One Messiah, Two Comings - Polish

April 3, 2025

Scripture: Acts 1:4-8

Everything under the ground is Old Testament Israel, but everything above the ground is the New Testament Church. The Church is the spiritual continuity of Old Testament Israel, not its replacement.

„A spożywając z nimi posiłek, nakazał im: Nie oddalajcie się z Jerozolimy, lecz oczekujcie obietnicy Ojca, o której słyszeliście ode mnie; Jan bowiem chrzcił wodą, ale wy po niewielu dniach będziecie ochrzczeni Duchem Świętym. Gdy oni tedy się zeszli, pytali go, mówiąc: Panie, czy w tym czasie odbudujesz królestwo Izraelowi? Rzekł do nich: Nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w mocy swojej ustanowił, ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi” – Dzieje Apostolskie 1:4-8

Odbudowa

„Panie, czy w tym czasie odbudujesz królestwo Izraelowi?” Dużo słyszy się dzisiaj na temat tak zwanego Ruchu Odnowienia (lub Odbudowy) – (Restoration Movement).

Termin „Odbudowa Królestwa” jest użyty tylko w jednym miejscu w Nowym Testamencie, lecz nie w związku z

„Kościołem Triumfalnym”, lecz w odniesieniu do Izraela.

Ów Ruch Odbudowy pragnie odrestaurować trzy rzeczy, które notabene nigdy nie istniały.

Pierwszą rzeczą, którą oni chcą odrestaurować, jest pewna wersja eschatologii zwana „Panowaniem” lub

„Triumfalizmem” (Dominionizm), która uczy o tym, że Kościół podbije świat dla Jezusa zanim On powróci, aby ustanowić Swoje Królestwo.

Kościół rzeczywiście będzie zwycięski, lecz zwycięstwo to polega na powrocie Chrystusa.

„A Bóg pokoju rychło zetrze szatana pod stopami waszymi” – List św. Pawła do Rzymian 16:20

Daniel mówi specyficznie i wyraźnie o prześladowaniu, które nastąpi w dniach ostatecznych.

„A gdy patrzyłem, wtedy ów róg [mówi tutaj o antychryście] prowadził wojnę ze Świętymi i przemógł ich, aż przyszedł Sędziwy i odbył się sąd i prawo zostało przyznane Świętym Najwyższego, i nadszedł czas, że Święci otrzymali królestwo” – Księga Daniela 7:21-22

Teologia „Królestwa Teraz” (Kingdom Now) fałszywie naucza, że święci posiądą królestwo PRZED powrotem Chrystusa, lecz Biblia wyraźnie uczy, że posiądą oni królestwo dopiero PO powrocie Chrystusa.

Błędne wierzenia tego typu pojawiały się w rozmaitych okresach historii Kościoła, lecz zwykle występowały one w zwrotnych punktach historii świata.

Podczas rozpadu Cesarstwa Rzymskiego, był tym tak zwany montanizm. Wykazywał on wiele podobnego chaosu, który zaobserwować możemy dzisiaj w przypadku współczesnego Ruchu Odnowienia (Restoration Movement), z naciskiem na „znaki i cuda”, które to przyciągały ludzi do tegoż ruchu, ludzi nie mających żadnego rozeznania w teologii biblijnej. Zawsze występowały również przepowiednie oraz proroctwa, które się jednak nigdy nie spełniały.

W czasie Renesansu byli nimi Anabaptyści z Münster, którzy byli naśladowcami tak zwanych Proroków z Zwickau – grupy, która wyczyniała tego samego rodzaju rzeczy, jakie dzisiaj czynią tak zwani Prorocy z Kansas City, czyli przepowiadali wydarzenia, które nigdy się nie spełniały.

Autorytet proroczy

Drugą rzeczą, którą ten ruch chce odrestaurować, jest pewien absolutnie nie biblijny pogląd na autorytet proroczy. Autorytet proroczy w wersji biblijnej, wiąże się z tym, że prorok ZAWSZE jest odpowiedzialny za wypowiedziane słowa.

Kiedyś, ktoś z organizacji „Vineyard” powiedział mi tak: „Ponieważ Nowy Testament mówi, że cząstkowe jest nasze prorokowanie, dlatego też ci, którzy idą za John’em Wimberem oraz Paul’em Cainem, mogą mieć częściowo rację lub częściowo być w błędzie, i nadal być biblijnymi prorokami”.

Rozumowanie takie jest całkowicie fałszywe i bardzo niebezpieczne!!!

Autorytet apostolski

Po trzecie, próbują oni odrestaurować wersję autorytetu apostolskiego, która nie jest biblijna. Autorytet apostolski w Nowym Testamencie głównie odnosił się do doktryny.

Czy w Kościele dnia dzisiejszego nadal istnieje autorytet apostolski w kwestii Dwunastu Apostołów? Tak, istnieje on w pismach apostoła Pawła.

Autorytet apostolski był głównie doktrynalny i istnieje on dzisiaj w Kościele, zabezpieczony przez Ducha Świętego w pismach apostołów.

Istnieje też inny rodzaj apostołów, jak na przykład misjonarze zakładający nowe zbory, jednak biblijny autorytet apostolski występuje w liczbie mnogiej.

Pan Jezus wysyłał apostołów parami.

„… rzekł Duch Święty: Odłączcie mi Barnabę i Saula do tego dzieła, do którego ich powołałem” – Dzieje Apostolskie 13:2

Model autorytetu apostolskiego w Ruchu Kościołów Domowych oraz w Ruchu Odnowienia ma strukturę piramidy, w której tak zwany „apostoł” jest tą „główną szychą”. To, co oni nazywają „autorytetem apostolskim” staje się po prostu formą pasterzowania z batem (heavy shepherding).

Dodatkowo, autorytet apostolski w Biblii zawsze związany jest z odpowiedzialnością. Paweł i Barnaba zawsze byli odpowiedzialni względem zboru w Antiochii, który wysłał ich z misją.

Poza tym, autorytet apostolski w Biblii polegał na wzajemnym podporządkowaniu się jeden drugiemu, tak, jak widzimy to w rozdziale 15 Dziejów Apostolskich. Nigdy nie było to „występem solowym”.

To, co oni dzisiaj nazywają „autorytetem apostolskim” w Ruchu Odnowienia jest jakże często jedynie tym pasterzowaniem z batem opartym na gnostycyzmie. Ludzie ci twierdzą, że posiadają gnosis lub subiektywne objawienie. Jeżeli tego nie widzisz, wówczas mówią, że jesteś zwiedziony.

Prawdziwa odbudowa

Niemniej jednak, istnieje prawdziwe odnowienie, prawdziwa odbudowa, lecz odnosi się ona do Izraela. Teologia zastąpienia – jest to fałszywe nauczanie, jakoby Kościół zajął pozycję Izraela – zupełnie neguje proroczy cel Izraela na czasy ostateczne.

Jest to absolutnie nie biblijna nauka. List św. Pawła do Rzymian, rozdział 11, mówi wyraźnie o Izraelu jako

„korzeniu”. Korzeń daje wsparcie tobie, a nie ty dajesz wsparcie korzeniowi. Korzeń znajduje się w ziemi. Ponieważ nie widzisz korzenia, nie oznacza to, że go tam nie ma. Jeżeli drzewo nie posiadałoby korzenia, wówczas umarłoby. Jeżeli Pan Bóg skończył już na zawsze z Izraelem, wówczas skończył i z Kościołem. Jeżeli Pan Bóg odrzucił Izraela z powodu ich grzechu i niewierności, wówczas Pan Bóg miałby tyle samo powodów – a może i nawet więcej – żeby odrzucić również Kościół.

Grzechy Izraela powtarzane są w ciągu całej historii Kościoła, włącznie z grzechem składania ofiar z dzieci demonom. Widzimy to dzisiaj w postaci masowego mordowania nienarodzonych dzieci przez nie kliniczne aborcje, które przeprowadzane są nawet w chrześcijańskich krajach zachodnich demokracji.

To, czego uczy rozdział 11 Listu św. Pawła do Rzymian, jest tym, że chrześcijanie z pogan, którzy pokutują i przyjmują Pana Jezusa, wchodzą w miejsce Żydów, którzy tego nie czynią. Zostają oni wszczepieni jako gałęzie w miejsce Żydów, którzy odrzucają ich własnego Mesjasza, lecz korzeniem zawsze pozostaje Izrael.

Wszystko, co jest pod powierzchnią ziemi, jest Staro Testamentowym Izraelem, lecz wszystko, co jest ponad powierzchnią jest Kościołem Nowo Testamentowym. Kościół jest duchową kontynuacją Staro Testamentowego Izraela, a nie jego zastąpieniem.

Odbudowa Izraela

Korzeń nadal pozostaje żydowski. Oryginalne, pierwotne gałęzie były żydowskie. Pierwszymi chrześcijanami byli Żydzi. Ci, którzy pisali Nowy Testament też byli Żydami. Również ostatni chrześcijanie będą Żydami.

Pan Jezus w swoim nauczaniu na Górze Oliwnej, mówił o wymiarach narodowych odbudowy Izraela:

„… a Jerozolima będzie zdeptana przez pogan, aż się dopełnią czasy pogan” – Ewangelia św. Łukasza 21:24

Pan Jezus użył tych samych słów, których użył apostoł Paweł w Liście do Rzymian 11:25, z wyjątkiem tego, że Pan Jezus mówił o Izraelu jako o narodzie.

W Liście św. Pawła do Rzymian rozdział 11, czasy pogan poruszone są soteriologicznie (to znaczy, w odniesieniu do doktryny zbawienia), zaś w rozdziale 21 Ewangelii św. Łukasza, w Kazaniu na Górze Oliwnej, poruszone są eschatologicznie (to znaczy, w odniesieniu do czasów ostatecznych).

Podstawowe znaczenie czasu pogan – który dobiega końca – związane jest z proroctwami z Księgi Daniela. Ostateczny Boży plan odkupienia świata, zależy od zbawienia Izraela oraz wypełnienia Bożego planu dla odbudowy Izraela. Jest w tym aspekt narodowy, lecz jeszcze ważniejszy jest aspekt soteriologiczny, jak widzimy to w Liście św. Pawła do Rzymian 11:15, gdzie jest napisane:

„Jeśli bowiem odrzucenie ich jest pojednaniem świata, to czym będzie przyjęcie ich, jeśli nie powstaniem do życia z martwych?”

