadzwyczajnej wiary (hyper faith).

Słowo ciałem się stało

„A Słowo ciałem się stało” – Ewangelia św. Jana 1:14

Kiedy to Hieronim tłumaczył słowo ciałem w Wulgacie na łacinę, nie użył on słowa corpus (ciało), ale użył słowa caro, co znaczy mięso. W języku greckim sarx oznacza ciało. A Słowo (Logos), stało się ciałem (sarx). Tłumacząc dosłownie z łaciny, oznacza to, że Słowo stało się mięsem. W języku hebrajskim słowo basar znaczy mięso.

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto wierzy we mnie, ma żywot wieczny. Ja jestem chlebem żywota. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i poumierali; Tu natomiast jest chleb, który zstępuje z nieba, aby nie umarł ten, kto go spożywa. Ja jestem chlebem żywym, który z nieba zstąpił; jeśli kto spożywać będzie ten chleb, żyć będzie na wieki; a chleb, który Ja dam, to ciało moje [sarx], które Ja oddam za żywot świata” – Ewangelia św. Jana 6:47-51

W ten sam sposób jak Słowo stało się sarx, tak teraz Chleb, który Ja daję jest moim sarx-ciałem.

„Wtedy sprzeczali się Żydzi między sobą, mówiąc: Jakże Ten może dać nam swoje ciało do jedzenia?” – Ewangelia św. Jana 6:52

Bardzo prawdopodobne jest to, że ci Żydzi z Sanhedrynu, którzy wykształceni byli w hebrajskim rozumieniu Biblii

midrasz, dokładnie rozumieli co On mówił.

„Na to rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieli żywota w sobie. Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Albowiem ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, we mnie mieszka, a Ja w nim. Jak mię posłał Ojciec, który żyje, a Ja przez Ojca żyję, tak i ten, kto mnie spożywa, żyć będzie przeze mnie. Taki jest chleb, który z nieba zstąpił, nie taki, jaki jedli ojcowie i poumierali; kto spożywa ten chleb, żyć będzie na wieki” – Ewangelia św. Jana 6:53-58

Pan Jezus mówi o sobie jako o Chlebie, który zstąpił z nieba. Manna na pustyni była symbolem, Pan Jezus jest wypełnieniem tego symbolu. Musimy czytać ten tekst w jego żydowskim kontekście, ale równocześnie musimy czytać go w kontekście całej Biblii. Rabini mówią, że maca czyli chleb używany w czasie Paschy jest odpowiednikiem ciała baranka. Rabini mówią też, że maca musiała mieć paski oraz musiała być przebita, ponieważ jest odpowiednikiem ciała baranka.

„Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni” – Księga Izajasza 53:5

Kiedy Pan Jezus oznajmił, że Jego ciało jest chlebem, tym samym zgodził się z tym, czego uczyli rabini. To odnosi się właśnie do Paschy i to dokładnie w takim jej opisie. O Passze jest mowa w Exodus (czyli w II Księdze Mojżeszowej), w której to również czytamy o tym, jak właśnie manna zaczęła spadać z nieba.

To nie ma nic wspólnego z mszą Kościoła rzymskokatolickiego!

Kościół rzymskokatolicki będzie próbował przekonać ludzi, że Wieczerza Pańska jest kluczem to życia wiecznego, lecz to jest absurdalne. W katechizmie Kościoła rzymskokatolickiego czytamy, że grzechy zostają odpuszczone poprzez sakramenty chrztu i czynienia pokuty, a nie przez Eucharystię, w ten oto sposób dementując swoją własną doktrynę. De facto, doktryna rzymskokatolicka zawsze zaprzecza sama sobie, dokładnie tak, jak też czyni to doktryna mormonów.

Żeby wykazać, że tekst z Ewangelii św. Jana rozdział 6 od wersetu 47 do 58 rzeczywiście odnosi się do Wieczerzy Pańskiej, należało by udowodnić, że musi on mówić o Ostatniej Wieczerzy, w czasie której ustanowiona została Wieczerza Pańska. Ostatnia Wieczerza musiała mieć miejsce w Jeruzalem w czasie Paschy. Natomiast powyższy tekst mówi nam, że nie był to jeszcze czas Paschy oraz, że nie miało to miejsca w Jeruzalem. Tak więc tekst ten nie

mówi o Ostatniej Wieczerzy ani o Wieczerzy Pańskiej w żadnym podstawowym tego znaczeniu ani sensie. O czym niniejszy urywek mówi, to fakt, że chleb, który spadł na pustyni jest symbolem Pana Jezusa, a On mówi, że to jest Jego ciało.

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto wierzy we mnie, ma żywot wieczny” – Ewangelia św. Jana 6:47

Wierzyć równa się jeść. Jak do tego doszliśmy? A Słowo ciałem się stało. Słowo, czyli Logos stało się sarx. Jedz sarx, uwierz Słowu.

Pamiętajmy, że musimy czytać ten urywek w jego kontekście, to bardzo ważne! Nie wyrywajmy wersetów z ich żydowskiego kontekstu oraz tła kulturowo historycznego, bo dojdziemy wtedy w interpretacji do absurdu! Tekst ten nie ma nic wspólnego z rzymskokatolicką doktryną przeistoczenia, która de facto jest kanibalizmem, i z pewnością nie ma nic wspólnego z Ostatnią Wieczerzą. Pan Jezus powiedział:

„… to czyńcie na pamiątkę Moją” – 1 List św. Pawła do Koryntian 11:24-25

O czym On tutaj mówił? Co On opisywał? Jakiego języka używał? Używał On przecież języka, hebrajskiego nabożeństwa pogrzebowego.

Msza rzymskokatolicka nie jest tą samą ofiarą, co Kalwaria. Kiedy zrozumiesz Wieczerzę Pańską jako żydowską Paschę, zobaczysz, że jest to żydowska zikaron (nabożeństwo pamiątkowe, patrz Exodus 12:14; 13:9; 17:14; 28:29 czyli II Księga Mojżeszowa; Leviticus 23:24 czyli III Księga Mojżeszowa; Numeri 5:15; 10:10 czyli IV Księga Mojżeszowa; Księga Jozuego 4:7; itd.)

Tylko w przypadku oddzielenia Ostatniej Wieczerzy od jej żydowskiego tła, można rozpocząć argumentację, że jest to ta sama ofiara. Jednak w kontekście żydowskim, który podał Pan Jezus, absolutnie nie ma takiej możliwości. Jest to pamiątka! Czyńcie to na moją pamiątkę. Jest to pamiątka tego, co uczynił Pan Jezus, tak samo jak Wieczerza Paschalna jest pamiątką wyprowadzenia z Egiptu.

Ten kto wierzy, je …

Słowo staje się ciałem. Jedzcie, to jest ciało moje. Co to znaczy? To znaczy jedzcie moje Słowo. Wchłaniajcie je w siebie. To nie jest nic nowego, prorocy uczyli tego samego, a później i apostołowie; oni również uczyli tego samego.

„Ilekroć pojawiały się twoje słowa, pochłaniałem je” [dosłownie z języka hebrajskiego – jadłem je] – Księga Jeremiasza 15:16

Pochłaniaj Słowo, jedz Słowo i wierz Słowu. Jeremiasz jadł Słowo Boże. Tak jak powiedział Pan Jezus, ten kto wierzy, je ciało Moje.

„Ty zaś, synu człowieczy, słuchaj, co Ja mówię do ciebie! Nie bądź przekorny jak dom przekory! Otwórz swoje usta i zjedz, co ci podaję! A gdy spojrzałem, oto ręka była wyciągnięta do mnie, a w niej zwój księgi. I rozwinął go przede mną. A był zapisany z jednej i z drugiej strony. Były zaś na nim wypisane skargi, jęki i biadania. I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Zjedz to, co masz przed sobą; zjedz ten zwój i idź, a mów do domu izraelskiego. A gdy otworzyłem usta, dał mi ten zwój do zjedzenia. I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Nakarm swoje ciało i napełnij swoje wnętrzności tym zwojem, który ci daję! Wtedy zjadłem go, a on był w moich ustach słodki jak miód” – Księga Ezechiela 2:8-3:3

Ezechiel zjadł ten zwój. On jadł Słowo Boże.

„Poszedłem więc do anioła i powiedziałem mu, aby dał mi ten mały zwój. Wtedy on mi powiedział: Weź i zjedz go; będzie gorzki w twoim żołądku, ale w twoich ustach będzie słodki niby miód. Wziąłem zatem mały zwój z ręki anioła i zjadłem go, a był w moich ustach słodki jak miód; natomiast gdy go zjadłem, zrobiło mi się gorzko na żołądku” – Objawienie św. Jana 10:9-10 (tłumaczenie z Przekładu Dosłownego Nowego Testamentu EIB)

Jedz Słowo Boże. Ten koncept znajduje się tak w Starym Testamencie, jak i w Nowym Testamencie. Pan Jezus nie nauczał niczego nowego, tylko tego, co prorocy mówili przed Nim, a apostołowie mówili po Nim.

