Kashrut and Famine - Polish

April 3, 2025

Scripture: Leviticus 11

An explanation of the typology of the Hebrew dietary laws, and how it deals with what is clean and what is unclean. Unclean being unbelievers, false believers, and their wrong doctrines. What we eat, we are. Deals with how to eat what is clean.

Nowy Testament jest w Starym ukryty, a Stary jest w Nowym odsłonięty.

Kaszrut – w języku hebrajskim odnosi się do biblijnych zasad dietetycznych, które określają czy pożywienie jest

„czyste”, czy „nieczyste”.

Koszer – słowo w języku jidysz określające, które pożywienie jest „czyste” zgodnie z prawem rytuału żydowskiego.

Hebrajskie prawa dietetyczne znajdują się w Deuteronomium rozdział 14, czyli w V Księdze Mojżeszowej oraz w Leviticus rozdział 11, czyli w III Księdze Mojżeszowej. Przesłanie z rozdziału 11 Leviticus jest skierowane do wszystkich. Rozpocznijmy więc czytaniem 11 rozdziału III Księgi Mojżeszowej – Leviticus – wersety od 1 do 47:

„I przemówił Pan do Mojżesza i do Aarona tymi słowy: Powiedzcie do synów izraelskich tak: Takie zwierzęta możecie jeść spośród wszelkich zwierząt, jakie są na ziemi: Każde spośród bydła, które ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę i przeżuwa pokarm, możecie jeść; Lecz spośród przeżuwających pokarm i mających rozdzielone kopyto jeść nie będziecie: wielbłąda, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; Świstaka, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; Zająca, ponieważ przeżuwa pokarm, lecz nie ma rozdzielonego kopyta, ten jest dla was nieczysty; Wieprza, ponieważ ma rozdzielone kopyto i rozszczepioną racicę, lecz nie przeżuwa połkniętego pokarmu, ten jest dla was nieczysty; Mięsa ich jeść nie będziecie ani nie będziecie się dotykać ich padliny, są one dla was nieczyste; Z tego wszystkiego, co żyje w wodzie, możecie jeść: Wszystko, co żyje w wodzie, w morzach i w rzekach, ma płetwy i łuski, jeść możecie; Wszystko zaś, co nie ma płetw i łusek [również skorupiaki] w morzach i w rzekach, wszystko, co się roi w wodzie, wszystkie istoty żywe, które są w wodzie, będą dla was obrzydliwością. I pozostaną dla was obrzydliwością: Mięsa ich jeść nie będziecie i będziecie się brzydzić ich padliną. Wszystko w wodzie, co nie ma płetw i łusek, będzie dla was obrzydliwością. Z ptactwa zaś tymi brzydzić się będziecie i nie będziecie ich spożywali, bo są obrzydliwością: orzeł, sęp górski, orlik, wszelkie gatunki kani i sokołów, wszelkie gatunki kruków, struś, sowa, mewa i wszelkie gatunki jastrzębi, puszczyk, kormoran i puchacz, sójka, pelikan, ścierwojad, bocian, wszelkie gatunki czapli, dudek i nietoperz. Wszelkie uskrzydlone czworonożne owady będą dla was obrzydliwością. Lecz z wszelkich uskrzydlonych czworonożnych owadów możecie jeść te, które mają ponad swymi nogami tylne kończyny do skakania na nich po ziemi; Te z nich możecie jeść: Wszelkie gatunki szarańczy wędrownej i wszelkie gatunki szarańczy solam, wszelkie gatunki szarańczy chagab i wszelkie gatunki koników polnych; Wszelkie zaś uskrzydlone czworonożne owady będą dla was obrzydliwością. Przez te zaś zwierzęta staniecie się nieczyści i każdy, kto się dotknie ich padliny, będzie nieczystym do wieczora, a każdy, kto nosi ich padlinę, wypierze swoje szaty i będzie nieczysty do wieczora; To, które ma rozdzielone kopyto, ale nie przeżuwa połkniętego pokarmu, będzie dla was nieczyste i każdy, kto się go dotyka, stanie się nieczysty. Wszystko, co chodzi na łapach swych spośród zwierząt czworonożnych, będzie dla was nieczyste. Każdy, kto się dotyka ich padliny, będzie nieczysty do wieczora. A kto będzie nosił ich padlinę, wypierze swoje szaty i będzie nieczysty do wieczora. Są one dla was nieczyste. A wśród małych zwierząt, które biegają po ziemi, będą dla was nieczyste: kret, mysz i wszelkie gatunki jaszczurek, łasica, żółw, salamandra, skolopendra i kameleon. Te będą dla was nieczyste spośród wszystkich małych zwierząt. Każdy, kto się ich dotknie, gdy są nieżywe, będzie nieczysty do wieczora. Wszystko, na co spadnie którekolwiek z nich, gdy są nieżywe, będzie nieczyste. Każdy przedmiot drewniany lub szata, lub skóra, lub worek, każdy przedmiot, którym wykonuje się jakąś pracę, należy włożyć do wody i będzie nieczysty do wieczora, a potem będzie czysty. Jeżeli do jakiegoś naczynia glinianego wpadnie którekolwiek z nich, to to, co jest wewnątrz tego naczynia, będzie nieczyste, a wy je stłuczecie. Każdy pokarm, który się spożywa, do którego dostanie się woda z tego naczynia, będzie

nieczysty, wszelki zaś napój, który się pije, będzie w takim naczyniu nieczysty. Wszystko, na co spadnie cokolwiek z ich padliny, będzie nieczyste, czy to piec, czy palenisko; należy je rozwalić, są bowiem nieczyste i będą dla was nieczyste. Tylko źródło i studnia, jako zbiorniki wody, będą czyste. Natomiast kto dotknie się w nich padliny, która w nie wpadła, będzie nieczysty. Jeżeli zaś z ich padliny spadnie coś na ziarno przeznaczone do siewu, to będzie ono czyste. Jeżeli jednak na to ziarno wylano wodę, a potem spadło na nie coś z ich padliny, to będzie ono dla was nieczyste. Jeżeli padnie jedno ze zwierząt, które możecie jeść, to ten, kto się dotknie jego padliny, będzie nieczysty do wieczora. Kto by zaś zjadł coś z tej padliny, wypierze swoje szaty i będzie nieczysty do wieczora. A kto by niósł taką padlinę, wypierze szaty swoje i będzie nieczysty do wieczora. Wszelkie małe zwierzęta, które biegają po ziemi, są obrzydliwością, nie wolno ich jeść. Nie będziecie też jedli niczego, co się czołga na brzuchu, i niczego, co chodzi na czterech i więcej nogach spośród wszystkich małych zwierząt, które biegają po ziemi, gdyż są obrzydliwością. Nie kalajcie siebie samych przez spożywanie któregokolwiek płaza, który pełza i nie zanieczyszczajcie się nimi, bo przez nie staniecie się nieczystymi, [zwróćmy uwagę na to, że Pan Bóg mówi, że przez jedzenie tych nieczystości, my sami stajemy się nieczyści], albowiem Ja, Pan, jestem Bogiem waszym! Uświęcajcie się i bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty! Nie zanieczyszczajcie siebie samych żadnym płazem, który pełza po ziemi, bom Ja Pan, który was wyprowadziłem z ziemi egipskiej, aby być Bogiem waszym. Bądźcie więc świętymi, bom Ja jest święty. To jest prawo, dotyczące bydła i ptactwa, i wszelkich istot żyjących, które roją się w wodzie, i wszelkiego, co żywe pełza po ziemi, abyście rozróżniali między tym, co nieczyste, a tym, co czyste, oraz między zwierzętami, które się spożywa, a zwierzętami, których jeść nie wolno”.

Brak pożywienia wywołuje głód

W okresie między testamentowym Żydzi mieli Machabeuszy, lecz nie mieli proroków. Od czasu Malachiasza, aż do czasu Jana Chrzciciela nie było proroka. Jan Chrzciciel przyszedł w duchu Eliasza i karmił lud Boży w czasie głodu. Tak samo będzie zanim Pan Jezus powróci. Nastanie głód słuchania Słowa Bożego.

„Oto idą dni – mówi Wszechmogący Pan – że ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz słuchania słów Pana” – Księga Amosa 8:11

Sposób w jaki Eliasz karmił ową niewiastę, jak również i jej syna niemojżeszowego wyznania jest symbolem posługiwania Eliaszowego, jakie nastanie w Dniach Ostatecznych.

I wracając do głównego tematu; bardzo interesujące są te przepisy dietetyczne, jeżeli chodzi o zdrowie publiczne. Pan Jezus powiedział:

„Nie to, co wchodzi do ust, kala człowieka, lecz to, co z ust wychodzi, to kala człowieka” – Ewangelia św. Mateusza 15:11

Oczywistym jest fakt, że ten werset mówi o czymś więcej, niż tylko zdrowie publiczne. Jakkolwiek, rozpocznijmy od tego, że na starożytnym Bliskim Wschodzie, zwierzęta w otoczeniu pustynnym żywiły się wszelkimi nieczystościami, żeby tylko przetrwać. Istniało więc wielkie ryzyko możliwości zatrucia się pożywieniem. W szczególności takie choroby jak włośnica i botulizm mogły być nabyte poprzez zjadanie pewnych rodzajów pożywienia. Tak więc istniał ważny powód medyczny, żeby takich pokarmów nie spożywać.

W czasie głodu ludzie będą jedli cokolwiek

Antropologowie mówią, że w czasie głodu nawet najbardziej cywilizowani ludzie będą jeść cokolwiek. Istnieją udokumentowane przypadki, gdzie na przykład rozbitkowie ze statku posunęli się aż do kanibalizmu, zjadając ciała swoich przyjaciół, a nawet członków własnych rodzin. Zwróćmy uwagę na werset 47, mamy rozróżniać między tym, co jest czyste (koszer), a tym co jest nieczyste (nie koszer), między tym, co możemy jeść, a tym czego nie należy spożywać.

Tekst ten ciągle podkreśla, że jeżeli coś jest nie koszer, to powinno to być dla nas wstrętnym, obrzydliwym, obmierzłym. Sama myśl o jedzeniu czegoś takiego powinna powodować w nas uczucie typu – zbiera mi się na wymioty. Te będą dla was obrzydliwością – myszy, węże, nietoperze, karaluchy, będą one dla was ohydą. Na samą myśl, że moglibyśmy coś takiego jeść powinno nam się robić niedobrze, powinno to nas doprowadzać do mdłości. Ale w czasie głodu ludzie stają się tak głodni, że gotowi są jeść cokolwiek. Nawet gotowi są pożreć siebie nawzajem.

Słowo stało się ciałem – Bóg stał się ciałem

„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo. A Słowo [Logos] ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy” – Ewangelia św. Jana 1:1.14

W języku greckim słowo zamieszkać znaczy kataskenoo. Jest to greckie tłumaczenie hebrajskiego słowa przybytek w formie czasownikowej. Po hebrajsku jest to słowo miszkan (od którego wywodzi się hebrajskie Szekina). Miszkan mówi o miejscu, gdzie zamieszkuje Pan Bóg. Apostoł Jan mówi, że ten sam Pan Bóg, który był obecny wśród starożytnego Izraela – Szekina zamieszkująca w przybytku (miszkan) – teraz stał się ciałem. Bóg stał się człowiekiem.

Starożytni Grecy byli dualistami. Oni pojmowali Logos jako „tworzący przedstawiciel Boga”, a nawet „wybawiający przedstawiciel Boga”, ale ich koncept Boga przedstawiał istotę transcendentną czyli boską lub pozazmysłową. Z chwilą, gdy mówisz, że: Bóg stał się człowiekiem, Słowo stało się ciałem, Grecy nie mogli, nie potrafili tego przyjąć. Oni wierzyli, że wszystko co fizyczne było złe, a wszystko co duchowe było dobre. Cokolwiek było fizycznego odnosiło się do domeny „mniejszego boga”. Zauważcie tylko, jak bardzo to zniekształca prawdę biblijną!

Biblia nie mówi, że wszystko co fizyczne jest złe. Pismo Święte mówi, że wszystko co fizyczne jest upadłe i podlega tymczasowo domenie szatana. Kłamstwa szatana zawsze zniekształcają prawdę.