Boży plan

Nowy Testament mówi o odnowieniu, ale nie w terminologii tego bezmyślnego Ruchu Triumfalizmu, lecz w terminologii Bożego planu na odnowienie Izraela, przez którego błogosławić będzie narody.

Hebrajskie słowo określające zarówno pogan jak i narody jest tym samym słowem goj, zaś w liczbie mnogiej

gojim. Pan Bóg będzie błogosławił Kościołowi poprzez Żydów w dniach ostatecznych.

Pan dał nam te wydarzenia na Bliskim Wschodzie, jako potwierdzenie zbliżającego się powrotu Chrystusa. Wydarzenia te są jednym ze znaków, które przepowiedział Pan Jezus. Dzisiaj mamy wielu fałszywych nauczycieli w ciele Chrystusa, którzy oszukują innych, mówiąc, że te wydarzenia nie są żadnymi proroczymi znakami, a mówią tak, żeby zwieść nawet tych wybranych, którzy nie są przygotowani.

Dlaczego Żydzi odrzucają Jezusa?

Są dwa główne powody, dla których naród żydowski odrzuca Jezusa jako ich Mesjasza. Jednym z nich jest godna pożałowania historia chrześcijańskiego antysemityzmu, zwykle występującego w Kościołach rzymskokatolickim oraz prawosławnym.

Pożałowania godnym przykładem był również Marcin Luter, którego prace natchnęły Adolfa Hitlera do napisania Mein Kampf.

Luter uważał, że każdy Żyd powinien być zapędzony do zagrody, a mając nóż na gardle, wyznać Chrystusa. Marcin Luter powiedział że: „My, naród niemiecki, staniemy się winni, jeżeli nie będziemy mordować Żydów, aby udowodnić, że jesteśmy chrześcijanami”.

Drugim powodem, dla którego większość Żydów odrzuca Jezusa jako Mesjasza jest to, że Pan Jezus nie zaprowadził światowego pokoju. Nie podbił On wrogów Izraela ani nie ustanowił Mesjańskiego Królestwa w

Jerozolimie. Nie ustanowił On sprawiedliwości dla narodów ani nie zaprowadził ogólnego dobrobytu oraz pokoju na świecie. Jeżeli więc On jest Mesjaszem, mówią, gdzie jest to Jego Mesjańskie panowanie oraz charakter Dawida?

Do końca będą wojny

Odpowiedź na to pytanie znajduje się w Księdze Daniela w rozdziale 9. Mesjasz musiał przyjść i umrzeć przed zburzeniem Drugiej Świątyni. Zaprowadzenie światowego pokoju nie było celem Mesjasza w czasie Jego pierwszego przyjścia. Celem Jego było zajęcie się źródłem problemu czyli grzechem. To w czasie drugiego Swojego przyjścia zaprowadzi On pokój na świecie.

„… potem nadejdzie jego koniec w powodzi i aż do końca będzie wojna i postanowione spustoszenie” – Księga Daniela 9:26

Zgodnie z judaizmem (midrasz Bereszit na stronie 243 wydania warszawskiego) Mesjasz miał nadejść w Roku Pańskim 33. Potwierdzenie tego mamy również w literaturze talmudycznej, która uczy, że Mesjasz miał przyjść i umrzeć przed zniszczeniem Świątyni.

Czytamy również, że w Sanhedrynie płakali i mówili: „Biada nam! Gdzie jest Mesjasz? Powinien już tu być do tej pory”.

Rabin Leopold Cohen

Starszy już wiekiem oraz bardzo ortodoksyjny rabin, Leopold Cohen, próbował zrozumieć rozdział 9 Księgi Daniela. W literaturze rabinicznej starożytnych mędrców znalazł on dwie rzeczy. Pierwszą z nich było to, że Mesjasz powinien był już przyjść, zaś drugą było to, że klątwa spoczywała na każdym Żydzie, który czytałby Księgę Daniela rozdział 9.

W takiej sytuacji rabin Leopold Cohen uczynił jedyną możliwą uczciwą rzecz, jaką mógł w takiej sytuacji zrobić. Stał się pastorem baptystycznym.

Chrześcijański antysemityzm

Stosunkowo łatwo jest zająć się tematem chrześcijańskiego antysemityzmu.

„Jak możesz spodziewać się, żebym uwierzył, że Jezus jest Mesjaszem, skoro chrześcijanie zamordowali moich dziadków, którzy byli Żydami?”

Sposób, w jaki należy potraktować problem chrześcijańskiego antysemityzmu jest następujący. Pokaż Żydom prawdziwego Jezusa – Jezusa, który sam był Żydem – rabina, który nazywał się Jeszua ben Josef z Nazaretu oraz przypomnij im, że to właśnie naród żydowski mordował swoich proroków w imieniu Mojżesza. To w imieniu Mojżesza wrzucili oni Jeremiasza do więzienia. To w imieniu Mojżesza Izajasza przecięli piłą na pół. To w imieniu Mojżesza zabili Zachariasza w świątyni. Czy masz odrzucić Mojżesza za to, co Żydzi uczynili w jego imieniu? Czy masz odrzucić Mojżesza za to, że niedawno pewien ortodoksyjny Żyd wtargnął z karabinem maszynowym do meczetu na Hebronie i wymordował prawie pięćdziesięciu muzułmanów? Czy mam zrzucić winę na Mojżesza za to, co złego ludzie czynią w jego imieniu?

No cóż, tym samym nie powinniśmy również obwiniać Pana Jezusa za to, co ludzie czynili w Jego imieniu przez te wszystkie stulecia.

Muszę przyjąć Mojżesza oraz Torę na podstawie tego, co mówił Mojżesz. Muszę również przyjąć lub odrzucić Pana Jezusa oraz Nowy Testament na podstawie tego, czego On nauczał i co czynił.

Wypełnienie wszystkich proroctw

Natomiast drugim tematem i jeszcze inną kwestią jest to, dlaczego Mesjasz nie zaprowadził światowego pokoju. Aby móc uznać Pana Jezusa za Mesjasza, musimy udowodnić, że wypełnił On wszystkie proroctwa Starego Testamentu dotyczące właśnie Mesjasza.

W Starym Testamencie istnieją dwa rodzaje proroctw odnoszących się do Mesjasza – proroctwa dotyczące

„Cierpiącego Sługi” (widziane w Pieśni Sługi w Księdze Izajasza, w innych miejscach i w niektórych Psalmach Dawida) oraz dotyczące „Mesjasza Dawidowego” – zwycięskiego, triumfalnego Króla, który podbije Bożych wrogów, ustanowi Królestwo i zaprowadzi światowy pokój rządząc z Jeruzalemu.

Jeżeli Pan Jezus nie jest Mesjaszem Żydów, wówczas nie jest On również Chrystusem Kościoła. Chrystus i Mesjasz

oznaczają dokładnie to samo czyli Namaszczony.

Pan Jezus nie wypełnił do tej pory pewnej części proroctw Starego Testamentu. Proroctwa dotyczące „Syna Dawidowego” wypełnił tylko w sensie duchowym, ale nie historycznym. Aby Pan Jezus mógł być Mesjaszem, musi On wypełnić wszystkie te proroctwa.

Mesjasz „Cierpiący Sługa” nazywa się HaMaszijach ben Josef czyli Mesjasz syn Józefa. Mesjasz „Zwycięski Król” nazywa się HaMaszijach ben David czyli Mesjasz syn Dawida.

Niedziela Palmowa

Widzimy to na tle żydowskiej Niedzieli Palmowej. Pascha była jednym z trzech świąt pielgrzymich, podczas którego Żydzi śpiewali pieśń, która nazywa się Hallel Rabah (urywki z Psalmów od 113 do 118).

Część, która przyciąga naszą uwagę w Hallel Rabah, to ta, gdzie śpiewają: „Hosanna, hosanna, błogosławiony jest ten, który przychodzi w imieniu Pana. Błogosławimy wam z domu Pańskiego. Oddajcie dziękczynienie Panu, gdyż dobry jest, albowiem łaska Jego twa na wieki. Hosanna, hosanna”.

Żydzi mieli śpiewać tę pieśń, jednocześnie falując rękami. Pieśń tę mieli również śpiewać w czasie Święta Szałasów i falować palmowymi gałązkami, które trzymali w rękach.

W Niedzielę Palmową, Żydzi rozpoczynali świętowanie Paschy (która uczy o Mesjaszu, który był owym barankiem przeznaczonym na zabicie) tak, jakby było to Świętem Szałasów, które w typologii kalendarza żydowskiego przedstawia Milenium czyli Tysiącletnie Królestwo.

Święto Szałasów – które widzimy w Ewangelii św. Jana 7:2, nakreślone na tle Księgi Ezechiela rozdział 47 –

powiązane jest z myślą żydowską Królestwa Dawidowego.

Dlatego właśnie, kiedy to w obecności Mojżesza i Eliasza Pan Jezus został przemieniony, Piotr chciał zbudować trzy szałasy lub przybytki. Piotr mówił wtedy: „Oto jest Mesjasz. Ustanówmy więc Królestwo!”

Kiedy Pan Jezus przybył w Niedzielę Palmową, Żydzi oczekiwali kogoś, kto by wypędził Rzymian, w taki sam sposób jak Machabejczycy wypędzili Greków oraz oczekiwali, że ustanowi Królestwo Mesjańskie. Tak więc zaczęli obchodzić Paschę, jak gdyby było to Świętem Szałasów.

W Swoim pierwszym przyjściu, Pan Jezus WYPEŁNIŁ pierwsze trzy (wiosenne) święta żydowskie według kalendarza żydowskiego: Paschę, Pierwociny (czym właśnie było Jego Zmartwychwstanie) oraz Święto Tygodni (czym właśnie było Święto Zielonych Świąt).