Słowo staje się ciałem. Jedzcie Moje Słowo. Wierzyć równa się jeść, o czym nawet mówił tak zwany św. Bernard, święty Kościoła rzymskokatolickiego. Słowo staje się ciałem. Z punktu widzenia przemiany materii, metabolicznie człowiek staje się tym, co je; co jesz, tym jesteś. Esencją Pana Jezusa jest Jego Słowo, Jego doktryna. Jego nauka jest Nim Samym. Cokolwiek jesz staje się częścią ciebie. Tak więc, kiedy jesz czy spożywasz coś duchowego, stajesz się właśnie tym, co jesz.

Ziemskie zwierzęta, które Pan Bóg pozwolił zjadać Izraelitom były koszer (czyste) oraz przedstawiały symbol samego Pana Jezusa, jak na przykład baranek, który jest przecież koszer.

„Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” – Ewangelia św. Jana 1:29

Kozły są koszer.

„Kozła zaś, na którego padł los dla Azazela, postawi żywego przed Panem, by nim dokonać przebłagania, a potem wypędzić go do Azazela na pustynię” – Leviticus 16:10 (III Księga Mojżeszowa)

Woły są koszer.

„Polecił też młodzieńcom z synów izraelskich złożyć ofiarę całopalenia, a ci zarżnęli cielce [woły] na rzeźną ofiarę pojednania dla Pana” – Exodus 24:5 (II Księga Mojżeszowa)

Każde z tych zwierząt w taki czy inny sposób symbolizowało Pana Jezusa. Jedzcie to, co jest koszer. Jedzcie Słowo Boże. Jeżeli ktoś nie jest koszer, trzymajcie się z daleka od takich ludzi. Jeżeli będziesz zjadał, spożywał ich słowa, rozchorujesz się. Jedz to, co jest zdrowe, jedz to, co jest czyste. Ale kiedy ludzie są naprawdę głodni, albo kiedy nastaje prawdziwy głód, wówczas jedzą oni cokolwiek, nawet siebie nawzajem.

Musimy zrozumieć żydowskie pojęcie jedzenia ciała!

„O tym [o Melchisedeku] mamy wiele do powiedzenia, lecz trudno wam to wyłożyć, skoro staliście się ociężałymi w słuchaniu” – List do Hebrajczyków 5:11

Mówi on tutaj o symbolizmie i o midrasz. Melchisedek (Genesis 14:18-20 czyli I Księga Mojżeszowa; Psalm 110:4) jest manifestacją Chrystusa przed wcieleniem, czyli Staro Testamentowym symbolem Pana Jezusa. Autor mówi tutaj tak: chcę nauczyć was symboliki oraz midrasz, ale wy utraciliście zdolności do zrozumienia.

Pożywka dla niemowląt

„Biorąc pod uwagę czas, powinniście być nauczycielami, tymczasem znowu potrzebujecie kogoś, kto by was nauczał pierwszych zasad nauki Bożej; staliście się takimi, iż wam potrzeba mleka, a nie pokarmu stałego [mięsa]. Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem; Pokarm zaś stały jest dla dorosłych, którzy przez długie używanie mają władze poznawcze wyćwiczone do rozróżniania dobrego i złego” – List do Hebrajczyków 5:12-14

Tutaj znowu mówi on tak: „Ludzie, ja chce dać wam mięsa; chcę was nauczyć o symbolice Melchisedeka, ale nie mogę; muszę uczyć was jak jeść pożywkę dla niemowląt; nie mogę was karmić mięsem, muszę dać wam mleka”.

Z powrotem do podstaw

„Dlatego pominąwszy początki nauki o Chrystusie, zwróćmy się ku rzeczom wyższym, nie powracając ponownie do podstaw nauki o odwróceniu się od martwych uczynków i o wierze w Boga, nauki o obmywaniach, o wkładaniu rąk, o zmartwychwstaniu i o sądzie wiecznym. To właśnie uczynimy, jeśli Bóg pozwoli” – List do Hebrajczyków 6:1-3

W dzisiejszych czasach jesteśmy dokładnie w identycznej sytuacji. Musimy znowu zawracać i nauczać samych podstaw. Chrześcijanie utracili zrozumienie takich fundamentalnych doktryn jak pokuta, chrzest, sąd ostateczny. Dzisiaj słyszy się jak wierzący mówią, że nie ma piekła. Podsumowując, Kościół dzisiaj potrzebuje mleka, a nie

mięsa. W tej chwili, nawet mleko byłoby dużym postępem. Hindusi piją mocz krów, ponieważ myślą, że jest święty, a ja znam pewnych charyzmatyków, którzy piją duchowy odpowiednik krowiego moczu. Mleko byłoby dużym postępem. Czy to nie brzmi ohydnie? Tak, ponieważ ma to brzmieć ohydnie. Będą one dla was ohydą. Na samą myśl o tym, powinniśmy czuć odrazę i obrzydzenie.

Ludzie, którzy nie mają zrozumienia, będą jedli cokolwiek im wpadnie w ręce, lecz pokarm stały jest tylko dla dojrzałych ludzi, którzy poprzez długą praktykę mają wytrenowane zmysły ku rozeznaniu dobrego i złego.

„Pokarm zaś stały jest dla dorosłych, którzy przez długie używanie mają władze poznawcze wyćwiczone do rozróżniania dobrego i złego” – List do Hebrajczyków 5:14

Oni potrafią skutecznie używać Słowo Boże, ponieważ posiadają umiejętność rozeznania Słowa Bożego. Potrafią je skutecznie używać. Jeżeli ludzie nie posiadają skutecznej znajomości Słowa Bożego, nie będą posiadali też i rozeznania. Jeżeli nie masz rozeznania, to będziesz jadł cokolwiek, cokolwiek ci podadzą, koszer czy nie koszer.

„I ja, bracia, nie mogłem mówić do was jako do duchowych, lecz jako do cielesnych, jako do niemowląt w Chrystusie. Poiłem was mlekiem, nie stałym pokarmem, bo jeszcze go przyjąć nie mogliście, a i teraz jeszcze nie możecie, jeszcze bowiem cieleśni jesteście” – 1 List św. Pawła do Koryntian 3:1-3

Pomyślcie tylko o niemowlęciu, kiedy zaczyna raczkować, zanim nauczy się chodzić. Nie ma znaczenia co napotyka na swojej drodze, czy to jest kulka, kredka, końcówka ołówka, dla niemowlęcia to wszystko wygląda jak słodkie cukierki. Mama zbiera wszystko co tylko mogłoby wylądować w buzi dziecka i odkłada to w miejsce, gdzie tego maleństwo nie dosięgnie. Ponieważ niemowlę nie potrafi jeszcze rozróżniać, więc je co tylko popadnie, wszystko co tylko wpadnie w jego rączki. Tak samo jest z chrześcijanami, którzy nie są wyćwiczeni w doktrynie prawdy oraz w słowie prawości, oni również będą jedli cokolwiek. Szczególnie wtedy, kiedy są dosyć głodni.

Mleko byłoby dużym postępem. Paweł skarży się, mówiąc: „Chciałbym, żeby pili mleko, może wówczas mógłbym zabrać ich na dobry stek”.

Przeżuwaj pokarm

Zwierzęta, które nie przeżuwają pokarmu oraz nie mają rozdzielonego kopyta są nieczyste, są nie koszer.

„[Berejczycy] którzy byli szlachetniejszego usposobienia niż owi w Tesalonice; przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają” – Dzieje Apostolskie 17:11

Berejczycy przeżuwali pokarm. Przeżuwanie pokarmu nie oznacza wymiotowania czy zwracania go. Oznacza to, że pokarm przyprowadzany jest do ponownego przeżuwania, a następnie połykany, aby mógł być strawiony.

Dzisiaj wielu chrześcijan zapomniało jak przeżuwać pokarm.

„Jacob Prasch albo Derek Prince to powiedział, więc musi to być prawda!” NIE, NIE, NIE!!! Paweł powiedział, że powinniśmy osądzać to, czego nawet on sam nauczał (List św. Pawła do Galacjan 1:8). Pan Jezus powiedział:

„Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden tylko jest – Nauczyciel wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi” – Ewangelia św. Mateusza 23:8

Przeżuwaj pokarm. Jedz pożywienie, przyprowadź je do ponownego przeżucia, z modlitwą sprawdź czy zgadza się to z Pismem Świętym, a jeżeli tak, dopiero wówczas połknij. Jeżeli zaś nie, zaraz to wypluj. To dla twojego dobra.

Wilki

„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi!” – Ewangelia św. Mateusza 7:15

Wilki potrafią imitować chrześcijan. Potrafią wyglądać jak owieczki, ale faktycznie są fałszywymi prorokami. Ich ciało – ich nauka i doktryna – nie jest koszer. Nie jedzcie tego. Powinno to być dla was obrzydliwością.