Dualizm

Wśród Greków istniały dwie grupy – stoicy oraz epikurejczycy. Stoicy wyrzekali się wszystkiego co fizyczne i wiedli życie monastyczne, klasztorne, oparte na umartwianiu ciała. Oni wierzyli, że tylko sfera duchowa miała znaczenie. Epikurejczycy wiedli życie lubieżne, zmysłowe, nastawieni byli na dogadzanie sobie różnymi przyjemnościami.

Obie grupy nauczały, że istniało rozdzielenie pomiędzy światem fizycznym, a światem duchowym. Nauka apostoła Jana o tym, że Bóg mógł stać się człowiekiem przeciwstawiała się całkowicie dualistycznym ideom greckim. Dualizm posiada wiele form. Na przykład Christian Science opiera się na dualizmie. Co głosi Christian Science? Moje ciało mi kłamie. To, co mówi mi moje ciało jest nie prawdą. To jest nie ważne, bo to tylko fizyczne, a jedynie to co duchowe, to jest ważne. Śmierć to iluzja. Starość to iluzja. Mary Baker Eddy, założycielka Stowarzyszenia Chrześcijańskiej Nauki (Christian Science), najpierw sama stała się ofiarą tej iluzji starości, a następnie sama stała się ofiarą również i iluzji choroby, no i voilà, la grande illusion.

Tak oto rozmieniła się na drobne!

Ludzie tacy jak E.W. Kenyon, Kenneth Hagin i Kenneth Copeland uczą dokładnie tego samego rodzaju dualizmu, którego, de facto, nauczyli się od Christian Science.

Biblia mówi, że powołani jesteśmy, aby żyć na świecie, ale my nie jesteśmy ze świata (Ewangelia św. Jana 15:18- 19; 16:33; List św. Pawła do Rzymian 12:2; List św. Pawła do Galacjan 6:14; List św. Pawła do Kolosan 2:20; List św. Jakuba 4:4; 1 List św. Jana 2:15-17). Nie jesteśmy powołani, żeby być nienaturalnymi, ale jesteśmy powołani, żeby wieść życie nadprzyrodzone.

Pozwólcie, że wyjaśnię co jest nienaturalnym. Nauka, która twierdzi, że jeżeli tylko Pan Bóg chce, żeby duchowy człowiek cierpiał, i wedle tejże doktryny ten człowiek ma być z tego powodu jeszcze szczęśliwy, że może cierpieć – nie jest nauką chrześcijańską. To nie jest rzeczą naturalną, ale nie zgodną z naturą. Jest to po prostu religijny masochizm. Spójrzmy na przykład Pana Jezusa. Powiedział On: Ojcze, niech mnie ominie ten kielich. Pan Jezus nie chciał cierpieć, a jednak powiedział: Bądź wola Twoja. Jest to rzeczą nienaturalną, żeby mówić, że duchowy człowiek chce cierpieć, jeżeli taka jest wola Pana. Jest to rzeczą nadprzyrodzoną, żeby powiedzieć: „Panie, wszystko służy ku dobremu i skoro Ty wiesz, że to najlepsza rzecz na tę chwilę, proszę Cię Panie o łaskę, żebym mógł znieść to cierpienie”.

Jesteśmy powołani, żeby być naturalnymi. Jesteśmy też powołani, żeby wieść życie nadprzyrodzone. Nie jesteśmy natomiast powołani, żeby być nienaturalnymi, hołdując religijnemu masochizmowi. Wczesny Kościół przeciwstawiał się radykalnemu dualizmowi i gnostycyzmowi oraz temu, co z nimi związane, a my dzisiaj widzimy dokładnie to samo wśród nauczycieli tak zwanej nadzwyczajnej wiary (hyper faith).

Słowo ciałem się stało

„A Słowo ciałem się stało” – Ewangelia św. Jana 1:14

Kiedy to Hieronim tłumaczył słowo ciałem w Wulgacie na łacinę, nie użył on słowa corpus (ciało), ale użył słowa caro, co znaczy mięso. W języku greckim sarx oznacza ciało. A Słowo (Logos), stało się ciałem (sarx). Tłumacząc dosłownie z łaciny, oznacza to, że Słowo stało się mięsem. W języku hebrajskim słowo basar znaczy mięso.

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto wierzy we mnie, ma żywot wieczny. Ja jestem chlebem żywota. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i poumierali; Tu natomiast jest chleb, który zstępuje z nieba, aby nie umarł ten, kto go spożywa. Ja jestem chlebem żywym, który z nieba zstąpił; jeśli kto spożywać będzie ten chleb, żyć będzie na wieki; a chleb, który Ja dam, to ciało moje [sarx], które Ja oddam za żywot świata” – Ewangelia św. Jana 6:47-51

W ten sam sposób jak Słowo stało się sarx, tak teraz Chleb, który Ja daję jest moim sarx-ciałem.

„Wtedy sprzeczali się Żydzi między sobą, mówiąc: Jakże Ten może dać nam swoje ciało do jedzenia?” – Ewangelia św. Jana 6:52

Bardzo prawdopodobne jest to, że ci Żydzi z Sanhedrynu, którzy wykształceni byli w hebrajskim rozumieniu Biblii

midrasz, dokładnie rozumieli co On mówił.

„Na to rzekł im Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli nie będziecie jedli ciała Syna Człowieczego i pili krwi jego, nie będziecie mieli żywota w sobie. Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, ten ma żywot wieczny, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Albowiem ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa ciało moje i pije krew moją, we mnie mieszka, a Ja w nim. Jak mię posłał Ojciec, który żyje, a Ja przez Ojca żyję, tak i ten, kto mnie spożywa, żyć będzie przeze mnie. Taki jest chleb, który z nieba zstąpił, nie taki, jaki jedli ojcowie i poumierali; kto spożywa ten chleb, żyć będzie na wieki” – Ewangelia św. Jana 6:53-58

Pan Jezus mówi o sobie jako o Chlebie, który zstąpił z nieba. Manna na pustyni była symbolem, Pan Jezus jest wypełnieniem tego symbolu. Musimy czytać ten tekst w jego żydowskim kontekście, ale równocześnie musimy czytać go w kontekście całej Biblii. Rabini mówią, że maca czyli chleb używany w czasie Paschy jest odpowiednikiem ciała baranka. Rabini mówią też, że maca musiała mieć paski oraz musiała być przebita, ponieważ jest odpowiednikiem ciała baranka.

„Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni” – Księga Izajasza 53:5

Kiedy Pan Jezus oznajmił, że Jego ciało jest chlebem, tym samym zgodził się z tym, czego uczyli rabini. To odnosi się właśnie do Paschy i to dokładnie w takim jej opisie. O Passze jest mowa w Exodus (czyli w II Księdze Mojżeszowej), w której to również czytamy o tym, jak właśnie manna zaczęła spadać z nieba.

To nie ma nic wspólnego z mszą Kościoła rzymskokatolickiego!

Kościół rzymskokatolicki będzie próbował przekonać ludzi, że Wieczerza Pańska jest kluczem to życia wiecznego, lecz to jest absurdalne. W katechizmie Kościoła rzymskokatolickiego czytamy, że grzechy zostają odpuszczone poprzez sakramenty chrztu i czynienia pokuty, a nie przez Eucharystię, w ten oto sposób dementując swoją własną doktrynę. De facto, doktryna rzymskokatolicka zawsze zaprzecza sama sobie, dokładnie tak, jak też czyni to doktryna mormonów.

Żeby wykazać, że tekst z Ewangelii św. Jana rozdział 6 od wersetu 47 do 58 rzeczywiście odnosi się do Wieczerzy Pańskiej, należało by udowodnić, że musi on mówić o Ostatniej Wieczerzy, w czasie której ustanowiona została Wieczerza Pańska. Ostatnia Wieczerza musiała mieć miejsce w Jeruzalem w czasie Paschy. Natomiast powyższy tekst mówi nam, że nie był to jeszcze czas Paschy oraz, że nie miało to miejsca w Jeruzalem. Tak więc tekst ten nie

mówi o Ostatniej Wieczerzy ani o Wieczerzy Pańskiej w żadnym podstawowym tego znaczeniu ani sensie. O czym niniejszy urywek mówi, to fakt, że chleb, który spadł na pustyni jest symbolem Pana Jezusa, a On mówi, że to jest Jego ciało.

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, kto wierzy we mnie, ma żywot wieczny” – Ewangelia św. Jana 6:47

Wierzyć równa się jeść. Jak do tego doszliśmy? A Słowo ciałem się stało. Słowo, czyli Logos stało się sarx. Jedz sarx, uwierz Słowu.

Pamiętajmy, że musimy czytać ten urywek w jego kontekście, to bardzo ważne! Nie wyrywajmy wersetów z ich żydowskiego kontekstu oraz tła kulturowo historycznego, bo dojdziemy wtedy w interpretacji do absurdu! Tekst ten nie ma nic wspólnego z rzymskokatolicką doktryną przeistoczenia, która de facto jest kanibalizmem, i z pewnością nie ma nic wspólnego z Ostatnią Wieczerzą. Pan Jezus powiedział:

„… to czyńcie na pamiątkę Moją” – 1 List św. Pawła do Koryntian 11:24-25

O czym On tutaj mówił? Co On opisywał? Jakiego języka używał? Używał On przecież języka, hebrajskiego nabożeństwa pogrzebowego.

Msza rzymskokatolicka nie jest tą samą ofiarą, co Kalwaria. Kiedy zrozumiesz Wieczerzę Pańską jako żydowską Paschę, zobaczysz, że jest to żydowska zikaron (nabożeństwo pamiątkowe, patrz Exodus 12:14; 13:9; 17:14; 28:29 czyli II Księga Mojżeszowa; Leviticus 23:24 czyli III Księga Mojżeszowa; Numeri 5:15; 10:10 czyli IV Księga Mojżeszowa; Księga Jozuego 4:7; itd.)

Tylko w przypadku oddzielenia Ostatniej Wieczerzy od jej żydowskiego tła, można rozpocząć argumentację, że jest to ta sama ofiara. Jednak w kontekście żydowskim, który podał Pan Jezus, absolutnie nie ma takiej możliwości. Jest to pamiątka! Czyńcie to na moją pamiątkę. Jest to pamiątka tego, co uczynił Pan Jezus, tak samo jak Wieczerza Paschalna jest pamiątką wyprowadzenia z Egiptu.

Ten kto wierzy, je …

Słowo staje się ciałem. Jedzcie, to jest ciało moje. Co to znaczy? To znaczy jedzcie moje Słowo. Wchłaniajcie je w siebie. To nie jest nic nowego, prorocy uczyli tego samego, a później i apostołowie; oni również uczyli tego samego.

„Ilekroć pojawiały się twoje słowa, pochłaniałem je” [dosłownie z języka hebrajskiego – jadłem je] – Księga Jeremiasza 15:16

Pochłaniaj Słowo, jedz Słowo i wierz Słowu. Jeremiasz jadł Słowo Boże. Tak jak powiedział Pan Jezus, ten kto wierzy, je ciało Moje.

„Ty zaś, synu człowieczy, słuchaj, co Ja mówię do ciebie! Nie bądź przekorny jak dom przekory! Otwórz swoje usta i zjedz, co ci podaję! A gdy spojrzałem, oto ręka była wyciągnięta do mnie, a w niej zwój księgi. I rozwinął go przede mną. A był zapisany z jednej i z drugiej strony. Były zaś na nim wypisane skargi, jęki i biadania. I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Zjedz to, co masz przed sobą; zjedz ten zwój i idź, a mów do domu izraelskiego. A gdy otworzyłem usta, dał mi ten zwój do zjedzenia. I rzekł do mnie: Synu człowieczy! Nakarm swoje ciało i napełnij swoje wnętrzności tym zwojem, który ci daję! Wtedy zjadłem go, a on był w moich ustach słodki jak miód” – Księga Ezechiela 2:8-3:3

Ezechiel zjadł ten zwój. On jadł Słowo Boże.