W Swoim drugim przyjściu, Pan Jezus WYPEŁNI ostatnie trzy (jesienne) święta: Święto Trąb, Dzień Pojednania, a już na końcu oraz ostatecznie, Święto Szałasów.

Wypełnienie wszystkich proroctw

Żydzi z czasów Pana Jezusa nie chcieli słyszeć o Mesjaszu Cierpiącym Słudze, który miał przyjść jako Paschalny Baranek ofiarny, przeznaczony na to, aby być zabitym.

Pragnęli oni Zwycięskiego Króla, który założyłby Swe Tysiącletnie Królestwo.

Mesjasz Cierpiący Sługa nazywa się syn Józefa, HaMaszijach ben Josef. Mesjasz Zwycięski Król nazywa się syn Dawida, HaMaszijach ben David.

Aby móc uznać Pana Jezusa z Nazaretu za TEGO obiecanego Mesjasza, wówczas musi On wypełnić WSZYSTKIE proroctwa dotyczące Mesjasza. Lecz Pan Jezus nie wypełnił jeszcze jasno i wyraźnie wszystkich tych proroctw. Wypełnił jedynie te proroctwa, które mówiły o Cierpiącym Słudze, synu Józefa.

Innymi słowy, jest jeden Mesjasz, lecz są dwa Jego przyjścia. W Swoim pierwszym przyjściu, Pan Jezus przybył jako syn Józefa, Cierpiący Sługa. Zaś w Swoim drugim przyjściu będzie On synem Dawida, Zwycięskim Królem, który ustanowi Swoje Tysiącletnie Królestwo.

Fałszywe doktryny: a-milenializm i post-milenializm

Doktryny a-milenializmu oraz post-milenializmu były wymysłem Kościoła rzymskokatolickiego, który podążał za błędami Konstantyna i Augustyna, w okresie, kiedy chrześcijaństwo stało się religią państwową.

A-milenializm oraz post-milenializm są całkowicie nie biblijne.

Z oryginalnej perspektywy żydowskiej Nowego Testamentu, jedynie pozycja pre-milenializmu jest możliwa do utrzymania.

Jeżeli ma nie być Milenium, wówczas Pan Jezus nie jest Mesjaszem. A jeżeli nie jest On Mesjaszem Żydów, wówczas nie może On być Chrystusem Kościoła. Musi On wypełnić wszystkie proroctwa Starego Testamentu, a jak do tej pory wypełnił jedynie proroctwa odnoszące się do syna Józefa, Cierpiącego Sługi.

Odbudowa Królestwa

O co apostołowie rzeczywiście pytali, kiedy mówili: „Panie, czy w tym czasie odbudujesz Królestwo?” było tym:

„My wiemy, że jesteś synem Józefa, lecz kiedy będziesz synem Dawida? Kiedy odnowisz królestwo tak, jak to uczynił Dawid?”

Nawet Jan Chrzciciel nie potrafił tego zrozumieć.

„Wtedy Jan, przywoławszy dwóch spośród uczniów swoich, posłał ich do Pana i kazał go zapytać: Czy Ty jesteś tym, który ma przyjść, czy też innego oczekiwać mamy?” – Ewangelia św. Łukasza 7:19

Nawet apostołowie, po zmartwychwstaniu Pana Jezusa, będąc na Górze Oliwnej w dniu Wniebowstąpienia, nie byli w stanie zrozumieć, że to jest jeden Mesjasz, lecz są dwa Jego przyjścia.

W Swoim pierwszym przyjściu Pan Jezus był Mesjaszem, synem Józefa. W Swoim drugim przyjściu będzie On Mesjaszem, synem Dawida, Zwycięskim Królem, który w pełni ustanowi Swoje Królestwo.

Spójrzmy więc na Pana Jezusa, syna Józefa.

Umiłowany Swojego Ojca

„A Izrael kochał Józefa najbardziej ze wszystkich synów swoich …” – Genesis 37:3 (I Księga Mojżeszowa)

Józef był umiłowanym synem swojego ojca.

„I oto rozległ się głos z nieba: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem” – Ewangelia św. Mateusza 3:17

Mesjasz syn Józefa był umiłowanym Synem Swojego Ojca.

Społeczność i służba

„Rzekł [Izrael] do niego: [Józefie] Idź więc i zobacz, jak się mają bracia twoi i co się dzieje z trzodą, i przynieś mi wiadomość. I wyprawił go z doliny Hebronu; a on przybył do Sychemu” – Genesis 37:14 (I Księga Mojżeszowa)

Józef mieszkał w Hebronie, co po hebrajsku znaczy miejsce społeczności.

Józef mieszkał ze swoim ojcem w miejscu społeczności i został on posłany przez swojego ojca, aby zobaczyć jak się mają jego bracia.

„Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej” – List św. Pawła do Filipian 2:5-8

„Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny” – Ewangelia św. Jana 3:16

Pan Jezus mieszkał w miejscu społeczności ze Swoim Ojcem i został posłany przez Ojca, aby zobaczyć jak się mają Jego bracia.

Grzech Jego braci

„I donosił Józef ojcu ich, co o nich mówiono złego” [o złym postępowaniu swoich braci] – Genesis 37:2 (I Księga Mojżeszowa)

Józef składał świadectwo o grzechach swoich braci, a jego bracia znienawidzili go.

„Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi” – Ewangelia św. Jana 15:18-19

Pan Jezus składał świadectwo o grzechach Swoich braci, a oni Go znienawidzili.

Nienawidzili Go coraz bardziej

„Pewnego razu miał Józef sen i opowiedział go braciom swoim, oni zaś jeszcze bardziej go znienawidzili” – Genesis 37:5 (I Księga Mojżeszowa)

Józef wyjawił swoim braciom wywyższoną pozycję, którą miał otrzymać. Oni już obecnie nienawidzili go za to, że składał świadectwo o ich grzechach, a teraz zaczęli już całkowicie nim gardzić.

„I wtedy ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy biadać będą wszystkie plemiona ziemi, i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach nieba z wielką mocą i chwałą” – Ewangelia św. Mateusza 24:30

„A uczeni w Piśmie i arcykapłani chcieli go dostać w swoje ręce w tej właśnie godzinie, lecz bali się ludu. Zrozumieli bowiem, że przeciwko nim skierował to podobieństwo” – Ewangelia św. Łukasza 20:19

Pan Jezus wyjawił Swoim braciom chwalebną pozycję, którą miał otrzymać, ale bracia Go nienawidzili.

Zapowiedział, że będzie rządził

Józef powiedział swoim braciom:

„Oto wiązaliśmy snopy na polu; wtem snop mój podniósł się i stanął, a wasze snopy otoczyły go i pokłoniły się mojemu snopowi” – Genesis 37:7

„… Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego na prawicy mocy Bożej i przychodzącego na obłokach nieba” –

Ewangelia św. Mateusza 26:64

Józef przepowiedział, że pewnego dnia będzie panował. Pan Jezus również przepowiedział, że pewnego dnia będzie panował.

Odrzucony i skazany

„I ujrzeli go z daleka; lecz zanim się do nich zbliżył, zmówili się, że go zabiją” – Genesis 37:18

„Nie chcemy, aby ten królował nad nami” – Ewangelia św. Łukasza 19:14

„Lecz oni wołali głośno tymi słowy: Ukrzyżuj, ukrzyżuj go” – Ewangelia św. Łukasza 23:21

Zarówno Józef jak i Pan Jezus zostali odrzuceni przez swoich braci oraz obaj zostali przez nich skazani na śmierć.

Odszedł od zmysłów

„Mówiąc jeden do drugiego: Oto idzie ów mistrz od snów!” – Genesis 37:19

„A krewni, gdy o tym usłyszeli, przyszli, aby go pochwycić, mówili bowiem, że odszedł od zmysłów” – Ewangelia św. Marka 3:21

Józef został oskarżony przez swoich braci, że był marzycielem. O Panu Jezusie, Mesjaszu, mówili oni, że odszedł od zmysłów.

Sprzedany za srebro

„Wtedy rzekł Juda do braci swoich: Jaki pożytek z tego, że zabijemy brata naszego i zataimy, żeśmy go zabili? Chodźcie, sprzedajmy go Ismaelitom. Nie podnośmy na niego ręki naszej, gdyż jest on bratem naszym i z ciała naszego. I usłuchali go bracia. Gdy więc przechodzili mężowie, kupcy midianiccy, wyciągnęli Józefa ze studni na górę i sprzedali Józefa Ismaelitom za dwadzieścia srebrników” – Genesis 37:26-28

Juda zdradził Józefa i sprzedał go za dwadzieścia srebrników.

„Wtedy odszedł jeden z dwunastu, którego zwano Judasz Iskariot, do arcykapłanów i rzekł: Co mi chcecie dać, a ja go wam wydam? Oni zaś wypłacili mu trzydzieści srebrników” – Ewangelia św. Mateusza 26:14-15

Juda wydał Józefa za dwadzieścia srebrników. Judasz (po hebrajsku jest to dokładnie to samo imię, co Juda) wydał Pana Jezusa, syna Józefa (po inflacji) za trzydzieści srebrników.

Serce sługi

„Józef zdobył jego życzliwość i służył mu. Powołał go więc na zarządcę domu swego i powierzył mu całe swoje mienie” – Genesis 39:4

Wszystko, co robił Józef, robił jako sługa.

„On zaś rzekł do nich: Królowie narodów panują nad nimi, a władcy ich są nazywani dobroczyńcami. Wy zaś nie tak, lecz kto jest największy wśród was, niech będzie jako najmniejszy, a ten, który przewodzi, niech będzie jako usługujący. Któż bowiem jest większy? Czy ten, który u stołu zasiada, czy ten, który usługuje? Czy nie ten, który u stołu zasiada? Lecz Ja jestem wśród was jako ten, który usługuje” – Ewangelia św. Łukasza 22:25-27

„Lecz wyparł się samego siebie [Pan Jezus], przyjął postać sługi [Pan Jezus] i stał się podobny ludziom” – List św. Pawła do Filipian 2:7

W tych miejscach czytamy, że wszystko, co czynił Pan Jezus czynił jako sługa.