Węże

„Węże! Plemię żmijowe! Jakże będziecie mogli ujść przed sądem ognia piekielnego?” – Ewangelia św. Mateusza 23:33

Szatan jest oszustem; wąż oszukał kobietę, Ewę – która jest symbolem Izraela i Kościoła. Przywódcy religijni, którzy nauczają fałszywych doktryn przychodzą w charakterze węży. Pamiętajcie o tym!

Pan Jezus mówi, że pójdą oni do piekła, jeżeli nie odpokutują. W tym miejscu użyty jest grecki tryb subjunktywny, czyli łączący. Tryb łączący w języku greckim implikuje wątpliwość. W języku angielskim nie jest on ważny, ale w języku greckim tryb ten odgrywa ważną rolę. To, co Pan Jezus tutaj mówi, oznacza, że: „Możliwe jest dla was, żebyście nie poszli do piekła, lecz jest mało prawdopodobne, abyście tam nie trafili”.

Nauczyciele fałszywych doktryn tarzają się jak węże. Są oni pełni oszustwa, podstępu i zakłamania. Strzeżcie się ich! Przychodzą oni w charakterze węży. Nie jedzcie ich. Trzymajcie się z daleka od ludzi, którzy nauczają fałszywych doktryn, duchowego fałszu, duchowego zwiedzenia. Czy możecie sobie wyobrazić samych siebie łapiących węże i jedzących te węże? Zjedlibyście żmiję? Ależ, nie! Więc trzymajcie się z daleka od żmij oraz od ich nauki. Nie jedzcie tego. Słowo staje się ciałem. Trzymajcie się od tego z daleka.

Czy myśl o jedzeniu węża nie jest obrzydliwa? Tak samo myśl o jedzeniu, spożywaniu nauki ludzi z Ewangelii Sukcesu czy Ruchu Wiary powinna być dla nas obrzydliwością. Jeśli widzicie kogoś czytającego książkę napisaną przez któregoś z przedstawicieli Ewangelii Sukcesu czy Ruchu Wiary, możecie go sobie wyobrazić jakby jadł szczura! Bo to właśnie tak wygląda. Będzie to dla was wstrętem oraz obrzydliwością. Myśl o jedzeniu tych zwierząt jest odrażająca, tak samo jak myśl o spożywaniu fałszywych doktryn powinna być dla nas odrażająca i obrzydliwa.

Sępy

„Bo gdzie jest padlina, tam zlatują się sępy” – Ewangelia św. Mateusza 24:28

Sępy atakują Ciało. One żerują na tym, co nie żywe, żerują na prześladowanym Kościele. Nie jedzcie tego! Sępy powinny być dla nas obrzydliwością. Spotkacie takich ludzi, którzy żerują na umierających ciałach. Znajdą oni sobie taki Kościół, który ma jakieś kłopoty i powiedzą: „My jesteśmy cudotwórcami, którzy postawią wasz Kościół na nogi”. Ale zamiast tego, jedyne co robią to, tutaj wyrwą nogę albo tam ramię i ulatują, żeby otworzyć gdzieś, coś własnego. Sępy nie są koszer. One powinny być dla nas obrzydliwością.

Wieprze

„I przybyli na drugi brzeg morza, do krainy Gerazeńczyków. A gdy wychodził z łodzi, oto wybiegł z grobów naprzeciw niego opętany przez ducha nieczystego człowiek, który mieszkał w grobowcach, i nikt nie mógł go nawet łańcuchami związać, gdyż często, związany pętami i łańcuchami, zrywał łańcuchy i kruszył pęta, i nikt nie mógł go poskromić” – Ewangelia św. Marka 5:1-4

Nadzwyczajna, wręcz nieludzka siła fizyczna oraz zdolności intelektualne, są to dwie cechy charakterystyczne często towarzyszące przypadkom opętania demonicznego. Adolf Hitler był malarzem, tapeciarzem i pomocnikiem murarza, a zobaczcie w jaki sposób potrafił podburzyć cały naród. Prawie w każdym przypadku opętania demonicznego opisanego w Biblii widzimy nieracjonalne zachowanie opętanego – na przykład rzucanie się w ogień, mieszkanie w grobowcach, itp. Maria Magdalena oraz Judasz są bodajże jedynymi wyjątkami, jeżeli chodzi o tego rodzaju zachowanie. Prawie z całą pewnością można odrzucić przypuszczenie, że ktoś jest opętany, jeżeli nie towarzyszy temu nieracjonalne zachowanie.

„I całymi dniami i nocami przebywał w grobowcach i na górach, krzyczał i tłukł się kamieniami. I ujrzawszy Jezusa z daleka, przybiegł i złożył mu pokłon. I wołając wielkim głosem, rzekł: Co ja mam z tobą, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam cię na Boga, żebyś mię nie dręczył. Albowiem powiedział mu: Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka! I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział mu: Na imię mi Legion, gdyż jest nas wielu” – Ewangelia św. Marka 5:5-9

Trudno uwierzyć jest w to, że w Australii jest pewien dyrektor szkoły biblijnej należącej do Assemblies of God, który pisał w swoim artykule w magazynie „The Evangel”, że Legion było nazwiskiem tego opętanego, a nie imieniem demona. I co ciekawe, ten oto „dyrektor” jakoby miał uczyć innych wierzących, przygotowując ich do pracy duszpasterskiej. Ludzie będą wchłaniać cokolwiek, nieprawdaż?

„I prosił go usilnie, aby ich nie wyganiał z tej krainy. A pasło się tam, u podnóża góry, duże stado świń. I prosiły go duchy, mówiąc: Poślij nas w te świnie, abyśmy w nie wejść mogli. I pozwolił im. Wtedy wyszły duchy nieczyste i weszły w świnie; i rzuciło się to stado ze stromego zbocza do morza, a było ich około dwóch tysięcy, i utonęło w morzu” – Ewangelia św. Marka 5:10-13

Świnie nie są koszer. W Galilei żyli poganie jak i prawdopodobnie Żydzi, którzy specjalnie nie troszczyli się o zachowywanie Prawa Mojżeszowego i hodowali sobie świnie. Żeby zrozumieć co się tutaj wydarzyło, musimy zrozumieć midrasz.

„… i nie rzucajcie pereł swoich przed wieprze, by ich snadź nie podeptały nogami swymi i obróciwszy się, nie rozszarpały was” – Ewangelia św. Mateusza 7:6

Kogo przedstawiają wieprze? Tych ludzi, którzy naśmiewają się z Ewangelii oraz ją odrzucają. Co się z nimi stanie?

„Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom”

– Ewangelia św. Mateusza 25:41

„A diabeł, który ich zwodził, został wrzucony do jeziora z ognia i siarki …” – Objawienie św. Jana 20:10

W rozdziale 5 Ewangelii św. Marka, Jezioro Galilejskie staje się obrazem jeziora z ognia. W Objawieniu św. Jana, ci, którzy naśmiewają się z Ewangelii oraz ją odrzucają, idą dokładnie do tego samego miejsca, gdzie demony.

Skorupiaki

Spójrzmy na ryby! Jakiś czas temu, pewien biolog morski zabrał mnie do niesamowitego akwarium w Cape Town w RPA. Jest to zbiornik skonstruowany z autentycznych skał podmorskich znajdujących się w pobliżu Południowej Afryki. Następnie, wpuszczone zostały do tego gigantycznego akwarium takie zwierzęta jak rekiny. Idąc poprzez szklany tunel pod wodą, widać jak rekiny pływają wokoło. Jest to niesamowite przeżycie. Ten biolog pokazywał mi różne morskie stworzenia, a ja w pewnym momencie zacząłem przyglądać się skorupiakom. Są to po prostu

„śmieciarze” żywiący się zgnilizną i odpadkami. One nie są koszer. Nie powinniśmy ich jeść. One żywią się odpadkami, więc – to co jesz, tym się stajesz – one stają się śmieciem.

„I rzekł do nich: Pójdźcie za mną, a zrobię was rybakami ludzi!” – Ewangelia św. Mateusza 4:19

Apostołowie zarzucili sieci i wyciągnęli mnóstwo ryb, ale stało się to dopiero wtedy, kiedy Pan Jezus powiedział im, gdzie mają zarzucić swoje sieci. Możemy świadczyć i świadczyć i świadczyć, ale dopóki Pan Jezus nie powie nam, gdzie zarzucić sieci, nie złapiemy zbyt wiele ryb. To wcale nie oznacza, żebyśmy byli zniechęceni do osobistego składania świadectwa oraz ewangelizacji, lecz kiedy mówimy o programach misyjnych lub krucjatach ewangelizacyjnych, one muszą być zawsze kierowane przez Ducha Świętego, inaczej nie złapiecie mnóstwa ryb.

Ale czym są te skorupiaki?

Księga Objawienia św. Jana mówi o ziemi i morzu (Objawienie św. Jana 5:13; 7:1-3; 10:2.5-6.8; 12:12; 14:7). Opisane są dwie bestie, jedna wychodząca z morza (Objawienie św. Jana 13:1), zaś druga z ziemi (Objawienie św. Jana 13:11). Ziemia przedstawia Izrael, a morze mówi o narodach.