„Poszedłem więc do anioła i powiedziałem mu, aby dał mi ten mały zwój. Wtedy on mi powiedział: Weź i zjedz go; będzie gorzki w twoim żołądku, ale w twoich ustach będzie słodki niby miód. Wziąłem zatem mały zwój z ręki anioła i zjadłem go, a był w moich ustach słodki jak miód; natomiast gdy go zjadłem, zrobiło mi się gorzko na żołądku” – Objawienie św. Jana 10:9-10 (tłumaczenie z Przekładu Dosłownego Nowego Testamentu EIB)

Jedz Słowo Boże. Ten koncept znajduje się tak w Starym Testamencie, jak i w Nowym Testamencie. Pan Jezus nie nauczał niczego nowego, tylko tego, co prorocy mówili przed Nim, a apostołowie mówili po Nim.

Słowo staje się ciałem. Jedzcie Moje Słowo. Wierzyć równa się jeść, o czym nawet mówił tak zwany św. Bernard, święty Kościoła rzymskokatolickiego. Słowo staje się ciałem. Z punktu widzenia przemiany materii, metabolicznie człowiek staje się tym, co je; co jesz, tym jesteś. Esencją Pana Jezusa jest Jego Słowo, Jego doktryna. Jego nauka jest Nim Samym. Cokolwiek jesz staje się częścią ciebie. Tak więc, kiedy jesz czy spożywasz coś duchowego, stajesz się właśnie tym, co jesz.

Ziemskie zwierzęta, które Pan Bóg pozwolił zjadać Izraelitom były koszer (czyste) oraz przedstawiały symbol samego Pana Jezusa, jak na przykład baranek, który jest przecież koszer.

„Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” – Ewangelia św. Jana 1:29

Kozły są koszer.

„Kozła zaś, na którego padł los dla Azazela, postawi żywego przed Panem, by nim dokonać przebłagania, a potem wypędzić go do Azazela na pustynię” – Leviticus 16:10 (III Księga Mojżeszowa)

Woły są koszer.

„Polecił też młodzieńcom z synów izraelskich złożyć ofiarę całopalenia, a ci zarżnęli cielce [woły] na rzeźną ofiarę pojednania dla Pana” – Exodus 24:5 (II Księga Mojżeszowa)

Każde z tych zwierząt w taki czy inny sposób symbolizowało Pana Jezusa. Jedzcie to, co jest koszer. Jedzcie Słowo Boże. Jeżeli ktoś nie jest koszer, trzymajcie się z daleka od takich ludzi. Jeżeli będziesz zjadał, spożywał ich słowa, rozchorujesz się. Jedz to, co jest zdrowe, jedz to, co jest czyste. Ale kiedy ludzie są naprawdę głodni, albo kiedy nastaje prawdziwy głód, wówczas jedzą oni cokolwiek, nawet siebie nawzajem.

Musimy zrozumieć żydowskie pojęcie jedzenia ciała!

„O tym [o Melchisedeku] mamy wiele do powiedzenia, lecz trudno wam to wyłożyć, skoro staliście się ociężałymi w słuchaniu” – List do Hebrajczyków 5:11

Mówi on tutaj o symbolizmie i o midrasz. Melchisedek (Genesis 14:18-20 czyli I Księga Mojżeszowa; Psalm 110:4) jest manifestacją Chrystusa przed wcieleniem, czyli Staro Testamentowym symbolem Pana Jezusa. Autor mówi tutaj tak: chcę nauczyć was symboliki oraz midrasz, ale wy utraciliście zdolności do zrozumienia.

Pożywka dla niemowląt

„Biorąc pod uwagę czas, powinniście być nauczycielami, tymczasem znowu potrzebujecie kogoś, kto by was nauczał pierwszych zasad nauki Bożej; staliście się takimi, iż wam potrzeba mleka, a nie pokarmu stałego [mięsa]. Każdy bowiem, który się karmi mlekiem, nie pojmuje jeszcze nauki o sprawiedliwości, bo jest niemowlęciem; Pokarm zaś stały jest dla dorosłych, którzy przez długie używanie mają władze poznawcze wyćwiczone do rozróżniania dobrego i złego” – List do Hebrajczyków 5:12-14

Tutaj znowu mówi on tak: „Ludzie, ja chce dać wam mięsa; chcę was nauczyć o symbolice Melchisedeka, ale nie mogę; muszę uczyć was jak jeść pożywkę dla niemowląt; nie mogę was karmić mięsem, muszę dać wam mleka”.

Z powrotem do podstaw

„Dlatego pominąwszy początki nauki o Chrystusie, zwróćmy się ku rzeczom wyższym, nie powracając ponownie do podstaw nauki o odwróceniu się od martwych uczynków i o wierze w Boga, nauki o obmywaniach, o wkładaniu rąk, o zmartwychwstaniu i o sądzie wiecznym. To właśnie uczynimy, jeśli Bóg pozwoli” – List do Hebrajczyków 6:1-3

W dzisiejszych czasach jesteśmy dokładnie w identycznej sytuacji. Musimy znowu zawracać i nauczać samych podstaw. Chrześcijanie utracili zrozumienie takich fundamentalnych doktryn jak pokuta, chrzest, sąd ostateczny. Dzisiaj słyszy się jak wierzący mówią, że nie ma piekła. Podsumowując, Kościół dzisiaj potrzebuje mleka, a nie

mięsa. W tej chwili, nawet mleko byłoby dużym postępem. Hindusi piją mocz krów, ponieważ myślą, że jest święty, a ja znam pewnych charyzmatyków, którzy piją duchowy odpowiednik krowiego moczu. Mleko byłoby dużym postępem. Czy to nie brzmi ohydnie? Tak, ponieważ ma to brzmieć ohydnie. Będą one dla was ohydą. Na samą myśl o tym, powinniśmy czuć odrazę i obrzydzenie.

Ludzie, którzy nie mają zrozumienia, będą jedli cokolwiek im wpadnie w ręce, lecz pokarm stały jest tylko dla dojrzałych ludzi, którzy poprzez długą praktykę mają wytrenowane zmysły ku rozeznaniu dobrego i złego.

„Pokarm zaś stały jest dla dorosłych, którzy przez długie używanie mają władze poznawcze wyćwiczone do rozróżniania dobrego i złego” – List do Hebrajczyków 5:14

Oni potrafią skutecznie używać Słowo Boże, ponieważ posiadają umiejętność rozeznania Słowa Bożego. Potrafią je skutecznie używać. Jeżeli ludzie nie posiadają skutecznej znajomości Słowa Bożego, nie będą posiadali też i rozeznania. Jeżeli nie masz rozeznania, to będziesz jadł cokolwiek, cokolwiek ci podadzą, koszer czy nie koszer.

„I ja, bracia, nie mogłem mówić do was jako do duchowych, lecz jako do cielesnych, jako do niemowląt w Chrystusie. Poiłem was mlekiem, nie stałym pokarmem, bo jeszcze go przyjąć nie mogliście, a i teraz jeszcze nie możecie, jeszcze bowiem cieleśni jesteście” – 1 List św. Pawła do Koryntian 3:1-3

Pomyślcie tylko o niemowlęciu, kiedy zaczyna raczkować, zanim nauczy się chodzić. Nie ma znaczenia co napotyka na swojej drodze, czy to jest kulka, kredka, końcówka ołówka, dla niemowlęcia to wszystko wygląda jak słodkie cukierki. Mama zbiera wszystko co tylko mogłoby wylądować w buzi dziecka i odkłada to w miejsce, gdzie tego maleństwo nie dosięgnie. Ponieważ niemowlę nie potrafi jeszcze rozróżniać, więc je co tylko popadnie, wszystko co tylko wpadnie w jego rączki. Tak samo jest z chrześcijanami, którzy nie są wyćwiczeni w doktrynie prawdy oraz w słowie prawości, oni również będą jedli cokolwiek. Szczególnie wtedy, kiedy są dosyć głodni.

Mleko byłoby dużym postępem. Paweł skarży się, mówiąc: „Chciałbym, żeby pili mleko, może wówczas mógłbym zabrać ich na dobry stek”.

Przeżuwaj pokarm

Zwierzęta, które nie przeżuwają pokarmu oraz nie mają rozdzielonego kopyta są nieczyste, są nie koszer.

„[Berejczycy] którzy byli szlachetniejszego usposobienia niż owi w Tesalonice; przyjęli oni Słowo z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się rzeczy mają” – Dzieje Apostolskie 17:11

Berejczycy przeżuwali pokarm. Przeżuwanie pokarmu nie oznacza wymiotowania czy zwracania go. Oznacza to, że pokarm przyprowadzany jest do ponownego przeżuwania, a następnie połykany, aby mógł być strawiony.

Dzisiaj wielu chrześcijan zapomniało jak przeżuwać pokarm.

„Jacob Prasch albo Derek Prince to powiedział, więc musi to być prawda!” NIE, NIE, NIE!!! Paweł powiedział, że powinniśmy osądzać to, czego nawet on sam nauczał (List św. Pawła do Galacjan 1:8). Pan Jezus powiedział:

„Ale wy nie pozwalajcie się nazywać Rabbi, bo jeden tylko jest – Nauczyciel wasz, Chrystus, a wy wszyscy jesteście braćmi” – Ewangelia św. Mateusza 23:8

Przeżuwaj pokarm. Jedz pożywienie, przyprowadź je do ponownego przeżucia, z modlitwą sprawdź czy zgadza się to z Pismem Świętym, a jeżeli tak, dopiero wówczas połknij. Jeżeli zaś nie, zaraz to wypluj. To dla twojego dobra.

Wilki

„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi!” – Ewangelia św. Mateusza 7:15

Wilki potrafią imitować chrześcijan. Potrafią wyglądać jak owieczki, ale faktycznie są fałszywymi prorokami. Ich ciało – ich nauka i doktryna – nie jest koszer. Nie jedzcie tego. Powinno to być dla was obrzydliwością.

Węże

„Węże! Plemię żmijowe! Jakże będziecie mogli ujść przed sądem ognia piekielnego?” – Ewangelia św. Mateusza 23:33

Szatan jest oszustem; wąż oszukał kobietę, Ewę – która jest symbolem Izraela i Kościoła. Przywódcy religijni, którzy nauczają fałszywych doktryn przychodzą w charakterze węży. Pamiętajcie o tym!

Pan Jezus mówi, że pójdą oni do piekła, jeżeli nie odpokutują. W tym miejscu użyty jest grecki tryb subjunktywny, czyli łączący. Tryb łączący w języku greckim implikuje wątpliwość. W języku angielskim nie jest on ważny, ale w języku greckim tryb ten odgrywa ważną rolę. To, co Pan Jezus tutaj mówi, oznacza, że: „Możliwe jest dla was, żebyście nie poszli do piekła, lecz jest mało prawdopodobne, abyście tam nie trafili”.

Nauczyciele fałszywych doktryn tarzają się jak węże. Są oni pełni oszustwa, podstępu i zakłamania. Strzeżcie się ich! Przychodzą oni w charakterze węży. Nie jedzcie ich. Trzymajcie się z daleka od ludzi, którzy nauczają fałszywych doktryn, duchowego fałszu, duchowego zwiedzenia. Czy możecie sobie wyobrazić samych siebie łapiących węże i jedzących te węże? Zjedlibyście żmiję? Ależ, nie! Więc trzymajcie się z daleka od żmij oraz od ich nauki. Nie jedzcie tego. Słowo staje się ciałem. Trzymajcie się od tego z daleka.

Czy myśl o jedzeniu węża nie jest obrzydliwa? Tak samo myśl o jedzeniu, spożywaniu nauki ludzi z Ewangelii Sukcesu czy Ruchu Wiary powinna być dla nas obrzydliwością. Jeśli widzicie kogoś czytającego książkę napisaną przez któregoś z przedstawicieli Ewangelii Sukcesu czy Ruchu Wiary, możecie go sobie wyobrazić jakby jadł szczura! Bo to właśnie tak wygląda. Będzie to dla was wstrętem oraz obrzydliwością. Myśl o jedzeniu tych zwierząt jest odrażająca, tak samo jak myśl o spożywaniu fałszywych doktryn powinna być dla nas odrażająca i obrzydliwa.

Sępy

„Bo gdzie jest padlina, tam zlatują się sępy” – Ewangelia św. Mateusza 24:28

Sępy atakują Ciało. One żerują na tym, co nie żywe, żerują na prześladowanym Kościele. Nie jedzcie tego! Sępy powinny być dla nas obrzydliwością. Spotkacie takich ludzi, którzy żerują na umierających ciałach. Znajdą oni sobie taki Kościół, który ma jakieś kłopoty i powiedzą: „My jesteśmy cudotwórcami, którzy postawią wasz Kościół na nogi”. Ale zamiast tego, jedyne co robią to, tutaj wyrwą nogę albo tam ramię i ulatują, żeby otworzyć gdzieś, coś własnego. Sępy nie są koszer. One powinny być dla nas obrzydliwością.