Powodzenie we wszystkim

„Od tego czasu, gdy powołał go na zarządcę domu swego i całego swego mienia, błogosławił Pan domowi Egipcjanina przez wzgląd na Józefa. I spoczęło błogosławieństwo Pana na wszystkim, cokolwiek miał w domu i na polu” – Genesis 39:5

Pan spowodował, że wszystko, co robił Józef było błogosławione.

„A to, co się podoba Panu, przez rękę jego, aby się szczęśliwie wykonało” – Księga Izajasza 53:10 (tłumaczenie z Biblii Gdańskiej)

Pan Bóg spowoduje również, że wszystko, co robi syn Józefa będzie błogosławione.

Kuszony

„Po tych wydarzeniach żona pana jego zwróciła uwagę na Józefa i rzekła: Połóż się ze mną! Ale on nie chciał i rzekł do żony pana swego: Oto pan mój, mając mnie, nie troszczy się o nic w domu, a wszystko, co ma, mnie powierzył. On sam nie jest w tym domu większy ode mnie, a nie odmówił mi niczego oprócz ciebie, bo ty jesteś żoną jego. Jakże miałbym więc popełnić tak wielką niegodziwość i zgrzeszyć przeciwko Bogu?” – Genesis 39:7-9

Józef był kuszony w najwyższym stopniu, lecz wytrwał i nie zgrzeszył.

„Wtedy Duch zaprowadził Jezusa na pustynię, aby go kusił diabeł. A gdy pościł czterdzieści dni i czterdzieści nocy, wówczas łaknął. I przystąpił do niego kusiciel, i rzekł mu: Jeżeli jesteś Synem Bożym, powiedz, aby te kamienie stały się chlebem. A On odpowiadając, rzekł: Napisano: Nie samym chlebem żyje człowiek, ale każdym słowem, które pochodzi z ust Bożych. Wtedy wziął go diabeł do miasta świętego i postawił go na szczycie świątyni. I rzekł mu: Jeżeli jesteś Synem Bożym, rzuć się w dół, napisano bowiem: Aniołom swoim przykaże o tobie, abyś nie zranił o kamień nogi swojej. Jezus mu rzekł: Napisane jest również: Nie będziesz kusił Pana, Boga swego. Znowu wziął go diabeł na bardzo wysoką górę i pokazał mu wszystkie królestwa świata oraz chwałę ich. I rzekł mu: To wszystko dam ci, jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon. Wtedy rzekł mu Jezus: Idź precz, szatanie! Albowiem napisano: Panu Bogu swemu pokłon oddawać i tylko jemu służyć będziesz. Wtedy opuścił go diabeł” – Ewangelia św. Mateusza 4:1-11

Józef był kuszony w najwyższym stopniu i wytrwał. Mesjasz, syn Józefa, również był kuszony w najwyższym stopniu i wytrwał.

Fałszywie oskarżony

„A gdy zobaczyła, że zostawił swą szatę w jej ręku i uciekł na dwór, zawołała domowników swoich i rzekła do nich: Patrzcie, sprowadził nam męża Hebrajczyka, aby sobie pozwalał z nami. Przyszedł do mnie, aby spać ze mną, lecz ja zaczęłam głośno krzyczeć, i gdy usłyszał, że głośno krzyczałam i wołałam, zostawił szatę swoją u mnie, uciekł i wyszedł na dwór” – Genesis 39:13-15

Józef został fałszywie oskarżony.

„Lecz arcykapłani i cała Rada Najwyższa szukali fałszywego świadectwa przeciwko Jezusowi, aby go skazać na śmierć. I nie znaleźli, chociaż przychodziło wielu fałszywych świadków. Na koniec zaś przyszli dwaj i rzekli: Ten powiedział: Mogę zburzyć świątynię Bożą i w trzy dni ją odbudować. Wówczas powstał arcykapłan i rzekł do niego: Nic nie odpowiadasz na to, co ci świadczą przeciwko tobie? Ale Jezus milczał: Wtedy arcykapłan rzekł do niego: Zaklinam cię na Boga żywego, abyś nam powiedział, czy Ty jesteś Chrystus, Syn Boga. Rzecze mu Jezus: Tyś powiedział. Nadto powiadam wam: Odtąd ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego na prawicy mocy Bożej i przychodzącego na obłokach nieba. Wtedy arcykapłan rozdarł swe szaty i zawołał: Zbluźnił! Czyż potrzeba nam jeszcze świadków? Oto słyszeliście bluźnierstwo” – Ewangelia św. Mateusza 26:59-65

Józefa fałszywie oskarżono na podstawie kłamstw. Mesjasza, syna Józefa, również fałszywie oskarżono na podstawie kłamstw.

Przepowiedział życie i śmierć

„Podczaszy i piekarz króla egipskiego mieli obaj jednej i tej samej nocy sen, a sen każdego z nich co innego oznaczał. A gdy przyszedł do nich Józef rano spostrzegł, że byli zmartwieni. Zapytał więc dworzan faraona, którzy byli z nim w więzieniu, w domu jego pana, mówiąc: Dlaczego to macie dziś twarze ponure? Odpowiedzieli mu:

Mieliśmy sen, a nie ma nikogo, kto by nam go wyłożył. Rzekł do nich Józef: Czy nie do Boga należy wykład? Opowiedzcie mi je! Wtedy przełożony podczaszych opowiedział swój sen Józefowi i rzekł: Śniło mi się, że był przede mną krzew winny. A na tym krzewie były trzy pędy; a gdy zaczął wypuszczać pąki, zakwitł, a jego grona winne dojrzały. A miałem w ręku puchar faraona. Wziąłem więc grona i wycisnąłem je do pucharu faraona, a puchar wręczyłem faraonowi. Wtedy rzekł mu Józef: Taki jest jego wykład: trzy pędy, to trzy dni. Po trzech dniach faraon podniesie do góry głowę twoją i przywróci ci urząd twój, tak że będziesz podawał puchar faraonowi do ręki, jak dawniej, gdy byłeś podczaszym. Jeśli tylko nie zapomnisz o mnie, gdy ci się będzie dobrze powodziło, wyświadcz mi łaskę i wspomnij o mnie przed faraonem, by mnie wydostać z tego więzienia. Uprowadzono mnie bowiem podstępnie z ziemi Hebrajczyków, a tutaj także nie uczyniłem nic złego, za co by mnie miano wtrącić do więzienia. A przełożony piekarzy widząc, że dobrze to wyłożył, rzekł do Józefa: Ja też miałem sen: Oto trzy kosze białego pieczywa były na mojej głowie. A w koszu, który był najwyżej, było różne pieczywo, jakie jada faraon, ptaki zaś wyjadały je z kosza na mojej głowie. Wtedy odpowiedział Józef i rzekł: Oto jego wykład: Trzy kosze, to trzy dni. Po trzech dniach faraon podniesie wysoko głowę twoją, bo powiesi cię na drzewie, i ptaki będą zjadać ciało twoje” – Genesis 40:5-19

Józef przepowiedział, że jeden z tych skazańców będzie żył, a drugi umrze.

„Tedy jeden z zawieszonych złoczyńców urągał mu, mówiąc: Czy nie Ty jesteś Chrystusem? Ratuj siebie i nas. Drugi natomiast, odezwawszy się, zgromił tamtego tymi słowy: Czy ty się Boga nie boisz, choć taki sam wyrok ciąży na tobie? Na nas co prawda sprawiedliwie, gdyż słuszną ponosimy karę za to, co uczyniliśmy, Ten zaś nic złego nie uczynił. I rzekł: Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego. I rzekł mu: Zaprawdę, powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju” – Ewangelia św. Łukasza 23:39-43

Pan Jezus był skazany z dwoma złoczyńcami i przepowiedział, że jeden będzie żył, a drugi umrze.

Obiecane uwolnienie

„Wtedy rzekł mu Józef: Taki jest jego wykład: trzy pędy, to trzy dni. Po trzech dniach faraon podniesie do góry głowę twoją i przywróci ci urząd twój, tak że będziesz podawał puchar faraonowi do ręki, jak dawniej, gdy byłeś podczaszym” – Genesis 40:12-13

Józef zapowiedział uwolnienie tego skazańca.

„I rzekł: Jezu, wspomnij na mnie, gdy wejdziesz do Królestwa swego. I rzekł mu: Zaprawdę, powiadam ci, dziś będziesz ze mną w raju” – Ewangelia św. Łukasza 23:42-43

Jeszua, syn Józefa, obiecał uwolnienie temu skazanemu człowiekowi. Dzisiaj również obiecuje On uwolnienie wszystkim więźniom, jeżeli będą pokutować i prosić Go o przebaczenie oraz jeśli pójdą za Nim.

Droga zbawienia

Józef został wydany w ręce pogan przez swoich żydowskich braci, lecz Pan Bóg wziął tę zdradę i obrócił ją tak, że stała się ona drogą dla Izraela oraz całego świata, żeby mogli dostąpić wybawienia.

Również Mesjasz, syn Józefa, został wydany przez Swoich żydowskich braci w ręce pogan. Pan Bóg wziął tę zdradę i uczynił z niej drogę dla Izraela oraz całego świata, żeby mogli dostąpić zbawienia.

Zapomniany przez tych, którym pomógł

„Lecz przełożony podczaszych nie pamiętał o Józefie, bo zapomniał o nim” – Genesis 40:23

„A Jezus odezwał się i rzekł: Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? A gdzie jest dziewięciu? Czyż nikt się nie znalazł, który by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?” – Ewangelia św. Łukasza 17:17-18

Józef był zapomniany przez tych, którym pomógł. Również syn Józefa był zapomniany przez tych, którym pomógł.

Wyniesiony do Chwały

„Wtedy faraon kazał sprowadzić Józefa, wyprowadzono go więc śpiesznie z więzienia. A gdy się ostrzygł i zmienił szaty, przyszedł do faraona. Do Józefa zaś faraon rzekł: Skoro Bóg oznajmił ci to wszystko, nie ma nikogo, kto by był tak rozsądny i mądry jak ty. Ty będziesz zarządzał domem moim, a do poleceń twoich będzie się stosował cały lud mój, tylko tronem będę większy od ciebie” – Genesis 41:14.39-40

Józef został wyprowadzony z lochów, z miejsca śmierci i został wywyższony przez króla w jednym dniu do miejsca chwały.

„Aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam Ducha mądrości i objawienia ku poznaniu jego, i oświecił oczy serca waszego, abyście wiedzieli, jaka jest nadzieja, do której was powołał, i jakie bogactwo chwały jest udziałem świętych w dziedzictwie jego, i jak nadzwyczajna jest wielkość mocy Jego wobec nas, którzy wierzymy dzięki działaniu przemożnej siły jego, jaką okazał w Chrystusie, gdy wzbudził go z martwych i posadził po prawicy swojej w niebie ponad wszelką nadziemską władzą i zwierzchnością, i mocą, i panowaniem, i wszelkim imieniem, jakie może być wymienione, nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym” – List św. Pawła do Efezjan 1:17- 21

Józef został wywyższony w jednym dniu z miejsca potępienia do miejsca chwały. Również syn Józefa, Mesjasz, Pan Jezus, wywyższony został w jednym dniu z miejsca potępienia do miejsca chwały.

Cudowny Doradca

„Do Józefa zaś faraon rzekł: Skoro Bóg oznajmił ci to wszystko, nie ma nikogo, kto by był tak rozsądny i mądry jak ty” – Genesis 41:39

Okazało się, że Józef był doskonałym doradcą. A w Księdze Izajasza 9:5 czytamy:

„… i nazwą go: Cudowny Doradca”.

Wielce wywyższony

„Nadto rzekł faraon do Józefa: Oto ustanawiam cię namiestnikiem całej ziemi egipskiej” – Genesis 41:41

Józef został wywyższony do chwały i czci oraz otrzymał nowe imię.

„Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię” – List św. Pawła do Filipian 2:9

Pan Jezus został wywyższony do chwały i czci oraz został obdarzony nowym imieniem.

Wziął oblubienicę z pogan

„Nadał też faraon Józefowi imię: Safenat-Paneach i dał mu za żonę Asenat, córkę Poti-Fera, kapłana z On. Tak to Józef został namiestnikiem ziemi egipskiej” – Genesis 41:45

Józef, po tym, kiedy już został wywyższony, wziął oblubienicę z pogan.

„Bo mąż jest głową żony, jak Chrystus Głową Kościoła, ciała, którego jest Zbawicielem, ale jak Kościół podlega Chrystusowi, tak i żony mężom swoim we wszystkim. Mężowie, miłujcie żony swoje, jak i Chrystus umiłował Kościół i wydał zań samego siebie, aby go uświęcić, oczyściwszy go kąpielą wodną przez Słowo, aby sam sobie przysposobić Kościół pełen chwały, bez zmazy lub skazy lub czegoś w tym rodzaju, ale żeby był święty i

niepokalany. Tak też mężowie powinni miłować żony swoje, jak własne ciała. Kto miłuje żonę swoją, samego siebie miłuje. Albowiem nikt nigdy ciała swego nie miał w nienawiści, ale je żywi i pielęgnuje, jak i Chrystus Kościół, gdyż członkami ciała jego jesteśmy. Dlatego opuści człowiek ojca i matkę, i połączy się z żoną swoją, a tych dwoje będzie jednym ciałem. Tajemnica to wielka, ale ja odnoszę to do Chrystusa i Kościoła” – List św. Pawła do Efezjan 5:23-32

Pan Jezus po wywyższeniu wziął oblubienicę z pogan – w metaforze Kościół z pogan.

Dlatego właśnie Księga Rut – historia mężczyzny, który będąc Żydem poślubił oblubienicę z pogan – czytana jest w synagogach w czasie Zielonych Świąt, które my nazywamy „narodzinami Kościoła”.

W obu tych przypadkach, oblubienica dana jest, żeby mieć udział w chwale.

W wieku około trzydziestu lat

„A Józef miał trzydzieści lat, gdy stanął przed faraonem, królem Egiptu” – Genesis 41:46

Józef miał 30 lat, kiedy rozpoczął swoje dzieło.

„A Jezus rozpoczynając działalność, miał lat około trzydziestu” – Ewangelia św. Łukasza 3:23

Mesjasz, syn Józefa miał 30 lat, kiedy rozpoczął swoją służbę.

„Co wam powie, czyńcie”

„Ale gdy również w całej ziemi egipskiej zapanował głód, lud wołał do faraona o chleb. Wtedy faraon mówił do wszystkich Egipcjan: Idźcie do Józefa i czyńcie, co on wam powie” – Genesis 41:55

„Rzekła matka jego [Pana Jezusa] do sług: Co wam powie [Pan Jezus], czyńcie!” – Ewangelia św. Jana 2:5

Powiedziane było o Józefie: „Czyńcie, co on wam powie”. O Mesjaszu, synu Józefa powiedziano: „Co wam powie, czyńcie”.

Aby zgięło się wszelkie kolano

„Potem zdjął faraon pierścień z ręki i włożył go na rękę Józefa, kazał go też odziać w szaty z delikatnego płótna i zawiesił złoty łańcuch na jego szyi. Kazał go też obwozić na drugim wozie swoim, a wołano przed nim: Na kolana! Tak ustanowił go namiestnikiem całej ziemi egipskiej. Potem rzekł faraon do Józefa: Jam jest faraon, lecz bez twego zezwolenia nie wolno nikomu w całej ziemi egipskiej podnieść ręki ani nogi” – Genesis 41:42-44

Kiedy Józef został wywyższony, każde kolano się przed nim zgięło oraz dana mu była wszelka moc i chwała.

„Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią. I aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca” – List św. Pawła do Filipian 2:9-11

„A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi” – Ewangelia św. Mateusza 28:18

Wszelkie kolano zegnie się przed synem Józefa. Dana Mu jest wszelka moc na niebie i na ziemi.

Chleb życia

„A głód był na całej ziemi. Wtedy otworzył Józef wszystkie spichrze i sprzedawał Egipcjanom zboże, gdyż głód coraz bardziej dawał się we znaki w ziemi egipskiej. Ze wszystkich stron ziemi przychodzili ludzie do Egiptu, do Józefa, aby zakupić zboża, gdyż wielki głód był na całej ziemi” – Genesis 41:56-57

„Odpowiedział im Jezus: Ja jestem chlebem żywota; kto do mnie przychodzi, nigdy łaknąć nie będzie, a kto wierzy we mnie, nigdy pragnąć nie będzie” – Ewangelia św. Jana 6:35

„I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni” – Dzieje Apostolskie 4:12

Cały świat zwracał się do Józefa po chleb – nie było żadnego innego sposobu, żeby mógł być wybawiony. Obecnie nie ma żadnej innej drogi zbawienia jak tylko poprzez syna Józefa, Jezusa Mesjasza.

Nie potrzebował świadectwa o ludziach

„Usiedli naprzeciw niego, od najstarszego do najmłodszego według wieku, i ze zdziwieniem patrzyli jeden na drugiego” – Genesis 43:33

Dlaczego? Ponieważ Józef znał dawną, grzeszną historię swoich braci.

„Ale sam Jezus nie miał do nich zaufania, bo przejrzał wszystkich, i od nikogo nie potrzebował świadectwa o człowieku; sam bowiem wiedział, co było w człowieku” – Ewangelia św. Jana 2:24-25

Jezus Mesjasz jest jak Józef, znający dawną historię oraz grzechy Swoich braci.

Nierozpoznany za pierwszym razem

Tak jak czytamy w Księdze Genesis, bracia Józefa nie poznali go za pierwszym razem, lecz poznali go dopiero za drugim razem.

„Wtedy Józef nie mógł już opanować się dłużej wobec wszystkich, którzy stali wokół niego, i zawołał: Wyprowadźcie wszystkich ode mnie. I nie pozostał przy nim nikt, gdy Józef dał się poznać braciom swoim. Zapłakał tak głośno, że usłyszeli to Egipcjanie i usłyszał to dwór faraona. Potem rzekł Józef do braci swoich: Jam jest Józef! Czy żyje jeszcze ojciec mój? A bracia jego nie mogli mu odpowiedzieć, bo się go zlękli. Józef zaś rzekł do braci swoich: Zbliżcie się, proszę, do mnie! A gdy się zbliżyli, rzekł: Jam jest Józef, brat wasz, którego sprzedaliście do Egiptu” – Genesis 45:1-4

Bracia Józefa nie poznali go za pierwszym razem, lecz dopiero za drugim.

„Lecz na dom Dawida i na mieszkańców Jeruzalemu wyleję ducha łaski i błagania. Wtedy spojrzą na mnie, na tego, którego przebodli, i będą go opłakiwać, jak opłakuje się jedynaka, i będą gorzko biadać nad nim, jak gorzko biadają nad pierworodnym” – Księga Zachariasza 12:10

Bracia Mesjasza, syna Józefa, nie rozpoznali Go w czasie Jego pierwszego przyjścia, ale poznają Go w czasie Jego drugiego przyjścia i zobaczą, że Ten, którego zdradzili jest Tym, który może ich zbawić.

Ten, który został ukrzyżowany jest Odkupicielem, Królem. Syn Józefa jest również synem Dawida. Cierpiący Sługa jest również Zwycięskim Królem.

Gdy jego bracia pokutowali, on im przebaczył. Kiedy bracia Pana Jezusa czyli naród żydowski, będzie pokutował, On również im przebaczy.

Na początku Józef używał narodu egipskiego czyli pogan, żeby dać swoim braciom chleba, lecz nadszedł taki czas, kiedy to poganie zostali odesłani, a wtedy dał się poznać swoim żydowskim braciom.

Obecnie syn Józefa używa narody nie żydowskie (po hebrajsku gojim), chrześcijan, aby dawać pożywienie, Chleb Żywota Swoim braciom, lecz nadejdzie taki czas w okresie Wielkiego Prześladowania, kiedy to syn Józefa osobiście im się objawi.

Wszelka władza w ręce Króla

„I tak wykupił Józef wszystką ziemię uprawną dla faraona (…) Tak to cały kraj stał się własnością faraona” –

Genesis 47:20

Józef, po swoim wywyższeniu, oddał wszystko w ręce faraona.