„Czemuż to burzą się narody” – Psalm 2:1

Skorupiaki są jakby zamknięte w sobie i często żyją w głębinach, tak, że nie dają się schwytać w sieci.

Skorupiaki przedstawiają też ludzi, którzy są zamknięci na Ewangelię oraz są nakarmieni śmieciami tego świata. Jeżeli nie będziecie spożywać dobrego i właściwego pożywienia, wówczas z pewnością będziecie jeść to złe.

One jedzą zgniliznę, odpadki i same przez to stają się śmieciem. Już tak daleko oraz tak głęboko weszli w ten świat, że nie chcą być zbawieni. Są zamknięci na Ewangelię. Nie jedzcie ich.

Nasiona

Jeśli padlina którekolwiek z tych nieczystych zwierząt padła na ziarno zanim zostało wysiane, wówczas ziarno (oraz owoc, który z niego wyszedł) mogło być spożyte.

„Jeżeli zaś z ich padliny spadnie coś na ziarno przeznaczone do siewu, to będzie ono czyste” – Leviticus 11:37 (III Księga Mojżeszowa)

Dlaczego?

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli ziarnko pszeniczne, które wpadło do ziemi, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje; lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje” – Ewangelia św. Jana 12:24

„Niemądry! To, co siejesz, nie ożywa, jeśli nie umrze” – 1 List św. Pawła do Koryntian 15:36

To się nazywa procesem katabolicznym. Kiedy zasiewasz ziarno, posiada ono w sobie zarodek. Ziarno wpada do ziemi i umiera. Nowe stworzenie wyrasta. Tak samo jest z nami. Stare stworzenie zasadzone jest w Chrystusie. Umieramy z Nim poprzez chrzest, pogrzebani jesteśmy wraz z Nim i z Nim powstajemy z martwych. Nasze uwielbione ciała, które otrzymamy na końcu będą się różniły od tych, które zostały pogrzebane. Nie ma znaczenia co robiło nasienie; nie ma znaczenia, co czyniło stare stworzenie. Mógłbyś być homoseksualistą albo prostytutką, sprzedawcą narkotyków, alkoholikiem czy jakimś kryminalistą – to nie ma znaczenia, co czyniło stare stworzenie. Jeżeli ziarno wpada do ziemi i obumiera, pożywienie staje się czyste.

Kameleon

Kameleon nie jest koszer. Czym jest kameleon? W języku hebrajskim słowo hipokryta (cawua) oznacza to samo, co

kameleon. Nie jedzcie tego! Strzeżcie się przed hipokrytami. Młócącemu wołowi nie zawiązuj pyska.

„Albowiem w zakonie Mojżeszowym napisano: Młócącemu wołowi nie zawiązuj pyska. Czy Bóg to mówi ze względu na woły? Czy nie mówi tego raczej ze względu na nas? Tak jest, ze względu na nas jest napisane, że oracz winien orać w nadziei, a młocarz młócić w nadziei, że będzie uczestniczył w plonach” – 1 List św. Pawła do Koryntian 9:9-10

Paweł mówi tutaj o tych uczciwych kaznodziejach, którzy zasługują na zapłatę za swoją pracę na niwie Bożej. Ci, którzy ciężko pracują, ucząc i głosząc Słowo Boże wiernie oraz dokładnie, są tymi, którzy zasługują na ten przywilej, żeby za to otrzymać wynagrodzenie w formie zapłaty. Młócącemu wołowi nie zawiązuj pyska. Wół jest czysty – koszer – możesz podążać za jego nauką. Możesz jeść woły, ale nie jedz wieprzy, ani węży, ani wilków.

Gołąbki

Gołąbki są koszer – są one symbolem Pana Jezusa. Są one wymienione wśród tych pięciu stworzeń, które Pan Bóg nakazał Abramowi, aby złożył je w ofierze.

„On zaś rzekł: Sprowadź mi trzyletnią jałówkę i trzyletnią kozę, i trzyletniego barana, nadto synogarlicę i gołębicę”

– Genesis 15:9 (I Księga Mojżeszowa)

W Prawie Mojżeszowym było napisane, że musiały być one ofiarowane „nad wodą żywą” (Leviticus 14:5 czyli III Księga Mojżeszowa), co symbolizowało „obmywanie wodą przez Słowo”.

„Aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo” – List św. Pawła do Efezjan 5:26

Rozróżniaj między zwierzętami.

Były zwierzęta czyste i nieczyste. Pod względem zoologicznym, nie koniecznie musimy znać te wszystkie zwierzęta, które wymienione są w Leviticus czyli w III Księdze Mojżeszowej. Niektóre z nich mogą już być gatunkami wymarłymi, zaś inne, nie koniecznie jeszcze żyją w rejonie Bliskiego Wschodu, ale te, które znamy, lub których odpowiedniki znajdujemy opisane w Biblii, wszystkie one uczą nas czegoś o naszej duchowej diecie.

Jeżeli ludzie są wystarczająco głodni, to będą jedli cokolwiek – myszy, szczury, nietoperze, jaszczurki, teologię

„Królestwa Teraz” (Kingdom Now) czy triumfalizmu, ekumenizm, Ewangelię Sukcesu, teologię „Nazwij to czego chcesz i rość sobie prawo do tego” (tak zwane Name it and claim it), Ruch Wiary, itd. Będzie to dla was ohydą. Pismo Święte powtarza to ciągle i ciągle na nowo: Będzie to dla was obrzydliwością. To nieczyste pożywienie duchowe powinno być dla nas ohydą. Sama myśl o tym powinna być dla nas taką obrzydliwością, żebyśmy natychmiast pragnęli usunąć ją z głowy, żeby tylko nie dostać od tego mdłości. Sama myśl o tym, żeby połykać to, czego uczy Benny Hinn, powinna być dla nas taką samą obrzydliwą myślą, jakbyśmy mieli jeść szczura – to powinno powodować, że będzie się nam zbierało na wymioty.

Będzie to dla was ohydą, będzie to dla was obrzydliwością. Księga Mormona – będzie to dla was obrzydliwością. Wydawnictwo Świadków Jehowy „Strażnica” – będzie to dla was obrzydliwością; powinno to was doprowadzać do mdłości. Trzymajmy się z daleka od tych nauk. Jeżeli karmiony jesteś tą nauką, wówczas stajesz się czymś ohydnym i nie świętym w oczach Boga.

Śmierć w kotle

„A gdy potem głód nastał w kraju, Elizeusz powrócił do Gilgal. Gdy zaś uczniowie proroccy skupili się wokół niego, rzekł do swojego sługi: Postaw na ognisku największy kocioł i nagotuj strawy dla uczniów prorockich” – 2 Księga Królewska 4:38

Panuje głód w kraju. Nie ma nic do jedzenia. A jednak lud ma coś do jedzenia.

„I wyszedł jeden na pole, aby nazbierać jarzyn i natknąwszy się na dzikie pnącza, nazbierał z nich dzikich ogórków pełną swoją opończę, a przyszedłszy, wkroił je do kotła ze strawą, choć ich dotąd nie znali” – 2 Księga Królewska 4:39

Kiedy ludzie są wystarczająco głodni, wówczas będą jeść cokolwiek.

„Potem rozlano to dla owych mężów, aby jedli. Zaledwie zaczęli jeść tę potrawę, krzyknęli: Śmierć w kotle, mężu Boży! I nie mogli tego jeść” – 2 Księga Królewska 4:40

W tym kotle była śmierć. Jeżeli będziemy jedli te obrzydliwości – to nieczyste pożywienie, jak np. wieprzowinę czy skorupiaki – to wówczas możemy pomrzeć od takich chorób, jak chociażby botulizm czy włośnica. W tym jest śmierć. Więc co w tej sytuacji uczynił Elizeusz?

„Wtedy on rzekł: Więc przynieście mąki [przynieście ziarna]. A gdy wsypał ją do kotła, rzekł: Rozlej to dla tych ludzi i niech jedzą. Zjedli więc i nie było już nic szkodliwego w kotle” – 2 Księga Królewska 4:41

Dodaj do kotła ziarna. Wtedy to ludzie, którzy jedzą ziarno, nie rozchorują się od tej złej nauki. Nie będą oni oszukani przez kłamliwe doktryny czy kłamliwe nauczanie, które przecież jest fałszywe i trujące. Nie dadzą się wessać w ekumenizm lub w teologię Królestwa Teraz, albo w tak zwany Ruch Wiary.

Ziarno unicestwia truciznę. Ziarno absorbuje środki toksyczne. Ziarno powoduje, że stają się one nieszkodliwe.

Prawdziwa nauka sprawia, że fałszywa staje się nieszkodliwa.

Co Pan Bóg oczyścił …

Będzie to dla was ohydą. Szczury, żmije, robactwo – powinno to być dla was obrzydliwością. Fałszywa nauka oraz ci, którzy ją przekazują, powinni być dla was obrzydliwością. Nie powinniście nawet myśleć o tym, żeby słuchać ich wykładów albo brać udział w organizowanych przez nich konferencjach czy czytać ich książki, tak samo jak nie chcielibyście myśleć o tym, że przekąszacie sobie szczura.