Wieprze

„I przybyli na drugi brzeg morza, do krainy Gerazeńczyków. A gdy wychodził z łodzi, oto wybiegł z grobów naprzeciw niego opętany przez ducha nieczystego człowiek, który mieszkał w grobowcach, i nikt nie mógł go nawet łańcuchami związać, gdyż często, związany pętami i łańcuchami, zrywał łańcuchy i kruszył pęta, i nikt nie mógł go poskromić” – Ewangelia św. Marka 5:1-4

Nadzwyczajna, wręcz nieludzka siła fizyczna oraz zdolności intelektualne, są to dwie cechy charakterystyczne często towarzyszące przypadkom opętania demonicznego. Adolf Hitler był malarzem, tapeciarzem i pomocnikiem murarza, a zobaczcie w jaki sposób potrafił podburzyć cały naród. Prawie w każdym przypadku opętania demonicznego opisanego w Biblii widzimy nieracjonalne zachowanie opętanego – na przykład rzucanie się w ogień, mieszkanie w grobowcach, itp. Maria Magdalena oraz Judasz są bodajże jedynymi wyjątkami, jeżeli chodzi o tego rodzaju zachowanie. Prawie z całą pewnością można odrzucić przypuszczenie, że ktoś jest opętany, jeżeli nie towarzyszy temu nieracjonalne zachowanie.

„I całymi dniami i nocami przebywał w grobowcach i na górach, krzyczał i tłukł się kamieniami. I ujrzawszy Jezusa z daleka, przybiegł i złożył mu pokłon. I wołając wielkim głosem, rzekł: Co ja mam z tobą, Jezusie, Synu Boga Najwyższego? Zaklinam cię na Boga, żebyś mię nie dręczył. Albowiem powiedział mu: Wyjdź, duchu nieczysty, z tego człowieka! I zapytał go: Jak ci na imię? Odpowiedział mu: Na imię mi Legion, gdyż jest nas wielu” – Ewangelia św. Marka 5:5-9

Trudno uwierzyć jest w to, że w Australii jest pewien dyrektor szkoły biblijnej należącej do Assemblies of God, który pisał w swoim artykule w magazynie „The Evangel”, że Legion było nazwiskiem tego opętanego, a nie imieniem demona. I co ciekawe, ten oto „dyrektor” jakoby miał uczyć innych wierzących, przygotowując ich do pracy duszpasterskiej. Ludzie będą wchłaniać cokolwiek, nieprawdaż?

„I prosił go usilnie, aby ich nie wyganiał z tej krainy. A pasło się tam, u podnóża góry, duże stado świń. I prosiły go duchy, mówiąc: Poślij nas w te świnie, abyśmy w nie wejść mogli. I pozwolił im. Wtedy wyszły duchy nieczyste i weszły w świnie; i rzuciło się to stado ze stromego zbocza do morza, a było ich około dwóch tysięcy, i utonęło w morzu” – Ewangelia św. Marka 5:10-13

Świnie nie są koszer. W Galilei żyli poganie jak i prawdopodobnie Żydzi, którzy specjalnie nie troszczyli się o zachowywanie Prawa Mojżeszowego i hodowali sobie świnie. Żeby zrozumieć co się tutaj wydarzyło, musimy zrozumieć midrasz.

„… i nie rzucajcie pereł swoich przed wieprze, by ich snadź nie podeptały nogami swymi i obróciwszy się, nie rozszarpały was” – Ewangelia św. Mateusza 7:6

Kogo przedstawiają wieprze? Tych ludzi, którzy naśmiewają się z Ewangelii oraz ją odrzucają. Co się z nimi stanie?

„Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom”

– Ewangelia św. Mateusza 25:41

„A diabeł, który ich zwodził, został wrzucony do jeziora z ognia i siarki …” – Objawienie św. Jana 20:10

W rozdziale 5 Ewangelii św. Marka, Jezioro Galilejskie staje się obrazem jeziora z ognia. W Objawieniu św. Jana, ci, którzy naśmiewają się z Ewangelii oraz ją odrzucają, idą dokładnie do tego samego miejsca, gdzie demony.

Skorupiaki

Spójrzmy na ryby! Jakiś czas temu, pewien biolog morski zabrał mnie do niesamowitego akwarium w Cape Town w RPA. Jest to zbiornik skonstruowany z autentycznych skał podmorskich znajdujących się w pobliżu Południowej Afryki. Następnie, wpuszczone zostały do tego gigantycznego akwarium takie zwierzęta jak rekiny. Idąc poprzez szklany tunel pod wodą, widać jak rekiny pływają wokoło. Jest to niesamowite przeżycie. Ten biolog pokazywał mi różne morskie stworzenia, a ja w pewnym momencie zacząłem przyglądać się skorupiakom. Są to po prostu

„śmieciarze” żywiący się zgnilizną i odpadkami. One nie są koszer. Nie powinniśmy ich jeść. One żywią się odpadkami, więc – to co jesz, tym się stajesz – one stają się śmieciem.

„I rzekł do nich: Pójdźcie za mną, a zrobię was rybakami ludzi!” – Ewangelia św. Mateusza 4:19

Apostołowie zarzucili sieci i wyciągnęli mnóstwo ryb, ale stało się to dopiero wtedy, kiedy Pan Jezus powiedział im, gdzie mają zarzucić swoje sieci. Możemy świadczyć i świadczyć i świadczyć, ale dopóki Pan Jezus nie powie nam, gdzie zarzucić sieci, nie złapiemy zbyt wiele ryb. To wcale nie oznacza, żebyśmy byli zniechęceni do osobistego składania świadectwa oraz ewangelizacji, lecz kiedy mówimy o programach misyjnych lub krucjatach ewangelizacyjnych, one muszą być zawsze kierowane przez Ducha Świętego, inaczej nie złapiecie mnóstwa ryb.

Ale czym są te skorupiaki?

Księga Objawienia św. Jana mówi o ziemi i morzu (Objawienie św. Jana 5:13; 7:1-3; 10:2.5-6.8; 12:12; 14:7). Opisane są dwie bestie, jedna wychodząca z morza (Objawienie św. Jana 13:1), zaś druga z ziemi (Objawienie św. Jana 13:11). Ziemia przedstawia Izrael, a morze mówi o narodach.

„Czemuż to burzą się narody” – Psalm 2:1

Skorupiaki są jakby zamknięte w sobie i często żyją w głębinach, tak, że nie dają się schwytać w sieci.

Skorupiaki przedstawiają też ludzi, którzy są zamknięci na Ewangelię oraz są nakarmieni śmieciami tego świata. Jeżeli nie będziecie spożywać dobrego i właściwego pożywienia, wówczas z pewnością będziecie jeść to złe.

One jedzą zgniliznę, odpadki i same przez to stają się śmieciem. Już tak daleko oraz tak głęboko weszli w ten świat, że nie chcą być zbawieni. Są zamknięci na Ewangelię. Nie jedzcie ich.

Nasiona

Jeśli padlina którekolwiek z tych nieczystych zwierząt padła na ziarno zanim zostało wysiane, wówczas ziarno (oraz owoc, który z niego wyszedł) mogło być spożyte.

„Jeżeli zaś z ich padliny spadnie coś na ziarno przeznaczone do siewu, to będzie ono czyste” – Leviticus 11:37 (III Księga Mojżeszowa)

Dlaczego?

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli ziarnko pszeniczne, które wpadło do ziemi, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje; lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje” – Ewangelia św. Jana 12:24

„Niemądry! To, co siejesz, nie ożywa, jeśli nie umrze” – 1 List św. Pawła do Koryntian 15:36

To się nazywa procesem katabolicznym. Kiedy zasiewasz ziarno, posiada ono w sobie zarodek. Ziarno wpada do ziemi i umiera. Nowe stworzenie wyrasta. Tak samo jest z nami. Stare stworzenie zasadzone jest w Chrystusie. Umieramy z Nim poprzez chrzest, pogrzebani jesteśmy wraz z Nim i z Nim powstajemy z martwych. Nasze uwielbione ciała, które otrzymamy na końcu będą się różniły od tych, które zostały pogrzebane. Nie ma znaczenia co robiło nasienie; nie ma znaczenia, co czyniło stare stworzenie. Mógłbyś być homoseksualistą albo prostytutką, sprzedawcą narkotyków, alkoholikiem czy jakimś kryminalistą – to nie ma znaczenia, co czyniło stare stworzenie. Jeżeli ziarno wpada do ziemi i obumiera, pożywienie staje się czyste.

Kameleon

Kameleon nie jest koszer. Czym jest kameleon? W języku hebrajskim słowo hipokryta (cawua) oznacza to samo, co

kameleon. Nie jedzcie tego! Strzeżcie się przed hipokrytami. Młócącemu wołowi nie zawiązuj pyska.

„Albowiem w zakonie Mojżeszowym napisano: Młócącemu wołowi nie zawiązuj pyska. Czy Bóg to mówi ze względu na woły? Czy nie mówi tego raczej ze względu na nas? Tak jest, ze względu na nas jest napisane, że oracz winien orać w nadziei, a młocarz młócić w nadziei, że będzie uczestniczył w plonach” – 1 List św. Pawła do Koryntian 9:9-10

Paweł mówi tutaj o tych uczciwych kaznodziejach, którzy zasługują na zapłatę za swoją pracę na niwie Bożej. Ci, którzy ciężko pracują, ucząc i głosząc Słowo Boże wiernie oraz dokładnie, są tymi, którzy zasługują na ten przywilej, żeby za to otrzymać wynagrodzenie w formie zapłaty. Młócącemu wołowi nie zawiązuj pyska. Wół jest czysty – koszer – możesz podążać za jego nauką. Możesz jeść woły, ale nie jedz wieprzy, ani węży, ani wilków.

Gołąbki

Gołąbki są koszer – są one symbolem Pana Jezusa. Są one wymienione wśród tych pięciu stworzeń, które Pan Bóg nakazał Abramowi, aby złożył je w ofierze.

„On zaś rzekł: Sprowadź mi trzyletnią jałówkę i trzyletnią kozę, i trzyletniego barana, nadto synogarlicę i gołębicę”

– Genesis 15:9 (I Księga Mojżeszowa)

W Prawie Mojżeszowym było napisane, że musiały być one ofiarowane „nad wodą żywą” (Leviticus 14:5 czyli III Księga Mojżeszowa), co symbolizowało „obmywanie wodą przez Słowo”.

„Aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo” – List św. Pawła do Efezjan 5:26

Rozróżniaj między zwierzętami.

Były zwierzęta czyste i nieczyste. Pod względem zoologicznym, nie koniecznie musimy znać te wszystkie zwierzęta, które wymienione są w Leviticus czyli w III Księdze Mojżeszowej. Niektóre z nich mogą już być gatunkami wymarłymi, zaś inne, nie koniecznie jeszcze żyją w rejonie Bliskiego Wschodu, ale te, które znamy, lub których odpowiedniki znajdujemy opisane w Biblii, wszystkie one uczą nas czegoś o naszej duchowej diecie.

Jeżeli ludzie są wystarczająco głodni, to będą jedli cokolwiek – myszy, szczury, nietoperze, jaszczurki, teologię

„Królestwa Teraz” (Kingdom Now) czy triumfalizmu, ekumenizm, Ewangelię Sukcesu, teologię „Nazwij to czego chcesz i rość sobie prawo do tego” (tak zwane Name it and claim it), Ruch Wiary, itd. Będzie to dla was ohydą. Pismo Święte powtarza to ciągle i ciągle na nowo: Będzie to dla was obrzydliwością. To nieczyste pożywienie duchowe powinno być dla nas ohydą. Sama myśl o tym powinna być dla nas taką obrzydliwością, żebyśmy natychmiast pragnęli usunąć ją z głowy, żeby tylko nie dostać od tego mdłości. Sama myśl o tym, żeby połykać to, czego uczy Benny Hinn, powinna być dla nas taką samą obrzydliwą myślą, jakbyśmy mieli jeść szczura – to powinno powodować, że będzie się nam zbierało na wymioty.