„Potem nastanie koniec, gdy odda władzę królewską Bogu Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc” – 1 List św. Pawła do Koryntian 15:24

Józef oddał wszelką władzę i autorytet w ręce króla.

Mesjasz, syn Józefa, odda wszelką władzę i moc w ręce Króla.

Zbawiciel

„Oni odpowiedzieli: Utrzymałeś nas przy życiu, obyśmy tylko zyskali łaskę w oczach pana naszego, a będziemy niewolnikami faraona” – Genesis 47:25

Józef uznany został za wybawiciela narodu.

„Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi, nauczając nas, abyśmy wyrzekli się bezbożności i światowych pożądliwości i na tym doczesnym świecie wstrzemięźliwie, sprawiedliwie i pobożnie żyli, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa, który dał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, gorliwy w dobrych uczynkach” – List św. Pawła do Tytusa 2:11-14

Mesjasz, syn Józefa, Pan Jezus Chrystus, jest uznawany za Zbawiciela całej ludzkości.

Nierozpoznany

„Chociaż Józef poznał braci swoich, oni go jednak nie poznali” – Genesis 42:8

Kiedy Józef został odziany w egipskie szaty królewskie, wówczas stał się nie do poznania dla swoich hebrajskich braci.

Po pierwszym wieku, Pan Jezus ogłoszony został Królem pogan. Zapomniano bowiem, że przybył On jako Król Żydów, tak więc stał się całkowicie nierozpoznawalny dla Swoich hebrajskich braci.

Jeden Mesjasz, ale dwa przyjścia

„Nadał też faraon Józefowi imię: Safenat-Paneach” [zbawca świata] – Genesis 41:45

Józef otrzymał nowe imię, kiedy został wywyższony.

Nie Żydzi nazywają rabina Jeszuę ben Josefa, Jego nowym imieniem – Jezus – czyli grecką transkrypcją Jego hebrajskiego imienia. Jego oryginalne hebrajskie imię brzmi Jeszua.

Jest jeden Mesjasz, ale są dwa Jego przyjścia. Pan Jezus powróci jako syn Dawida. Ujrzy Go każde oko. Żydzi będą patrzeć na Niego, na Tego, którego przebodli i będą Go opłakiwać, jak się opłakuje jedynaka.

Ci, którzy patrzą na Pana Jezusa, Tego, którego przebodliśmy oraz opłakują tak, jak się opłakuje jedynaka, otrzymają takie same błogosławieństwo i obietnice, jakie dał Swojemu ludowi.

Mesjasz syn Józefa powróci jako Mesjasz syn Dawida. On też odbuduje królestwo Izraela. †††