Powinno to być dla was obrzydliwością. Ale, gdy ludzie stają się dosyć głodni, wówczas będą jeść cokolwiek! Nauka ta nie jest jakąś poezją. Przeczytajcie tylko, co stało się w przypadku apostoła Piotra.

„A nazajutrz, gdy oni byli w drodze i zbliżali się do miasta, wyszedł Piotr około godziny szóstej na dach, aby się modlić. Potem poczuł głód i chciał jeść; gdy zaś oni przyrządzali posiłek, przyszło nań zachwycenie. I ujrzał otwarte niebo i zstępujący jakiś przedmiot, jakby wielkie lniane płótno, opuszczane za cztery rogi ku ziemi; Były w nim wszelkiego rodzaju czworonogi i płazy ziemi, i ptactwo niebieskie” – Dzieje Apostolskie 10:9-12

Odnosi się to do tego rodzaju pokarmu, które opisane jest w Leviticus rozdział 11 (III Księga Mojżeszowa) oraz w Deuteronomium rozdział 14 (V Księga Mojżeszowa) – pożywienia, które nie było koszer, oraz które powinno być obrzydliwością dla Piotra.

„I odezwał się do niego głos: Wstań, Piotrze, zabijaj i jedz! Piotr zaś rzekł: Przenigdy, Panie, bo jeszcze nigdy nie jadłem nic skalanego i nieczystego” – Dzieje Apostolskie 10:13-14

Innymi słowy, Piotr mówił: „Nie będę jadł niczego co nie jest koszer”.

„A głos znowu po raz wtóry do niego: Co Bóg oczyścił, ty nie miej za skalane. A stało się to po trzykroć, po czym przedmiot został wzięty do nieba” – Dzieje Apostolskie 10:15-16

„I rzekł [Piotr] do nich: Wy wiecie, że dla Żyda przestawanie z ludźmi innego plemienia lub odwiedzanie ich jest niezgodne z prawem; lecz Bóg dał mi znak, żebym żadnego człowieka nie nazywał skalanym lub nieczystym” – Dzieje Apostolskie 10:28

Kwestią poruszaną w tym fragmencie jest tak osoba, jak i jej wiara w Boga, nie chodzi tu o narodowość. Kwestią zasadniczą jest to, w co owa osoba wierzy. Rzymianie za dni Piotra oddawali hołd innym bóstwom; oddawali cześć Jupiterowi oraz całej reszcie z panteonu rzymskich bogów.

Psy

Pamiętacie Pana Jezusa oraz tę niewiastę, Syro-Fenicjankę, która prosiła Go, żeby uzdrowił jej córeczkę? Pan Jezus powiedział do niej:

„… niedobrze jest zabierać chleb dzieciom i rzucać szczeniętom” [w innych tłumaczeniach – psom, również w angielskim tłumaczeniu King James Version; przyp. tłum.] – Ewangelia św. Marka 7:27

Czym są „psy”?

„Oto psy otoczyły mnie, osaczyła mnie gromada złośników, przebodli ręce i nogi moje” – Psalm 22:17

„Psy” – w terminologii żydowskiej, było to ubliżające oraz pogardliwe nazywanie pogan.

„… byłoby przecież niesprawiedliwe zabierać chleb dzieciom i rzucać go psom” – Ewangelia św. Marka 7:27 (tłumaczenie z Biblii Warszawsko-Praskiej)

Pan Jezus nie powiedział tutaj niczego, co mogłoby być uważane za wypowiedź rasistowską. On kochał tę nie żydowską dziewczynkę tak samo, jak kochałby jakąkolwiek dziewczynkę izraelską. Lecz to, co Pan Jezus tutaj wyraził, oznacza: „Niewiasto, twoja religia nie nadaje się do spożycia dla człowieka. Ja nie mam zamiaru dawać chleba „psom”. Stań się najpierw człowiekiem”.

W widzeniu Piotra, w Dziejach Apostolskich w rozdziale 10, co przedstawiają owe nieczyste zwierzęta? Przedstawiają one pogan nie żydowskiej wiary, niewierzących. „Psy”. Były to nieczyste zwierzęta tego widzenia.

„Piotrze, jedz to, zaakceptuj to, połykaj”. „Chwileczkę, tuż za rogiem jest koszerna restauracja, a ja miałbym dotykać tego plugastwa?!”. „Piotrze, jedz to!”

Pan Bóg oczyszcza ludzi, którzy byli nieczystymi. On daje zbawienie tym poganom. Pan Bóg uczynił ich

„jadalnymi”. On sprawił, że ich wiara stała się prawdziwa. Pan Bóg, każdego może uczynić czystym, nawet tych chrześcijan, którzy dopuścili się spożywania duchowych szczurów oraz duchowych karaluchów. Pan Bóg nawet wtedy może ich uczynić czystymi, jest tylko jeden tego warunek – muszą wpierw przyjść do pokuty, prawdziwej biblijnej pokuty.

Czy Indie muszą głodować?

Kiedy byłem jeszcze małym chłopcem i mieszkałem w Nowym Jorku, to pamiętam jak pewnego roku deszcze monsunowe nie nadeszły na czas i nastał głód w Indiach. Pod względem liczby ludności, Indie to drugi najliczniejszy kraj na świecie i to właśnie on spodziewał się masowego głodu.

Czytało się wtedy w prasie: „Czy Indie muszą głodować?” Kraje uprawiające pszenicę – takie jak: Argentyna, USA, Kanada i Australia – darowały Indiom ogromne ilości pszenicy. Ludzie na całym świecie robili zbiórki pieniężne, żeby tylko im pomóc. „Czy Indie muszą głodować?” – był to wielki slogan całej kampanii. Można to było czytać na ogromnych tablicach przy szosach, w gazetach, w telewizji i w magazynach, które ciągle pytały: „Czy Indie muszą głodować?”

Chrześcijańscy farmerzy ze środkowo-zachodnich stanów dawali dziesięcinę z pszenicy, żeby organizacje chrześcijańskie mogły nieść pomoc głodującym Indiom. Nigdy nie zapomnę tego, co widziałem w jednym z magazynów w Stanach Zjednoczonych, w którym umieszczona była reklama na całą stronę. Na samej górze był napis: „Czy Indie muszą głodować?” Zaś na dole tej strony było napisane: „Czemu nie?” I była tam fotografia na całą tę stronę, dwóch hinduskich chłopców – wyglądających jak sama skóra i kości – którzy byli dosłownie na granicy śmierci głodowej. Owi chłopcy trzymali worek pszenicy, na którego to boku było napisane: „Dar narodu amerykańskiego dla narodu Indii – NIE NA SPRZEDAŻ!”. I w czasie, kiedy ci biedni i głodni chłopcy trzymali ten worek, to krowa stojąca obok właśnie zżerała tę pszenicę!!!

Prawość wywyższa naród

Fałszywa religia zawsze doprowadzi do głodu i śmierci. Spójrzcie tylko na te kraje, w których jest głód – koncentruje się on w krajach Ameryki Łacińskiej, Afryki oraz Azji, właśnie tam, gdzie panuje pogaństwo, rzymski katolicyzm oraz bałwochwalstwo.

Wcale nie twierdzę, że chrześcijanie są uodpornieni na cierpienia, lecz jedno jest odbiciem drugiego – oni byli wygłodzeni, byli na granicy śmierci głodowej, a pożywienie było tuż przed nimi.

Biblia mówi, że nastanie głód słuchania Słowa Bożego. Już obecnie jest wielki głód, ale będzie on jeszcze większy. Co by się stało, gdyby nastało prześladowanie i zabronione byłoby czytanie Biblii oraz spotkania chrześcijan, tak jak to jest w Arabii Saudyjskiej czy w Iranie?

Kiedy podobny rodzaj prześladowania nastanie w krajach takich jak: Wielka Brytania lub Australia czy Nowa Zelandia, co oni wtedy poczną? Wszędzie jest pełno pożywienia, lecz oni nie chcą tego jeść. Co się stanie, gdy tego pokarmu zabraknie? Kim są ci, którzy zaczną pierwsi umierać? Ci, którzy mają pokarm przed swoim nosem, lecz odrzucają go, ci są tymi, którzy zaczną umierać jako pierwsi.

To było naprawdę druzgocące wrażenie patrzeć na tych dwóch hinduskich chłopców. Tragedia nie polegała jednak na tym, że oni głodowali, ale na tym, że mieli oni pożywienie tuż przed swoim nosem.

Głód, który ja widzę, występuje w Kościele dnia dzisiejszego, gdzie ludzie jedzą cokolwiek – dosłownie cokolwiek, bez względu na to, jak idiotyczna nie byłaby ta nauka, bez względu na to jak obrzydliwa, jak trująca

– i to jest prawdziwa tragedia!!!

Lecz jeszcze większa tragedia polega na tym, że w silosach jest nadal pełno ziarna!!!