Będzie to dla was ohydą, będzie to dla was obrzydliwością. Księga Mormona – będzie to dla was obrzydliwością. Wydawnictwo Świadków Jehowy „Strażnica” – będzie to dla was obrzydliwością; powinno to was doprowadzać do mdłości. Trzymajmy się z daleka od tych nauk. Jeżeli karmiony jesteś tą nauką, wówczas stajesz się czymś ohydnym i nie świętym w oczach Boga.

Śmierć w kotle

„A gdy potem głód nastał w kraju, Elizeusz powrócił do Gilgal. Gdy zaś uczniowie proroccy skupili się wokół niego, rzekł do swojego sługi: Postaw na ognisku największy kocioł i nagotuj strawy dla uczniów prorockich” – 2 Księga Królewska 4:38

Panuje głód w kraju. Nie ma nic do jedzenia. A jednak lud ma coś do jedzenia.

„I wyszedł jeden na pole, aby nazbierać jarzyn i natknąwszy się na dzikie pnącza, nazbierał z nich dzikich ogórków pełną swoją opończę, a przyszedłszy, wkroił je do kotła ze strawą, choć ich dotąd nie znali” – 2 Księga Królewska 4:39

Kiedy ludzie są wystarczająco głodni, wówczas będą jeść cokolwiek.

„Potem rozlano to dla owych mężów, aby jedli. Zaledwie zaczęli jeść tę potrawę, krzyknęli: Śmierć w kotle, mężu Boży! I nie mogli tego jeść” – 2 Księga Królewska 4:40

W tym kotle była śmierć. Jeżeli będziemy jedli te obrzydliwości – to nieczyste pożywienie, jak np. wieprzowinę czy skorupiaki – to wówczas możemy pomrzeć od takich chorób, jak chociażby botulizm czy włośnica. W tym jest śmierć. Więc co w tej sytuacji uczynił Elizeusz?

„Wtedy on rzekł: Więc przynieście mąki [przynieście ziarna]. A gdy wsypał ją do kotła, rzekł: Rozlej to dla tych ludzi i niech jedzą. Zjedli więc i nie było już nic szkodliwego w kotle” – 2 Księga Królewska 4:41

Dodaj do kotła ziarna. Wtedy to ludzie, którzy jedzą ziarno, nie rozchorują się od tej złej nauki. Nie będą oni oszukani przez kłamliwe doktryny czy kłamliwe nauczanie, które przecież jest fałszywe i trujące. Nie dadzą się wessać w ekumenizm lub w teologię Królestwa Teraz, albo w tak zwany Ruch Wiary.

Ziarno unicestwia truciznę. Ziarno absorbuje środki toksyczne. Ziarno powoduje, że stają się one nieszkodliwe.

Prawdziwa nauka sprawia, że fałszywa staje się nieszkodliwa.

Co Pan Bóg oczyścił …

Będzie to dla was ohydą. Szczury, żmije, robactwo – powinno to być dla was obrzydliwością. Fałszywa nauka oraz ci, którzy ją przekazują, powinni być dla was obrzydliwością. Nie powinniście nawet myśleć o tym, żeby słuchać ich wykładów albo brać udział w organizowanych przez nich konferencjach czy czytać ich książki, tak samo jak nie chcielibyście myśleć o tym, że przekąszacie sobie szczura.

Powinno to być dla was obrzydliwością. Ale, gdy ludzie stają się dosyć głodni, wówczas będą jeść cokolwiek! Nauka ta nie jest jakąś poezją. Przeczytajcie tylko, co stało się w przypadku apostoła Piotra.

„A nazajutrz, gdy oni byli w drodze i zbliżali się do miasta, wyszedł Piotr około godziny szóstej na dach, aby się modlić. Potem poczuł głód i chciał jeść; gdy zaś oni przyrządzali posiłek, przyszło nań zachwycenie. I ujrzał otwarte niebo i zstępujący jakiś przedmiot, jakby wielkie lniane płótno, opuszczane za cztery rogi ku ziemi; Były w nim wszelkiego rodzaju czworonogi i płazy ziemi, i ptactwo niebieskie” – Dzieje Apostolskie 10:9-12

Odnosi się to do tego rodzaju pokarmu, które opisane jest w Leviticus rozdział 11 (III Księga Mojżeszowa) oraz w Deuteronomium rozdział 14 (V Księga Mojżeszowa) – pożywienia, które nie było koszer, oraz które powinno być obrzydliwością dla Piotra.

„I odezwał się do niego głos: Wstań, Piotrze, zabijaj i jedz! Piotr zaś rzekł: Przenigdy, Panie, bo jeszcze nigdy nie jadłem nic skalanego i nieczystego” – Dzieje Apostolskie 10:13-14

Innymi słowy, Piotr mówił: „Nie będę jadł niczego co nie jest koszer”.

„A głos znowu po raz wtóry do niego: Co Bóg oczyścił, ty nie miej za skalane. A stało się to po trzykroć, po czym przedmiot został wzięty do nieba” – Dzieje Apostolskie 10:15-16

„I rzekł [Piotr] do nich: Wy wiecie, że dla Żyda przestawanie z ludźmi innego plemienia lub odwiedzanie ich jest niezgodne z prawem; lecz Bóg dał mi znak, żebym żadnego człowieka nie nazywał skalanym lub nieczystym” – Dzieje Apostolskie 10:28

Kwestią poruszaną w tym fragmencie jest tak osoba, jak i jej wiara w Boga, nie chodzi tu o narodowość. Kwestią zasadniczą jest to, w co owa osoba wierzy. Rzymianie za dni Piotra oddawali hołd innym bóstwom; oddawali cześć Jupiterowi oraz całej reszcie z panteonu rzymskich bogów.

Psy

Pamiętacie Pana Jezusa oraz tę niewiastę, Syro-Fenicjankę, która prosiła Go, żeby uzdrowił jej córeczkę? Pan Jezus powiedział do niej:

„… niedobrze jest zabierać chleb dzieciom i rzucać szczeniętom” [w innych tłumaczeniach – psom, również w angielskim tłumaczeniu King James Version; przyp. tłum.] – Ewangelia św. Marka 7:27

Czym są „psy”?

„Oto psy otoczyły mnie, osaczyła mnie gromada złośników, przebodli ręce i nogi moje” – Psalm 22:17

„Psy” – w terminologii żydowskiej, było to ubliżające oraz pogardliwe nazywanie pogan.

„… byłoby przecież niesprawiedliwe zabierać chleb dzieciom i rzucać go psom” – Ewangelia św. Marka 7:27 (tłumaczenie z Biblii Warszawsko-Praskiej)

Pan Jezus nie powiedział tutaj niczego, co mogłoby być uważane za wypowiedź rasistowską. On kochał tę nie żydowską dziewczynkę tak samo, jak kochałby jakąkolwiek dziewczynkę izraelską. Lecz to, co Pan Jezus tutaj wyraził, oznacza: „Niewiasto, twoja religia nie nadaje się do spożycia dla człowieka. Ja nie mam zamiaru dawać chleba „psom”. Stań się najpierw człowiekiem”.

W widzeniu Piotra, w Dziejach Apostolskich w rozdziale 10, co przedstawiają owe nieczyste zwierzęta? Przedstawiają one pogan nie żydowskiej wiary, niewierzących. „Psy”. Były to nieczyste zwierzęta tego widzenia.

„Piotrze, jedz to, zaakceptuj to, połykaj”. „Chwileczkę, tuż za rogiem jest koszerna restauracja, a ja miałbym dotykać tego plugastwa?!”. „Piotrze, jedz to!”

Pan Bóg oczyszcza ludzi, którzy byli nieczystymi. On daje zbawienie tym poganom. Pan Bóg uczynił ich

„jadalnymi”. On sprawił, że ich wiara stała się prawdziwa. Pan Bóg, każdego może uczynić czystym, nawet tych chrześcijan, którzy dopuścili się spożywania duchowych szczurów oraz duchowych karaluchów. Pan Bóg nawet wtedy może ich uczynić czystymi, jest tylko jeden tego warunek – muszą wpierw przyjść do pokuty, prawdziwej biblijnej pokuty.

Czy Indie muszą głodować?

Kiedy byłem jeszcze małym chłopcem i mieszkałem w Nowym Jorku, to pamiętam jak pewnego roku deszcze monsunowe nie nadeszły na czas i nastał głód w Indiach. Pod względem liczby ludności, Indie to drugi najliczniejszy kraj na świecie i to właśnie on spodziewał się masowego głodu.

Czytało się wtedy w prasie: „Czy Indie muszą głodować?” Kraje uprawiające pszenicę – takie jak: Argentyna, USA, Kanada i Australia – darowały Indiom ogromne ilości pszenicy. Ludzie na całym świecie robili zbiórki pieniężne, żeby tylko im pomóc. „Czy Indie muszą głodować?” – był to wielki slogan całej kampanii. Można to było czytać na ogromnych tablicach przy szosach, w gazetach, w telewizji i w magazynach, które ciągle pytały: „Czy Indie muszą głodować?”

Chrześcijańscy farmerzy ze środkowo-zachodnich stanów dawali dziesięcinę z pszenicy, żeby organizacje chrześcijańskie mogły nieść pomoc głodującym Indiom. Nigdy nie zapomnę tego, co widziałem w jednym z magazynów w Stanach Zjednoczonych, w którym umieszczona była reklama na całą stronę. Na samej górze był napis: „Czy Indie muszą głodować?” Zaś na dole tej strony było napisane: „Czemu nie?” I była tam fotografia na całą tę stronę, dwóch hinduskich chłopców – wyglądających jak sama skóra i kości – którzy byli dosłownie na granicy śmierci głodowej. Owi chłopcy trzymali worek pszenicy, na którego to boku było napisane: „Dar narodu amerykańskiego dla narodu Indii – NIE NA SPRZEDAŻ!”. I w czasie, kiedy ci biedni i głodni chłopcy trzymali ten worek, to krowa stojąca obok właśnie zżerała tę pszenicę!!!

Prawość wywyższa naród

Fałszywa religia zawsze doprowadzi do głodu i śmierci. Spójrzcie tylko na te kraje, w których jest głód – koncentruje się on w krajach Ameryki Łacińskiej, Afryki oraz Azji, właśnie tam, gdzie panuje pogaństwo, rzymski katolicyzm oraz bałwochwalstwo.

Wcale nie twierdzę, że chrześcijanie są uodpornieni na cierpienia, lecz jedno jest odbiciem drugiego – oni byli wygłodzeni, byli na granicy śmierci głodowej, a pożywienie było tuż przed nimi.

Biblia mówi, że nastanie głód słuchania Słowa Bożego. Już obecnie jest wielki głód, ale będzie on jeszcze większy. Co by się stało, gdyby nastało prześladowanie i zabronione byłoby czytanie Biblii oraz spotkania chrześcijan, tak jak to jest w Arabii Saudyjskiej czy w Iranie?

Kiedy podobny rodzaj prześladowania nastanie w krajach takich jak: Wielka Brytania lub Australia czy Nowa Zelandia, co oni wtedy poczną? Wszędzie jest pełno pożywienia, lecz oni nie chcą tego jeść. Co się stanie, gdy tego pokarmu zabraknie? Kim są ci, którzy zaczną pierwsi umierać? Ci, którzy mają pokarm przed swoim nosem, lecz odrzucają go, ci są tymi, którzy zaczną umierać jako pierwsi.

To było naprawdę druzgocące wrażenie patrzeć na tych dwóch hinduskich chłopców. Tragedia nie polegała jednak na tym, że oni głodowali, ale na tym, że mieli oni pożywienie tuż przed swoim nosem.

Głód, który ja widzę, występuje w Kościele dnia dzisiejszego, gdzie ludzie jedzą cokolwiek – dosłownie cokolwiek, bez względu na to, jak idiotyczna nie byłaby ta nauka, bez względu na to jak obrzydliwa, jak trująca

– i to jest prawdziwa tragedia!!!

Lecz jeszcze większa tragedia polega na tym, że w silosach jest nadal pełno ziarna!!!