October 12, 2026
Written by - Rubin Rothler LLB, LLM Examples abound in history of how the responses to innovations in technology that disrupted and transformed the nature of warfare have taken a delayed time to be adapted. Chain mail and armour had to be altered and bolstered to repel arrows from the English Longbow in Medieval Europe, but this didn't occur in time to the dismay of the French at Agincourt. It took the Spanish decades to redesign their cumbersome Galleons that lay prey to the swifter English ships. Napoleonic era field tactics were still being employed during the American Civil War, with mass charges mowed down by the Gatling barrel machine gun. Trench warfare was only later embraced during WWI. With the cheap manufacture of drones and the advances in AI a new chapter has opened in how war is waged in our own time. The conflicts in Ukraine and Iran have demonstrated how asymmetric warfare has become as much an economic calculation as a game of cat and mouse. Drones (and relatively cheaply manufactured ballistic missiles by Iran) are being shot down at great expense. AI which has been extensively deployed for target identification in Gaza is also proving to be a vital tool in hunting incoming drones. But as in the delayed development of military countermeasures historically, drones are ahead of AI in the battlefield. This is reflected in the enormity of Russian military casualties that have fallen victim to Ukrainian drones. AI is able to cut through the 'background noise' of distracting projectiles, birds and other debris to home in efforts to eliminate the actual drone target. The magic formula is speed and precision. Humans can detect and assess a threat, but AI can process radar, cameras and other sensors almost instantly, and with increasing accuracy predict where a drone intends to strike. When swamped with a wave drone attack, AI acts to identify and track the multiple threats. AI can also help decide how to respond. Depending on the system, the response could involve electronic warfare, an interceptor drone, a missile or a gun-based system. Ukraine has installed automated machine gun turrets instructed by AI to protect Kiev. In some cases, humans still make the final decision to engage, while AI handles the calculations and tracking required to make that decision quickly. More broadly, drone warfare is becoming a contest between autonomous systems. The challenge is no longer simply building a better missile or a better drone. It is building a system that can see the threat first, understand it quickly and respond before the drone reaches its target. In that sense, AI is becoming a critical part of air defence. The advantage may increasingly belong to whoever can make the fastest and most accurate decisions—not necessarily whoever manufactures the most expensive weapons. AI's pace of progress is exponential. It is beyond comprehension what capacity could be realized in even the next 2-3 years. The combination of drones, robotics and AI may render the traditional military hardware of tanks, frigates and fighter jets almost functionally obsolete. The development of AI's course of military application will be largely directed by the conflicts where it is deployed. In the pre-AI world of 1987, the black Friday market crash during the Reagan Administration saw a dangerous drop in the Dow, where computer analysis issued sell orders against a background of Reagan's massive budget deficits. Amidst Reagan's budget deficits this created an environment where social security was looted to fund defence spending. A supposed conservative President ran a fiscal policy with simultaneous increases in the Pentagon budget, coupled with tax cuts. The computer generated sell off was beyond the functional control of brokers and market makers, while the Soviets attempted to engineer market irregularities affecting the American economy which had further global ramifications due to massive American trade deficits with Japan under Reagan. The current Securities exchange environment is at best no less complex now. Given the spectre of what transpired in 1987 with computerised over control of stock exchange trading, and a shadow hanging over the bond market we are left to ponder could another such scenario be triggered in the age of AI? And even more illuminous prospect over shadows us now with the question can AI gain a decision-making operational capacity over command-and-control decisions. Certainly, for tactical weapons systems or even a doomsday scenario with Russia, China, India or Pakistan placing nuclear launch control in the hands of AI that could result in an exchange that either the US, Britain, France or Israel would be forced to react to. Without scaremongering it is necessary for strategic planners to prevent the nuclear powers that be from arriving at the precipice of such an abyss.
September 21, 2026
The interlinked nature of third-party involvement in the ongoing conflicts in Iran and Ukraine has increasingly come to the fore in recent weeks. It emerged that China has not only been providing Iran with radar systems, navigation tools, and electronic warfare technology, but also high-resolution satellite imagery and geospatial data to direct its rockets. The same great-power relationships that are shaping the Middle East are affecting the conduct and constraints of the war in Ukraine. It is apparent that a reciprocation in kind is dictating Russia's conduct towards the US in Iran. Intelligence and targeting support mirror similar U.S. assistance to Ukraine. But this picture becomes murkier when considering the backroom accommodations Trump is willing to give Putin. Recently, Trump pressured Zelensky to stop targeting Russian diesel infrastructure, saying the attacks were causing a shortage of the fuel that is "hurting the world." The U.S. national average price for diesel, which is used by trucks, trains, ships, and farm equipment, rose above six dollars a gallon for the first time last Thursday. Such interventions demonstrate how developments on the battlefield in Ukraine can no longer be considered independently of wider economic and geopolitical calculations. China has been using tankers that are already at sea, when that runs out the American blockade will create shortage problems for the Chinese economy, as China no longer gets Venezuelan oil and is reliant on Iran and international spot market prices. The war with Iran is now spreading to Yemen, with the Houthis attempting to replicate the Iranian chokehold model perfected in the Strait of Hormuz. The strategic importance of controlling or threatening critical maritime chokepoints is central to the wider contest. What happens in the Gulf can therefore have consequences for shipping, energy markets, and military calculations far beyond the immediate theatre. So far, the US has declined Saudi requests to slow the Houthi advance. Neither Turkey nor Egypt seems inclined to come to Saudi Arabia's aid. This is despite the signing of a very recent mutual defence pact between Saudi Arabia, Turkey, and Pakistan. More developments can happen in these conflicts on an average day than can be afforded mention, but they should be increasingly understood as interconnected parts of a wider geopolitical confrontation. Assistance in one theatre triggers reciprocal action in another. Consequently, these cease to be discrete, containable conflicts and are extending into prolonged multinational conflicts. There is a distinct possibility that these may become frozen conflicts over time. A more terrifying eventuality is something more akin to the Thirty Years' War, which was fought in the first half of the 17th century in Europe. It is important to remember that this calamity, which ravaged Europe, began as a localized rebellion that gradually drew in more and more powers. The initial religious nature of the fighting gave way to political struggles. The mechanism by which a localized conflict becomes a multinational struggle offers a historical warning worth considering. The danger today is that a collection of individually distinct conflicts could become sufficiently interconnected that containing any one of them becomes increasingly difficult. Iran, Ukraine, Russia, China, the United States, and the conflict involving the Houthis are already linked by military assistance, intelligence, energy, trade, and strategic competition. The question, therefore, is no longer simply how any one of these conflicts ends. It is whether they can remain separate conflicts at all.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore • September 12, 2026
Moriel & Jacob Prasch request prayer for our sister in Jesus - Wendy Blomkamp, widow of Brother Fred Blomkamp (now with The Lord), the founder of Moriel South Africa Branch (not to be confused with Moriel's Ebyown Aids Children's Mission in South Africa founded by David Royle). Wendy, (an equestrian rider of all things) is originally from West Yorkshire, England but has lived most of her life in South Africa and is currently in retirement in the USA. Unfortunately, Wendy is diagnosed with inoperable pre terminal cancer with cardio pullmonary complications. The Lord will either intervene supernaturally or call her home. We request prayer for Wendy and her beloved family and wisdom for her physicians. In Christ, All at Moriel
By David Passmore • September 7, 2026
The US midterm elections are around the corner and the results could have profound effects on US foreign policy concerning Israel. Much has been said about this vote being a referendum on Trump's unpopular war with Iran. But it can equally be said to be about Trump's other foreign policy engagements that are viewed rather more favourably like the overthrow of Maduro in Venezuela and his replacement with a pro-American regime. With Israel the picture is less clear. It used to be a given that Israel enjoyed bipartisan support on the Hill. You could count on the fingers of one hand the number of politicians opposed to supporting Israel - the occasional fringe Democrat representing a singular Michigan constituency with a high Arab origin demographic, or a rare odd ball Republican preaching strict isolationism. This dynamic has shifted quickly in the last decade. The Democrats have all but abandoned any inclination of a pro-Israel position. Even establishment figures like Chuck Schumer have been pressured to side with the Party's radical left wing. With 60-80% of Democrats now anti-Israel, Israel can no longer rely on Jewish Democrats to oppose anti-Zionism or antisemitism. The most outspoken Democratic member of the Senate advocating a pro-Israel position, Senator John Fetterman of Pennsylvania is being pressured to resign and leave the party even by Pennsylvania's Jewish Governor Shapiro and Soros sponsored Philadelphia Prosecutor Krasner. This is happening concurrently with mass endorsement from 170 leading Hollywood Jewish actors writing a letter of support for Mark Ruffallo - despite his antisemitic comments naming Jewish investors supporting a Hollywood studio mega merger as being associated with apartheid genocide. However most shocking, were the comments by Michigan Attorney General Dana Nessel who stood before an audience of Jewish Democrats last weekend telling them they may need to sacrifice the safety, and even the future, of their own people in exchange for saving the rest of humanity. Such rhetoric is contrary to basic human instincts of survival and self-preservation. If any other nation were suggested this course of action, I wonder what their response would be? On the Republican side the foreboding sense of an altering course towards Israel no longer seems so distant. The anti-Israel faction in the Republican party led by Tucker Carlson, Candace Owens and Nick Fuentes are now being supported by Vice President Vance. Jewish kingpins in the Trump Administration such as Witkoff and Kushner have been tied to business dealings in N.Y. with the Muslim Brotherhood controlled Qatari government through its business holdings. Should Republicans lose control of the Senate while Democrats take the House, Israel could find itself having to drastically re-access its relationship with Washington. We wouldn't see an immediate break in ties. American military, intelligence, technological and strategic cooperation with Israel is too integrated into the core of US institutions and corporations that would take a protracted period to dismantle. However, the power of Congress is in no way feeble. Congress controls funding, foreign-assistance legislation, sanctions, arms-related legislation and, perhaps most importantly, the political milieu in which an administration operates. A Democratic House combined with a Senate no longer controlled by Republicans could place enormous pressure on Trump to alter his attitude towards Israel. Practically this could entail demanding further accountability from Israel over military operations in Gaza, and the West Bank Settlers causing civilian casualties and property damage. Military aid could face more conditions or restrictions, but an immediate cutoff is unlikely. Israel has historically depended upon the presumption that regardless of who was President, there would be a robust enough bipartisan coalition in Congress to prevent a major deterioration in the relationship. Now the opposite appears true. Israel is taking the gamble of solely relying on a friendly President like Trump getting elected to maintain cordial relations. With the erosion of even much of Jewish American support for Israel and the hijacking of the Democratic party by a pro Islamist socialist left seen in Mamdani and others, Israel is forced to confront the inescapable reality that the last strong bastion of support for it is the Republican Party's evangelical base. But even younger voters in this key demographic are beginning to question support for Israel. The hostility displayed by the Haredim in Jerusalem and elsewhere against Christians including evangelicals, is to say the least counter-productive to the national interest. To attack the one friend Israel has left with a proven track record of loyalty and is vital to pro-Zionism internationally, is particularly detrimental to the national interest. It is Iran with its Mahdiist interpretations of jihad and sharia as a religious ideology that drives its hatred of Israel and the USA, and The West, to the detriment of the interests of the majority of the Iranian populace who want non hostile co-existence.  Such religious fanaticism and ideologically fuelled hatred ought not be given place in Israeli Judaism. It too, will generate adverse consequences for the majority of Israelis, including religious moderates, who desire an ongoing friendship with Evangelical Christians whose theology is not one of anti Semitism, but of proven Philo-Semitism and pro Zionism.
By David Passmore • August 21, 2026
Don't bite the hand that feeds you - Irish hypocrisy towards Israel Rubin Rothler LLB, LLM Amongst European nations, Ireland in recent years has gained the reputation as being the leading anti-Zionist country. The Irish Republic has never been favourably inclined to Israel. It only established an Embassy in Tel Aviv in 1996. In poll after poll the vast majority of the Irish public have indicated hostility towards Zionism and strong support for Palestinian Statehood. The curious aberration to this is that in British Ruled Northern Ireland support is demarcated along sectarian lines. Catholic Republican areas predictably tend to ardently support the Palestinian cause, while Protestant Unionist communities are overwhelmingly pro-Israel. Perhaps some credence can be given to sentiments of traditional Catholic antisemitism hardwired into the Irish psyche as contributing towards this disposition. It was certainly odd that the Irish government promptly sent a delegation to the Nazi German Ambassador in Dublin to convey condolences after news of Hitler's suicide broke at the end of WW2. But more concretely if you were to ask the average Irish protester on a pro-Palestine march the basis of their empathy for the Palestinian cause, they would point to the ostensible parallels between the Irish experience of fighting for independence from British colonial oppression to the plight of Palestinians living under Israeli occupation. Further remonstrations on a diplomatic level concern the actions of the IDF interreacting with Irish Peace Keepers in Southern Lebanon that have caused the deaths of several Irish Peace Keepers over the decades in friendly fire incidents. Ireland has contributed the most peace keepers to this mission per capita and the government has condemned Israel for these deaths that they view as avoidable. This animosity towards Israel is unbalanced. There are reasons to consider that Ireland and Israel have a shared experience of national liberation. Both countries fought the British in the pursuit of independence. Both countries made great efforts to resurrect their ancient languages for modern wide scale use. Both the Irish and Jews form major diaspora communities in New York. Despite all this Ireland ranks as Israel's second largest export market after the US. The preponderance of Israeli exports to Ireland comprises electronic integrated circuits, micro-assemblies, and tech manufacturing components. American multinational colossal tech corporations like Intel are substantially engrossed in this trade through the chain of supply. Ireland and Israel are hubs for design and manufacture of high-tech hardware components for US corporations. So, due to the nature of the most prosperous and competitive sectors of their respective economies, Israel and Ireland are inextricably bound in bilateral trade ties. Resolutions from the Irish government to impose sanctions on West Bank originating produce is merely perfunctory rhetoric. Such actions amount to a drop in the bucket in terms of impact to overall trade. The stark reliance of Ireland on advanced Israeli aviation equipment recently caused a spectacle when Ireland's new government jet struggled to land in heavy fog due to it being ordered without an advanced Israeli made navigation system. This was directly due to a short-sighted government decision not to buy Israeli military technology. There is a marked disparity between the official position of the Irish government designed for domestic public consumption and the economic policies that it actually pursues towards Israel. The government is acutely aware that the US is massively invested in the Irish economy and they don't want to do anything to jeopardise this. Washington demands that their enterprises in Dublin are intertwined with operations in Israel. The Irish government dare not even prevent US military supply flights refuelling at Shannon Airport on their way to Tel Aviv. The Irish government knows that times change and now the gripping social issue is the anti-immigrant/anti-Islam popular street protests. Soon the anti-Israel protests could become a mere side show only really promoted by Sinn Fein given the pressing ramifications of mass migration. So, in the meantime certain politicians will rile against the occupation, purported genocide and pass paltry sanctions against insignificant produce from the West Bank. All the while making hand over fist in money with the Israelis where it really matters in tech.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore • July 31, 2026