† † †


By David Passmore July 14, 2026
Circling the wagons Ruben Rothler LLB, LLM Israel is a society riddled with tension and division. It is sociologically, if not politically miraculous that a country drawing Jews from all over the world is able to exist at all. The army affords a degree of integration as a melting pot. But this is only a marginal source of national unity in the overall scheme of things. More so are the myriads of external threats that face this small country. In the former generation the Ashkenazi (Jews of European descent) - Sephardic (Jews of Oriental descent) divide was far more pronounced. The dominant Ashkenazi establishment held the reins of political and economic power which was resented by the Sephardim. However, due to a combination of inter-marriage and political accommodation much of the chasm that separated these distinct groups was forged. Menachem Begin (an Ashkenazi politician) in 1970 successfully ran on the Likud Party ticket with a campaign that brought Sephardic Jews under his conservative political umbrella. Later the immigration of Russian Jews following the end of Communism would add a whole new dimension to the Israeli demographic milieu. The younger generation of these immigrants tended to adapt well to Israeli society and contributed much to the economy. The wider division in Israeli society that crosses ethnic lines concerns that between religious and secular Jews. This can be further bifurcated to the clash between the secular and specifically ultra-orthodox Jews (Haredim) as distinguished from the national religious Jews (Dati Leumi). The Secular and the Religious generally part on what they envisage a Jewish State to entail. Religious Jews desire the State to strictly adhere to the stipulations of Jewish Law (Halacha), while at present Halakhic influence is largely limited to certain areas of Family Law concerning Jewish citizens. Wider considerations of promoting a socially conservative political agenda would also be forefront amongst the religious mindset broadly. Secular Jews view the imposition of such proposed measures as a serious infringement of their civil rights. With regard to the Haredim, the bone of contention looms larger, in that this group is fundamentally opposed to participating in society at large. This is acutely manifested in diminished contribution to the work force and a refusal to be conscripted into the army. The 2023 judicial reform protests posed a significant threat to social civil order. The nation appeared to be bitterly divided into two opposing camps. This split reflected broader divisions concerning visions of how the country should be governed. The judicial reforms would have weakened the Supreme Court's ability to render the Executive branch accountable. However, the Supreme Court was also accused of using its considerable powers to promote a socially liberal agenda. Left wing secular Israelis tended to oppose the proposed reforms while those on the right (which included the majority of Religious Jews) supported the reforms. Every weekend droves of protesters were brought onto the streets causing major disturbances to traffic. The polarising nature of this impasse threatened the future of Israeli democracy. It was the October 7th attack that brought a swift end to this public debate and civil strife. The nation instinctually united in response to this common existential threat. The judicial reforms were shelved for a future point when the urgent security threats subsided. However, as the war dragged on the enduring issue of Haredi refusal to conscript into the army became more pronounced. Mounting casualties combined with ever increasing manpower demands to field troops on the multiple theatres of action on which the IDF is engaged has depleted the ranks, and the army is now in much need of fresh conscripts. Haredi belligerent refusal to participate in the pressing national defence has escalated from being a political debate to a matter of very practical vital importance. Overall we can observe that the challenges to national unity in successive generations since the establishment of Israel has recurrently been ameliorated by the common necessity of defence towards outside threats. Most recently we can see this happening with regard to the global anti Semitism and anti-Zionism that has been raging since the October 7th atrocities. These hostile attitudes have paradoxically acted as a force which promotes nationalism and a sense of national cohesion in Israel that otherwise might not functionally exist.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore July 8, 2026
A Divided Nation Rubin Rothler LLB, LLM The Haredi community has had a complicated, paradoxical relationship with the State since its founding. Rooted in a Talmudic precept that the Jews are forbidden to resettle the land of Israel en masse by force before the coming of the Messiah, the secular democratic State of Israel presents itself as blasphemous by its mere existence. Yet due to practical considerations such as the need to obtain funding for its religious academies the Haredi leadership reached a settlement with the State's founders that exempted Haredi men from being conscripted for military service. This was at a time when the Haredi population in Israel was relatively small. Over the past decades this demographic ballooned until the point that soon the majority of Jewish children in Israel will be born into Haredi families. Such a situation is clearly unsustainable. Recently the Knesset's (Parliament's) Haredi parties have pressured their coalition partners in government to codify Torah Study as part of the Country's Basic Laws. This was purposefully done to elevate the status of their institutions to be on parity with service in the IDF. Israel is yet to promulgate a written Constitution, so legislation classed as a Basic Law holds Constitutional status for all intents and purposes. These moves by the religious parties represent a back door power grab to enshrine in law very significant hurdles to prevent the enlistment of Haredi men. The burden of Israel's defence is comparatively massive for a country its size and it is vastly disproportionately shouldered by the secular population. Until now there have been political initiatives to conscript the Haredim. But given the huge manpower shortages emerging in the wake of near continual conflict on multiple fronts since the events of October 7th this matter has become urgent and not merely a theoretical discussion of what is fair and equitable. It is important to draw a distinction between the Haredim and national religious Jews (Dati Leumi). The Haredim adhere to a lifestyle entirely committed to observance of Jewish Law and Talmudic study. This is embraced to the exclusion of gainful employment and participation in wider society. They are either outrightly opposed to Zionism or consider themselves non-Zionist. Conversely, followers of the national religious movement in Israel although being observant of Jewish law and learning would alongside this pursue secular professions. Furthermore, they are ardently Zionist and disproportionately serve in IDF combat units. This is often done within the framework of a program called Hesder Yeshiva that combines religious learning with military service. Efforts to cater a similar model for accommodating Haredi participation in the IDF have so far failed to make substantial gains. Such measures designed to override Haredi objections to service based upon modesty concerns by strict segregation of the sexes in these specially formed units have failed to appease the Haredi leadership. For them, any form of military service is considered a dereliction of their duty to fully devote themselves to a Torah lifestyle. They argue that their Talmudic learning and prayers are in itself a form of national service and act to protect the Jewish people spiritually from enemy attack. It is as if two parallel societies exist within Israel. And the trajectory of separation between the two is only growing. The Haredim are cloistered away in their Yeshivas, immersed in lives devoted to adhering to the stipulations of Jewish law. While the particulars of actually running the State is left to the Secular. The Haredim desire all the benefits of subsidizing their lifestyle without contributing to society. What we really have going on here at source is two profoundly different and opposing ideological visions of what is important in life and what is the purpose of a Jewish State. At the State's founding these divergent perspectives were more manageable. Ben Gurion only had to contend with one religious party –the National Religious Party. Later in 1970 Begin aligned with the NRP to form a coalition government that also brought Sephardic Jews under the Likud umbrella which had the effect of bringing unity to the country by bridging the Ashkenazi-Sephardi divide. However, over time Israeli politics has seen a proliferation of religious parties, gaining further leverage as king brokers in forming governments due to the proportionate representation voting system which secular Israelis not uncommonly view as political blackmail. (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
P
By Mea Fredrickson June 23, 2026
New Paragraph
By David Passmore June 22, 2026
THE CAPTION AT THE HEAD OF THE POSTER IMAGE FOR THE MOVIE ‘DISCLOSURE DAY’ BOLDLY DECLARES ‘WE DESERVE TO KNOW’ Indeed, we do need to know the truth. But will we find it in Stephen Spielberg’s new movie ‘Disclosure Day’? Could it just as well be entitled ‘DECEPTION DAY’? In an interview with USA Today Spielberg says that evidence of non-human contact has become “overwhelming” to him. He has suggested that his film could raise significant theological questions for Christians. But will it? For us Christians - No, not on our watch! The movie raises no questions for those who accept the proven accuracy of God’s Word, the Bible. The film, which is capturing the imagination of the public, only confirms exactly what scripture tells us about what are in fact extra-dimensional beings. ALIENS OR FALLEN ANGELS? God inhabits the heavenly realm along with a vast array of angels. Because Lucifer, a created angel, wanted to usurp God as ruler of the universe, he was expelled to another realm outside of our time and space, along with one third of the angels who rebelled with him. These fallen angels manifest themselves as demons who can appear on earth and disappear at will. Spiritual hosts of wickedness exist in heavenly places, wherever this realm is, it is not the place where God dwells. ARE ALIENS BENEVOLENT? In the movie, the ‘aliens’ are portrayed as friendly beings who want to help mankind in a time of crisis. If the aliens are really demons, not visitors from outer space, this is a dangerous delusion. Whitley Striber in his book ‘Communion’ writes on encountering ‘aliens’; ‘I felt an indescribable sense of menace. Whatever was there seemed so monstrously ugly, so filthy, so dark and sinister. Of course they were demons. They have to be.’ Many others have reported similar malevolent experiences. During the movie, Daniel claims to have had an encounter with extra-terrestrials during which he received a special gift of empathy, which is regarded by him as the ultimate superpower. However, there is only One who completely understands our human frailty. We read this concerning Jesus: ‘For we do not have a high priest who is unable to empathise with our weaknesses, but we have one who has been tempted in every way, just as we are - yet he did not sin.’ (Hebrews 4 v 15). Jesus said: “Come to me, all you who are weary and burdened, and I will give you rest.” (Matthew 11 v 28) END TIMES DECEPTION Before he was crucified, Jesus warned his disciples about these last days in which we are living. The first words he used in this context were: “Watch no one deceives you. For many will come in my name saying, ‘I am the Christ,’ and will deceive many.” Deception was top of the list! Later, the Apostle Paul wrote about these days: ‘The coming of the lawless one is according to the working of Satan, with all power, signs, and lying wonders, and with all unrighteous deception among those who perish, because they did not receive the love of the truth, that they might be saved.’ (2 Thessalonians 2 v 9) Have you received the love of the truth? Have you received Jesus who is the way, the truth and the life? If not, you are in great danger. Perilous times are here and they are only going to get worse as man turns more and more away from his maker. Things will only change when Jesus returns soon to establish his own Kingdom on earth, where justice and peace will rule. JESUS, OUR ONLY HOPE! The Bible says all human beings are sinners. The message of Jesus is simple; repent and believe the good news, that God wants humanity, his highest creation, to be reestablished in relationship with him. His plan was simple: to give his life in unconditional love for every human being that has and ever will live, by shedding his blood on a Roman cross. In doing this, we can receive forgiveness of sins. Our old life will then be buried with him, giving us new life with the hope of an eternal future of true peace, love and joy, with freedom from pain and tears. Why ignore such a great gift of salvation? If you do, your fate will be sealed for eternity in hell, which is a real place without God, and thus without love, to face only eternal consequences of punishment. We condemn ourselves to such a fate. REPENT AND BELIEVE THE GOSPEL BEFORE IT’S TOO LATE! Jesus loves you and asks that you repent and believe in him. It would be the best and safest decision of your life! If you commit your life to him, he will give you a new heart, you will be a new person inside. You will also gain a new desire for all that is right and true. And his Holy Spirit will give you an ability to discern the lies of the age we are living in. ‘For God so loved the world, that he gave us his only son, that whosoever believes in him, will not perish, but have eternal life.’ (John 3:16) FINALLY, A RECOMMENDATION  All that is described in this leaflet has been open, in the light for millennia. On the other hand, the theory of extra-terrestrial life has been hidden in darkness, awaiting ‘Disclosure Day’. Which would you prefer to believe, the Word of God, or the word of Stephen Spielberg? I made my choice years ago, and have never regretted it! If this message has spoken to you, just call upon Jesus in a short prayer. Confess to him that you are a sinner in need of salvation. Ask him in sincerity to forgive you and to fill you with his Holy Spirit. You will then become what the Bible describes as being ‘born again’. (John 3 v 7) Then you need to seek a Bible believing church where you can be baptised and become part of a group of believers who can help you get to know Jesus more and more fully. “And you shall know the truth, and the truth shall make you free” (John 8 v 32)
By David Passmore June 20, 2026
Prayer request for Teerth Sond Petitioned Prayer-Supplication/Personal Prayer/ Collective Prayer/Thanks Giving Prayer Our Dear brethren in Yeshua, my family & myself Teerth request your prayers in The Spirit that the latest drugs Ramicirumab & Pacilitaxel will destroy the cancer cell in the Authority Of The Lord Yeshua in The Power of The Holy Spirit. Targeted Petition: Please stand with us in prayer & fasting; The Lord will target the 2cm legion & that it will be cast out of my Liver in the love (agape), compassion, kindness, grace, mercy of God. I do not deserve it because of me- but By His Stripes we are healed for His Glory. This will allow the main operation to go ahead (which should have been done 18 months ago). Step by Step in the leading of The Holy Spirit and the in the Lord Step by Step, as our beautiful sister Beryl said, has worked on my Spiritual man- thank you Lord for waking me up. Lord raise me up for your glory forever because of your love to me, the family & fellowship- an unworthy sinner saved by your grace & love. Email sent to my Oncologist & my Local MP: Greetings Natasha & Dr Mano Joseph Hope All Is Well Thank you for our meeting today. At our meeting we discussed my MRI & CT scans which were done in May 2026. We discussed the operation on my oesophagus which I believe is the best option. (This should have been done 18 months ago). My Kidney operation will be done- non evasive- Lord willing within the next month. Will you be talking to Mr Chacravaty about this? The liver must be targeted first- this is wisdom and the latest radiotherapy treatments available- proton therapy-radiotherapy atezolizumab and bevacizumab sorafenib lenvatinib regorafenib cabozantinib durvalumab and tremelimumab At the meeting we discussed the next CT & MRI scans to be held end off July. Wouldn't it be to better to have them in August so by then I've had 4 full treatments on the latest medication. Also we have Zolbetuximab on compassionate usage- all glory to The Lord. After all the past wrongs I have no doubt now Dr Joseph you will pursue the best for me and family. Dear brethren- King Manasseh, David, Hannah, The Church For Peter, James, The Lord Jesus Christ for example made petitions onto the Lord. We pray as one body to cast off the illness in the Power of The Holy & The Authority Of Yeshua. The Great Physician who came for the ill. To lay out raised hands 🙌🏽 upon the head of our Lord. ABBA/Daddy/Lord in your mercy have mercy on us. Love you all in Yeshua our Lord & God. Teerth, Family & Fellowship
By David Passmore June 19, 2026
The End of an Extended Honeymoon – Are Trump and Netanyahu Parting Ways? Rubin Rothler LLB, LLM  The Israeli public had high hopes for Trump. Unlike his predecessors, he consistently endorsed Israeli measures of self-defence in the different theatres of conflict in which it had to contend. Further to these ends Trump shared in Netanyahu’s determined agenda of preventing the Iranians from pursuing the proliferation of nuclear weapons. During Trump's first term he tore up Obama's negotiated settlement with the Iranians concerning enriched Uranium, echoing Netanyahu’s position that it didn't go far enough. Now in his second term Trump partnered with Israel in a war with Iran that turned out to lack clearly defined goals. The campaign required resolve on the part of America that it wasn't willing to commit. After an initial lightning blitzkrieg that decapitated the Iranian leadership, the Persians dug in and the conflict became a protracted war of attrition hinging on Iran's stranglehold on the straits of Hormuz that could only be realistically lifted by placing boots on the ground or an intensified air war directed against Iranian coastal positions and the destruction of Kharg island, or at least the viable threat to obliterate Kharg island if Iran did not acquiesce. It transpired that Trump and Netanyahu underestimated the resilience of the Iranian regime, thinking that it had already received a near mortal blow during the prior popular demonstrations. So now we are left with a situation where Trump is exasperated with this protracted endeavour and appears to be aiming his frustration towards Netenyahu. A sticking point is Israel's continued occupation of Southern Lebanon. Iran is insistent that Israel withdraw its forces from there as a precursor to fully committing itself to a final status agreement with the U.S. to put an end to its nuclear aspirations. With the midterm elections looming Trump seems to be desperate for an exit strategy from this war. From Israel's perspective the fight against Hizbollah is an inextricable part of the Iranian equation. The IDF has invested massive resources and personnel in the hopes of quashing the Iranian proxy once and for all. Netanyahu is determined to build on the momentum achieved after the spectacular pager attack in 2024. After the catastrophic Hamas massacres of October 7th, the majority of the Israeli public is unwilling to tolerate a capable hostile force on its borders. Trump's proposed solution to this dilemma unrealistically suggests that Syria should take on the role of disarming and removing Hizbollah from Lebanon. In the ultimate reckoning of international relations, America doesn't have iron clad allies, but rather interests like any other nation. If, (as appears to be occurring now) U.S. and Israeli interests fail to align the two countries will cease to act in unison and there may be a rupture in relations on the not-too-distant horizon. Trump has indicated that Israel owes him big time. He has asserted that were it not for his decisive actions they would have been obliterated by Iran's missiles. This is nothing to say of the robust diplomatic support Trump has lent Israel in such forums as the United Nations Security Council and sanctioning officials of the International Criminal Court. Netanyahu is acutely aware of what may be next after Trump. The way public opinion is turning against Israel it is unlikely that the next administration is going to be any way near as friendly as Trump has been thus far to Israel. Trump too of course is mindful of this turning tide opposing Israel. The Iran war has been unpopular to his domestic audience, and the President has been caricatured as Netanyahu’s stooge doing Israel's bidding. Another major consideration for Trump is the colossal impact that the war has had on his other major regional allies: the Gulf States and Saudi Arabia. They have received the brunt of the Iranian backlash that has effectively targeted their energy infrastructure and trading routes. They, along with the Europeans have been exerting pressure on Trump to end the conflict and reopen the Straits of Hormuz regardless of whether the most favourable terms of Iranian capitulation are achieved. Israel, however important a strategic asset and technological powerhouse will not override these broader concerns that are endangering global energy markets. An unspoken factor is Trump's propensity for a belligerent severing of his relationship with allies in the political sphere. His public displays of