† † †


By David Passmore May 30, 2026
Staying The Course Amidst Isolation Rubin Rothler LLB, LLM Living in Israel one gets the feeling that the metaphorical walls are closing in. Israel's reputation is being tarnished all over social media and the mainstream media, and this is reflected in massive public disdain towards this country. We are constantly told that there is near consensus amongst academics and commentators that a genocide was committed in Gaza. The very legitimacy of the state is brought into question. The majority of Americans are now hostile towards Israel. There is real fear that the next U.S. administration will turn against Israel. Even if this were to happen passively, by the U.S. refraining from exercising its veto power towards Security Council Resolutions condemning Israeli actions this could be catastrophic. Internally it is a fractured society leaning increasingly right wing which further alienates Israel from world opinion. An example in point is how Ben Gvir mocked the most recent participants of a global aid flotilla to Gaza. Such conduct further agitates outrage at Israel. The left-wing media presents the ruins of Gaza as a mortal wound in Israel's side. When the world observes this level of carnage no degree of public relations can ameliorate the sense of indignation towards Israel. We can liken the situation of Israel to that of a depressed person. All he sees is hopelessness and gloom. But this isn't the first time that the Jewish nation has been faced with such darkness. Things change and we don't know how the geo-political map will reconfigure in the future. We need to ride out this storm and keep going. On a historical note, the situation is reminiscent of what our ancestors faced when we returned from the Babylonian exile to rebuild the walls of Jerusalem. Nehemiah was faced with constant lies and conspiracies designed to entrap him by hostile actors: Sanballat the Horonite, Tobiah the Ammonite and Geshem the Arab. They employed deception, slander and ridicule in order to maintain their political eminence. There was also a certain sense of abandonment amongst the Jews in Israel then as in our own day. We read in the books of Ezra and Nehemiah about the anguish of the leadership in Israel concerning the lack of assistance from the Babylonian diaspora towards the rebuilding of the walls of Jerusalem and the Temple. Only 20% of the exiles returned to the land. It was largely the poor who returned. Most of the affluent, established Jews remained in Exile. This is a continuing theme in Jewish history. It is also important to observe that from its very beginnings there were bible believing Christians who spearheaded the return of the Jews to their land. The idea of organizing a return of the Jews to Israel began as a Protestant Restorationist objective that can be traced to 17th century Puritan England. The protagonists of the Cromwellian Republic viewed themselves as the new Israel fighting the Papist forces of Satan. Alongside this, interest grew in the notion that biblical prophecies pertaining to the return of the Jews to Israel were a necessary precursor for the return of Christ. The growth of the British Empire in the 19th century lent political clout to Christian Restorationism with specific missions to the Jews established. Although there had been a longing to return to Israel as written in the thrice daily Amidah prayer, Jewish Zionism arose in the midst of mid nineteenth century nationalism and was further fermented by European antisemitism. It was an altogether secular enterprise. Although Israel's situation appears rather stark, we can draw strength from the Providence afforded to our ancestors in the days of Ezra and Nehemiah when they too were faced with defamation. This is also an opportunity to grow closer to our natural allies in the evangelical world who from the beginning of Zionism were steadfast supporters of the project to establish a Jewish homeland in Israel.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore May 25, 2026
Signs of the Times Tony Pearce ‍ ‍ Left, right or center – is our democracy in danger “Things fall apart, the center does not hold. Mere anarchy is loosed upon the world.” W.B Yeats ‘The Second Coming. ’ ‍ ‍ Labour’s losses in the council elections and the battle for succession to their unpopular leader Kier Starmer have raised the possibility that we may soon have our seventh Prime Minister in ten years. Local elections saw Reform and the Greens make sweeping gains, leading Green Party leader, Zack Polanski to say that we are seeing ‘the end of the old two party system’. Maybe we are. In which case what comes next? Will we head to the far left, the far right or will the center hold on to power? Or will it end with ungovernable chaos as unqualified people take control of local and national government? Behind all this there are fundamental questions, ‘What is government for? Who does it represent and where is it going?’ ‍ ‍‍ ‍ According to the Bible (Romans 13) the purpose of government is to promote good and restrain evil. The government has the right to raise taxes for the common good of society and people should pay them. In 1 Timothy 2 Paul encourages us to pray for the government that ‘we may live a godly and peaceable life’. In other words, pray that the government will create an orderly and peaceful society and not interfere with our right to set up communities that teach and preach the Word of God. The situation becomes more difficult when we see government promoting things which are harmful and restraining things which are good and clamping down on freedom of speech with a threat to our ability to live a ‘godly and peaceable life’ ‍ Since becoming a Christian in my early twenties, I have wrestled with the question of how our faith applies to contemporary political issues. I started this quest on the left politically after leaving university and working as an English teacher with sympathies for Marxism. I then became a born again Christian in 1970, and joined my late wife Nikki in evangelizing the radical left, by handing out leaflets at their marches and demonstrations in London and attending their meetings to discuss matters of faith and politics with them. ‍ ‍‍ ‍ We had some good discussions with people and hope we made some consider the Christian alternative. However as we looked at Marxism from a Christian point of view and its practice in Communist countries, we understood that behind this ideology there is a strong anti-christian spirit. It denies the existence of God and promotes the idea of human perfectibility by our own effort. This is exemplified in the words of the Internationale, the socialist battle hymn, ‘No saviour from on high delivers, no faith have we in prince or peer, our own right hand the chains will shiver, chains of hatred, greed and fear.’ This Antichrist spirit led to the persecution of Christians in the Communist countries of eastern Europe, the Soviet Union and China. Far from creating the socialist paradise on earth that Lenin wrote about in ‘Socialism and Religion’, it created a society ruled by hatred, greed and fear, controlled by secret police, prison camps and responsible for the death of millions. ‍ ‍ In western society we have witnessed the growth of ‘cultural Marxism’ a movement aimed at infiltrating and changing society from within, rather than fomenting the workers’ revolution. Labour’s Fabian Society, with its (now discarded) logo of the wolf in sheep’s clothing, has been engaged in this process since the beginning of the 20th century. Social change really took off with the permissive society in the 1960s, which succeeded in changing traditional values, especially in the area of sex and the family. It replaced biblical values with a new ‘morality’ that is fundamentally anti Christian. These ideas have permeated large swathes of our society including the education system, the judiciary, the Civil Service, much of the media, mainstream political parties (including even the Conservative ‘wets’ and parts of the established church). ‍ ‍ Melanie Phillips describes the results of this in her book, ‘The Builder’s Stone.’ ‘Having decided that the West was rotten to the core, western elites set out to create a new culture that would usher in the brotherhood of man and eradicate hatred, prejudice, and war. Their Brave New World junked biblical religion with all its constraints on behaviour and revolved instead around self gratification. Everybody had the right to live as they wanted; nobody could say that their way of life was better or worse than anyone else’s; no one had the right to say that their culture was better than any other culture. That was ‘racism.’ At the heart of all this was the doctrine that there was no such thing as objective truth. Everything was relative; everything was a matter of opinion. Because there was no truth feelings became more important than facts. So the West abandoned the codes of morality, conscience, truth and lies, personal responsibility, and duty to others in favour of a culture of the self. In the process it junked its inherited traditions and biblical codes on which western culture was based.’ ‍ Britain changed from being a society that respected values based on the 10 Commandments and the teaching of Jesus Christ to one that discarded them for relative values. Ideas of ‘diversity, inclusion and equity’ became the norm, together with and a form of ‘tolerance’, that is really very intolerant if you oppose it. This ‘tolerance’ means accepting the virtues of multiculturalism and humanism and believing that all gods are equally valid or true (or none are). We must also accept that all lifestyles and family arrangements including homosexual and transsexual ones are just as valid as traditional two parent heterosexual families, with a father and mother committed to each other in lifelong matrimony looking after their own children. ‍ As society accepts this radical change in how we view culture, morality and religion, we are told not to criticize other cultures and world views or imply that they are anything less than equal to the culture, morality and faith derived from the Bible. ‍ All this has not improved society. Instead we have a collapse of values with no central idea to hold it together, just a group of competing ‘communities’ which are often only united in opposition to the traditional values and culture of Great Britain. A good example of this is the ‘red – green alliance’ of radical leftists and Islamists who come together to denounce Israel and campaign to ‘globalise the Intifada’. In practice this means a world wide war against Israel and Judaeo-Christian society and a desire to replace it with their version of either Islamism or Communism. However if one of them were to come to power, you can be sure that the Islamist’s would get rid of the leftists or vice versa. In fact that happened in Iran’s 1979 revolution, when Islamist supporters of Khomeini and Communists came together to get rid of the Shah. Then the Islamists seized power, turned on the Communists and wiped them out. ‍ Alisteir Heath wrote in the Daily Telegraph: ‘Ruined by decades of political vandalism, the Britain we knew and loved, a land of stability, pragmatism, and ancient freedoms, is no more. Today’s UK is uglier, impoverished, volatile and disorderly. We’ve lost our level-headedness. Anger and frustration have become our defining emotions. Our institutions have wasted away, and we have been taught to despise our history. The decline of family, community and faith have led to alienation, dependence on welfare and the rise of novel ideologies, mostly secular but also sectarian, turbocharged by social media. While the state becomes unnervingly authoritarian, the air reeks of insurrection and every variety of extremism. The British public’s sense of betrayal is as well-founded as it is dangerous. The machinery of state is incompetent and self-serving, a vehicle for social engineering in the global interest.’ ‍ ‍ ‍ Criticism of this process now risks being classed as ‘hate crime’ with a growing authoritarian society monitoring social media posts and public teaching of alternative ideas in ways which risk shutting down free speech in our society. A Christian teacher Enoch Burke is currently in prison in Dublin after he was suspended from his job and jailed after refusing to accept and teach transgenderism in the school. ‍ ‍ ‍ Nick Timothy, Shadow Secretary of State for Justice, got into trouble when he questioned mass Muslim prayer in Trafalgar Square. He wrote: ‘Mass ritual prayer in public places is an act of domination. The adhan – which declares there is no god but Allah and Muhammad is his messenger – is, when called in a public place, a declaration of domination. The domination of public places is straight from the Islamist playbook.” He is right in this. Allah hu Akhbar actually means Allah is greater, greater than your God, Muhammad is greater than Jesus and the Koran is greater than the Bible. ‍ ‍ ‍ Tim Dieppe of Christian Concern for our Nation wrote: “The fact that we have mass Islamic prayer in Trafalgar Square at all is indicative of the massive culture change that we have seen in the last few decades. A culture change that was not voted for or ever agreed to by the British people. And, a culture change that can hardly be described as having been entirely beneficial to our culture as a whole. I only need to mention grooming gangs involving mostly Pakistani Muslim men , sharia courts, honour crimes, terror attacks, the assassination of an MP, an attempt to blockade Parliament, mass antisemitic marches through London, a convicted terrorist standing for local elections, sectarianism, and many other examples to make the point. Earlier this month, the Government gave Muslims special protection with the adoption of an official definition of anti-Muslim hostility .” ‍ ‍ ‍ You are not really supposed to question this in public life today. A message circulating on social media is an apt commentary on all this. ‘First they overlook evil, then they permit evil, then they legalise evil, then they promote evil, then celebrate evil, then persecute those who call it evil.’ Soviet dissident Solzhenitsyn wrote: ‘A Communist system can be recognised by how it spares criminals and criminalises its opponents.’ ‍ ‍ ‍ The root cause of all this is the rejection of God and biblical values. The 18th-century French philosopher Joseph de Maistre coined the phrase "people get the government they deserve." David Pawson followed up on this idea, arguing that in democratic societies like ours, the moral and spiritual condition of a nation's citizens is directly reflected in the leaders they elect. If the general public abandons moral truths, they will inevitably vote for governments that reflect those same compromises. David Pawson taught that God may use governmental leadership to judge or bless a nation, depending on the people's obedience. He noted that Hebrew prophets saw wicked rulers as a form of divine judgement on a society that has strayed from God's laws. Therefore a nation's ultimate hope rests on repentance rather than just political change. His conclusion is that Christians should actively stand for moral truth in society. He believed that the church is meant to influence culture upward, and that a decline in national morality inevitably leads to deteriorating governance. ‍ ‍ ‍ Sadly much of the church today has become the ‘salt that has lost its savour’ through compromise with antichristian forces in society and government. It may be too late to save our country and western democracy as social and economic pressures create a collapse of democracy and push us either towards anarchy or dictatorship. ‍ ‍ ‍ Yeats’ poem quoted at the beginning of this article ends with the enigmatic line ‘Some rough beast slouches towards Bethlehem to be born.’ Most likely he is referring to the coming anti-Messiah who is labelled the Beast in the book of Revelation. Many believe his is now waiting in the wings to replace the true Messiah (born in Bethlehem) and bring in the dictatorship prophesied in Revelation 13. The Bible indicates that the Beast or Antichrist will have power for a moment, but it will be short lived and doomed to destruction at the Second Coming of Jesus Christ to the earth. Then the kingdoms of this world will become the kingdom of our God and of His Messiah and He shall reign forever and ever (Revelation 11.15) and the ‘government shall be on His shoulder’ (Isaiah 9.6). ‍ ‍ ‍ Maranatha come Lord Jesus. ‍ ‍ ‍ Water, water nowhere and not a drop to drink. (Apologies to the Ancient Mariner) ‍ ‍‍ ‍ While nations worry about supply of oil and gas as a result of the war in the Gulf and the closure of the Strait of Hormuz, a much more vital commodity for human survival is water. And it is in short supply in a growing number of nations. ‍ ‍ As of 2026, over 25 countries face extremely high water stress, with the most severe crises located in the Middle East and North Africa. This region is home to the world's most water-stressed nations, including Saudi Arabia, United Arab Emirates (UAE), Iran, Iraq, Jordan, Yemen, and Libya. India and Pakistan face critical water scarcity due to overexploitation of aquifers and population density. Much of Africa , Somalia and Ethiopia in particular are facing severe shortages due to drought and climate change. Mexico and parts of the United States (particularly Texas and the west coast) are experiencing significant water shortages and declining groundwater levels. ‍ ‍ ‍ Iran is facing a severe, multi-year water crisis as of May 2026, with major cities like Tehran, Mashhad, and Karaj approaching the point where taps could run dry due to depleted reservoirs. Groundwater is depleted across most of the country, and nineteen provinces are experiencing severe drought. The crisis is driven by a combination of climate change and decades of poor water management, including excessive dam construction and inefficient, water-intensive agriculture. China is facing a severe, multi-faceted water crisis defined by extreme scarcity in the north, widespread pollution, and mismanagement, threatening its food supply and economic growth. ‍ ‍ ‍ Several countries are significantly affected by upstream dam construction that reduces downstream water flow, causing, environmental, and diplomatic crises. These countries include Iraq, heavily impacted by dams built on the Tigris and Euphrates rivers by Turkey and Iran, leading to reduced water for agriculture, destruction of forests, and increased sandstorms. Egypt and Sudanface significant water security risks due to the Ethiopian Grand Renaissance Dam on the Blue Nile. Vietnam, Cambodia, Thailand, Laosare affected of dams built by China on the upper Mekong River ‍ ‍ One country which bucks this trend is Israel. Israel manages its water resources by transforming a chronic shortage into a surplus through large-scale desalination, extensive wastewater recycling, and a centralised national water carrier system. The agriculture sector has shifted away from freshwater, using treated effluent instead. Advanced drip irrigation technologies are widely used to minimise waste. Israel has exported its water technologies to countries around the world, particularly Africa where it has given advice on how to use limited water resources to great effect. ‍ ‍ ‍ Without water no society on earth can survive. Bible prophecies indicate that water shortage and pollution will be a global problem in the last days. Most obviously no water equals no food, so famine is an inevitable result of water shortages. Jesus warned of this as a sign of the last days in Matthew 24.7. Revelation 8.10-11 speaks of something called ‘Wormwood’ falling on rivers and springs of water causing it to become bitter and many to die from drinking it. ‍ ‍ Prophecy speaks of the two great rivers of the ancient world, the Nile and the Euphrates, being affected by a crisis causing the Euphrates to dry up (Revelation 16.12) and the Nile to become contaminated and its waters turn foul (Isaiah 19.5-11). Isaiah 24 speaks of a curse devouring the earth in the last days causing the earth to be ‘defiled (or polluted) under its inhabitants.’ ‍ ‍ ‍ According to the New Scientist, there are massive amounts of water hidden deep beneath the Earth's surface. Scientists have found evidence of a reservoir of water three times the volume of all surface oceans combined, located roughly 250–400 miles underground within the mantle. ‍ ‍ ‍ It may be that the Lord will release this water to replenish and clean up the earth in the Millennial kingdom when ‘waters shall burst forth in the wilderness, and streams in the desert. The parched ground shall become a pool, and the thirsty land springs of water.’ Isaiah 35. Zechariah 14.8-9 says, ‘In that day it shall be that living waters shall flow from Jerusalem, half of them toward the eastern sea and half of them toward the western sea; In both summer and winter it shall occur. And the Lord shall be King over all the earth.’ Zechariah 14.8-9. See also Ezekiel 47. ‍ Rethinking Russia ‍ Things are not going well for Vladimir Putin in his ‘special military operation’. Four years after invading Ukraine in February 2022, Russia is not making advances and actually losing ground. Russia is losing as many as 25,000- 35,000 casualties a month and over 1.2 million have been killed and wounded since the war began. Ukrainian skills in drone warfare have destroyed large quantities of Russian equipment, tanks, armoured personnel carriers, artillery and rocket systems, helicopters, and naval vessels. ‍ ‍ Russia is spending an estimated 40% of the entire federal budget on the war effort. As a result of this and western sanctions, Russia is increasingly unable to fix chronic infrastructure problems at home. During the bitter Russian winter thousands of people were left without heat, light, or even water. All forms of transport, trains, trucks and planes, are facing logistical problems, making it difficult to transport goods and people across the vast Russian regions. Russia is on the way to an infrastructure collapse that will likely take decades to recover. ‍ ‍ Communist Party leader Gennady Zyuganov warned the State Duma that Russia's faltering economy risks stoking a 1917-style revolution. He demanded urgent financial and economic measures by autumn to avert a potential economic collapse. This raises the danger of the Russian Federation fracturing. The Caucuses are restive, the far east is looking to China and Siberia is facing an acute problem as a result of melting permafrost, causing buildings, bridges and pipelines to collapse. ‍ ‍ In the present circumstances it is hard to see how Russia could lead the Gog and Magog invasion of Israel (Ezekiel 38-39). Some have said that it is more likely that Turkey is the lead power in the War of Gog and Magog. They say that Meshech and Tubal are not Moscow and Tobolsk, but regions of modern Turkey. Erdogan’s Turkey is backed by an Islamist world view hostile to Israel, seeking the recovery of its Ottoman Empire. He has his eyes on taking control of Jerusalem. Turkey is possession of a large land army already stationed in the region, some of it occupying part of Syria. ‍ ‍ The alternative is that the War of Gog and Magog is some way off, possibly part of Armageddon, giving time for Russia to recover from its present distress. We wait and see, but meanwhile spare a thought and a prayer for the people of Ukraine and Russia, suffering as a result of Putin’s futile war, oppressed by his corrupt dictatorship and facing an economic and social collapse caused by his failed policies. ‍ ‍
By David Passmore May 25, 2026
Trump's Visit with Xi Rubin Rothler LLB, LLM The tempest path of Sino-U.S. tensions came to a head during Trump's first term in office with the outbreak of Covid. Many commentators believed that the deterioration in relations was in terminal decline and that a major confrontation in the straits of Taiwan was fast looming. Trump held China responsible for the spread of Covid, insisting that he would pursue reparations. The election of Biden halted this commitment. Biden sought a non-confrontational policy towards Beijing. In the aftermath of the disastrous premature withdrawal from Afghanistan handing that country over to the Taliban and the Russian invasion of Ukraine under his watch, Biden became too preoccupied to assertively engage with China. Chinese State media portrayed Trump's visit as being rather unremarkable in the context of other foreign dignitaries lining up to meet Xi, pointing out that just a week later Putin would arrive in Beijing. China manifests that it is winning the trade war that Trump began in 2018, beating America at its own game of capitalism. They frame the U.S. as being in a position of weakness because China is able to source whatever products they buy from the U.S. elsewhere like oil from Canada, and soybeans from Brazil. The oil, soybeans and 200 Boeing's Xi agreed to purchase from Trump were presented as a mere gesture to placate Trump as China has already bought 350 Air Buses in the last year. China would have the world believe that it is only semi-conductors where America has the edge. Here China hints that it is not likely to buy H200 Invidia Chips because it would mean that China will always lag behind the U.S. in building their AI tech. China's major contention and concern is that the U.S. may impose export controls to contain China. China's strategy instead is to invest massively on indigenous innovation. China wants to become an innovation powerhouse that will export its own Chips to the Global South. China is fast catching up with America's lead in AI with the launch of Deep Seek and they claim similar progress with Chip making. China is now ostensibly only eight months behind the U.S. on Large Language Models. Running contrary to this narrative Trump insists that China is desperate to trade with America. China's economy has now peaked. Emblematic of this stagnating growth is rising youth unemployment. China is no longer America's biggest trading partner. Trump has shifted manufacturing back to the U.S. and Trump believes that China can't revive its economy without America. Lined up to meet Xi with Trump were the heads of some of America's biggest Tech Corporations. Corporations like nvidia seek a relaxing of export controls for Chips as they want short term profits, ignoring the risk that China will reverse engineer this technology. More broadly, China and the U.S. are playing a geopolitical chess game spanning the globe. Trump outmaneuvered China in Latin America with the removal of Maduro from power in Venezuela. China is exploiting its influence on Iran in order to get Trump to refrain from taking more active steps towards the defense of Taiwan. Indeed, Trump didn't say anything about Taiwan during his visit. Trump's instincts are of a transactional approach towards alliances, where he is only willing to underwrite defense assistance if allies pay up as an insurer would. It is also important to note that saber rattling the Taiwan card also serves the CCP agenda to distract internal dissent concerning the state of the Chinese economy. Most imminently Trump needs China to pressure Iran to open the Straits of Hormuz and get oil prices down before the midterm elections. China has largely insulated itself from the Gulf energy impact due to stockpiles. Trump would also like China to stop providing Iran with GPS for its missiles. Other Chinese weapons systems and technology sold to Iran have failed to perform well against U.S. and Israeli military hardware. Matters boil down to a leverage between whatever Trump can do on Taiwan, China can do on the strait of Hormouz with Iran. Human Rights concerns, espionage and the alarming rate of Chinese acquisition of U.S. land have been placed on the back burner for the time being.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore May 17, 2026
Moriel & Jacob Prasch request prayer for Phil Malone and family “Please keep me and my family in prayer. My mum passed away on 13th May at the age of 93. It's a time of mourning, but may it be a time for the Gospel of Christ to be preached to my unbelieving family, especially my brother.”
By Mea Fredrickson May 13, 2026
Moriel & Jacob Prasch request prayer for Sister Joanne Rizzetto, wife of Pastor Dave Rizzetto of Church of The Open Door in New York City. Joanne has developed painful complications and adverse side effects from medications following knee surgery. May The Lord intervene for healing and give guidance to her physicians. Lord, we humbly ask you to intervene in the life of our dear sister. We know you can do all things and that you hear our prayers and consider your servants. Please put a stop to the adverse reaction. Restrain and reverse its effects and restore our sister so that she can continue to serve you in the ministry that you have called them to. We do glorify Your Name. We don't ask as those who treat you as our debtor, but as those who have tasted your goodness and found such mercy and compassion at your feet. Grace and peace and mercy be with Joanne and Pastor Dave.
By David Passmore May 5, 2026