The Tide Has Changed Rubin Rothler LLB, LLM The America that Netanyahu touched down on is a changed America. The death of Lindsey Graham represents a changing of the guard. Graham was a staunch Israeli ally who will most probably become an increasingly rare breed in Washington. Sixty percent of Americans now hold a unfavourable view of Israel which politicians are finding difficult to ignore. It was once unthinkable to believe that New York City with such a strong Jewish electoral base and influence on all sectors of economic and cultural life would have a mayor that is so hostile to Israel to such an extent that he is calling for the arrest of its Prime Minister. From all accounts Netanyahu was cordially welcomed at the White House. The official press release stated that the talks were constructive. What is more telling is what was left unsaid particularly concerning the proposed sale of F35's to Israel's new regional adversary -Turkey. Trump is keen to find a swift resolution to the Iran War, while Netanyahu is opposed to a premature departure. When the US and Israel initiated their attacks on Iran over five months ago, Trump and Netanyahu appeared united in the War's goals and purpose. But as the protracted conflict has staggered to topple the Iranian regime fractures have emerged. Much has been said about the imminent political realities both leaders face. The Republicans could take a big hit in the November midterm elections should the war continue and global energy markets be negatively impacted. Netanyahu is anxious to demonstrate a big win to the Israeli public with the upcoming October election. In Israel, the Iran War is not viewed in isolation, but rather as an extension of the response to the colossal disaster of the October 7th massacre. Netanyahu must rehabilitate his reputation as a competent steward of national security having had the greatest loss of civilian life in an attack happening under his watch. Aside from the Iran issue, Trump is being pressured by Erdogan to insist upon Israeli withdrawal from Syrian territory pre-emptively seized by Israel following the toppling of Assad. Trump has also indicated disapproval of the extent of continuing Israeli measures against Hezbollah in southern Lebanon, questioning the proportionality employed. Netanyahu is not in an envious position. Throughout his tenure and political career, he lauded his ability to engage successfully with the American public by zealously advocating Israel's position. Yet under his government Israel's reputation has plummeted in the US. Trump may be the last US President to extend such overwhelming bilateral support to Israel. The days of politicians like Lindsey Graham are fast ending. While John Fetteman and Marco Rubio appear to be remaining more solid, even some of the most warmly inclined leading Republican and Democrat voices like Donald Trump and Rahm Emanuel have nuanced their support for Israel. The tide has shifted and will at best level off if not continuing to shift further.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore • July 24, 2026
The Saudi Nuclear Deal: An attempt to alter the Regional Balance of Power Rubin Rothler LLB, LLM The initiative to develop a civilian nuclear program in Saudi Arabia with US assistance isn't new. There were concrete plans discussed towards these ends during the first Trump Administration. The recent announcement to actualize this deal follows the geo-political regional tumult in the wake of the Iran War. Several dimensions of motivation underlie the US decision. An overarching US strategic agenda is to keep the Saudis firmly in the American sphere of influence. Washington knows all too well that the Chinese and Russians are eager to offer their nuclear technical assistance to the Saudis in order to draw them closer to their camp. On a personal note, the nuclear agreement is a significant achievement for Bin Salaman. The Saudis have long had designs to diversify their energy supplies. Having a civilian nuclear program also adds prestige to Saudi Arabia as an emerging market economy. For the US, a monopoly on contracting companies for the requisite construction offers lucrative economic opportunities. Although the Civilian Nuclear deal does not allow the enrichment of Uranium, the Saudis will be in a position to do so if Washington gives the green light. This will act as a counterbalanced threat hanging over the Iranians. After the recent flare up of renewed fighting with Iran due to their lack of adherence to the moratorium of understanding, something had to budge in Trump's estimation. A reconfiguration of the power balance in the Gulf by introducing the potential of Saudi Arabia to be able to acquire nuclear weapons shifts the dynamic and places further pressure on Iran to strictly abstain from nuclear proliferation. Despite Israeli concerns about the agreement, Trump sought to assuage their alarm by making it contingent upon Saudi Arabia normalizing relations with them. Given the inherently unstable nature of an autocratic Saudi regime Israel views a diplomatic relationship with the Saudis as being on precarious footing in the long term. Israel is already forced to contend with the implications of one nuclear armed Muslim state - Pakistan and it will further weaken its own deterrent capability if another similarly capable hostile neighbour were to emerge in the future. The roles of Turkey and Qatar in all this foray are a wild card. Officially Turkey is served under the NATO nuclear umbrella for defence that is subject to US control. However, its civilian nuclear program remains in its infancy. Now with the Saudi deal, Erdogan may be inclined to exert pressure on the US to help accelerate his own nuclear program. Just as Erdogan's efforts to acquire F35 fighter jets from the US greatly disturbed Israeli military planners, a heightened Turkish nuclear ability will intensify this fear. Qatar views itself as pursuing its own independent foreign policy that has managed to remain rather neutral during the current war, thereby escaping the ire of Iran's strikes on US regional assets. Overall, the Qatari government has grown closer to the Turkish vision for the region and so likely isn't particularly amiable to the Saudi agreement. Ultimately the Saudi deal is a gamble. Many will see it as throwing more fuel on the fire which will further imperil the tinder box region and heighten tensions. But Trump finds himself at a continuing impasse with a stubborn regime in Tehran that is leveraging their geographic hold on the straits of Hormuz to inflict damage on the global energy markets. Iranian strikes upon US Arab regional allies have underscored the de facto alliance between Israel and the Arabs against Iran and its Shia proxies. The US hopes to use the Saudi nuclear deal as a means of making this alliance official by having Saudi Arabia joining the Abraham Accords as a pre-condition.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore • July 14, 2026
Circling the wagons Ruben Rothler LLB, LLM Israel is a society riddled with tension and division. It is sociologically, if not politically miraculous that a country drawing Jews from all over the world is able to exist at all. The army affords a degree of integration as a melting pot. But this is only a marginal source of national unity in the overall scheme of things. More so are the myriads of external threats that face this small country. In the former generation the Ashkenazi (Jews of European descent) - Sephardic (Jews of Oriental descent) divide was far more pronounced. The dominant Ashkenazi establishment held the reins of political and economic power which was resented by the Sephardim. However, due to a combination of inter-marriage and political accommodation much of the chasm that separated these distinct groups was forged. Menachem Begin (an Ashkenazi politician) in 1970 successfully ran on the Likud Party ticket with a campaign that brought Sephardic Jews under his conservative political umbrella. Later the immigration of Russian Jews following the end of Communism would add a whole new dimension to the Israeli demographic milieu. The younger generation of these immigrants tended to adapt well to Israeli society and contributed much to the economy. The wider division in Israeli society that crosses ethnic lines concerns that between religious and secular Jews. This can be further bifurcated to the clash between the secular and specifically ultra-orthodox Jews (Haredim) as distinguished from the national religious Jews (Dati Leumi). The Secular and the Religious generally part on what they envisage a Jewish State to entail. Religious Jews desire the State to strictly adhere to the stipulations of Jewish Law (Halacha), while at present Halakhic influence is largely limited to certain areas of Family Law concerning Jewish citizens. Wider considerations of promoting a socially conservative political agenda would also be forefront amongst the religious mindset broadly. Secular Jews view the imposition of such proposed measures as a serious infringement of their civil rights. With regard to the Haredim, the bone of contention looms larger, in that this group is fundamentally opposed to participating in society at large. This is acutely manifested in diminished contribution to the work force and a refusal to be conscripted into the army. The 2023 judicial reform protests posed a significant threat to social civil order. The nation appeared to be bitterly divided into two opposing camps. This split reflected broader divisions concerning visions of how the country should be governed. The judicial reforms would have weakened the Supreme Court's ability to render the Executive branch accountable. However, the Supreme Court was also accused of using its considerable powers to promote a socially liberal agenda. Left wing secular Israelis tended to oppose the proposed reforms while those on the right (which included the majority of Religious Jews) supported the reforms. Every weekend droves of protesters were brought onto the streets causing major disturbances to traffic. The polarising nature of this impasse threatened the future of Israeli democracy. It was the October 7th attack that brought a swift end to this public debate and civil strife. The nation instinctually united in response to this common existential threat. The judicial reforms were shelved for a future point when the urgent security threats subsided. However, as the war dragged on the enduring issue of Haredi refusal to conscript into the army became more pronounced. Mounting casualties combined with ever increasing manpower demands to field troops on the multiple theatres of action on which the IDF is engaged has depleted the ranks, and the army is now in much need of fresh conscripts. Haredi belligerent refusal to participate in the pressing national defence has escalated from being a political debate to a matter of very practical vital importance. Overall we can observe that the challenges to national unity in successive generations since the establishment of Israel has recurrently been ameliorated by the common necessity of defence towards outside threats. Most recently we can see this happening with regard to the global anti Semitism and anti-Zionism that has been raging since the October 7th atrocities. These hostile attitudes have paradoxically acted as a force which promotes nationalism and a sense of national cohesion in Israel that otherwise might not functionally exist.  (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).
By David Passmore • July 8, 2026
A Divided Nation Rubin Rothler LLB, LLM The Haredi community has had a complicated, paradoxical relationship with the State since its founding. Rooted in a Talmudic precept that the Jews are forbidden to resettle the land of Israel en masse by force before the coming of the Messiah, the secular democratic State of Israel presents itself as blasphemous by its mere existence. Yet due to practical considerations such as the need to obtain funding for its religious academies the Haredi leadership reached a settlement with the State's founders that exempted Haredi men from being conscripted for military service. This was at a time when the Haredi population in Israel was relatively small. Over the past decades this demographic ballooned until the point that soon the majority of Jewish children in Israel will be born into Haredi families. Such a situation is clearly unsustainable. Recently the Knesset's (Parliament's) Haredi parties have pressured their coalition partners in government to codify Torah Study as part of the Country's Basic Laws. This was purposefully done to elevate the status of their institutions to be on parity with service in the IDF. Israel is yet to promulgate a written Constitution, so legislation classed as a Basic Law holds Constitutional status for all intents and purposes. These moves by the religious parties represent a back door power grab to enshrine in law very significant hurdles to prevent the enlistment of Haredi men. The burden of Israel's defence is comparatively massive for a country its size and it is vastly disproportionately shouldered by the secular population. Until now there have been political initiatives to conscript the Haredim. But given the huge manpower shortages emerging in the wake of near continual conflict on multiple fronts since the events of October 7th this matter has become urgent and not merely a theoretical discussion of what is fair and equitable. It is important to draw a distinction between the Haredim and national religious Jews (Dati Leumi). The Haredim adhere to a lifestyle entirely committed to observance of Jewish Law and Talmudic study. This is embraced to the exclusion of gainful employment and participation in wider society. They are either outrightly opposed to Zionism or consider themselves non-Zionist. Conversely, followers of the national religious movement in Israel although being observant of Jewish law and learning would alongside this pursue secular professions. Furthermore, they are ardently Zionist and disproportionately serve in IDF combat units. This is often done within the framework of a program called Hesder Yeshiva that combines religious learning with military service. Efforts to cater a similar model for accommodating Haredi participation in the IDF have so far failed to make substantial gains. Such measures designed to override Haredi objections to service based upon modesty concerns by strict segregation of the sexes in these specially formed units have failed to appease the Haredi leadership. For them, any form of military service is considered a dereliction of their duty to fully devote themselves to a Torah lifestyle. They argue that their Talmudic learning and prayers are in itself a form of national service and act to protect the Jewish people spiritually from enemy attack. It is as if two parallel societies exist within Israel. And the trajectory of separation between the two is only growing. The Haredim are cloistered away in their Yeshivas, immersed in lives devoted to adhering to the stipulations of Jewish law. While the particulars of actually running the State is left to the Secular. The Haredim desire all the benefits of subsidizing their lifestyle without contributing to society. What we really have going on here at source is two profoundly different and opposing ideological visions of what is important in life and what is the purpose of a Jewish State. At the State's founding these divergent perspectives were more manageable. Ben Gurion only had to contend with one religious party –the National Religious Party. Later in 1970 Begin aligned with the NRP to form a coalition government that also brought Sephardic Jews under the Likud umbrella which had the effect of bringing unity to the country by bridging the Ashkenazi-Sephardi divide. However, over time Israeli politics has seen a proliferation of religious parties, gaining further leverage as king brokers in forming governments due to the proportionate representation voting system which secular Israelis not uncommonly view as political blackmail. (Author is an Israeli American lawyer academically qualified in British and in U.S.A. law, and a graduate of the School of Oriental & African Studies, London. He is a Jewish believer in Jesus and is currently based in Israel).