hostility with former political allies such Senator Ted Cruz, Governor Ron Santos and Elon Musk demonstrate a temperament that the same kind of falling out could invoke with strategic allies as well as those political. Both Trump and Netanyahu are approaching the sunset of their political careers and are naturally inclined to deeply consider the legacies they will leave behind. In the international sphere Trump projected himself as a peacemaker from a position of strength. But as many commentators have pointed out, the war with Iran demonstrated the limits of U.S. power. Trump appraised Iran as low hanging fruit that could be swiftly toppled like Venezuela. However, when push came to shove and the only prospect of landing a decisive blow demanded a massive ground offensive on the scale of the Iraq war, he bottled out and sued for a premature peace that will leave Netanyahu in the cold. Netanyahu is anxious to rehabilitate the injury inflicted on his reputation of the greatest disaster to have occurred in Israel's history having happened on his watch. Eliminating Iran as the great regional adversary pulling the strings of its proxies would have done much in this regard. Neither leader is able to craft their legacies as they would have wanted. Trump is choosing the perceived option of mitigating the damage done to his legacy in foreign affairs. He is trying hard to sell his Iran deal as being more than what Obama bargained in terms of guaranteeing a nuclear free Iran. But as further details of his proposal are leaked this is becoming a tall order. Netanyahu is faced with October elections and he may decide to stay the course in Lebanon as otherwise he will seem weak to most voters. Should this happen, we will be in uncharted waters as it will thwart Trump's designs for an immediate end to this affair.
By David Passmore June 17, 2026
The Battlefield for Israel's Reputation Rubin Rothler LLB, LLM Israel has enjoyed strong U.S. support since its founding. Within eleven minutes of Israel's Declaration of Independence Truman recognized the Jewish State. Under the Kennedy administration the Pentagon sold advanced missile systems to Israel. However, it was the 1970 attempted PLO takeover of the Hashemite Kingdom of Jordan that demonstrated to the U.S. Israel's regional prowess and indispensability for implementing Washington's agenda. During Arafat's attempted Coup Syria mobilized its forces on the Jordanian border in support of the PLO's bid to dislodge the ruling Hashemite dynasty. Upon Washington's direction the IDF also mobilized its army upon its border with Jordan, thereby deterring the Syrians from taking further action. From then, the Pentagon and U.S. military planners invested heavily in promoting Israel's defence. During the 1973 Yom Kippur War disaster Nixon's massive air lift came to Israel's aid. For decades U.S. diplomatic and military support for Israel was a non-partisan issue. Both Democrat and Republican members of Congress voted nearly unanimously in support of measures concerning Israel. However, in the mid 2010's this began to change. To the extent that now 80% of Democrats hold views in opposition to Israel and this is reflected in how their representatives are acting. It is difficult to praise an exact moment when this turning point occurred. For years Democrat grassroots activist groups across the nation were lobbying their local representatives about their attitudes to Palestine and the mass student protest movements following the Gaza war built upon this momentum. The dual standards by the academic establishment were riddled with hypocrisy as if by the same criteria Israel is condemned for its responsive self-defence counter attacks in Lebanon and Gaza, Britain and America would be similarly indicted for what they did to Dresden, Hamburg and Berlin in response to Hitler. This is facilitated by the funding of Western Universities by Qatar and other Islamic interests associated with the Muslim Brotherhood. There is alienation between Israelis and the traditional left-centre Jewish Diaspora in the U.S. with a third of New York Jews voting for Mandani a vehement anti-Zionist in the New York Mayoral election. This is counterbalanced by a growing Jewish Right in America led by Ben Shapiro, David Ruben, Dennis Prager, Mark Levin and Trump advisor Steven Miller who are in political harmony with the Evangelical Right. The Republicans are also approaching a crossroads. Just as the Democrats have been hijacked by the Woke Left there has emerged a virulently anti-Zionist Woke Right led by Tucker Carlson, Nick Fuentes and Candace Owen who are also attempting to hijack the Republicans. What is alarming here, is the fact that the majority of young Republicans under forty now hold an unfavourable view of Israel. So, it is very much a matter of fighting for the future of the Republican Party. The growing populist movements in Britain and Europe may counter the anti-Zionist and anti- Semitic political activities of the Muslim vote and their left-wing allies. In any eventuality, even if the least favourable trajectory of U.S. public opinion were to further materialize it is unlikely to dismantle the massive military and intelligence sharing cooperation between the U.S. and Israel. The Pentagon views Israel as far too big of a strategic asset in a volatile region to cut ties with. (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore June 10, 2026
MAJOR PRAYER REQUEST - STEVE MITCHELL MORIEL ORPHANAGE (Andar Pradesh, INDIA) Please read the enclosed missions report from Moriel Missions Branch India: Our children need us and we put a lot of money into buying and then expanding the Moriel orphanage to take in more children. These precious orphan children are coming to Christ and the devil is angry. Until now we had opposition from radical Sheikhs at the Moriel Horeb church we built in Punjab, but the Hindu Authorities in Andar Pradesh have largely until now left us alone. The BJP government is however as wicked as Hamas or Hezbollah - only Hindu (I was in India when radical Hindus burned the Australian missionary family alive in their car; these are the ones who wanted to murder Steve Mitchell when Moriel helped to quickly get him out of the country some years ago). Some pastors have been murdered again in West Bengal. (Samuel, who oversees the Moriel orphanage went to Bible College with one of them). Because our orphan children are Dalet (treated as subhuman 'out casts' by the Hindu caste system), or from Muslim backgrounds, we have largely been been left alone and some of the local officials liked us. This is obviously not a good situation. Prayer is urgently requested. Please pray for Mark Masih particularly that they will not cancel his visa. They are now forbidding us from bringing any more bibles into the country. What would happen if Britain, Australia, or America outlawed Hindus from bringing the Bhagavad Gita into England, Oz, or the USA? MARANATHA Come Quickly Lord Jesus  "You Will Be Hated By Men For My Name's Sake" Matthew 10:22
By David Passmore May 30, 2026
Staying The Course Amidst Isolation Rubin Rothler LLB, LLM Living in Israel one gets the feeling that the metaphorical walls are closing in. Israel's reputation is being tarnished all over social media and the mainstream media, and this is reflected in massive public disdain towards this country. We are constantly told that there is near consensus amongst academics and commentators that a genocide was committed in Gaza. The very legitimacy of the state is brought into question. The majority of Americans are now hostile towards Israel. There is real fear that the next U.S. administration will turn against Israel. Even if this were to happen passively, by the U.S. refraining from exercising its veto power towards Security Council Resolutions condemning Israeli actions this could be catastrophic. Internally it is a fractured society leaning increasingly right wing which further alienates Israel from world opinion. An example in point is how Ben Gvir mocked the most recent participants of a global aid flotilla to Gaza. Such conduct further agitates outrage at Israel. The left-wing media presents the ruins of Gaza as a mortal wound in Israel's side. When the world observes this level of carnage no degree of public relations can ameliorate the sense of indignation towards Israel. We can liken the situation of Israel to that of a depressed person. All he sees is hopelessness and gloom. But this isn't the first time that the Jewish nation has been faced with such darkness. Things change and we don't know how the geo-political map will reconfigure in the future. We need to ride out this storm and keep going. On a historical note, the situation is reminiscent of what our ancestors faced when we returned from the Babylonian exile to rebuild the walls of Jerusalem. Nehemiah was faced with constant lies and conspiracies designed to entrap him by hostile actors: Sanballat the Horonite, Tobiah the Ammonite and Geshem the Arab. They employed deception, slander and ridicule in order to maintain their political eminence. There was also a certain sense of abandonment amongst the Jews in Israel then as in our own day. We read in the books of Ezra and Nehemiah about the anguish of the leadership in Israel concerning the lack of assistance from the Babylonian diaspora towards the rebuilding of the walls of Jerusalem and the Temple. Only 20% of the exiles returned to the land. It was largely the poor who returned. Most of the affluent, established Jews remained in Exile. This is a continuing theme in Jewish history. It is also important to observe that from its very beginnings there were bible believing Christians who spearheaded the return of the Jews to their land. The idea of organizing a return of the Jews to Israel began as a Protestant Restorationist objective that can be traced to 17th century Puritan England. The protagonists of the Cromwellian Republic viewed themselves as the new Israel fighting the Papist forces of Satan. Alongside this, interest grew in the notion that biblical prophecies pertaining to the return of the Jews to Israel were a necessary precursor for the return of Christ. The growth of the British Empire in the 19th century lent political clout to Christian Restorationism with specific missions to the Jews established. Although there had been a longing to return to Israel as written in the thrice daily Amidah prayer, Jewish Zionism arose in the midst of mid nineteenth century nationalism and was further fermented by European antisemitism. It was an altogether secular enterprise. Although Israel's situation appears rather stark, we can draw strength from the Providence afforded to our ancestors in the days of Ezra and Nehemiah when they too were faced with defamation. This is also an opportunity to grow closer to our natural allies in the evangelical world who from the beginning of Zionism were steadfast supporters of the project to establish a Jewish homeland in Israel.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).