Will Lebanon miss its golden opportunity? Rubin Rothler LLB, LLM Converging new facts on the ground have transformed the political landscape in Lebanon. With Assad removed from power in Syria, a vital lifeline of arms supplies for Hezbollah originating in Iran has diminished. Hezbollah suffered considerable losses in its last round of fighting with Israel. The decapitation of its leadership with the targeted pager attack inflicted a severe blow. Hezbollah's new leader Naim Qassem is a weak substitute for the charismatic Nasrallah who was assassinated by Israel in 2024. Hezbollah in its frail state foolishly fell into line with Iran's instruction to join the fighting against Israel following the recent American-Israeli war with Iran. This was contrary to the wishes of the Lebanese government which was fearful of the inevitable destruction that would be wreaked by the Israeli response. The differing attitudes to Israel amongst Lebanon's population is reflective of its ethnic composition. The predominant groups in order of plurality are Christians, Shia Muslims and Sunni Muslims with a smaller minority of Druze. The major concern of most Christians in Lebanon is the dire state of their economy. They have no appetite to further their plight by invoking Israel's rage. During the colonial inter war period the French envisaged the demarcation between Lebanon and Syria as carving out enclaves for Christian and Druze control. Within Lebanon there would be a shared government that by convention would have the Executive power split between a Christian President, a Sunni Prime Minister and Shia Speaker of Parliament. The Christians in southern Lebanon (particularly Maronite Catholics) saw themselves as being anthropologically descendants of ancient Phoenicians as opposed to an Arab identity where the Arab Christians were largely Eastern Orthodox. The schism between the Maronites and the Arab Eastern Orthodox dates back to the time of the Crusades. The Maronites were culturally French, speaking French as their main language and held precedence in much of the Lebanese economy. The first threat to Lebanese stability and cohesion was settled by the U.S. Eisenhower administration in 1958 which landed Marines in an amphibious operation. A repeated attempt at this by the Reagan administration in 1983 ended in a military disaster for the U.S. due to suicide bombings by Iranian controlled terrorists. Israeli efforts to bring in stability during the Lebanese Civil War in conjunction with its Lebanese Christian allies led by Major Saad Haddad likewise came to calamity when the Sabra and Shatila revenge attacks took place following the assassination of Lebanese leader Bashir Gemayel. The ''Good Fence'' policy of an Israeli friendly free Lebanon zone in Southern Lebanon eventually ended badly following Menachem Begin's second incursion into Lebanon called ''Shalom HaGalil'' aimed at stopping the PLO rocket attacks on Israeli border communities like Metulla, Kiryat Shmona, Naharya, Rosh Hanikra, Tzfat and Carmiel. The proxy Israeli occupation from the Israeli border to the Litani river became an imbroglio that many in Israel viewed as Israel's Vietnam with widespread domestic protest and a collapse of morale within the IDF. Eventually Israel absorbed Christian war refugees from Lebanon, while the Vatican and most of the Christian world turned their backs on the Lebanese Christians. Lebanon was then saddled with two states within a state. The first was in the aftermath of Black September in 1970 when King Hussein of Jordan defended his Hashemite throne and government from Yasser Arafat's attempt to take over Jordan due to Jordan having a 70% Palestinian Arab demographic majority. The Jordanian legion drove tens of thousands of its pro Arafat Jordanian citizens into Lebanon, creating a population base for the first state within a state under Arafat. However the Popular Front for the Liberation of Palestine (PFLP) and other factions had their niche interests. Courtesy of the Israeli Air Force Arafat relocated what he saw as his government in exile to Tunisia. This was a missed opportunity by the Lebanese government to assert its autonomy and full territorial control by making a Camp David type peace with Israel inclusive of economic and mutual security provisions. Instead an Iranian backed Syrian intervention replaced Arafat's state within a state with a new one that morphed into Hezbollah. The fall of the Assad regime and the Israeli counter-offensive against Hezbollah re-presents Lebanon with the opportunity that it once lost. The predominantly Christian controlled Lebanese military could and should operationally coordinate with the IDF, to obliterate and remove Hezbollah as the Israelis relieved Lebanon of Arafat's state within a state. Such a rapprochement would likely have strong American and possibly French and British support, allowing Lebanon to be at a non-combative peace with Israel along the lines of Egypt and Jordan, and now some of the Emirates. The natural comradery of the Lebanese Druze community with the Israeli Druze and the pro-Israeli Druze of Syria would additionally re-enforce a regional harmony, as would the Maronite Christian community in Israel with their co-coreligionists in Lebanon.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore May 5, 2026
PASTOR JOHN ANGLISS It is with profound sadness that we learned of the temporary separation from our friend and brother Pastor John Angliss. We look forward to being reunited with John in the millennial reign of Christ and indeed in God's Eternal Kingdom. Jacob Prasch visited John a few weeks ago in the UK while John was in hospice care having been diagnosed preterminal in his illness. While medically correct, it was of course a misdiagnosis. John is now cancer free and is alive and well in the presence of Jesus awaiting us in glory while his mortal body is being renewed for resurrection and immortality. In the meanwhile, during this temporary season of bereavement we do request prayer for his beloved wife Mary and for his congregation, The Ark Fellowship in England near Reading, England. Because he has recently arrived in the USA and is scheduled to address the Moriel Canada branch conference in Winnipeg, Jacob Prasch will regrettably not be able to attend the memorial service in Britain. Our condolences however are very much with Mary and our brethren in the UK who like us knew and loved Pastor Angliss. John was one of a minority of faithful voices who upheld a traditional biblically based Pentecostalism in the era of counterfeit revivals and apostasy that overtook most of British Pentecostalism. John was a faithful friend of Israel & The Jews standing on the prophetic purposes of God for Israel and the salvation of the Jews. John was a loyal friend to Moriel and Jacob Prasch and a colleague of David Pawson and Derek Prince, both of whom likewise stood by God's promises to Israel. John was also a founding leader of CMFI - the Christian Ministerial Fellowship International, former pastor of Three Mile Cross fellowship , and former board member of Focus On Israel (a Pentecostal Ministry to the Jews). While this separation is temporary, John's eternal gain will be our temporary loss. O GRAVE - WHERE IS THEY VICTORY, O DEATH WHERE IS THY STING ? Hosea 13:14 / 1 Corinthians 15: 55-57
By David Passmore April 28, 2026
We made it this far: Israel at 78 Rubin Rothler LLB, LLM Since the last anniversary milestone of Israel at 75, we have been embroiled in relentless wars. Citizens had little respite to enjoy this year's festivities, coming on the heels of a lull in fighting on the Iranian and Lebanese fronts. We are constantly waiting for a breakthrough on the horizon that will normalize our relations with our neighbors and secure our position on the world stage. It is acutely exhausting to be the focus of the world's attention. But also there is a sense of inevitability accompanying the Zionist project. Specifically that Israel is destined to be central in the wider region and global affairs. Why is this? Is it due to it being a western transplant? Being geographically positioned on the crossroads of three continents? Religious believers would point to prophetic fulfillment. It is short sighted to only look at how our problems are rooted in today’s' reality. Greater forces are at work that will dictate the direction that Israel is heading. The Jewish diaspora will likely find itself in a growing precarious position that will lead to increasing Aliyah (immigration to Israel) and will perhaps ferment the emergence of a second Jewish commonwealth that will not need to heed international pressure in the same way that todays' polity finds itself doing. In this light it is interesting to ponder how our posterity would view our predicament and gains. And I frame matters in these terms with intentionality. We are enmeshed in a seemingly intractable conflict with the Palestinians, and yet Israel has made great gains particularly in the technological fields. There is a current of thinking that perceives Israel's way out of its quagmire is by making itself indispensable to technological advancements. We don't know how tomorrows' world will be shaped by the rapidly advancing AI revolution but so far Israel has proven to be uniquely adaptable and innovative to technological change. This has proved to be a boon to Israel's economy, as have offshore natural gas discoveries being developed in concert with Greece, Greek Cypriot and American energy interests that are geographically and strategically removed from any Straits of Hormuz shipping impediments that strangle the Persian Gulf deposits shared by Qatar and Iran. On another note we should contextualize the situation. How different are Israel's challenges from other nations? Is Israel any less stable than other countries (particularly in the region)? Israel doesn't find itself uniquely challenged to define its identity (most European countries do also, particularly in light of immigration). Nor does the government experience any more volatility than other comparable democracies. Israel's real problems lay in the nature of how its Jewish citizens desire to govern themselves. It is arguable whether the judicial reform protests that occupied public discourse in pre-October 7th Israel would have led to serious civil strife. But it is without doubt that this impasse was allayed by the external attack. The underlying tensions remain unresolved and there are many ways that they could play out. It has been framed as a battle for Israel's soul. Israel's enemies predict that Zionism is imploding and that the State won't survive another 5-10 years. Supporting this claim, they point to Israel's increasing alienation and growing pariah status on the international stage. Our Prime Minister has been indicted for war crimes at the International Criminal Court. Even public opinion in our staunchest ally the U.S. has turned sharply against Israel. With 80% of the Democratic Party being anti-Israel in a growing climate of anti-semitism we have even witnessed the shift of Alan Dershowitz to the Republican Party which must be seen as emblematic of a trend. There is apprehension in Israel of a post-Trump America dominated by the Democrats. However, these seeming incontrovertible facts may be offset by other measures of fortitude. This may be partially countered by the high investment by Silicon Valley in the Israeli Hi-tech sector, making Israel an asset for purposes of Research and Development in America's AI race against China. New opportunities for economic relations have also been opened with Arab nations through the Abraham Accords and with the powerhouse India. Furthermore, it is difficult to imagine a world in which Israel's technological prowess will not carry the sway of western decision makers in the long run. Israel's 78th anniversary is a moment to take pause and not catastrophize what the future may behold. The entire world is currently in a state of transformation and Israel is not an outlier in this context.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore April 23, 2026
Please click this link:https://mailchi.mp/christianconcern.com/action-alert-street-preaching-22-04-26?e=f1df30be3f
By David Passmore April 14, 2026
A critical juncture in NATO'S future Rubin Rothler LLB, LLM NATO was originally established in 1949 to keep the Russian hordes at bay from toppling those European countries not forked over to the Soviet sphere of influence at the Potsdam conference. Europe lay in ruins. Britain had passed on the torch of global hegemony to the U.S. by tacitly acquiescing to the decolonization of its Empire when Churchill and Roosevelt agreed terms of the Atlantic Charter for the post-war new world order in 1941. So from its start NATO was very much an American driven endeavor. American money with the Marshall plan was propping up western European economies and its military might was forming the bulk of their defensive capabilities. The lopsided nature of this dynamic has informed how tensions have persisted and recently erupted in the Alliance. During the Cold War the U.S. felt obligated to shoulder the costs of underwriting Europe's security in light of the broader interests to keep the Soviet's in check. Following the fall of the Iron Curtain European complacency became a sticking point with the 'peace dividend' further exploiting American largesse. European NATO allies spent ever smaller percentages of their GDP on defense expenditure at U.S. expense. Now in a multi-polar world U.S. and European perceived threats are less aligned. This was first tested in the aftermath of September 11th when for the first time NATO elected to trigger its article 5 collective defense protocol. And since then the U.S. has sought to continue to expand the traditional theatre of operations beyond Europe's borders. No longer is Russia perceived by America as being a proximate existential threat to its interests, but rather containing Chinese expansion in the Pacific arena. Parallel to NATO a discrete 'five eyes' intelligence sharing alliance comprising the Anglo-sphere (the U.S., U.K., Canada and New Zealand) emerged. This stands at the center of the U.S. – U.K. 'special relationship'. A relevant question would be can this signals intelligence (NSA-GCHQ) partnership persist should the U.S. withdraw from NATO? Conventional thinking would have led one to believe that with Brexit the U.K. would naturally pivot towards closer U.S. relations but under Starmer the U.K. is distancing itself. European powers misrepresent the present conflict as an aggressive, rather than defensive U.S. adventure while they themselves are more likely to be at risk. In this the Starmer government resembles the Labor party led committee for nuclear disarmament in the 1980's. It opposed the Thatcher supported deployment of U.S. cruise missiles in response to the Soviet SS20's pointed at Britain's cities. The British left branded their response to Soviet strategic escalation to U.S. aggression. This time however there is for the moment no Thatcher to bring common sense into an equation dominated by emotionally driven ideologies in the face of an aggressor with definite aims. In terms of the Russian-Ukraine conflict we are reverting to the old question dating back to the Napoleonic war era: to what extent is London happy with the European nations fighting it out alone for dominance of the continent. Britain was never willing to accept a single power in control. Many variables will dictate what kind of world emerges from the current conflicts in Ukraine and Iran. How will power be extracted from potential gains? What will be the strategic impact of this? What is sure, in the age of Trump this pattern of reliance on U.S. muscle is becoming quickly exhausted. Dating back to the Roman Empire, a factor in the decline of major powers has always been astronomical military spending, a budgetary demand that the U.S. under Trump is no longer willing to shoulder alone. (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).